Afery i kontrowersje na gameplay.pl

Phil Fish ma prawo być bucem

Wstęp do tabu: Call of Duty 2: The Waffen SS Edition

Narzegracz- Więcej szmalu 2

2017 najczarniejszym rokiem branży gier wideo? Absolutnie nie!

Okiem Meehowa: Płatne mody – tak straszne, jak je malują?

Makro awantura o Mini SNESa

Phil Fish ma prawo być bucem

Phil Fish jest bucem. Designerem, który nie potrafi tworzyć gier. Słabeuszem. Zerem. Wiedzą o tym wszyscy, bo mówią o tym wszyscy. W końcu autor Feza dopuścił się aktu przebijającego po stokroć jego wcześniejsze przewinienia, czyli między innymi zrzucenie bomby atomowej na Japonię (tak, to sprawka Fisha). Tym razem ten podły Kanadyjczyk obraził się na cały świat po kolejnej fali krytyki skierowanej w jego kierunku i postanowił anulować prace nad grą Fez II. Nawet więcej, ogłosił, że w ogóle rezygnuje z tworzenia gier i funkcjonowania w branży. To bezprecedensowy sukces najważniejszej grupy w dziejach Internetu – unii hejterów. Wreszcie znalazł się ktoś, kto przejmuje się ich głosem! Wiele lat skrzętnej pracy nad budową metodologii hejtu przyniosło rezultaty. Zadowalające rezultaty, bo Phil Fish został zniszczony.

I kiedy opada kurz po tej niewątpliwe ważnej dla branży (zapomniałem o hasztagu?) aferze, świat jest podzielony na dwie grupy: ludzi zdroworozsądkowych, który mają całą sprawą gdzieś i wspomnianych hejterów. Obok tych frakcji kształtuje się coś na kształt zjednoczonego frontu wyzwolenia Fisha spod jarzma Fisha (bo wszyscy wiemy, że jego największym wrogiem jest on sam). W instynktownym ruchu prawdopodobnie destrukcyjnym dla mojego wizerunku profesjonalisty, dołączam do tej nielicznej grupy, aby ogłosić, co następuje:

Kolejna afera z udziałem kontrowersyjnego Fisza, tak?

Phil Fish ma prawo być bucem i nie pasować do standardów profesjonalizmu, które nagle zostały objawione światu i podobno muszą być w branży gier zachowane za wszelką cenę. Powiem więcej, jeżeli odmówimy mu tego prawa, grozi nam wielkie niebezpieczeństwo.

czytaj dalejHed
3 sierpnia 2013 - 17:09

Afera wokół Feza. Sequela nie będzie.


Kilka dni temu internet obiegła informacja o tym, że kontynuacji jednej z najoryginalniejszych gier indie nie dostaniemy. Wszystko to przez jedną kłótnię na Twitterze...

czytaj dalejJoorg
31 lipca 2013 - 21:51

Inflacja śmierci, czyli trup ściele się (za) gęsto

Zapewne każdemu w swoim czasie zdarzyło się usłyszeć od rodziców czy dziadków, że „te gry to tylko o strzelaniu są”. I chociaż trudno to przyznać, patrząc z perspektywy czasu, mają rację. Wiem, wiem – są piękne baśnie w rodzaju The Longest Journey, są Simsy i takie tam… Ale spójrzcie na półkę – jaką część Waszej kolekcji stanowią tytuły skupiające się na osobistej eksterminacji przeciwników albo pośrednim kierowaniu taką eksterminacją, a ile stanowi reszta? No właśnie.

czytaj dalejdziki
24 lipca 2013 - 15:22

Polityczna wojna o Codename: Panzers

Bo dłuższej burzy, media w końcu przestały krytykować serial Nasze matki, nasi ojcowie za rzekome "antypolskie" przesłanie. Afera roztoczona dookoła tego filmu przypomniała mi o podobnym konflikcie, którego bohaterem była gra Codename: Panzers - Faza Pierwsza. Ją również oskarżano o antypolskość i pronazistowskie zapatrywania. W obu tych przypadkach oskarżenia okazały się być bezzasadne. Historia kołem się toczy?

czytaj dalejCzarny
11 lipca 2013 - 11:32

Agnieszka Radwańska nie podała ręki z uśmiechem – skandal na miarę Polski

Wiecie dlaczego nie oglądam telewizji, która nadaje „24”, nie czytam gazety wybiórczej, ani portali pokroju oniet.pl? Bo są słabe. W tym tygodniu dowiedziałem się z nich na przykład, że Agnieszka Radwańska, najlepsza polska tenisistka w historii, to wredna suka, która nie zasługuje na swój sukces i powinna dziękować losowi, że zaszła tak wysoko. Dowiedziałem się tego z samych przekazów i komentarzy licznych czytelników pod nimi. Wniosek został poparty niezbitymi dowodami, ba, nawet nagraniami wideo i zdjęciami. Widać na nich jak na dłoni, że Radwańska, miernota z Polski zajmująca zaledwie 4 pozycję w rankingu najlepszych rakiet świata, podała rękę swojej przeciwniczce z półfinału Wimbledonu z niewystarczającą werwą, sympatią i radością. Mój boże! Mam nadzieję, że stosowne władze zostały poinformowane o tej zbrodni przeciwko ludzkości i zasadom fair play.

Autorka skandalicznego podania ręki nie okazuje skruchy.
czytaj dalejHed
7 lipca 2013 - 10:43

Czy Sony ma swoich szpiegów w Microsofcie? A może to sprawka UFO?

Oglądając konferencję Microsoftu (hahaha), a także czytając oraz słuchając o nowinkach dotyczących nowej konsoli pochodzącej z tej firmy (buahaha!) zacząłem zastanawiać się nad pewnymi sprawami. Bowiem wielokrotnie zaświtała mi myśl mówiąca o sabotażu, bądź o tajnych szpiegach z konkurencyjnej korporacji. Brzmi zabawnie, prawda? Cóż, przedstawiciele Microsoftu również, bo nie ukrywajmy, ale ich plany nie wywołują śmiechu politowania, lecz czysto szyderczy śmiech. Przynajmniej w moim przypadku.

czytaj dalejRazielGP
19 czerwca 2013 - 19:52

Spring Breakers? Raczej Szajs Breakers!

Jakże zabawny (haha) i błyskotliwy tytuł tego tekstu w dużym stopniu oddaje moje wrażenia po seansie kontrowersyjnego, niezwykłego, ekscytującego, nietuzinkowego (i cokolwiek jeszcze pojawiało się w telewizyjnych reklamach) filmu Spring Breakers. Poszedłem, bo lubię zabawy montażem, poszarpaną narrację, ciężki humor, kolorowe zdjęcia/ujęcia i ogólną "dzikość" w kinie. Wyszedłem zmęczony, zirytowany i zdziwiony. Początkowo recenzji miałem nie pisać, ale wybrane dwa komentarze pod tekstem Promilusa (film mu się podobał) sprawiły, że powstał ten wpis, którego zadaniem jest przekonanie Was, że na Spring Breakers naprawdę nie warto iść do kina. Ani trochę.

Ta fotka promocyjna jest pod każdym względem lepsza niż film
czytaj dalejfsm
12 kwietnia 2013 - 14:14

Nie takie ESL piękne jak je malują [AKTUALIZACJA - ESL unormowało sytuację]

Na Reddicie pojawił się wpis, jednego z zawodników pomniejszej, ale odnoszącej drobne sukcesy, drużyny League of Legends. Narzeka on na opóźnienia w wypłacaniu nagród i zbywaniu go przez obsługę użytkownika zarówno ESL, jak i Riot Games.

Oto krótka lista zarzutów „RynthesisSnipey’a”:

  • ESL zalega jego drużynie 1000 euro
  • Riot zalega jego drużynie niecałe 1000 euro w RP
  • Nie na wszystkie maile ESL raczy w ogóle odpowiadać
  • Opóźnienie wynosi już ponad 2 miesiące
czytaj dalejsathorn
14 lutego 2013 - 13:14

Gry dorośleją. Recenzja Spec Ops: The Line

fsm ocenia: Spec Ops: The Line
80

Mój opóźniony o kilka miesięcy względem premiery zakup Spec Ops: The Line to jedno z najlepiej wydanych 29,90 zł w ogóle. Kto nie miał okazji zagrać, nie brzydzi się współczesnymi, oskryptowanymi strzelaninami, posiada "luźne" trzy dychy i chce doświadczyć czegoś innego, ten powinien szybciorem udać się do swojego ulubionego sprzedawcy oprogramowania i nabyć rozsądnie wycenioną grę autorstwa duetu Yager Development/Darkside Game Studios. Bo to dobra gra jest. Bo to inna gra jest (choć jednocześnie nie jest). Zainteresowanych zapraszam dalej, jednocześnie zaznaczając, że nie zamierzam silić się na wieloakapitowe analizy tej produkcji, bo koledzy po fachu zrobili to wcześniej i lepiej.

czytaj dalejfsm
27 stycznia 2013 - 12:49

Cycki sprzedają (prawie) wszystko!

Seksizm w grach to jedna kwestia. Kontrowersje w grach to druga. Gorzej, kiedy oba te tematy idą w parze. Odnoszę wrażenie, że wszędzie do reklam gier wkradają się tylko i wyłącznie cycki. Nie kobiety i piersi, ale cycki. Bo jak inaczej podejść do propozycji zestawu kolekcjonerskiego Dead Island Riptide? Na pewno nie można przejść obojętnie. Zdecydowanie nie tylko obok niego.

czytaj dalejsakora
18 stycznia 2013 - 17:35
nowsze postystarsze posty