The Walking Dead - Czwarty sezon dobiegł końca. - Joorg - 31 marca 2014

The Walking Dead - Czwarty sezon dobiegł końca.

"The Walking Dead" to chyba najbardziej nierówny pod względem jakości serial. Często nudzi lub irytuje, ale twórcy od czasu do czasu są w stanie sprawić, że spadniemy z krzesła. Pierwsza połowa czwartego sezonu jak i poprzednie serie ciągle trzymają się tego schematu. Jak było z ostatnimi odcinkami najnowszej serii? Spojlery.

Byłbym wielce naiwny oczekując rewolucji w drugiej połowie czwartego sezonu "The Walkin Dead". Pierwsze odcinki wyemitowane jeszcze w zeszłym roku pozostawiały wiele do życzenia, a serial nabrał tempa dopiero gdy na scenę wszedł Gubernator i wywrócił sielankę głównych bohaterów do góry nogami w półfinale. (Szczegółowe podsumowanie pierwszych ośmiu epizodów znajdziecie pod tym linkiem.) Niestety, po wielkiej wojnie nie mogliśmy już liczyć, że główny wróg naszych bohaterów uratuje i drugą połowę sezonu. Gubernator został pokonany przez Ricka i jego ekipę, jednak przed śmiercią dał im nieźle w kość. Więzienie zostało zniszczone i opanowane przez "szwędaczy", a bohaterowie podczas ucieczki musieli się rozdzielić. Od tamtej pory zostaliśmy zmuszeni do oglądania odcinków, które skupiały się na poszczególnych grupkach bohaterów: raz był to Rick, Carl i Michonne, innym razem Carol i Tyreese, następnie Beth i Daryl i na koniec Sasha, Maggie i Bob oraz Glenn z nowymi przyjaciółmi.

Takie rozwiązanie nie bardzo przypadło mi do gustu i przez zbyt dużą koncentrację na poszczególnych bohaterach robiło się po prostu okropnie nudno. Wiele odcinków bardzo mało wnosiło do serialu, a najlepszym tego przykładem był jeden z epizodów poświęconych Beth i Darylowi. Najnudniejszy odcinek w historii serialu. Spodobało mi się natomiast to, że każda grupka ostatecznie zmierzała do tego samego celu - do obozu o nazwie Terminus. Podczas wyprawy każdy bohater wpadał w tarapaty i radził sobie z przeciwnościami losu. Rick zadarł z niewłaściwymi ludźmi, Glenn rozpaczliwie starał się odnaleźć Maggie a Tyreese z Carol raz jeszcze przekonali się, że świat w którym przyszło im żyć nie oszczędzi nawet dzieci. To właśnie od odcinka, w którym giną dwie dziewczynki poziom serialu poszedł lekko w górę.

Twórcy w drugiej połowie czwartego sezonu wprowadzili  kilku nowych bohaterów, którzy bardzo dobrze wpasowali się w klimat serialu. No, może z wyjątkiem wielkiego naukowca znającego przyczyny tej całej apokalipsy zombie, który irytuje za każdym razem gdy pojawia się na scenie. Za to jego towarzysze, którzy starają się go chronić za wszelką cenę są już bardziej wyraziści. Na uwagę zasługują również nowi towarzysze Daryla, zwłaszcza i przywódca, którzy jak się później okazuje, polują na grupkę Ricka.

Ostatni odcinek wzbudza naprawdę wiele emocji i ogląda się go od początku do końca z wielką uwagą. Twórcy szybko postanowili doprowadzić do konfrontacji nowych "przyjaciół" Daryla z Rickiem, Carlem i Michonne, którzy zupełnie nie spodziewali się brutalnego ataku. To jedna z najmocniejszych i najbardziej zaskakujących scen z całego serialu. Gdy sytuacja jest już bez wyjścia nagle Rick przegryza krtań szefa napastników, co szokuje zarówno widza przed telewizorem jak i wszystkich na ekranie. Michonne z Darylem wykorzystują chwilę nieuwagi i pozbywają się reszty nieprzyjaciół. Tu dramat się nie kończy, bo Rick ostatecznie mści się na mężczyźnie, który chwilę wcześniej próbował zgwałcić jego syna, doszczętnie masakrując go nożem. Mistrzostwo.

Druga połowa odcinka już nie była tak emocjonująca, ale wszystko się zmieniło gdy protagoniści dotarli do Terminus i odkryli, że coś jest nie tak. Wygląda na to, że w końcu na scenę wkraczają kanibale. Niestety, Rick z przyjaciółmi dali się złapać w pułapkę i właśnie tak kończą się ich przygody w tym sezonie. Tym razem nie dostaliśmy szczęśliwego finału jak to było na koniec trzeciej serii, a twórcy postanowili zostawić nas w niepewności, aż do pierwszego odcinka piątego sezonu. Choć wolałbym bardziej zamkniętego i weselszego zakończenia, to głęboko zawiedziony nie jestem. Ekipa Terminus zadarła z niewłaściwymi ludźmi, jak to podsumował Rick i mam nadzieję, że bohaterowie w przyszłym sezonie pokażą na co ich stać.

Ogólnie ostatni epizod tego sezonu uważam za udany. Jedyny minus to lekko nudne retrospekcje, ale muszę przyznać, że dobrze było raz jeszcze zobaczyć Hershela. W porównaniu z nudnością innych odcinków to był jednak pikuś. Spodziewałem się również, że pożegnamy w finale jakiegoś ważnego bohatera, ale tutaj twórcy również mnie zaskoczyli i udało im się wprowadzić dużo emocji bez zabijania któregokolwiek z protagonistów.

Podsumowując, autorom telewizyjnej wersji "The Walking Dead" ponownie udało się stworzyć emocjonujący finał rekompensujący wiele słabych odcinków, którymi ostatnio byliśmy karmieni. Po nudzie i irytacji przyszedł czas na wielką dawkę emocji. Warto było nie stawiać kreski na serialu z żywymi trupami, jednak dalej będę miał nadzieję, że twórcy w piątym sezonie przestaną rzucać nam ochłapy i zaczną starać się nie tylko przy finałach.

Zapraszam do śledzenia mojego profilu na Facebooku.

Joorg
31 marca 2014 - 21:29
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
31.03.2014 22:12
KoRnish
28
Chorąży

Jak dla mnie cały czwarty sezon był rewelacyjny. Nie wiem co może być nudnego w epidemii śmiercionośnej grypy, na odizolowanej przestrzeni, gdzie każdy kto umrze staje się zombie ;).
Swietny pomysł i równie dobra realizacja. Zakończenio wątku gubernatora było rewelacyjne, a rodzące się uczucie między Darylem a Beth autentycznie mnie poruszyło, mimo iż nie jestem fanem tego typu klimatów.
Cieszy mnie też dużo nawiązań do komiksu, od którego serial zdawał się coraz bardziej odchodzić. Nic tylko czekać na piaty sezon.

31.03.2014 23:28
Rewo
odpowiedz
Rewo
108
Generał

Jak dla mnie serial byłby o wiele lepszy jakby sezon był bardziej skondensowany, myślę, że bez problemu można by skrócić długość sezonu o 1/4 - 1/3, tak to mamy często rozgotowaną papkę. Odcinek finałowy był zdecydowanie najlepszym z tej połowy sezonu, dobrze się oglądało, scena z napastnikami świetna, natomiast poprzedzające go 7 odcinków były najnudniejsze od czasów środka drugiego sezonu, próby nadawania głębi bohaterom spaliły na panewce i tylko kilka scen miało jakieś znaczenie. No nic, trzeba czekać na następny sezon, chociaż muszę przyznać, że mimo nieco urwanego zakończenia, nie będę na niego czego jakoś z utęsknieniem.

01.04.2014 12:46
odpowiedz
deffit
51
Centurion

komiks vs serial. Niby wątki się zgadzają a jednak ma się wrazenie że to co innego. Sezon piąty lub szósty będzie oststnim bo dogonią komiksowe wydanie i pan Kirkman bedzie miał problem.

