Mainstreamowe TOP 5 - Ulubione polonizacje gier wideo - Rasgul - 12 lutego 2014

Mainstreamowe TOP 5 - Ulubione polonizacje gier wideo

Polskie lokalizacje gier wideo to temat ciekawy i zarazem przywołujący mnóstwo kontrowersji. Często znacznie odstają one od swoich angielskich oryginałów, przez co spora część graczy sięga raczej po wersje kinowe. Ojczysty dubbing zwykle „wyróżnia się” słabą grą aktorską, czyli mówiąc prościej, drętwo wypowiadanymi dialogami. Takimi bez emocji, wiejącymi zwykłym czytaniem, aniżeli wczuwaniem się w postać. Są oczywiście niechlubne wyjątki, ale nie o tym będzie mowa. Nieraz zdarza nam się, że niektóre lokalizacje, pomimo jakiejś niezbyt wygórowanej jakości, zapadają nam w pamięć. Nie wyobrażamy sobie bez nich grania w dany tytuł. Znalazłem pięć takich gier, których polskie teksty wspominam niezwykle ciepło do dziś. Pałętają mi się gdzieś w głowie i myśl o nich powoduje mi banana na twarzy, po prostu. Zamierzam je Wam przedstawić. Moje ulubione, pełne polonizacje.

Mój mistrz polskiego dubbingu - Franek Kimono z gnatem

Chciałbym jeszcze na samym wstępie wspomnieć, że nie będę na nie patrzył pod względem jakości wykonania, tylko tego jak dobrze zapadły mi w pamięci. Mógłbym wymienić w nich kilka wad czy słabszych ról, ale moje ogólne wspomnienia z obcowania z nimi nadal pozostaną pozytywne. To jest moje główne kryterium w tej TOPce.

5. Sam & Max: Sezon 1

playpc.pl

Wojciech Mann (Sam) i Jarosław Boberek (Max). Czego chcieć więcej? Obaj idealnie pasują do swoich ról, choć Boberek pokazał większą klasę przy dubbingowaniu szalonego królika. Za to Mann bardziej zgrywa się ze stonowanym, wysokim, dobrze zbudowanym psem. Nie wyobrażam sobie samej gry bez polskich dialogów, dlatego nie grałem ani w drugi, ani w trzeci sezon przygód tej szalonej pary detektywów. I tu nie chodzi o moje umiejętności posługiwania się angielszczyzną. Po prostu wykonanie całej polonizacji jest tak dobre.

4. Baldur’s Gate

cdaction.pl

Baldur miał naprawdę porządnie zrobioną lokalizację. Lata minęły, a ona nadal prezentuje świetny poziom na tle tych współczesnych baboli. Dialogi były wymawiane z uczuciem, zaangażowaniem, a okrzyki w trakcie walki brzmiały wiarygodnie. Wydawało się, że każda nawet najmniejsza potyczka, była czymś ważnym dla bohaterów, a nie zwykłą popierdółką. Darli się tak dobrze, że nieraz przechodziły mi ciarki po plecach. I to lubię. Jednak to wszystko staje w cieniu narratora, czyli Piotra Fronczewskiego. Cholera, do jakości roli pana Piotra brakuje mi superlatywów. Bije od niego profesjonalnością, a jego głos jest najzwyczajniej w świecie epicki. Idealnie pasujący do archetypu narratora. Chociaż samą grę pamiętam już jak przez mgłę, to teksty Fronczewskiego wyryły mi się w pamięci. Pamiętajcie dzieci, przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę.

