fsm

/ Hammerzeit

najnowszepolecanepopularne

Recenzja filmu Ciche miejsce - kameralna apokalipsa

Poznaj nową muzykę - Grandson gra na gitarze i nie tylko, i to jest dobre

11 lat tajemnic. Recenzja 11 sezonu Z archiwum X

Spoilerowa recenzja i analiza filmu Anihilacja

Recenzja płyty Illusion - Anhedonia. Jeńców nie biorą!

Wieczór gier - recenzja zaskakująco dobrej komedii

Zrobiłem to, obejrzałem The Room od początku do końca

Tommy Wiseau jest z Poznania. Ja mieszkam w Poznaniu. Lubię Jamesa Franco. Jego nowy film The Disaster Artist wczoraj w końcu oficjalnie trafił na ekrany naszych kin i jest świetnie oceniany. To wszystko zebrane do kupy mówi jasno: musiałem obejrzeć The Room, żeby godnie przygotować się na premierę TDA. I teraz postaram się ten film zrecenzować tak, jak zrobiłbym to z każdym innym, normalnym filmem. Do dzieła!

Akcja filmu dzieje się w San Francisco "tu i teraz", a na ekranie ujrzymy zmagania grupki osób, których życia zostają ze sobą splątane, a całość jest zanurzona w sosie pikantnych międzyludzkich relacji. Główny bohater, Johnny, jest odnoszącym sukcesy bankowcem. Jest zamożny, ma atrakcyjną narzeczoną i najlepszego kumpla. Poza tym jest człowiekiem o kryształowej duszy, bo pozwolił stanąć na nogi osiemnastoletniemu Denny'emu, któremu kupił mieszkanie i dla którego jest kimś w rodzaju zastępczego ojca. Ale gdyby tak wszystko szło zgodnie z życiowym planem (kariera, miłość, ślub), to film nic by sobą nie reprezentował. Do poukładanego życia Johnny'ego wkrada się zdrada. Najbliższe mu osoby puszczą w ruch machinę, która doprowadzi do daleko idących konsekwencji. Jak w każdym szanującym się dramacie.

czytaj dalejfsm
10 lutego 2018 - 21:17

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri - recenzja filmu

Martin McDonagh w ciągu dekady stworzył zaledwie trzy długie metraże, ale każdy z nich nie tylko warty jest Waszej uwagi, ale też warty jest wszystkich nagród, jakie otrzymał. Rewelacyjny film In Bruges (z popsutym polskim tłumaczeniem tytułu - Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj) i gorszy, ale wciąż bardzo solidny obraz Siedmiu psychopatów, utorowały drogę do - póki co - największego sukcesu tego filmowca. Bo Trzy billboardy za Ebbing, Missouri to wielki sukces i film, w którym w zasadzie wszystko gra i nie ma na co marudzić.

Każdy, kto choć trochę zna filmy McDonagha, z góry wie na jakiego typu emocje się nastawić. Kręci on filmy życiowe, normalne, codzienne, ale przy okazji w cudowny sposób pokręcone. Coś jak wcześni bracia Coen, ale chyba jeszcze lepiej. Przemoc, wulgaryzmy i czarne poczucie humoru połączone jest z ludzkimi dramatami, nadającymi opowiadanym historiom emocjonalną głębię i sens wykraczający poza zwykłą rozrywkę. Takie też są Trzy billboardy - śmieszne, przejmujące, zaskakujące i wzruszające. Wielkie Kino przez duże "W" i równie duże "K".

czytaj dalejfsm
4 lutego 2018 - 13:16

Obudź się, Polsko! Recenzja płyty Marmozets - Knowing What You Know Now

Koniec stycznia, raz zimno, raz ciepło, ale ogólnie dosyć ospale. Na pobudzenie można pić 4 kawy dziennie, można biegać o świcie, można też słuchać energetycznej muzy. Na przykład takiej, jaką serwuje młody brytyjski zespół Marmozets. Album Knowing What You Know Now to ich drugie pełnoprawne wydawnictwo, które stawia pomost między dzikością debiutu, a rzeczami chętnie puszczanymi w rockowych rozgłośniach radiowych. Posłuchajcie i obudźcie się!

Składający się z 12 kompozycji album otwiera zaraźliwy singiel Play (który pojawił się już pół roku temu). Sceptycznie nastawiony do coraz popularniejszych młodych składów kolega stwierdził "taki trochę hajskul rock'n'roll dla dziewczyn" i olał. Z kolei na forum GOL pojawiła się opinia, że nagranie jest "tak 1,7 razy mocniejsze i 2,6 razy lepsze od nowego QotSA" (pozdro!). Jako, że ten numer bardzo mi podszedł, szybko wskoczyłem do obozu zwolenników Marmozets i zapraszam teraz na szybką przebieżkę po tym szybkim albumie.

czytaj dalejfsm
30 stycznia 2018 - 20:08

Zalewski śpiewa Niemena i jest to dobre - recenzja płyty

W Polsce chyba nie wypada się chwalić, że się nie zna twórczości Czesława Niemena. Tego więc nie napiszę, ale przyznam się, że potrafię z głowy wymienić może ze cztery mega-hiciory, a żadnego z dziewiętnastu studyjnych albumów mistrza nigdy nie przesłuchałem. Z pomocą dla takich delikwentów, jak ja, przychodzi Krzysztof Zalewski. Fanem Czesława Niemena jest i postanowił go zaśpiewać na współczesną modłę. Efektem jest płyta Zalewski śpiewa Niemena, o której teraz przeczytacie. Krótko, bez obaw!

czytaj dalejfsm
26 stycznia 2018 - 14:10

Samo życie - recenzja filmu Atak Paniki

Nie wiem, czy przez lata posuchy na polskim rynku filmowym zdążyłem się nieco do rodzimej kinematografii zniechęcić, czy sposób reklamowania naszych filmów jest nadal tak takim sobie poziomie, ale Atak paniki to produkcja, która na zwiastunach i plakatach nie wygląda jakoś rewelacyjnie. Dopiero cała masa niezwykle pozytywnych recenzji zmusiła mnie do wyjścia do kina. I dobrze zrobiła ta masa, bo masa ma rację. Atak paniki to świetny film. Bardzo życiowy, zabawny, trzymający w napięciu, pędzący na złamanie karku, ze świetnym finałem. To najkrótsza recenzja, jaką mogę napisać. Ale jeśli jesteście zainteresowani dłuższą - zapraszam.

czytaj dalejfsm
20 stycznia 2018 - 20:38

Wow! Recenzja gry Hellblade: Senua's Sacrifice

fsm ocenia: Hellblade: Senua's Sacrifice
90

To piękne polskie słówko użyte w tytule tekstu - lał! - dobrze oddaje moje nastawienie w trakcie grania i tuż po ukończeniu Hellblade: Senua's Sacrifice. Dzieło studia Ninja Theory jest równie dobre, co ważne, równie ważne, co dobre i przeciera zupełnie nowe szlaki w temacie tego, co i jak można pokazać w grze komputerowej. Hellblade to świadectwo szaleństwa podane w niezwykle ekscytującej formie i tym tekstem chcę przekonać wszystkich, że warto po ten tytuł sięgnąć.

Hellblade to ambitny eksperyment, który na poziomie czystej rozgrywki jest połączeniem trzech prostych mechanizmów. Nasza bohaterka chodzi, odkrywa świat i słucha (narracji, głosów, historii). Nasza bohaterka rozwiązuje sprytnie skonstruowane, ale proste, zagadki środowiskowe. I w końcu; nasza bohaterka walczy. Nic naprawdę odkrywczego, mimo umieszczenia historii w czasach nordyckich wierzeń i uczynienia z bohaterki celtyckiej wojowniczki pragnącej ocalić duszę ukochanego.

czytaj dalejfsm
18 stycznia 2018 - 11:20

Recenzja filmu Pomniejszenie - Ant-Man na emeryturze

Tytuł tej recenzji jest, oczywiście, nie do końca trafny. Mimo wszystko nie byłoby chyba problemu, by w alternatywnym świecie tak wyobrazić sobie życie superbohatera po rezygnacji z walki o dobro. Brzuch by urósł, ambicje zmalały, a życie stało się bardzo przeciętne. Tyle, że w skali mikro. Pomniejszenie, najnowszy film twórcy świetnych Bezdroży czy Schmidta, to właśnie taki zwykły, życiowy film o przeciętnym kolesiu. Trik polega na zderzeniu tej normalności z niesamowitą możliwością pomniejszenia człowieka do maleńkich rozmiarów.

czytaj dalejfsm
14 stycznia 2018 - 15:25

Recenzja filmu Gotowi na wszystko. Exterminator. Tytuł słaby, film dobry

Tegoroczną przygodę z kinem zacząłem od rodzimej produkcji, bo w sumie dlaczego nie? Obraz jest zatytułowany dosyć koślawo - Gotowi na wszystko. Exterminator to zbyt długi tytuł. Wystarczyłoby po prostu Exterminator, ale zapewne pojawiła się obawa, czy rodzimy widz kupi konwencję komedii o muzyce i miłości sprzedawanej pod tak agresywną nazwą. Czyli imię filmu jest takie sobie. Zwiastun również, bo też jest za długi i pokazuje za dużo scen, zbyt gwałtownie zmieniając klimat w czasie tych nieco ponad trzech minut. No i mamy jeszcze plakat standardowo nudny i bez wyrazu. Film ma zatem bardzo słaby reklamowy rozpęd i gdyby nie tematyka oraz pozytywne recenzje przedpremierowe pewnie bym go ominął. I bym stracił, bo to dobre kino jest. Poważnie!

czytaj dalejfsm
6 stycznia 2018 - 15:34

Filmy sci-fi na rok 2018 - 10 mniej oczywistych premier

Kino fantastyczno-naukowe to taki gatunek filmowy, w którym w zasadzie nie ma granic. Jak fantasy, tylko lepsze :) Każdego roku na ekrany trafia mnóstwo produkcji sponsorowanych przez literki s i f, ale sporo z nich ginie w natłoku głośniejszych i droższych premier. Zapraszam zatem do lektury krótkiej listy nadchodzących filmów science-fiction, które nie są ani nową częścią Avengers, ani filmem o Hanie Solo, nie są też kontynuacją Pacific Rim lub spielbergowskim Ready Player One. To takie potencjalne hity mniejszego kalibru, które mają szansę zaistnieć i zdobyć uznanie. Nawet jeśli z opisu wynika, że są durnowate.

czytaj dalejfsm
3 stycznia 2018 - 12:45

Filmowe podsumowanie roku - najlepsze produkcje AD 2017

Dni w grudniu zostało już niewiele, czas zatem na drugie podsumowanie. To "the best of" oczywiście jest zestawieniem najlepszych filmów roku 2017. Staram się do kina chodzić często i na wszystko, co może być choć trochę interesujące (zazwyczaj jest to główny nurt, więc hipsterów proszę: nie kręćcie nosami). Jak zwykle jednak sporo premier uciekło, więc lista tegorocznych premier na pewno okaże się niekompletna.

Wow, ale kolaż postaci! Najlepszy!

Tak samo, jak z podsumowaniem muzycznym, to też podzieliłem na trzy części. Na start pójdą filmy dobre, interesujące, zapewniające mnóstwo rozrywki, ale z różnych względów nie są to takie petardy, jak bym sobie tego życzył. Druga część to filmy bardzo dobre, które zaczarowały mnie na długo i zasługują na uznanie. Na sam koniec zaprezentuję Wam mój osobisty film roku 2017. Podsumowanie bierze pod uwagę polskie daty premier, pojawią się więc produkcje z 2016 roku i zabraknie kilku mocnych tytułów, które do kin wejdą w najbliższych tygodniach.

czytaj dalejfsm
28 grudnia 2017 - 13:51