fsm

/ Hammerzeit

najnowszepolecanepopularne

Polecane przez fsm

Recenzja filmu Konwój. Więckiewicz i Gajos wymierzają sprawiedliwość

Od kilku lat bardzo dobrze się dzieje w polskiej kinematografii. Powstaje na tyle dużo ciekawych filmów, że można zacząć wybrzydzać. Produkcje, które jeszcze 10 lat temu byłyby powiewem świeżości i chwalonym spojrzeniem na kino gatunkowe, dzisiaj mogą być określane w najlepszym razie jako "dobre, ale". I dokładnie taki jest Konwój Macieja Żaka.

Konwój to męskie kino o stróżach prawa i wszystkich odcieniach szarości związanych z tą branżą. Ci dobrzy nie są wcale dobrzy, a ci źli nie tacy znowu najgorsi. Wszyscy natomiast stoją po kolana w nieprzyjemnych wydzielinach współczesnego świata. Branża - służba więzienna. Temat - przewieźć zbója do szpitala dla psychicznie chorych przestępców. Ukryty motyw - a może być tak samemu wymierzyć sprawiedliwość?

czytaj dalejfsm
18 stycznia 2017 - 11:50

Łotr 1. Recenzja pierwszych historii ze świata Gwiezdnych wojen

Pierwszy filmowy spin-off w świecie Gwiezdnych wojen właśnie wszedł na kinowe ekrany i ma sporo do udowodnienia. Łotr 1 testuje publiczność i jej kieszenie - już za kilka dni szefostwo Disneya będzie wiedziało, czy taki sposób na budowanie nowego rozszerzonego uniwersum jest dobrym sposobem na wygranie serc i umysłów widowni, oraz na wypełnienie skarbca toną złotych monet. Nie zdradzając zbyt wiele na samym starcie, napiszę tyle: udało się. Magiczna biznesowa maszyna do kreowania filmowej Mocy może odhaczyć kolejny sukces.

[K-2SO mówi: recenzja bez spoilerów]

Tak, jak Przebudzenie Mocy dla wielu okazało się być filmem gorszym, niż się spodziewali, tak Łotr 1 z powodzeniem może zostać określony jako lepszy, niż zakładano. To pełnoprawne Gwiezdne wojny, które oddanych fanów sagi sprowadzą do parteru i nakażą oddawać pokłony, a sceptyków, zawiedzionych Epizodem VII i zaplanowaną taśmową produkcją kolejnych filmów, mają szansę nawrócić na jasną stronę. Gareth Edwards pogodził stare z nowym w sposób naprawdę udany.

czytaj dalejfsm
15 grudnia 2016 - 15:10

Mało znane role znanych aktorów - Jeremy Renner

Do kin właśnie wszedł film Nowy początek, inteligentna fantastyka naukowa z Amy Adams i Jeremym Rennerem w rolach głównych (o jakości filmu zamierzam przekonać się na dniach). Ten drugi od pewnego czasu jest bardzo rozpoznawalnym aktorem, chyba głownie dzięki kreacji Hawkeye'a w ramach Marvel Cinematic Universe. Pierwszą naprawdę dużą, docenioną rolą aktora był zaś występ w The Hurt Locker w roku 2008. Ale Renner, podobnie jak opisany tydzień temu Benedict Cumberbatch, też ma za pazuchą kilka zupełnie nieznanych ról, na które warto zerknąć jednym okiem podczas długiego weekendu. Zapraszam!

Jeremy Renner zadebiutował na ekranie w 1995 roku rolą w filmie, który widziałem kilkakrotnie. W krzywym zwierciadle: Szkolna wycieczka to durnowata komedia korzystająca z marki wypromowanej dzięki produkcjom Chevy'ego Chase'a, niestety jakością nie umywająca się do przygód Griswoldów. Ale przynajmniej niezły start został zaliczony.

czytaj dalejfsm
11 listopada 2016 - 12:01

Czas stop! Recenzja gry Superhot

fsm ocenia: SUPERHOT
80

To najbardziej innowacyjny shooter, w jaki grałem w ostatnich latach! Efektownie to brzmi, ale nie mija się z prawdą. Polski Superhot zbudowany na bazie bardzo ciekawego prototypu z 2014 roku (sprawdźcie sami) to wielki powiew świeżości w świecie gier FPP i doskonały przykład na to, że świetny pomysł może zapewnić kupę frajdy nawet w sytuacji, gdy faktycznej zawartości w grze jest niewiele.

SUPER

Na pewno dobrze wiecie, co jest głównym trikiem gry. Czas porusza się tylko wtedy, gdy porusza się gracz. Zwykła kilku(nasto) sekundowa strzelanina zmienia się w pokręcony rodzaj taktycznej gry, w której omijanie pocisków, wytrącanie broni przeciwnikom, chwytanie jej w locie i oddawanie śmiertelnego strzału jest na porządku dziennym. W ruchu rzecz jest jeszcze fajniejsza, niż się to może wydawać. Dzięki Superhot można poczuć się jak bohater filmu Johna Woo, co dla wielu będzie wartością nie do przecenienia.

czytaj dalejfsm
18 sierpnia 2016 - 11:51

Pecetowy Alan Wake 5 lat później

16 lutego mija 5 lat od amerykańskiej premiery pecetowej wersji Alana Wake'a (a niemal 7 od momentu debiutu gry na X360). To niesamowicie długi okres w tak zmiennej i pędzącej do przodu branży, jaką jest poletko z grami komputerowymi. Tym ciekawiej będzie zajrzeć do produkcji Remedy Entertainment i ocenić ją na nowo, mając na uwadze upływ czasu.

Recenzowałem pecetowego Alana W. dla Gry-OnLine i wystawiłem tej grze śliczną laurkę, bo na takową wówczas zasługiwała. W 2012 roku przemawiał przeze mnie oddany fan twórczości Stephena Kinga - wszak Alan Wake to najlepsza ekranizacja prozy tego pisarza, nawet jeśli ją tak naprawdę nie była. Niedawno spędziłem z Alanem kilka godzin po długiej rozłące. Czy gra się broni?

czytaj dalejfsm
16 lutego 2017 - 09:05

1,15 trupa na minutę. Recenzja filmu John Wick 2

Pierwszy John Wick pojawił się znikąd i namieszał, jak to lubi czynić noszący to miano bohater. Nagle objawił się widzom na świecie, a oni go pokochali za bezpretensjonalność, brutalność i styl. Keanu Reeves wrócił do wielkiej formy sprzed lat, na nowo skumplował się ze specami od kaskaderki i sztuk walki, z którymi współpracował przy wszystkich trzech Matriksach, a efektem było 100 minut rewelacyjnej akcji i porządny finansowy wynik. Nic dziwnego, że musiał pojawić się sequel.

John Wick 2 miał przed sobą dużo trudniejsze zadanie - świat poznał już tego bohatera i nie mogło być mowy o podobnym zaskoczeniu, jakie miało miejsce w 2014 roku. Superduet debiutujących wówczas reżyserów - Chad Stahelski i David Letich - rozstał się w zgodzie i za sterem teraz został tylko ten pierwszy. Facet, który w 1994 roku był dublerem na planie Kruka po śmierci Brandona Lee, pokazał już, że mało kto czuje dobrą, analogową, brutalną akcję spod znaku pistoletu i pięści. Chyba wszyscy oczekiwali produkcji na poziomie. Miło jest więc po wyjściu z kina przekonać się, że oczekiwania zostały spełnione.

czytaj dalejfsm
11 lutego 2017 - 18:13

Recenzja filmu Rings - kontynuacja, której nikt nie potrzebuje

Są w świecie filmu trendy, na mocy których ekrany są nawiedzane przez duchy przeszłości. Czasem mowa o remake'ach, innym razem chodzi po prostu o atmosferę popularną kilka dekad wcześniej, a czasami pojawiają się kontynuacje. Horror The Ring zawitał w kinach w 2002 roku, a trzy lata później pojawiła się niezła kontynuacja. Tymczasem teraz, po dodatkowych dwunastu latach, ktoś wpadł na pomysł, by wypuścić do kin odcinek trzeci. Po co?

Zanim przejdę do filmu Rings, chwila historii i zwierzeń. Na przełomie tysiącleci lekko zatęchły gatunek filmowego horroru doczekał się swoistego renesansu. Miejskie legendy rodem z Japonii wypłynęły na szerokie wody popkultury, a najpopularniejszy duch z Kraju Kwitnącej Wiśni, czarnowłosa dziewczyna z białej sukni, pojawił się na kinowym ekranie niezliczoną ilość razy. Najbardziej rozpoznawalną marką związaną z tym trendem jest bez wątpienia japoński Ring. Powieść Kojiego Suzukiego została przeniesiona na język kina przez Hideo Nakatę w 1998 roku, a cztery lata później Gore Verbinski stworzył, wspomniany w akapicie powyżej, rewelacyjny amerykański remake.

czytaj dalejfsm
4 lutego 2017 - 17:51

Recenzja filmu Split - Shyamalan wrócił!

Niecałe półtora roku temu recenzję filmu Wizyta zacząłem od akapitu, w którym znalazło się obowiązkowe przypomnienie wysokiej formy M. Nighta Shyamalana z przełomu stuleci i wytykanie jego późniejszych filmowych błędów. Na szczęście ostatecznie film okazał się bardzo dobrą rozrywką, dzięki której nazwisko Shyamalan nie musiało być wypowiadane w tonie przepraszająco-usprawiedliwiającym. Teraz przyszedł czas na Split, kolejny "mały" dreszczowiec zbierający pozytywne opinie tak krytyków, jak widzów. Czy faktycznie znowu jest dobrze?

Tak! Jest nawet lepiej! Shyamalan rzeczywiście radzi sobie najlepiej, gdy nie musi robić produkcji pod publiczke, za grube pieniądze. Split kosztował zaledwie 9 milionów dolarów i bazował na pomyśle, który pan reżyser stworzył niemal dwie dekady temu, a efekt końcowy momentami zachwyca.

czytaj dalejfsm
31 stycznia 2017 - 13:47

The Turing Test - recenzja gry, która chce być Portalem

fsm ocenia: The Turing Test
70

Wielu z nas tęskni na Portalem. Pierwsza część była małym objawieniem, a kontynuacja obudowała doskonały pomysł większą dawką pierwszorzędnej przygody. Trójki jak nie było, tak nie ma. Mamy za to różnego rodzaju naśladowców i produkcje "inspired by". The Turing Test należy do tej kategorii i jest pozycją, na którą warto zwrócić uwagę z kilku powodów.

Dzieło Bulkhead Interactive to dosyć krótka gra, krótka będzie też jego recenzja. Wcielamy się w Evę Turing i właśnie zostaliśmy przedwcześnie wybudzeni z kriogenicznego snu. Znajdujemy się na pokładzie stacji unoszącej się na orbicie Europy, najbardziej obiecującego księżyca planety Jowisz. Gdzieś pod nami jest zakopana w lodzie baza, w której czteroosobowy personel robi różne strasznie naukowe rzeczy, ale kontakt z nimi się urwał. Trzeba więc założyć skafander, wsiąść do lądownika i słuchać przyjemnego głosu TOM-a, sztucznej inteligencji opiekującej się zarówno stacją, jak i bazą.

czytaj dalejfsm
27 stycznia 2017 - 15:30

La La Land - recenzja filmu dla marzycieli

Piękne widowisko, wspaniały film, hołd złożony kinu i inteligentna gra na motywach. La La Land tanecznym krokiem wskoczył na rodzime ekrany (choć wielu z Was na pewno miało okazję być na pokazach przedpremierowych) i zaczarował. Zatem ostrzegam - to nie będzie recenzja, to będzie laurka.

Damien Chazelle za pazuchą ma scenariusze m.in. do bardzo solidnego muzycznego - a jak! - dreszczowca Wirtuoz i docenionego Cloverfield Lane 10, a w roli reżysera na dystansie pełnego metrażu do tej pory wystąpił dwukrotnie. Przy okazji Whiplash było rewelacyjnie, a przy okazji La La Land nadal jest rewelacyjnie. Strach pomyśleć, jakie cuda stworzy w przyszłości...

czytaj dalejfsm
22 stycznia 2017 - 14:40

Recenzja płyty Gone is Gone - Echolocation. Mastodon i Queens of the Stone Age w jednym!

Dobrze jest zacząć rok dobrym rockiem. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji skojarzyć nazwy Gone is Gone, teraz nadarzyła się ku temu idealna okazja. Pan wokalista i basista grupy Mastodon, pan gitarzysta grupy Queens of the Stone Age, pan perkusista grupy At the Drive-In i pan multinstrumentalista i ich kolega, Mike Zarin, założyli w zeszłym roku nowy zespół, wydali EPkę, a teraz atakują bębenki uszne pełnoprawnym albumem zatytułowanym Echolocation.

czytaj dalejfsm
12 stycznia 2017 - 16:18

Recenzja gry Inside - ucieczka w nieznane

fsm ocenia: Inside
90

Ach, ta Dania. Od dawna przoduje na liście najszczęśliwszych krajów świata, stamtąd pochodzi Mads Mikkelsen, firmy Bang & Olufsen czy Ecco. Sielanka pełna pięknych krajobrazów, pięknych ludzi, pięknych perspektyw. Duńska jest także mała ekipa twórców gier zrzeszona pod szyldem Playdead. Ale oni chyba są zbyt szczęśliwi, bo odreagowują tworząc takie mroczne perełki, jak Limbo i Inside. Ta pierwsza jest wyśmienita, a ta druga jeszcze lepsza! Zapraszam na krótką i nietypową recenzję (będą spoilery!).

czytaj dalejfsm
8 stycznia 2017 - 13:19

Blogerzy podsumowują rok 2016

Co roku na Gameplayu przeprowadzaliśmy nasz lokalny plebiscyt na grę roku. Tym razem nie do końca udało się zrealizować plan, więc proponujemy podsumowanie roku 2016 w nieco prostszej formie. Nie będzie punktacji, nie będziemy wybierać jednej ogólnej gry roku, tylko garstka z nas napisze Wam, co myśli o swoich ulubionych tytułach, rozczarowaniach i "chciałem, ale nie dałem rady". No i obiecujemy, to już chyba ostatni tego typu tekst w tym okresie. Kolejne podsumowania w grudniu 2017!

czytaj dalejfsm
2 stycznia 2017 - 20:31

2017 - filmy, na które nie wiesz, że warto czekać

Nie samymi filmowymi megahitami człowiek żyje. Na GOLu możecie znaleźć zestawienie najbardziej oczekiwanych produkcji w nadchodzącym roku, ale tam eJay i ja skupiamy się na tych naprawdę wielkich, wystrzałowych markach. Spragnionych czegoś ciut mniej oczywistego, zapraszam tu - oto lista przyszłorocznych premier filmowych, na które nie wiecie, że czekacie. No, przynajmniej niektóre z nich takie są. Zapraszam!

czytaj dalejfsm
31 grudnia 2016 - 12:22

Najlepsze filmy roku 2016 - lista osobista!

Minęły święta, w tym roku najprawdopodobniej nie obejrzę już żadnej nowej kinowej premiery*, mogę więc z czystym sumieniem przystąpić do mojego filmowego podsumowania roku 2016. Tradycyjnie, na liście najlepszych filmów, jakie udało mi się obejrzeć w ciągu minionych 12 miesięcy, znajdą się tylko produkcje mające swoją polską premierę po 1 stycznia. W ramach wyjątku od kinowej reguły, pojawią się dwie produkcje, które (niestety) wskoczyły od razu na VOD. Wszystko jasne? To do dzieła!

Na samym starcie oferuję krótką wyliczankę filmów niezłych, zabawnych, odpowiednio rozrywkowych lub przejmujących, które chcę w ten sposób wyróżnić, ale które moim zdaniem nie zasługują na mocniejszą pozycje w tym podsumowaniu. Moje córki krowy, Zjawa, Na granicy, Widzę widzę, Psy mafii, Hardcore Henry, Obecność 2, Neon Demon, Star Trek: W nieznane, Sausage Party oraz Ja, Olga Hepnarova. A teraz mięsko, czyli najlepsze filmy roku - produkcje z oceną 8/10 lub wyższą. Dla Waszej wygody podlinkowałem gameplayowe recenzje wybranych filmów, moje i cudze.

czytaj dalejfsm
27 grudnia 2016 - 16:56