3. Rayman 3: Hoodlum Havoc

pl.rayman.wikia.com

Trzecie miejsce dla trzeciej odsłony jednej z najlepszych serii platformówek. Hoodlum Havoc był mniej poważniejszy od swojej numerycznej poprzedniczki i miał bardziej kolorową, bajkową stylistykę. A kto jak kto, ale Polacy swój głos pod kreskówki podkładają rewelacyjnie. Tutaj zatem żadnego wyjątku nie ma. Sama lokalizacja różni się znacząco od oryginału, głównie w większości żartów, które nie były 1 do 1 przeniesione na nasz język, a zwykle wymyślone od nowa. W dodatku bardziej bawią. Nawet starsze osoby. Polska wersja językowa lepiej oddaje głupkowaty i humorystyczny klimat samej gry. Przyłożono do niej sporo pracy, przez co zyskuje u mnie na szacunku. W dodatku warto wspomnieć o Tomaszu Steciuku, który idealnie oddaje postać Murfiego i z każdym razem, gdy pomyślę o tymże nazwisku, zaraz przypomina mi się latająca żaba z uśmiechem szerszym niż głowa. A to o czymś świadczy.

2. Wiedźmin

warsaw.en.cx

Do tej pory nie zdążyłem nadrobić drugiej części Wiedźmina, ale pierwsza pod względem dubbingu to majstersztyk. W końcu ciężko byłoby wybaczyć polskiej grze słabej lokalizacji. Idealnie oddaje ona ciężki klimat uniwersum Wiedźmina, a aktorzy spisali się na medal. Różne pogawędki między postaciami nie wydają się być zbyt sztywne i zwroty w nich występujące, perfekcyjnie oddają „podwórkową łacinę”. Kiedy obijałem się o teksty jakichś NPCów, to miałem wrażenie jakbym wyszedł na podwórko, albo przez przypadek podsłuchał kogoś idąc po chodniku w mieście. Wszystko jest naturalne i tak bardzo… słowiańskie, czym zresztą charakteryzują się opowieści Sapkowskiego. Jednak jest jednak jedna rzecz, zapadająca graczowi w pamięć na długo po ukończeniu fabuły. Nie, nie są to kłujące w oczy piersi Triss, sprawiające wrażenie jakby miały wystrzelić z ciuchów. To postać Talara, która została napisana po mistrzowsku. Uwierzcie mi, nikt tak nie klnie jak Polacy, dlatego jego angielska wersja brzmi troszkę niewinnie. Ten NPC stawia różne kurwy jako przecinek w zdaniach, co przypomina nam naszą „łacinę podwórkową”. Do dziś w głowie krąży mi jedno pytanie, zadane przez niego: „No to jak kurwa będzie, robimy interes?”.

1. WarCraft III

miniih.com

Tutaj w zasadzie mogłaby się znaleźć jakakolwiek polonizacja gry Blizzarda, ale do tej z WarCrafta Trzeciego mam największy sentyment. Jest po prostu mistrzowska i inni dystrybutorzy powinni się od niej uczyć. Ucho cieszą normalne teksty bohaterów, dialogi w cut-scenkach czy choćby dobór aktorów (Jacek Kopczyński w roli Arthasa to miód dla uszu). Ale najmilej zapamiętałem wypowiedzi jednostek, kiedy naciska się na nie o kilka razy za dużo. Słucham ich nieraz do dzisiaj i przypominają mi one czasy jak świetnie bawiłem się przy tej grze będąc młodszym, a przede wszystkim jak padałem ze śmiechu od zwrotów jednostek. WarCraft III to także dla mnie najlepszy RTS i produkcja, do której kocham wracać raz na jakiś czas, stąd tak wielki sentyment. Zasłużone pierwsze miejsce. Według mnie polonizacja idealna.

A jakie są Wasze ulubione pełne polonizacje? Takie, które wspominacie najlepiej? Dajcie znać w komentarzach! Może jest coś o czymś poczciwy Rasgul zapomniał.


Zachęcam do odwiedzania mojego fanpage na facebooku oraz ćwierkacza. Znajdziecie tam sporo różnych przemyśleń, głupot i dowiecie się co słychać u Rasgula. Pozdrawiam!

Rasgul
12 lutego 2014 - 13:56

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.02.2014 21:46
maciek16180
odpowiedz
maciek16180
54
Konsul

Wydaje mi się, że nie grałeś w Tormenta :) Chociaż kto wie, może jakimś cudem nie zrobił na Tobie wrażenia :)

11.02.2014 22:05
Rasgul
odpowiedz
Rasgul
40
Pretorianin

@maciek16180
Niestety nie grałem. ;) Rozumiem, że mam dużo do nadrobienia. Zapiszę do listy backlogu.

11.02.2014 22:55
Darth Mario
odpowiedz
Darth Mario
54
Pretorianin

Robin Hood: Legenda Sherwood miał również naprawdę sympatyczną polonizację - aktorzy pasowali do ról, a kwestie były odgrywane z życiem i polotem. Były momentami nieco przejaskrawione, ale w niczym to nie przeszkadzało - przez to lepiej zapadały w pamięć. Dialogi i wypowiedzi bohaterów z tej gry zapadają w pamięć równie mocno, jak teksty z Baldura czy Icewind Dale.

11.02.2014 23:23
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Akurat Warcraftowi III do wzorowej lokalizacji wiele brakuje. Wystarczy obejrzeć dowolny filmik w wersji polskiej i angielskiej, żeby usłyszeć, jak spłycono i pocięto dialogi bohaterów. Chociażby zakończenie kampanii Orków (walka Thralla i Groma z Mammorothem) wygląda, jakby komuś bardzo się spieszyło i przypadkiem pominął kilka kluczowych słów, zmieniając wymowę całych wypowiedzi. Sposób, w jaki wymawiane są poszczególne kwestie, również pozostawia wiele do życzenia.

11.02.2014 23:33
j.a.c.k
odpowiedz
j.a.c.k
56
u wot m8

Bad Company 2

11.02.2014 23:52
Rasgul
odpowiedz
Rasgul
40
Pretorianin

@Mephistopheles
Jak dla mnie jest to lokalizacja wzorowa. Pisałem we wstępie, że znam mniej więcej znam wady, wpadki i złe uroki wszystkich polonizacji. Ale to właśnie sentyment, nostalgia, a także to jak dobrze się przy nich bawiłem, sprawiają, że trafiły na listę tam, a nie gdzie indziej. Każdy ma inny wzór, każdy ma inną definicję ideału, dlatego oba słowa są strasznie subiektywne. A jako, że jesteśmy na blogu to subiektywność jest tutaj porządkiem dziennym.
Ale fajnie, że wytknąłeś te babole, które nie każdy mógł zauważyć podczas grania. Szacunek za to dla Ciebie bracie. :) Masz ode mnie piwo, albo Tymbarka jeśli nie lubisz alkoholi. ^^

12.02.2014 01:03
KiCkEr0
odpowiedz
KiCkEr0
20
Legionista

Praca, praca....

12.02.2014 15:28
yomitsukuni
odpowiedz
yomitsukuni
106
Konsul

Ojczysty dubbing zwykle „wyróżnia się” słabą grą aktorską, czyli mówiąc prościej, drętwo wypowiadanymi dialogami. Takimi bez emocji, wiejącymi zwykłym czytaniem, aniżeli wczuwaniem się w postać. Są oczywiście niechlubne wyjątki, ale nie o tym będzie mowa.

To recenzent najwidoczniej albo nie gra po polsku, albo miał styczność z niewielką ilością gier z polskim dubbingiem, bo te „niechlubne wyjątki” to właśnie gry, w których polski dubbing jest spaprany po całości. Ale co do najlepszych pełnych polskich wersji, to ja zawsze miło będę wspominał Ghost Master i Still Life – świetne tłumaczenie, dialogi, perfekcyjnie dobrane głosy, świetnie zagrane postaci. Po prostu nie ma się w tych lokalizacjach do czego przyczepić, a polska wersja bije na głowę wszystkie inne razem wzięte. Brawa należą się też za Battlefield: Bad Company 2 i taką małą lokalizację Zeus: Pan Olimpu. A z rzeczy, które ogólnie są dobre (pod względem tłumaczeniowym bez zarzutu, ale miały swoje wady jeśli idzie o dobór głosów, zagranie części postaci czy jakieś problemy techniczne), to można by jeszcze wymienić Mass Effect (tłumaczenie świetne, ale Shepardy zmaszczone), Dragon Age: Początek (znów, świetne tłumaczenie, ale Leliana zarżnięta po całości) i Prince of Persia z 2008 (tutaj znów świetne tłumaczenie, świetnie dobrane głosy, ale zdarzają się kwestie zagrane w niewłaściwej intonacji, a poza tym ktoś coś skaszanił przy implementowaniu polskiego dubbingu do gry, więc często urywa końcówki zdań, a poziom głośności dialogów lubi sobie skakać).

12.02.2014 15:32
Rewo
odpowiedz
Rewo
98
Generał

Więcej pracy? ;) mimo dużej sympatii nie mogę się zgodzić z W3 na pierwszym miejscu, dialog Kopczyńskiego z Kopczyńskim to nie jest coś, na czym powinno się wzrorować.

12.02.2014 16:18
Dead Men
odpowiedz
Dead Men
123
Generał

1 The Last of Us pomimo wpadek - http://dubscore.pl/features/thelastofus/
2 Planescape Torment - http://dubscore.pl/games/70-planescape-torment
3 ORIGINAL WAR - http://dubscore.pl/games/286-original-war
4 Cała seria GOTHIC
5 Seria Uncharted

12.02.2014 17:37
odpowiedz
Sledziks
17
Legionista

Gothici świetnie wypadły. Też fajnie się grało w pierwszą wersję Airline Tycoon z Arturem Barcisiem w jednej z głównych ról. Nie można zapomnieć o genialnym dubbingu oraz tłumaczeniu siódmych przygód Larry'ego Laffera. Jerzy Stuhr i Jacek Czyż wypadli o wiele lepiej niż oryginalni aktorzy. :)

12.02.2014 18:20
odpowiedz
zanonimizowany674990
53
Pretorianin

Dla mnie obok Fronczewskiego równie dobrze spisywał się Henryk Talar. Zawsze lubiłem słuchać w grach obu panów.

12.02.2014 18:45
👍
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Wg mnie zdecydowanie seria Gothic (w szczególności dwie pierwsze części) wygrywa jeśli chodzi o polski dubbing w grach. To właśnie on między innymi wpływa na klimat tych gier. Aktorzy spisali się bardzo dobrze i próżno szukać jakiejś słabo zagranej postaci. Takich głosów jak Marka Obertyna, Andrzeja Tomeckiego, Adama Baumana, Tomasza Marzeckiego czy Jacka Mikołajczaka się nie zapomina. Może obsada była niewielka a głosy się powtarzały, to jednak będąc pochłoniętym grą nie zwracało się na to zbytniej uwagi. Przy okazji wspomnę także o Risen 2. Coś w grach PB jest takiego, że polski dubbing sprawdza się bardzo dobrze. Ciekawe czy tak będzie w kolejnych grach.
W serii Wiedźmin też polski dubbing jest świetny, tyle, że te gry mają przewagę nad innymi, ponieważ twórcy osobiście kontrolują przebieg nagrań polskiego dubbingu.
Podobał mi się także dubbing w obu Mass Effectach. Jakiś genialny nie był, ale po prostu dobry. Kiedyś próbowałem zagrać z angielskimi głosami. Zamiar ten zmieniłem po godzinie gry. To już nie było to samo. Dlatego odkładam zagranie w "trójkę", gdzie angielski dubbing będzie koniecznością.
W Uncharted 2 za dużo jest tych "choler", słyszymy je niemal non stop. O klasę lepiej wypadł dubbing do The Last of Us.
Mógłbym tutaj jeszcze wspomnieć sporo gier, gdzie polski dubbing został wykonany na tyle dobrze, że można bez jakichś grymasów miło spędzić czas. A PL dubbing naprawdę słabo wykonany zdarza się rzadko i to najczęściej w budżetówkach, dlatego nie rozumiem tych narzekań większości, kiedy tylko pojawia się news, że jakaś gra otrzyma dubbing.
Nie jestem zwolennikiem dubbingowania wszystkiego, bo w takich grach jak: GTA, CoD, L.A. Noire, Mafia, Batman, dubbing byłby chybiony, ale w większości erpegów czy przygodówek wypada co najmniej przyzwoicie.

12.02.2014 19:53
xsas
odpowiedz
xsas
142
SG-1

Z dobrych spolszczeń/dubbingów, to w mojej ocenie:

- Pierwszy Stalker (lektor)
- Larry 7, najlepszy dubbing ever! Jerzy Stuhr wypadł genialnie.
- Mass Effect (1,2), tylko w "dwójce" głos Sheparda w postaci Nowickiego mi nie przypadł. Dorociński w ME1 był lepszy.
- Dragon Age: Początek, przyjemnie się grało i nie odczuwałem aby mi uszy więdły :P

12.02.2014 21:27
JaspeR90k
👍
odpowiedz
JaspeR90k
58
ONE MAN ARMY

1. Tomb Raider (ze specjalnym wyróżnieniem dla pani Karoliny Gorczycy w roli Lary Croft)
2. Mass Effect (Marcin Dorociński jako Komandor Shepard wypadł bardzo dobrze podobnie jak Piotr Bąk w roli Urdnota Wrexa i cała reszta aktorów podkładających głosy, szkoda że dubbing w drugiej część był tak spektakularnie katastrofalny w porównaniu do części pierwszej)
3. Dragon Age Origins (ze specjalnym wyróżnieniem dla Jacka Kopczyńskiego w roli Alistra, Piotra Fronczewskiego w roli Stena i Jana Kulczyckiego w roli Duncana)
4. The Elder Scrolls V: Skyrim (nadzwyczaj przyjemnie grało mi się z polskim dubbingiem)
5. Całą seria S.T.A.L.K.E.R (Mirosław Utta znakomicie sprawdził się w roli lektora, dzięki czemu gra zupełnie nic nie straciła ze swojego wyjątkowego klimatu).

Szkoda że tak mało jest gier z dobrymi pełnymi polskimi lokalizacjami.

12.02.2014 22:21
👍
odpowiedz
maciek_ssi
132
false nine
13.02.2014 00:16
Cziczaki
odpowiedz
Cziczaki
135
Renifer

Co z wami nie tak? Nikt nie grał w Szymka Czarodzieja 3D? Dubbing wymiata te wszystkie gry w TOP 5. :D

13.02.2014 03:22
odpowiedz
zanonimizowany971161
19
Konsul

Nie miałem okazji grać w żadną z gier z powyższej listy, poza Wiedźminem. Według mnie dubbing w tej grze wypadł naprawdę świetnie i klimatycznie. Mimo sztuczności postaci, ich głosy idealnie oddawały emocje. W sumie to mój ulubiony dubbing wśród gier, ale niewiele ich słyszałem... Przeważnie jestem do nich sceptycznie nastawiony i od razu wybieram oryginalne głosy i napisy PL, albo brak napisów. Mało jest naprawdę dobrych aktorów, zatrudnianych do czytania gier, a jeśli już się znajdzie Jarosław Boberek (po raz N-ty), to jest on jedynym naprawdę dobrym głosem, a reszta dość sztuczna. Jacek Kopczyński też brzmi świetnie w większości tytułów, chociaż Assassin's Creed wyszedł drętwo ;/

Teraz jeszcze czekać na TOP5 Najgorszych Polonizacji. Na pewno trafiłby tam ostatni Hitman :P

13.02.2014 07:04
odpowiedz
ww1990ww
73
Konsul

Zdecydowanie Bards Tale, gra sama w sobie jest średnia lecz dubbing pierwsza klasa i te piosenki.

13.02.2014 20:02
odpowiedz
mikecortez
91
Senator

Polskie dubbingi omijam szerokim lukiem, a te naprawde dobre jestem w stanie zliczyc na palcach jednej reki...
Ojczysty dubbing zwykle „wyróżnia się” słabą grą aktorską, czyli mówiąc prościej, drętwo wypowiadanymi dialogami.
Hmm, ja mam wrazenie, ze ludzie dubbingujacy chca az za bardzo, przez co brzmi to malo wiarygodnie, sztucznie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze