Czy seria Battlefield potrzebuje Bad Company 3? - barth89 - 3 lipca 2014

Czy seria Battlefield potrzebuje Bad Company 3?

Battlefield to seria, którą można w tym momencie zaliczyć do raczej rozbudowanych. Co prawda rdzeń zawsze pozostaje ten sam (starcia wielu graczy na rozległych mapach z masą pojazdów jeżdżących, latających i pływających), ale swoista otoczka regularnie zmienia się - mieliśmy już drugą wojnę światową (1942 i 1943), Wietnam (aż dwie odsłony BF-a z podtytułem Vietnam), współczesny (2, 3, 4) i futurystyczny (2142) konflikt zbrojny, a na horyzoncie zarysowuje się nam już Hardline, czyli starcia policji z przestępcami. Jednak jedną z najbardziej charakterystycznych, a zarazem lubianych przez graczy, odnóg serii jest Bad Company, które doczekało się dwóch części. Wydaje się, że to właśnie Bad Company 3 może ponownie ustawić serię na właściwym torze (umówmy się, że "czwórka" pojawiła się ciut za szybko, a Hardline to, delikatnie mówiąc, skok na kasę). Dlaczego gracze tak bardzo lubią Bad Company? Czy naprawdę to właśnie w Niegrzecznej Kompanii cała nadzieja?

Wydawałoby się, że odpowiedź jest prosta: tak. Doskonale wiemy przecież, że ostatnimi czasy DICE nadszarpnęło zaufaniem graczy, wydając dwie duże, pełnoprawne odsłony Battlefielda w przeciągu dwóch lat, a EA, potwierdzając fakt, że potrafi zmienić w gie  niemal każdą dobrą markę, postanowiło powierzyć studiu Visceral zadanie stworzenia niesmacznego wręcz Hardline. Powrót Bad Company 3 oznaczałby więc powrót tego, co w Battlefieldzie najlepsze (duże, świetnie zaprojektowane, podatne na zniszczenia mapy, mnóstwo pojazdów i unlocków, a przede wszystkim epickie starcia wielu graczy), oblane humorystycznym sosem a'la Niegrzeczna Kompania właśnie. Spójrzmy na to jednak z innej strony: cóż takiego ma w sobie Bad Company, że wielu graczy wciąż zagrywa się w "dwójkę" i uważa ją za najlepszą część Battlefielda?

Cóż... po części na to pytanie odpowiedział jakiś czas temu sam szef DICE, Karl-Magnus Troedsson:

Some people say they found the multiplayer controls faster and more direct. Some people liked the single-player and the characters and the humour. People love different things about it. It's starting to almost get to that place where, if we were to make a sequel to Bad Company, what would than even imply? It's scary to go back and try to remake an old fan favourite when actually no-one can really put their finger on what it is people love. Bringing back the characters and creating a great single-player out of that, sure, I can understand that. But some people say this: the Bad Company 2 multiplayer is the best you've ever done. Okay, why is that? It's hard for people to articulate what that is, which is actually hard for us. It would be hard to remake something like that. Can we do it? Of course. We have our theories when it comes to the multiplayer.

Źródło:http://uk.ign.com/articles/2014/06/24/dice-reveals-why-theres-no-battlefield-bad-company-3

Wychodzi więc na to, że nawet DICE nie ma tak naprawdę pojęcia, co takiego tak bardzo spodobało się graczom w Niegrzecznej Kompanii, że tak bardzo oczekują jej powrotu. To przecież szwedzkie studio popełniło zarówno Bad Company, jak i już-prawie-znienawidzoneg-przez-niektórych-Battlefielda 4, który zwiastował spadek formy serii, jaki prawdopodobnie zanotujemy jesienią pod postacią Hardline'a. Przecież w każdej części Battlefielda DICE dowodzi swego geniuszu w projektowaniu map (więcej o mapach z Battlefielda), każdy nowy Battlefield to masa unlocków, pomysłowych gadżetów, pojazdów i sprzętu. Każdy Battlefield to lepsza grafika (z destrukcją otoczenia bywa już niestety różnie), bardziej realistyczny dźwięk, z którego seria słynie, dokładniejsze animacje i rozbudowane dodatki DLC oraz usługi (na przykład Battlelog). Bad Company w żaden sposób nie wybiło się z tej naturalnej ewolucji, będąc, oczywiście pod względem zawartości, bogatsze od wcześniejszych, a uboższe od późniejszych Battlefieldów. No, może tylko destrukcja otoczenia biła na głowę tę z pełnoprawnej "trójki". Poziom map, tryby, ilość unlocków i sposób rozgrywki są w Bad Company identyczne, jak w 3 czy 4... Te produkcje różni jedno: tryb singleplayer.

Bad Company to pierwsza część serii, w której pojawiła się kampania dla pojedynczego gracza z prawdziwego zdarzenia, jednocześnie wprowadzając do gry specyficzny humor rodem z "Bękartów wojny" i charyzmatyczną/charakterystyczną tytułówą Kompanię. Nie chce mi się jednak wierzyć, że fanów serii ze stricte multiplayerowym rodowodem może podzielić kampania dla pojedynczego gracza. A jednak.

Czy więc mimo wszystko seria Battlefield potrzebuje Bad Company 3? Odpowiedź na to pytanie nie zmieniła się od początku tekstu: tak. Mimo iż Bad Company to niemalże identyczny multiplayer jak w pełnoprawnych :beefach" oznaczonych cyfrą, gracze (i DICE) potrzebują powrotu niesfornej Kompanii. To chyba jedyna szansa na to, by DICE odzyskało zaufanie graczy po serii tasiemców z "Battlefield" w tytule. Żaden Battlefield z "5" czy innym podtytułem nie zrobi dla serii tyle dobrego, co wyczekiwane "Bad Company 3". Najpierw jednak poczekajmy na Star Wars: Battlefront...

A czy waszym zdaniem seria Battlefield potrzebuje Bad Company 3?

<Spodobał ci się tekst? Wpisy i felietony przypadły ci do gustu? Polub growo&owo na Facebooku ^^ Znajdź mnie też na Google+>

barth89
3 lipca 2014 - 19:11

Komentarze Czytelników (27)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
04.07.2014 12:07
odpowiedz
piotrxn
69
Konsul

Oczywiście że potrzebuje, BF od BC2 nie miał dobrego singla te nowe bfy zaczynają być odgrzewanym kotletem , wiem że hardline lub jak wyjdzie bf5 nie kupie.

04.07.2014 14:04
odpowiedz
Marrrs
1
Junior

Osobiście wolałbym ,żeby wydali nowego bf'a w realiach II ws.
Bf 1942 jest świetny , czemu nie zrobić czegoś podobnego na nowym silniku?

04.07.2014 14:05
odpowiedz
DrAmok
26
Chorąży

Powiem tak .
Posiadam Battlefield 2 ,BadComapny 2 (+Vietnam) , Bf3 , Bf4 i bete hardline
w bf3 pograłem z miesiąc, bf4 z tydzien ,hardline okolo 10h a w badcompany 2 gram codziennie minimum po 2h od premiery (zdarzało się po 5,6h ).
Moim skromnym zdaniem to najlepsza część ze wszystkich które grałem. Jest zajebiście grywalna, pozbawiona (obecnie) bugów , mapy w większości są dobrze dopracowane a specjalizacje dobrze wyważone . Jeżeli Bad Comapny 3 utrzyma poziom (w co wątpię ) to jak najbardziej jestem za tym aby kolejna część ujrzała światło dzienne.

Przy okazji zapraszam do wspólnej gry mój nick: KazikZwioski

04.07.2014 15:03
odpowiedz
A. Turner
0
Centurion

Chętnie bym pograł, ale lepiej niech nie robią bo mysle, że kaszanka bedzie... Niestety...
Bad Company 2 to najlepszy fps w jakiego kiedykolwiek gralem.

04.07.2014 16:33
odpowiedz
adwienc057
25
Legionista

BC2 był idealnie zbalansowany. Brak czołgania się, brak dwójnogów powodował, że kamperzy nie przeszkadzali aż tak w zabawie, a żeby kogoś ze snajpy ustrzelić potrzeba było więcej skilla niż w BF3/4. 24 graczy to była wystarczająca liczba bo i mapy były mniejsze, pojazdy same się nie naprawiały, nie było przegiętych broni (w BF3 jest ich mnóstwo)...ja doskonale wiem, dlaczego seria BC miała najlepszego multika, a BF3/4 to gnioty, więc DICE zwyczajnie mydli oczy. BC nagradzało skilla, w BF3 roi się od kampiących dzieciaków leżących w kącie tak, że 3/4 modelu jest w ścianie i ich nie widać.
W BF3 mam przegrane 150 godzin i po 80-ciu ta gra stawała się coraz gorsza, w BC2 mam ponad 600 i gram do dziś.

04.07.2014 17:57
odpowiedz
DM
134
AFO Neptune

a w BC2: Vietnam jeszcze grają ludzie? klimatyczne to nadal? warto brać?

04.07.2014 21:20
odpowiedz
kamilp5
53
Pretorianin

Trochę nie rozumiem tych zachwytów nad multi bc2. Może jest to spowodowane obecną kondycją serii? Jednak miało kilka wad. Po pierwsze mapy były ewidentnie robione pod rush, swoiste "kiszki", które w podboju przegrywają z mapami z trójki. Po drugie problem z kamperami w bc2 też był (o stanie obecnym nie mam pojęcia) - ile to razy widziało się gromadkę snajperów na jakiejś górce - w czym jednokierunkowy rodzaj rusha tylko pomagał. Zbyt mocne bronie? A jakże - na przykład AKS dla technika. Mimo że singiel dobry (na serię bardzo dobry) i multi porządne to dla mnie na pewno gra nie jest jakaś wybitna. Co do wpisu to seria, jak ktoś wyżej słusznie zauważył potrzeba przerwy, bo obecnie to jedynie się stacza.

04.07.2014 21:23
odpowiedz
mercury02
0
Konsul

Kol of Djuti najlepsze! ;)

05.07.2014 00:26
odpowiedz
thomas_
24
Chorąży

czym się różni bad company 2 od 3 i 4?
-battlelog cóż to za gówno żebym nie mógł z poziomu gry wejść na serwer tylko łączyć się z przeglądarką (gdzie mam zresztą mnóstwo zakładek, co dodatkowa zmula grę)
-w bad company nie świeci się wszystko jak psu jajca, sorry za dosadność ale mam dość tych "efektów świetlnych" i pokazywania ich gdzie tylko się da. Grafika ma wyglądać realistycznie i naturalnie a nie jak choinka
-bad company to świetna podstawka + jedno dlc (troche odstające niestety od podstawki), 3 i 4 to skok na kasę, nawet nie chce mi się zliczać tych wszystkich dlc, gdzie dodane bronie na początku są op żeby zmusić dodatkowo do ich kupowania

Nie wiem czy jest sens wypisywania więcej rzeczy bo te aż nazbyt dosadnie mówią o tym czego gracze (a przynajmniej ja) oczekują

05.07.2014 07:08
odpowiedz
czopor
71
Pretorianin

Powrót Bad Company 3 oznaczałby więc powrót tego, co w Battlefieldzie najlepsze (duże, świetnie zaprojektowane, podatne na zniszczenia mapy, mnóstwo pojazdów i unlocków, a przede wszystkim epickie starcia wielu graczy)....

Bzdury... Małe, tunelowe mapy. Zniszczenia? Super, obróć wszystkie budynki w ruinę, potem się ruszyć przez kamperów nie można. Epickie starcia... no bardzo epickie, zwłaszcza jak straciłeś 3 bazy i pozostało ci ginąć przy wyjściu ze spawnu...

Ta gra wymaga: hitboxy, netcode, mapy jak w bf2.

adwienc: albo nie grałeś w bc2, albo nie grałeś w bf3/4 bo snajper w bc2 to skilla wymagał od 2-latka... w grze, w której można było z m60 walić przez całą mapę mówisz o skillu przy snajpieniu... taka tam mechanika była.

05.07.2014 09:44
odpowiedz
alien1121
18
Chorąży

@thomas_ W pełni się z tobą zgadzam. Battlelog to największe gówno jakie powstało. Niestety kiedy kupiłem BF 3 battlelog już istniał, ale widziałem na youtube w filmach jak wyglądało menu BF 3 i było wspaniałe. Nie wiem po co tworzyć taki shit jak Battlelog który jest wkurzający i beznadziejny.

05.07.2014 10:16
odpowiedz
Barthez x
134
vel barth89

DM --> nie wiem czy grają, bo zainstalowanego nie mam (podejrzewam jednak, że tak), a klimatyczne jak cholera :) Jak tylko Vietnam zaliczył premierę, odstawiłem na bok podstawkę i męczyłem tylko dodatek :)

piotrxn --> ale czy w BF chodzi o singla?

05.07.2014 13:35
odpowiedz
piotrxn
69
Konsul

Chodzi o to ze w BF3 gram do tej pory w BF 4 gra była grywalna po pół roku po premierze , Hardline grałem w bete to powinno być F2P , z szybko wydają BFy , okłamują graczy wydając co rok kiche ktora jest nie grywalna z milionem DLC. Jeśli chodzi o singla tak od BC2 kampania to jeden wielki gniot.

05.07.2014 14:20
odpowiedz
alpha_lyr
7
Senator

BC3 który nie byłby BF3/4 już chyba nie uda się zrobić. Dwójka dalej jest zajebista i można grać z przyjemnością.

05.07.2014 17:06
odpowiedz
Stalin_SAN
56
Valve Software

Ja w tej serii jedynie cykl Bad Company lubię.

+1

05.07.2014 18:07
odpowiedz
preDratronIX
88
Generau

No raczej. Powinni ujawnić jak się potoczyła inwazja Ruskich na Stany Zjednoczone. Ale jak już ktoś napomniał, EA powinno odpocząć, bo powiewu świeżości w grach u nich tyle ile mięsa w parówce.

05.07.2014 20:00
odpowiedz
TheSucharmistrz
16
Legionista

Moim zdaniem Bad Company 2 nad kolejnymi częściami góruje klimatem... Wystarczy wziąć pod uwagę soundtrack... W starych Battlefieldach soundtrack był świetny, wspaniale oddając nastrój wojny, z tym swoim słynnym motywem przewodnim. W BF3 przerobili go na jakiś dubstep/techno przez co czuję się tam jakbym grał gimbusem ze słuchawkami w uszach i zwisającymi spodniami. Całości dopełnia jeszcze niebieski filtr oraz zbyt duży kontrast między światłem a cieniem (jeśli wróg ubrany jest na czarno to wchodząc do budynku trudno jest go zauważyć - wiem, że taki jest cel kamuflaża ale bez przesady...). Dźwięki też trochę gorsze, karabiny brzmią jakby miały tłumik. Moim zdaniem wyczerpał się także okres w jakim gra się toczy; wolałbym pograć w coś w stylu II wojny światowej. Wtedy gra ma najwięcej klimatu. Wyobraźcie sobie coś na kształt np. Far Cry 3 w tamtej epoce (bardziej rozbudowane lokacje, możliwość skradania się itp), ciekawe postacie i humor oraz wzruszająca historia. Wszystko to opatrzone w ładną grafikę i zniszczalne otoczenie. To FPS idealny!
P.S. Śmieszy mnie również fakt, że BF3 w pewnym sensie udaje, że jest symulatorem.

06.07.2014 01:35
odpowiedz
Heyloon
0
Pretorianin

Jeśli miałby być taki jak BC 2 albo BC to z chęcią bym przygarnął, ale jeśli to miałoby być na podobieństwo BF 4 to stanowcze NIE!

06.07.2014 15:19
odpowiedz
Barthez x
134
vel barth89

up --> gdyby BC3 było podobne do BF4, prawdopodobnie byłby to początek końca serii BF - żadnego asa w rękawie. W tym momencie tym asem jest właśnie BC3.

06.07.2014 15:22
odpowiedz
Dukato
0
Pretorianin

Ja ciągle powtarzam, że Bad Company 2 to najlepszy FPS ostatnich lat.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze