Bartek Pacuła

Music to the People

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez Bartek Pacuła

Czy Rocksmith jest pomocny w nauce gry na gitarze?

Jakiś czas temu swoją premierę miała gra(bądź trochę szerzej – program), której celem jest nauka gry na gitarze elektrycznej, elektro-akustycznej bądź basowej. Rocksmith 2014, bo o tej grze mowa, to już druga odsłona serii, dzięki której masa ludzi mogła i może uwierzyć, że staną się mistrzami gitary. A jak z tym zostawaniem mistrzem gitary jest naprawdę? Zapraszam do przeczytania artykułu, w którym na podstawie własnych przeżyć z pierwszą częścią tej gry opiszę swoją naukę gry na gitarze elektrycznej.

czytaj dalejBartek Pacuła
18 listopada 2013 - 17:15

Platinum SHM-CD, czyli jak wydać 200 zł na jedną płytę - Unboxing(12).

Są rzeczy, do których trzeba odpowiednio długo docierać, by nabrały one sensu. Tak jest na przykład z różnymi pasjami oraz ich rozwijaniem. Pasje początkowo są śmiesznie tanie. Na przykład muzyka. Bo ile kosztuje jedna zwyczajna płyta? 20 zł? 30 góra. Potem pasjonat zaczyna zagłębiać się w temat. Kupuje nowsze i lepsze rzeczy, a te stare go śmieszą. A potem znów przechodzi na następny level i zaczyna kupować edycje specjalne i wydania rocznicowe różnych płyt. Wreszcie, gdy dla świata jest już stracony, zaczyna sięgać po doskonałe edycje japońskie, tyleż świetne, co drogie. Ale od jakiegoś czasu ta droga w kupowaniu płyt CD się nie kończy, bo powstało coś jeszcze bardziej ekskluzywnego i coś jeszcze droższego – płyty Platinum SHM-CD, które warte są ok. 200 zł. Zapraszam na zapoznanie się z kilkoma ciekawymi wydawnictwami z tej niezwykłej serii!

czytaj dalejBartek Pacuła
3 stycznia 2014 - 23:46

Najgłupsze piosenki, jakie kiedykolwiek powstały - Słowo na niedzielę(25).

Mnóstwo jest piosenek, które zapadają nam w pamięć. Większość z nich pamiętamy, bo przypadają nam do gustu. Część, choć tego nie chcemy, pozostaje w naszym mózgu, ponieważ są zwyczajnie koszmarne. Jest jednak specjalna kategoria piosenek, które potrafią wwiercić się w naszą głowę z siłą i precyzją wiertarki udarowej – mówię o piosenkach, które są tak głupie, że najpierw oglądamy je, bo ktoś polecił nam je jako zabawną rzecz („Ej, stary. Rozkmiń jaka ta piosenka jest głupia!”). Następnie liczba naszych odsłuchów znacznie wzrasta, bo nie możemy uwierzyć, że ktoś nagrał coś takiego. A potem, zanim sobie zdamy z tego sprawę, taka piosenka zostaje już z nami na zawsze – i wtedy jest już po nas. Zapraszam na kolejny niedzielny wpis, w którym pokazuję swoją ulubioną piątkę piosenek, które z jakiegoś powodu są kosmicznie głupie, lecz również hipnotyzujące.

czytaj dalejBartek Pacuła
2 marca 2014 - 10:27

Gdzie kupować muzykę? - Słowo na niedzielę(20).

Dawniej było prościej. Nie mówię, że lepiej. Ale na pewno łatwiej. Ludzie przez lata dążyli do tego, by mieć wybór, by nie być zmuszonym do „wybrania” jedynej dostępnej opcji. Obecnie wszystko, o czym pomyślimy ma jakąś alternatywę (i żeby tylko jedną) – tak samo jest z kupowaniem muzyki. Mamy dziś tysiące sklepów, aukcji i miejsc, gdzie możemy nabyć interesujący nas album. A gdzie, tak naprawdę, najlepiej kupować? Gdzie jest najtaniej, a gdzie najlepiej? Których miejsc lepiej unikać, a które odwiedzać najczęściej jak się da? Zapraszam na artykuł, gdzie spojrzę bliżej na możliwości zakupu płyty mieszkając w dużym polskim mieście.

czytaj dalejBartek Pacuła
26 stycznia 2014 - 18:14

Chuck Mangione - Children of Sanchez, czyli soundtrack kompletny - Recenzje(10)

Z okazji małego jubileuszu, czyli 10 odsłony cyklu "Recenzje", chciałbym przedstawić wyjątkową płytę, która w odróżnieniu od 9 poprzednich, nie ukazała się w 2013 roku, lecz jeszcze w latach 70. Mowa tu o soundtracku do filmu Children of Sanchez, autorstwa Chucka Mangione. Dlaczego uważam tę płytę za wyjątkową i dlaczego warto wydać prawie 90 zł na zwykłą edycję CD tego albumu? Zapraszam do przeczytania recenzji! 

czytaj dalejBartek Pacuła
10 listopada 2013 - 23:59

Ile minut trwa dobra płyta? - Słowo na niedzielę(22).

Pytanie, które chcę dzisiaj zadać jest pozornie proste – ile powinna trwać dobra płyta? Pół godziny? 45 minut? A może prawdziwe płyty zaczynają się od godziny i więcej? Zapraszam na kolejny niedzielny wpis, w którym przyjrzę się historii długości trwania płyt i wraz z kilkoma innym autorami serwisu Gameplay (FSM, Maurycy, Rose i Rasgul) wyrazimy swoja opinię na ten temat.

czytaj dalejBartek Pacuła
9 lutego 2014 - 21:34

The Sims 4 - Edycja Kolekcjonerska - Unboxing (wydanie specjalne)

Dziś na Music to the People unboxing niezwykły. Dlaczego? Ponieważ poprzednie teksty z tej serii (a trochę ich powstało) skupiały się na kolekcjonerskich wydaniach albumów muzycznych. Tym razem postanowiłem jednak odpakować specjalną edycję gry. Mowa jest oczywiście o The Sims 4, którą to moja siostra nabyła kilka dni temu. Wiedziała, że robię taką serię, więc prosiła, prosiła i wymęczyła. Oto unboxing pudła The Sims 4 Edycja kolekcjonerska.

czytaj dalejBartek Pacuła
9 września 2014 - 18:15

Niekwestionowane wady Spotify, czyli czemu ten streamer zabija muzykę.

Wczoraj, zanim poszedłem spać, z jakiegoś powodu wszedłem na Gameplay’a, żeby sprawdzić czy nie ma tam nowych tekstów. Otóż był – i to taki, który tematem mnie zainteresował. Temat artykułu? Niekwestionowane zalety Spotify. Piras, bo to on jest autorem, przedstawia w nim plus Spotify i patrzy na niego bardzo przychylnym okiem. Zabawna sprawa, bo dla mnie Spotify to coś, co wyrządziło być może największe szkody dla przemysłu muzycznego (oraz kulturze słuchania muzyki) w całej historii. Jako, że z muzyką i dźwiękiem związałem się nie tylko hobbystycznie, ale i zawodowo uznałem, że muszę napisać ten artykuł, odpowiedź na tekst Pirasa, by przedstawić inną, znacznie gorszą stronę tego tworu zwanego Spotify. Ale nie zapominajmy, że Gameplay jest częścią GOL-a, a więc portalu dla graczy. Dlatego też będę starał się czynić różne analogie między muzyką a grami – tak, żeby każdy gracz tutaj (a jest ich znakomita większość) wiedział, co czuję, gdy ktoś mówi, że Spotify jest genialny itd.

czytaj dalejBartek Pacuła
3 lipca 2014 - 11:05

Jak wydawane są soundtracki z gier (dyskusja) - Słowo na niedzielę(44)

Kupiłem sobie niedawno gramofon. Moje własne, prywatne analogowe źródło dźwięku. Uznałem, że to dobra okazja, by odświeżyć sobie soundtrack z gry Bioshock, który został wydany na winylu w edycji kolekcjonerskiej Bioshocka 2. Słuchając tego (średniego, dodajmy) dzieła zacząłem myśleć o tym jak wydawane są soundtracki z gier. W końcu te z filmów wielokrotnie zaskakiwały świetnymi edycjami, wspaniałymi czarnymi płytami czy innymi czaderskimi dodatkami. Jak zaś jest w sferze OST z gier komputerowych? Jak się okazuje trochę gorzej.

czytaj dalejBartek Pacuła
27 sierpnia 2014 - 23:05

Słowo na niedzielę(9) - Nagie kobiety(i nie tylko) na okładkach płyt - historia fenomenu.

Nagość zawsze sprzedawała się dobrze. Nie bez powodu najwięcej stron w internecie stanowią strony z pornografią, nie bez powodu obecne gwiazdy, jak Lady Gaga czy Miley Cyrus pokazują swe ciało w teledyskach i na okładkach płyt. Ale gdzie był tego początek? Czy zawsze chodziło o szok i chamskie wyciągnięcie pieniędzy, czy też obok wyciągania kasy było miejsce na coś jeszcze? Zapraszam na długą podróż przez nagość w muzyce, od lat 40. do czasów współczesnych.

czytaj dalejBartek Pacuła
2 listopada 2013 - 23:32

Hostessy, muzyka i drogie technologie, czyli Audio Show 2013 - Słowo na niedzielę(10).

Audio Show to wystawa, która umożliwia ludziom ją odwiedzającym zobaczenie, dotknięcie i przede wszystkim posłuchanie sprzętu audio wysokiej klasy. Jako że świat high-fi i high-endu powoli wychodzi z kosmicznie hermetycznej niszy, w jakiej był w naszym kraju(przykładem niech będzie wzrastające zainteresowanie tą imprezą okazywane przez telewizję), warto się o tej wystawie czegoś dowiedzieć, ponieważ jest ona z roku na rok co raz większa i co raz ciekawsza. Zapraszam na krótką relację z Audio Show 2013!

czytaj dalejBartek Pacuła
9 listopada 2013 - 22:34

365 dzień na Ziemi, czyli mój rok na Gameplay'u.

Rok. Czyli 365 dni (a czasami nawet więcej). Dużo może się zmienić przez ten czas, prawda? Prawie rok temu, bo 4 września 2013 roku, opublikowałem swój pierwszy wpis na Gameplay’u. A co się przez te miesiące zmieniło?

czytaj dalejBartek Pacuła
3 września 2014 - 13:37

Spowiedź grzesznika nawróconego, czyli ekstatyczny opis MTV Unplugged Nirvany - Słowo na niedzielę(21).

Nigdy nie lubiłem Nirvany. Po prostu. Powodów do tego miałem i mam wiele, a każdy zachwyt nad tą formacją budził we mnie chęć wdania się w dysputę/rozmowę/kłótnię na ten temat. I choć studyjnych dokonań Nirvany nadal nie uważam za dobre, to coś się zmieniło. Można by rzec, że w pewnym sensie się nawróciłem. Wszystko po odsłuchaniu ich znanego koncertu MTV Unplugged in New York, który w końcu wpadł w moje ręce. Bo, mówię to wszystkim – zarówno fanom, jak i wrogom Nirvany – że to jest po prostu kawał zajeb***ej muzyki! I dziś właśnie o tym będzie – o tej odsłonie Nirvany, w której się zakochałem.

czytaj dalejBartek Pacuła
2 lutego 2014 - 22:54

Dlaczego One Direction są więksi niż Beatlesi i dlaczego to nieprawda - Ob-La-Di, Ob-La-Da(9).

Po burzy wywołanej przez ostatni opublikowany odcinek serii Ob-La-Di, Ob-La-Da zadałem Wam, czytelnikom, pytanie - czy chcecie, by seria ta była kontynuowana czy też nie. Okazało się(ku mojemu zdumieniu), że chcecie - i to w dodatku bardzo. Mnie Wasza decyzja niezwykle cieszy, dlatego z nową energią i mocą zapraszam na tryumfalny powrót serii, w której zajmuje się bezsensowną stroną muzyki. Tym razem coś, co aż samo się prosi o komentarz, ew. jebnięcie w ryj „bohaterów” sytuacji – przedstawiam zespół One Direction i ich teorię, iż pod pewnymi względami są więksi niż Beatlesi.

czytaj dalejBartek Pacuła
13 lutego 2014 - 10:14

Znany wykonawca, którego tylko jednej płyty słucham - Daft Punk i ich Random Access Memories

Gdy fsm rzucił temat „Znany wykonawca, którego tylko jednej płyty słucham” od razu wiedziałem o czym napisać – o Nirvanie i jej wybitnym krążku MTV Unplugged in New York. Niestety taki tekst jakiś czas temu już popełniłem, więc bez sensu byłoby to powielać. Moim następnym strzałem był tekst o… U2. Płyta Zooropa jest dla mnie ich szczytowym osiągnięciem, reszty (chociaż mam w domu kolekcjonerkę Achtung Baby) nie mogę po prostu strawić. Wciąż nie miałem takiego zespołu, a termin oddania tekstu zbliżał się nieubłaganie. W końcu wymyśliłem. Oto Daft Punk i ich Random Access Memories.

czytaj dalejBartek Pacuła
22 lipca 2014 - 17:21