Sandbox na gameplay.pl

Sleeping Dogs: sandbox niemal idealny w oczekiwaniu na GTA V

Jakie gry „w stylu GTA” mógłby zrobić jeszcze Rockstar?

Assassin’s Creed: Syndicate – ze skrajności w skrajność

Sandboksowe problemy Mad Maxa

Brr, ale ziąb! – Najlepsze gry z zimową aurą

Moje pół roku z gangiem Dutcha van der Lindego

Watch Dogs[PC] - Pierwsze wrażenia

Największe rozczarowanie roku? Najbardziej rozbudowany sandbox roku? Świetna nowa marka? O Watch_Dogs mówi się dużo, bo i jest to szeroki temat do dyskusji. To bogaty tytuł i wprowadzający pewną świeżość, ale jakie sprawia pierwsze wrażenie? Pozwólcie, że podzielę się z wami moimi osobistymi odczuciami.

czytaj dalejPiras
29 maja 2014 - 18:09

6 powodów, dla których warto sprawdzić Watch_Dogs

Skoro nadal nie ma GTA V na PC, to nie pozostaje mi nic innego jak zainteresować się Watch_Dogs!

Premiera najnowszej produkcji Ubisoft Studios odbędzie się już niedługo, bo za kilka soczystych dni. Dokładniej 27 maja. I to na wszystkich (pomijając WiiU) popularnych platformach. Tych nowszych, jak i tych nieco starszych. Z kolei największym zaskoczeniem okazuje się data premiery pecetowej edycji, która w przypadku tego studia lubiła zaliczać całkiem spore obsuwy. W każdym razie liczy się to, że gra wychodzi. A ja postaram się wypunktować 6 powodów, dla których warto przyjrzeć się Watch_Dogs.

czytaj dalejRazielGP
23 maja 2014 - 20:35

Nie czekam na Watch_Dogs jak na grę, bardziej jak na coś, co udowodni mi, że mogłem się mylić

Można marudzić, narzekać, psioczyć na wiele różnych aspektów tak, jak zrobiłem to tutaj. Trzeba być jednak w pewnym sensie realistą, a to w obecnym czasie staje się coraz bardziej wymagane i potrzebne. Wszyscy bowiem wiedzą, że w okresie wakacyjnym na premiery nowych gier nie ma co liczyć. Podobnej tendencji można się przyglądać od wielu lat także w odniesieniu do okresu przedwakacyjnego. Ratunkiem więc może być tylko Watch_Dogs, którego premierę mamy w Polsce w tym samym terminie co reszta świata (a z tym bywało przecież różnie), czyli we wtorek, 27 maja.

czytaj dalejQualltin
22 maja 2014 - 19:42

GTA w ośmiu bitach, czyli videorecenzja Retro City Rampage

Dateusz ocenia: Retro City Rampage
80

Lubimy easter-eggi. Odkrywanie każdego kolejnego przymrużenia oka twórców, czy to w GTA, Falloutach, czy zwiedzając Azeroth, to przyjemny smaczek. I nagle, w jednej chwili dostaję po głowie taką ilością wszelkich parodii, jakiej nigdy się nie spodziewałem. W moje ręce trafiła bowiem… Retro City Rampage, czyli głośno wyśmiewająca się z popkultury mieszanka współczesnych mechanik z 8-bitowym stylem, utrzymana w konwencji pierwszych odsłon Grand Theft Auto. Zapraszam do kolejnej videorecenzji.

czytaj dalejDateusz
13 maja 2014 - 20:45

Recenzja Bully na PlayStation 2 – nie ma szkoły idealnej

Brucevsky ocenia: Bully
76

Bully jest kolejnym odważnym pomysłem Rockstar, tego nie sposób nie przyznać. Sandbox, którego akcja toczy się w jednej z amerykańskich szkół i którego bohaterami są uczniowie i nauczyciele to nie lada koncept, coś nowego i wywołującego bardzo dobre pierwsze wrażenie. Specjaliści od wielkich, skrywających masę sekretów piaskownic nie zawiedli i zdołali ten ciekawy zamysł przekuć w bardzo dobrze wykonany tytuł. Niestety tym razem nie wszystko im się jednak udało.

czytaj dalejBrucevsky
7 maja 2014 - 19:31

Prince of Persia jako sandbox?

Ale zagrałbym już w nowego Prince of Persia. Niestety, o kolejnej odsłonie jednej z najsilniejszych marek należących do Ubisoftu jest nieznośnie cicho. Ostatnia „duża” gra z serii pojawiła się w 2010 roku i w moich oczach był to jeden z najbardziej niepotrzebnych interqueli (niepotrzebny w tym sensie, że w żaden sposób nie ubogacał historii przedstawionej w trylogii Piasków czasu), a wydany dwa lata wcześniej reboot zyskał tyle samo zwolenników, co przeciwników. Czy nie nastała już pora, by Książę wrócił w chwale i odzyskał należne mu miejsce w ekstraklasie gier wideo? Być może nowy Prince of Persia właśnie powstaje i niewykluczone, że przybierze formę sandboxa. Poniżej przeczytacie, dlaczego moim zdaniem jest to możliwe i dobre rozwiązanie.

wallpapersdepo.net
czytaj dalejCayack
6 maja 2014 - 13:00

Ghosts City oraz inne zakamarki

Temat Tygodnia jest nowym cyklem felietonów, w którym pojawiać się będą wpisy autorów nawiązujących do wybranej w drodze głosowania tematyki. Każdy z nas podejmuje zagadnienie w inny sposób, ukazując tym samym różnorodność spojrzenia na dany temat. W tym tygodniu zdecydowaliśmy się poruszyć kwestię "Miasta i architektury".

Fairhaven City nie należy do specjalnie otwartych miast, ale braku uroku nie można mu odmówić.

Nie każda gra pretendująca do miana sandboksa jest całkowicie otwarta. W większości przypadków mamy do czynienia z obszarami zamkniętymi. Wręcz niedostępnymi. Przynajmniej w pewnym zakresie. Oczywiście nieprzewidziane przez twórców do eksploracji terytoria, mogą kryć nie tylko wiele tajemnic, ale również pieścić nasze zmysły.

czytaj dalejRazielGP
24 kwietnia 2014 - 20:44

Bossowie: Bully

Szkoła to nie jest miejsce, gdzie spotkasz gigantyczne trolle, uzbrojonych w nowoczesną broń żołnierzy przyszłości, rycerzy, smoki, duchy, potężne mechy czy zombi. Studio Rockstar musiało się więc mocno natrudzić przy projektowaniu bossów do swojego osadzonego w szkole sandboxa, Bully. Czy Kanadyjczykom udało się odnieść sukces i sprawić, że walki z głównymi przeciwnikami zapadają w pamięć i wnoszą pewien powiew świeżości do zabawy?

UWAGA, spojlery!

Like a boss? // Źródło: joergspielt.de
czytaj dalejBrucevsky
9 kwietnia 2014 - 19:48

Szalone pomysły Rockstara - mini-gry w Bully

W kolejnym odcinku Strefy zrzutu* przyjrzymy się kilku nowym produkcjom, które na rynek trafiły po cichu, bez większej kampanii marketingowej. Wyraźnie widać, że tworzyły je mniejsze studia za mikroskopijne budżety, w porównaniu do tych przeznaczonych na stworzenie Legend of Zelda czy Contry. Czy z automatu możemy więc uznać, że to produkcje niewarte naszego czasu i pieniędzy? Na to pytanie odpowiedzą nasi recenzenci.

czytaj dalejBrucevsky
25 marca 2014 - 15:10

Bully - niewykorzystany potencjał na niezłą historię

Źródło: strangegaming.blogspot.com

Mając na liczniku kilka godzin gry i niemal dwadzieścia pięć procent na wskaźniku progresu byłem skłonny wychwalać Rockstar za świetnie przygotowaną historię w Bullym. Byłem gotów na przykładzie losów Jimmy’ego pokazać, że fabuła może być ogromnym, nawet największym atutem sandboxa. Potem jednak scenariusz zaczął tracić, a losy młodego Hopkinsa w Bullworth Academy zmierzać niekoniecznie w najlepszym kierunku.

czytaj dalejBrucevsky
27 stycznia 2014 - 16:32
nowsze postystarsze posty