01.04.2014 14:17
odpowiedz
mafioso12
77
Konsul

Serial jest fajny ale długie czekanie na kolejne sezony i odcinki zaczyna irytować. Za dużo jest odcinków, które praktycznie nie popychają fabuły do przodu a są zwykłymi zapychaczami żeby przedłużyć sezon. 5 minut akcji na 40 minut patrzenia się w dal i bezsensownych, egzystencjalnych dialogów. Powinno to być trochę lepiej wyważone.

01.04.2014 16:53
Irek22
odpowiedz
Irek22
112
Grzeczny już byłem

16 odcinek 4 sezonu był ostatnim, jaki obejrzałem. Już wcześniej ten serial zaczął mnie nudzić, a momentami wręcz irytować, ale ostatni odcinek "przelał pałę goryczy". Kompletnie przestało mnie interesować, co się dalej wydarzy. Mimo cliffhangera mam totalnie wyje*ane, co stanie się z bohaterami (retrospekcje... I ten tekst Ricka na końcu - że-na-da).
Podziękował.

01.04.2014 23:54
odpowiedz
Persecuted
101
Legend

Też mi się finał podobał ale z jednym wyjątkiem. To co zrobił Rick było durne :]. Co chciał ugrać przystawiając kolesiowi pistolet do głowy, będąc otoczonym przez ludzi z bronią automatyczną? Nie lepiej było dyskretnie zasugerować grupie że coś nie gra i po cichutku się stamtąd wynieść, obmyślając jednocześnie plan cichej akcji ratunkowej przyjaciół? Raz przecież weszli niepostrzeżenie (ci kanibale jacyś mało kumaci), więc mogli próbować ponownie.

BTW. Dziwnie mi wyglądała ta scena, w której Rick zostawił swój rewolwer. Od razu pomyślałem, że zapewne wszyscy zaraz stracą całą swoją broń, a twórcy najwyraźniej nie chcą by jego charakterystyczna pukawka zniknęła z serialu ;).

Co do braku śmierci w finale to nie jestem taki pewien. Tam na grillu to na pewno nie była Beth? ;D.

Szkoda że trzeba tyle czekać na kolejny sezon, myślę jednak że warto.

02.04.2014 00:24
odpowiedz
Lupus007
13
Legionista

Jak dla mnie czwarty sezon był nie tylko nie równy, ale też zdecydowanie najgorszy. Trzy, może cztery dobre odcinki, bezsensowna śmierć Hershela, którego zaczynałem lubić, idiotyczne zakończenie z Gubernatorem, cały czas byłem przekonany, że jakimś cudem przeżyje, a z tym Terminusem to już największy idiotyzm, pakują się tam jak pod przysłowiową rynnę, a od pierwszego znaku było logiczne, że to jest pułapka i z każdym momentem zbliżania się do rzekomego bezpiecznego miejsca, wiadomo, że albo znów będą trzymać szwędaczy pod sobą albo będą kanibalami, o czym utwierdziłem się w przedostatnim odcinku. Piąty sezon obejrzę, ale po tym jestem mocno zawiedziony. Z nowych postaci najciekawszy jest ten rudy wojskowy, mam nadzieję, że jego postać trochę rozwiną jeszcze i że uda im się dostać do tego Waszyngtonu i wyjaśnić skąd infekcja, w każdym razie, żeby znów 70% serialu nie polegała na siedzeniu w jednym miejscu, a zwłaszcza, uznajmy to za żart prima aprilisowy, po prima aprilisie, w wagonie kolejowym :D

08.04.2014 18:56
Pan Dzikus
odpowiedz
Pan Dzikus
151
Generał

Czwarty sezon do piątego odcinka włącznie był nudnawy a dwunasty odcinek (z Beth i Darylem) był nudny. Reszta OK, z tym, że jak tylko Maggie, Glenn i reszta wkroczyli do otwartego Terminusa to domyśliłem się, że to pułapka a jak zobaczyłem mięsko na gilu to stało się jasne co to za jedni się tam ulokowali, więc zaskoczenia nie było.

Szkoda też, że bohaterowie zachowywali się w tak bezmyślny sposób. Hershel nie pozamykał cel, żeby się chorzy po przemianie nie pałętali po całym szpitalu i nie podgryzali reszty a jak zaczął w końcu zamykać, to zrobił sobie przerwę na pogaduszki.

Zamiast kropnąć gubernatora jak tylko się pojawił, to sobie z nim urządzają pertraktacje, w dodatku bez sensu bo Rick już na dzień dobry powinien opowiedzieć ludziom, których omotał, co to za psychopata.

Zamiast zrobić zwiad i trochę poobserwować z ukrycia Terminus, to pakują się tam jak totalne barany. Szczególnie Rick mnie zawiódł. Dlaczego nie wysłał tam Daryla przykazując mu wrócić za kilka godzin albo dlaczego sam nie poszedł. Jak zaczął coś podejrzewać to mógł powiedzieć, że zostawili w lesie zapasy i po nie pójdą a nie bezsensownie wymachiwać spluwą.

The Walking Dead to dobry serial ale byłby znacznie lepszy gdyby nie to, że:

1. Zombie nie są nazywane zombie jakby bohaterowie w życiu nie oglądali filmów o zombie ani nie grali w gry z zombiakami.

2. Zombie są klasyczne (chodzące trupy), co jest całkowicie bezsensowne i burzy wiarygodność świata. W dodatku takie zombie są bardzo słabe i nie stanowiłyby aż takiego zagrożenia jak to jest przedstawione w serialu. Najlepsze zombie były w "28 dni później".

3. Bohaterowie wszędzie jeżdżą samochodami, (choć w czwartym sezonie paliwo powinno być już chyba zepsute), albo drałują na piechotę. Nie potrafię pojąć, dlaczego nie jeżdżą rowerami? Poruszaliby się nie dość, że przynajmniej trzy razy szybciej, to jeszcze znacznie wolniej by się męczyli a dziennie mogliby pokonywać bez problemu po sto kilometrów. Rower to najlepszy pojazd w czasie apokalipsy zombie (chyba, że masz czołg z zasilaniem jądrowym i nie musisz dolewać do niego paliwa.)

08.04.2014 19:34
DM
odpowiedz
DM
168
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Dżizas... to przecież rzeczywitość alternatywna, w której nie było filmów o Zombie, bo jak niby miałyby być filmy o Zombie, a potem RZECZYWISTA zombie apokallipsa????? - pomyśl logicznie...!

Gdyby Zombie były jak w 28 dni później - to i serial i komiks skończyłby się po kilku odcinkach - człowiek nie miałby szans z takimi stworami

tu zombie są tylko pretkestem do pokazywania ludzkich zachowań w świecie postapokaliptycznym, powrotu do czasów pierwotnych-średniowiecznych - gdzie głównym zagrożeniem jest drugi człowiek, gdzie jedni są żyć pokojowo i hodować rośliny, a drudzy zabierać to siłą

Nie jeżdżą rowerami, bo w serialu raz, że wyglądałoby to idiotycznie, a dwa - samochody są tam product placemnetem, np Huyndai, zawsze czysty i bez ryski przez trzy sezony

To tylko komiks/serial - nie naukowa analiza zombie apokalipsy, zejdź na ziemię :)

08.04.2014 20:31
Irek22
odpowiedz
Irek22
112
Grzeczny już byłem
Wideo

Jeżeli to http://www.youtube.com/watch?v=_6WrmTRzH3o się stanie w serialu, to zrobię wyjątek dla tego jednego odcinka i obejrzę jeszcze jeden. :)

08.04.2014 21:46
DM
odpowiedz
DM
168
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

daj spoiler alert, bo za dużo ludzi kliknie w tego YT...!

to akurat jest pryszcz, biorąc pod uwagę całość... :)

ja jestem ciekaw jak wybrną z tego co było w ostatnim komiksie... ;)

ale jak będą robić takie odcinki jak z Beth i Derrylem, to komiks jest 2-3 sezony do przodu już teraz...

08.04.2014 21:53
odpowiedz
Gamernumber08
31
Pretorianin

po co wolge wlazili do teminusa jak idioci zamias sprawdzic pobserwować co tma się dzieje -_____-
weszli jak gdyby nic siema jestem rick dobra rick oddaj bron ok ok prosze a tereaz wywalaj do wagonu -_-

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze