Darksiders – pierwsze spotkanie z Wojną - Brucevsky - 30 maja 2015

Darksiders – pierwsze spotkanie z Wojną

Źródło: hebus.org

Szybko rosnąca lista zaległości i w zastraszającym tempie wydłużająca się lista tytułów do ogrania na PlayStation Store i Steamie zmusiły mnie do zmiany pewnych założeń. Do tej pory nieśmiałe kroki w kierunku nowszych produkcji musiałem zmienić w dużo bardziej odważne próby wejścia w świat hitów wydanych po 2007 roku. Tak się złożyło, że jedną z pierwszych produkcji z PlayStation 3, którą przyszło mi porządnie ogrywać, zostało Darksiders. Po kilku godzinach z Wojną, mogę tylko powiedzieć, że lepiej trafić chyba nie mogłem.

Genialne uczucie. Uruchomienie tak spektakularnego, rozbudowanego i efektownego tytułu świeżo po „starociach” w stylu Herdy Gerdy czy Pirates: Legend of Black Kat na PlayStation 2 robi kolosalne wrażenie. Osoby, które starają się regularnie ogrywać nowości być może aż tak onieśmielone dziełem Vigil Games w momencie jego premiery, w 2010 roku, nie były. Dla mnie jednak to duży przeskok jakościowy i powrót w znajome, uwielbiane od czasów God of War klimaty.

Nie sposób po pierwszych kilkunastu minutach nie zacząć porównywać przygód Wojny z tymi Kratosa. Cechy gatunku robią swoje, ale w ogólnym rozrachunku nieuczciwie byłoby nazwać Darksiders prostym klonem hitu Sony Santa Monica. Różnic, po bliższym zapoznaniu, dostrzega się bez liku. Teza wysunięta przez Gawełko w jednym z materiałów, jakoby struktura gry przypominała tę z serii Zelda, wydaje się trafiać idealnie w punkt.  Na inny odbiór wpływa też choćby tytułowy bohater, który wydaje się dużo cięższy od pochłoniętego żądzą zemsty Kratosa. Tym samym walki z jego udziałem są jakby wolniejsze i wymagające nieco więcej taktyki. Swoje trzy grosze dodaje też specyficzny styl walki Jeźdźca Apokalipsy, który niezwykle sprawnie potrafi łączyć ataki różnymi rodzajami broni. Przyznaję, że nie mogłem oprzeć się pokusie wydania pierwszych zebranych dusz na kosę i na pewno nie żałuję tej decyzji.

Darksiders zachwyca klimatem. Wizja świata przyszłości, w którym ludzkość została już doszczętnie wybita, a Ziemię opanowały demony jest bardzo sugestywna. Historia ma spory potencjał i trzymam mocno kciuki, by autorom udało się go wykorzystać. Na razie jest świetnie, intryga zawiązuje się sprawnie, a na ekranie co rusz pojawiają się ciekawe postacie i budzący respekt przeciwnicy. Nie sposób nie polubić też Wojny, który próbuje uratować swoje dobre imię, po tym jak ktoś w paskudny sposób go wrobił. To charyzmatyczny bohater, idealnie pasujący do głównej roli w takim dziele jak Darksiders.

Zanosi się, że z produkcją Vigil Games spędzę wiele przyjemnych godzin. Tytuł w pierwszych godzinach wprost poraża rozbudowaniem i wielkością, oferując mnóstwo ataków do wykupienia, obszarów do zwiedzenia, artefaktów do zebrania i zdolności do udoskonalenia. Odpowiednio wysoko zawieszony poziom trudności sprawia, że trzeba (choć też i chce się) uczyć systemu walki. Wreszcie jest intrygująca historia i zabójcza (dla osoby do tej pory bawiącej się z grami poprzedniej generacji) oprawa audiowizualna, którą chwalili też w swoich recenzjach FSM i Aver.

Są gracze, którzy mogą twierdzić, że takie ogrywanie staroci w dobie regularnie trafiających na rynek dziesiątek nowych hitów na różne platformy jest błędem. Czasu spędzonego przy mniej lub bardziej znanych klasykach z PSX-a czy PlayStation 2 na pewno jednak nie żałuję. Teraz dzięki temu mogę też zachwycać się kolejnymi elementami Darksiders, które pewnie na osobach regularnie testujących nowości nie musiały robić wrażenia. Na taką Apokalipsę warto było czekać.

Brucevsky
30 maja 2015 - 10:17

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
30.05.2015 22:39
smn
smn
37
Centurion

A dwójeczka lepsza pod każdym względem. Śpieszmy się wspierać fajowe serie o wyjątkowej tożsamości i potencjale, tak szybko odchodzą :/

31.05.2015 07:38
gutosaw
odpowiedz
gutosaw
29
Legionista

Moim zdaniem God of War jest lepsze tylko pod względem walk z bossami. Główny bohater, fabuła, postaci i ciekawe zagadki (później jest ich trochę za dużo) przemawiają za Darksiders. Natomiast Darksiders 2 bije na głowę część pierwszą i jest najlepszą grą w swoim gatunku w jaką grałem. Jeśli God of War jest jak Total War to Darksiders można traktować jak Europa Universalis. TW ma wygląda ładniej i jest bardziej przystępna, ale cała reszta stoi po stronie mniej popularnego konkurenta. Mam nadzieję, że ktoś w końcu wykupi prawa do tej marki i zrobi grę na poziomie części drugiej. Niestety nie zapowiada się na to.

31.05.2015 11:55
Brucevsky
odpowiedz
Brucevsky
108
Playing with writing

gameplay.pl

Powiem tylko tyle, na razie jestem zachwycony pierwszą częścią, a skoro kontynuację tak chwalicie to nawet nie mogę sobie wyobrazić, jak znakomita musi ona być. Przyznaję też, że odkąd zagrałem w Darksiders to z dużą uwagą zacząłem śledzić losy marki. Liczę na udaną i pomysłową kontynuację, szkoda byłoby zmarnować taki potencjał.

31.05.2015 12:48
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
139
Reaver is the Key!

Dobra gra. Bardzo przypomina Legacy of Kain: Soul Reaver. Niebawem zagram w dwójkę, ale to jak ukończę Zeno Clash.

31.05.2015 23:18
odpowiedz
michellino
51
Pretorianin

Jedynka przerasta dwójkę w jednej istotnej kwestii - klimatu i reżyserii cutscenek. Wynika to z faktu, że w dwójce deweloper zdecydował się na możliwość doboru szerokiej gamy zbroi i oręża dla bohatera, co z kolei wymusiło cutscenki na silniku gry. W konsekwencji fantastycznie wyreżyserowane przerywniki z DrSd1, zostały zastąpione przez drewniane inscenizacje dialogów a'la Dragon Age. Ogólnie DrSd2 traci dużo z ciężkiego klimatu apokalipsy na rzecz fantasy, zwłaszcza pierwszy zasadniczy etap, gdy spotyka się niby swego stwórcę... ewidentny brak konceptu. Gameplay'owo oraz jako gra DrSd2 jest jednak istotnie lepsza, a pod względem mechaniki zdecydowanie mniej frustrująca. Tak czy owak obie części to mistrzostwo. I tylko żal, że to najprawdopodobniej koniec.

01.06.2015 00:09
CyberTron
odpowiedz
CyberTron
88
Imperator Wersalka

Ja wciąż mam ogromną nadzieje na III i IV część z pozostałymi jeźdźcami i V część z całą czwórką.

01.06.2015 00:21
nagytow
odpowiedz
nagytow
146
Firestarter

Dwojka jest jaka jest, ale trzeba sobie powiedziec jedno: to ogromne rozczarowanie biorac pod uwage zakonczenie jedynki.

01.06.2015 20:42
Brucevsky
odpowiedz
Brucevsky
108
Playing with writing

gameplay.pl

michellino - ciekawe spostrzeżenie, przy ogrywaniu "dwójki" zwrócę na to uwagę.

nagytow - teraz mnie zaintrygowałeś. A do finału jeszcze trochę mi zostało...

CyberTron - nie tylko Ty. To jest tak kozacki koncept, że byłoby niepowetowaną stratą, gdyby został porzucony.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze