fsm

/ Hammerzeit

najnowszepolecanepopularne

Recenzja filmu Predator - przygody śmiesznego ufoluda

Recenzja płyty Power of Trinity - Ultramagnetic

Recenzja filmu Kin - mały chłopiec z dużą giwerą

Recenzja filmu The Meg - Jason kontra rekin

Płyta Korn - Follow the Leader kończy dziś 20 lat

Człowiek, który zabił Don Kichota - recenzja filmu

Sacha Baron Cohen powraca - o premierowym odcinku programu Who Is America

Ojciec słynnych ekranowych postaci Alego G, Borata i Bruno od pewnego czasu był zdecydowanie mniej aktywny, niż przed laty. Okazało się, że Sacha Baron Cohen pichcił w swym laboratorium kreacji kolejny telewizyjny program bazujący na absurdalnej postaci prowadzącego, który będzie przeprowadzał wywiady z niczego nie podejrzewającymi ludźmi. Oto Who is America, oto prawdziwa twarz współczesnych Stanów...

Stworzony na zlecenie stacji Showtime (a w Polsce pokazywany na razie tylko na HBO Go) program rozwija znaną z poprzednich dzieł Cohena formułę. Aktor tym razem stworzył sobie aż cztery postacie, które krążą po USA i przepytują ludzi na okoliczność tematów politycznych, społecznych i kulturowych. I w ciągu pierwszych 25 minut robi z nimi co chce, ku uciesze (i przerażeniu) widzów.

czytaj dalejfsm
16 lipca 2018 - 10:32

Recenzja gry The Awesome Adventures of Captain Spirit - najlepsze intro ever?

fsm ocenia: The Awesome Adventures of Captain Spirit
85

Panie i panowie ze studia Dontnod wyrastają na jeden z najciekawszych i najambitniejszych niedużych zespołów w świecie gier. Remember Me było fajną próbką pomysłowości deweloperów, o Vampyrze teraz mówi się dużo w kontekście "fajny, ale nie aż tak fajny, jak obiecano", zaś Life is Strange zaczarowało chyba wszystkich bez wyjątku. Chcąc umilić nam oczekiwanie na premierę drugiego sezonu francuscy czarodzieje zaoferowali nam darmowy prolog zatytułowany The Awesome Adventures of Captain Spirit. Moja reakcja? Merci beaucoup!

Ta trwająca mniej niż dwie godziny przygoda rozbudowuje świat poznany podczas przygód Max i Chloe. Captain Spirit to alter-ego Chrisa, chłopca mieszkającego w małym domku w stanie Oregon razem ze swoim tatą. Dzieciak bawi się w superbohatera używając do tego Potęgi Wyobraźni™, dzięki czemu codzienność nabiera żywszych barw. Jak się szybko okaże, Chrisowi jest to bardzo potrzebne.

czytaj dalejfsm
12 lipca 2018 - 13:30

Westworld - chronologia wydarzeń w serialowym hicie HBO

Drugi sezon serialu Westworld już się zakończył. Po bardzo obiecującej premierze wielu internautów uznało, że to jednak nie to samo, co w serii pierwszej i że HBO nieco obniżyło loty. Ja uważam, że kontynuacja perypetii chciwych ludzi i morderczych robotów wyszła bardzo dobrze, ale momentami pomieszanie linii czasowych wprowadziło więcej zamieszania, niż pożytku. Dzięki temu jednak wszystkie tajemnice pozostały takowymi niemal do samego końca.

Jeśli jednak chcielibyście poznać prawidłową kolejność wydarzeń, zapraszam do lektury tego długiego tekstu, który pomoże Wam ułożyć sobie fabułę całych dwóch sezonów tego serialu.

Uwaga - tekst jest przetłumaczoną, skróconą i skorygowaną wersją artykułu autorstwa Andrei Reiher umieszczonego w serwisie Collider. Autorka jako punktu wyjścia używa daty 15.06.2052, która pojawiła się na stronie Discover Westworld jako informacja przy nagraniu z kamery przemysłowej pokazującej Maeve i Sizemore'a pod koniec sezonu 1.

Będą spoilery, to rzecz oczywista.

czytaj dalejfsm
8 lipca 2018 - 17:45

Luke Cage - drugi sezon lepszy pod prawie każdym względem

Netflix jaki jest, chyba każdy widzi. Ilość wygrywa w starciu z jakością, ale gdy trafi się na coś fajnego, to uśmiech satysfakcji nie schodzi z twarzy. Superbohaterskie seriale tworzone w ramach Marvel Cinematic Universe są w obu kategoriach - jest ich dużo, nie wszystkie są super, ale niektóre zasługują na wielkie uznanie. W tym roku dostaliśmy drugi sezon Jessiki Jones (który wypadł gorzej od pierwszego), a niedawno pojawił się nowy Luke Cage. I co?

I lekcje odrobione! Pierwsze spotkanie z Luke'iem Cage'em dla wielu było przeżyciem słodko-gorzkim. Połowa sezonu z wyśmienitym Cottonmouthem była chwalonym, świeżym spojrzeniem na to małe uniwersum bohaterów, ale gdy na ring wszedł Diamondback zrobiło się słabo. Druga seria powstawała chyba z myślą o tych, którzy najbardziej narzekali na S1, bo niemal wszystko zostało poprawione.

czytaj dalejfsm
3 lipca 2018 - 14:29

Recenzja filmu Dziedzictwo. Hereditary - prawdziwy dom zły

Przed Wami kolejny przykład horroru o reputacji, która go wyprzedza, a plakat dziarsko ogłasza - arcydzieło! Dziedzictwo. Hereditary było na moim filmowym radarze już od dłuższego czasu, gdy więc w końcu udało mi się doświadczyć (tak, to zdecydowanie lepsze słowo niż "obejrzeć") tej produkcji wyszedłem z kina z grymasem. Tu nie można bowiem mówić o uśmiechu - grymas był mieszaniną ulgi, zmieszania, przestrachu i satysfakcji, bo Hereditary to TAKI. FILM. ŻE. HEJ.

Ustalmy sobie kilka rzeczy na samym początku. Dziedzictwo nie jest filmem dla fanów horrorów spod znaku wyskakujących duchów, wrzeszczących zjaw czy dużej ilości naraz krwi. Nie jest też wycelowane w ludzi, którzy wiercą się na fotelu, gdy na ekranie mało się dzieje. To produkcja, która z jednej strony czerpie pełnymi garściami z gatunkowego inwentarza, a z drugiej stara się jak może, by to wszystko postawić na głowie. Efekt jest momentami piorunujący.

czytaj dalejfsm
28 czerwca 2018 - 13:53

Recenzja płyty Nine Inch Nails - Bad Witch. Zaskakująca konkluzja

Nine Inch Nails to tak potężna muzyczna marka, że połykam ją bez popity zawsze i jeszcze nigdy mi się odbiło. Raz bywa gorzej, raz bywa lepiej, ale zawsze jakość twórczości Trenta Reznora stawiam na najwyższej półce. Po dyskusyjnym Hesitation Marks z 2013 (który to album zestarzał się nieco gorzej niż np. Year Zero czy With Teeth) przyszedł czas na eksperyment w EPkami. Not The Actual Events to mocny, drapieżny powrót do starego NIN. Add Violence to pomost między tym, co stare i tym, co nieco nowsze. Teraz dostaliśmy Bad Witch, na które trzeba było poczekać trochę dłużej.

czytaj dalejfsm
23 czerwca 2018 - 19:27

Recenzja filmu Jurassic World: Upadłe królestwo. Żwawa skamielina

Od premiery pierwszego Parku jurajskiego minęło 25 lat. Od premiery Jurassic World minęły 3 lata. Od premiery Upadłego królestwa minęło 12 dni. Chyba mogę więc zaserwować Wam spoilerową recenzję najnowszej odsłony dinozaurzej serii, w której ładnie opiszę wszystko to, co wyszło dobrze (a momentami nawet bardzo), zestawiając to z rzeczami słabymi, których też trochę się zebrało. Ale konkluzja jest jedna - nowy Świat jurajski jest lepszy niż się spodziewałem.

Fabuła nowego filmu podejmuje wątek urwany w poprzedniku - minęły 3 lata od zniszczenia parku, zagrożona wybuchem do niedawna uśpionego wulkanu Isla Nublar została pozostawiona samej sobie, a bohaterowie rozpierzchli się po świecie. Znana z biegania po dżungli w szpilkach Claire przewodzi organizacji pragnącej ochronić dinozaury od ponownego wyginięcia, zaś "zaklinacz rapotorów" Owen siedzi na pustkowiu i buduje chatkę. Prawidła narracji wymagają jednak, by ona i on spotkali się w punkcie krytycznym, by uratować wszystkie dinozaury i dać po łapach złym ludziom.

czytaj dalejfsm
20 czerwca 2018 - 14:03

Prawdziwe historie o duchach - recenzja horroru Przebudzenie dusz

Fani strasznych filmów od dłuższego czasu mają z czego wybierać. Tylko w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy pojawiły się Uciekaj, To przychodzi po zmroku, netfliksowe Rytuał czy 1922, cudny body-horror The Void, uznany belgijski film Mięso czy hit-nad-hitami - To. Teraz do tego zacnego grona chciałby wejść brytyjski straszak zatytułowany Przebudzenie dusz, którego oryginalny tytuł jest dużo bardziej dosłowny - Ghost Stories.

Polski dystrybutor wybrał do promowania filmu ekstremalnie nijaki plakat, na którym obiecuje, że to "najlepszy horror od lat" i "10/10". Seria plakatów brytyjskich robi dużo lepsze wrażenie bez uciekania się do cytatów z recenzji, które - w moim odczuciu - z prawdą się trochę mijają. Przebudzenie dusz to niezwykle solidny film z dreszczykiem, ale dosyć daleko mu do statusu arcydzieła.

czytaj dalejfsm
7 czerwca 2018 - 12:59

Po co komu Korn? Recenzja płyty Jonathan Davis - Black Labyrinth

Zespół Korn, który w połowie lat 90-tych wprowadził na listy przebojów gatunek zwany nu-metalem i zapoczątkował kilka lat bardzo intensywnej mody na nowy rodzaj gitarowego grania, od pewnego czasu trochę się miota i szuka swojego miejsca na rynku. Co prawda ostatni album - The Serenity of Suffering - okazał się przyjemnym powrotem do solidnych wydawnictw sprzed lat, ale fani ekipy dowodzonej przez Jonathana Davisa dopiero teraz dostali coś, z czego nie trzeba się tłumaczyć znajomym. Black Labyrinth, długo oczekiwany solowy album Davisa, w końcu zadebiutował, a wraz z nim sporo pozytywnych recenzji. W tym moja!

Płyta, której podwaliny powstały w 2002 roku podczas pisania muzyki do filmu Królowa potępionych (Davis użyczył wokalu panu aktorowi, który zastąpił Toma Cruise'a w roli Lestata), zaczęła nabierać kształtów 10 lat temu. Jonathan Davis zrobił sobie urlop od Korna i zaczął grać koncerty z ekipą nazwaną Simply Fucking Amazing. Było granie na żywo i było granie w studiu. Musiała minąć dekada, by album w końcu stał się ciałem i powędrował do naszych głośników. Ale warto było.

czytaj dalejfsm
30 maja 2018 - 14:03

Recenzja gry Frostpunk - hu, hu, ha, zima zła!

fsm ocenia: Frostpunk
85

Po latach grania w różne produkcje zorientowałem się, że zupełnie nie zależy mi na wysokim poziomie trudności, kręcę też nosem, jeśli fabuła jest szczątkowa. Frostpunk jest grą wymagającą, a opowiedziana w niej historia to taki luźny szkic świata dotkniętego globalnym zlodowaceniem. Zatem nie jest to gra dla mnie. Coś mnie jednak przyciągało do nowego dzieła 11 bit studios i dałem się skusić na pudełko z prześlicznym artbookiem w zestawie. Po kilkunastu godzinach jestem pewien, że to była słuszna decyzja. Frostpunk jest bardzo, ale to bardzo dobry!

Gry tej nie da się wepchnąć do wora gromadzącego jeden tylko gatunek. Gdybym musiał, hasłem przewodnim byłoby "strategia". Ale Frostpunk jest też grą w przetrwanie, ale na poziomie społecznym. Jest to gra w budowanie miasta. Jest swego rodzaju to symulator grupowych zachowań i test dla przywódczych uwarunkowań gracza. No i najważniejsze - jest to produkcja na tyle oryginalna i dobrze zrobiona, że może przekonać do siebie także gracza nastawionego głównie na intensywne, filmowe przygody. Czyli mnie.

czytaj dalejfsm
21 maja 2018 - 16:22