fsm

/ Hammerzeit

najnowszepolecanepopularne

Sacha Baron Cohen powraca - o premierowym odcinku programu Who Is America

Recenzja gry The Awesome Adventures of Captain Spirit - najlepsze intro ever?

Westworld - chronologia wydarzeń w serialowym hicie HBO

Luke Cage - drugi sezon lepszy pod prawie każdym względem

Recenzja filmu Dziedzictwo. Hereditary - prawdziwy dom zły

Recenzja płyty Nine Inch Nails - Bad Witch. Zaskakująca konkluzja

Recenzja serialu Barry – morderca przeżywa kryzys w HBO

Od kiedy wystartowało „uwolnione” HBO Go, z miłą chęcią korzystam z jego zasobów, mimo niedociągnięć technicznych samej platformy. Dzięki temu byłem w stanie posmakować bardzo dobrej nowości, która w przeciwnym razie zostałaby (być może) wpisana na listę „do obejrzenia” i czekała tam nie wiadomo jak długo. A przecież ośmioodcinkowy serial Barry to rzecz warta uwagi mojej, Twojej i Waszej.

Punkt wyjścia jest dosyć prosty – ostry kontrast. Tytułowy Barry to były żołnierz, który teraz zarabia dobre pieniądze wykonując zabójstwa na zlecenie organizowane przez niejakiego Fuchesa. Przypadek chce, że podczas wykonywania kolejnego zadania trafia na kurs aktorski dla amatorów. Boża iskra (albo pewien rodzaj kryzysu wieku średniego) sprawia, że pan zabójca nagle odkrywa w sobie coś więcej i nagle pragnie porzucić swój fach na rzecz kariery scenicznej. Jak się domyślacie, kontrast ten bywa bardzo zabawny, dzięki czemu serial Barry to wysokiej próby komediodramat rozpisany na 30-minutowe epizody.

czytaj dalejfsm
16 maja 2018 - 14:28

Recenzja filmu Rampage: Dzika furia - szybcy i wściekli

Ręka do góry, ilu z Was miało okazję zagrać w grę Rampage na oryginalnej maszynie arcade? Gdy hit Midwaya zadebiutował na rynku, miałem dwa lata, a w Polsce salonów arcade było równie mało, co teraz. Więc szał mnie ominął, a później od razu wskoczyłem w Cadillacs & Dinosaurs. Innymi słowy: komputerowe dziedzictwo tej marki znaczy dla nie bardzo mało i jestem pewien, że większość osób kupujących bilety na film Rampage: Dzika furia będzie czuło podobnie. Im będzie zależeć na solidnej akcji, która nie pozwoli się nudzić przez niecałe 2 godziny seansu.

czytaj dalejfsm
12 maja 2018 - 18:54

Recenzja filmu Wyspa psów - najlepszy przyjaciel widza

Nie umiem odpuścić wizyty w kinie, jeśli mowa o nowym filmie Wesa Andersona. Filmie, który w Polsce pokazał się w groźnym momencie - na kilka dni przed premierą Avengers. Seans był więc spóźniony i taka też jest ta recenzja. Wyspa psów jest jednak obrazem na tyle dobrym i na tyle wyjątkowym, że trzeba go pochwalić nawet w sytuacji zatrważająco niewielkiej liczby pozostałych seansów. No ale kto miał zobaczyć, ten już widział! Hau!

Wes Anderson to król hipsterskiego kina, który dawno temu wypracował swój wielce charakterystyczny styl i zdołał wynieść się ponad tłum filmowców niezależnych. Czyli w sumie już nie jest hipsterem. Ten konkretny Anderson (podobnie jak Paul Thomas) to filmowa marka gwarantująca przeżycie wysokiej próby. Wyspa psów jest jego dziewiątym filmem i drugim animowanym. I znowu jest wyśmienicie.

czytaj dalejfsm
4 maja 2018 - 16:02

Westworld wrócił – recenzja premierowego odcinka sezonu 2

Nie wiem, ile osób przed premierą spodziewało się, że serial Westworld okaże się aż taką petardą, ale ja do nich nie należałem. Byłem bardzo zainteresowany, wszak ciekawy świat sci-fi (nawet jeśli pożyczony ze starszego dzieła) połączony z rewelacyjną obsadą i renomą stacji HBO wystarczyły, by być spokojnym o solidny poziom realizacji. Ale że będzie aż tak dobrze? To była bardzo miła niespodzianka. Czas na powtórkę z rozrywki!

Widzowie teraz są w komfortowej sytuacji. Znają już część sztuczek, wiedzą czego się spodziewać, a ich władza objawia się w paluchu wiszącym nad guzkiem pilota albo przyciskiem w aplikacji. Twórcy zaś muszą w pocie i znoju raz jeszcze stworzyć coś zaskakującego i bardzo dobrego, żeby tego kapryśnego widza zadowolić. Po pierwszym odcinku drugiego sezonu stwierdzam – są na dobrej drodze, by tego dokonać. Uwaga! Będą spoilery!

czytaj dalejfsm
24 kwietnia 2018 - 22:05

Recenzja płyty A Perfect Circle - Eat the Elephant. 14 lat minęło...

Wyznanie: Toola lubiłem od momentu, gdy po raz pierwszy usłyszałem ich twórczość. Z kolei A Perfect Circle nie chciało mi się poznawać, bo obraz hasającego w dłuuugiej peruce Maynarda zbytnio kojarzył mi się z rzeczami typu, tfu!, Nightwish. Jak się w końcu okazało - A Perfect Circle to zupełnie inne zwierzę. I bardzo dobrze! Mer de Noms i Thirteenth Step są dziś żelaznymi pozycjami w każdej alt-metalowej biblioteczce. Czy wydany po wieloletniej przerwie nowy album ma szanse na nowo zawładnąć duszami fanów?

Eat the Elephant to owoc wytężonego nieco ponad roku pracy, ale miłośnicy twórczości Billy'ego Howerdela i Maynarda Jamesa Keenana dobrze wiedzą, że piosenki wydane w ostatni piątek jako premierowy materiał tak naprawdę przeszły zdecydowanie dłuższą drogę. Podstawowa informacja: ta płyta jest bez wątpienia dziełem A Perfect Circle. Trik polega na tym, że A Perfect Circle to dziś zupełnie inny zespół. Kolejna ważna informacja: ten inny zespół daleki jest od skupiania się na tytanicznych riffach i bębniącej perkusji. Szatana tu mało, nastroju dużo.

czytaj dalejfsm
24 kwietnia 2018 - 09:29

Recenzja filmu Ciche miejsce - kameralna apokalipsa

Z filmami, które jeszcze przed premierą zbierają przytłaczającą ilość pozytywnych recenzji bywa tak, że często mają problem z doskoczeniem do wygórowanych oczekiwań. Ale zdarza się też tak, że widz dostaje dokładnie to, co mu obiecano. Ciche miejsce Johna Krasinskiego wpada do tej drugiej kategorii i robi to z ogromnym wdziękiem i łatwością. No dobra, "wdzięk" to nie do końca trafione słowo - wszak potwory zabijają tu ludzi - ale i tak jest super, co spróbuję zaraz udowodnić.

Ciche miejsce reklamowane jest jako horror, choć bliżej mu do kameralnego, post-apokaliptycznego dreszczowca, który potrafi wygenerować u widza niesłychanie silne emocje. A potem na deser zaserwuje "wyskakującego stracha". A potem jeszcze jednego. Więc poziom strachu to bardziej Znaki Shyamalana, a nie The Ring Verbinskiego. Wyjaśnienie mamy za sobą, teraz przejdźmy do sedna.

czytaj dalejfsm
12 kwietnia 2018 - 12:40

Poznaj nową muzykę - Grandson gra na gitarze i nie tylko, i to jest dobre

Ostatnio miałem okazję rozmawiać z tatą o muzyce, tak ogólnie. Punktem wyjścia do dyskusji był frazes "teraz nie ma tyle dobrej muzyki, co kiedyś". Punkt widzenia mojego taty - dawniej częściej pojawiały się albumy, które rozwalały czachę i katowało się je przez długie lata z niesłabnącą radością. Mój punkt widzenia - teraz jest tak samo, ale przez łatwy dostęp do całej muzyki świata, trudniej trafić na te perły. Jasne, teraz jest więcej odtwórczości i kopiowania, ale zanim dokona się rewolucji, warto śledzić najlepszych. Grandson śledzi.

Ten tekst nie będzie recenzją płyty, bo takowej nasz chwilowy bohater jeszcze nie nagrał. Nie będzie to też taka totalna laurka, bo Grandson nie rozwalił mi czachy. Jeszcze. Dostrzegam jednak potencjał i chcę zwrócić Waszą uwagę na jegomościa, bo może z niego wyrosnąć coś bardzo zaskakującego. Poza tym zawsze dobrze jest poznawać nowe rzeczy.

czytaj dalejfsm
4 kwietnia 2018 - 15:11

11 lat tajemnic. Recenzja 11 sezonu Z archiwum X

Ponad rok temu miał miejsce całkiem głośny telewizyjny powrót. "Łamiący ziemię" serial Z archiwum X został wskrzeszony przez Chrisa Cartera i szefów telewizji Fox, co zaowocowało sześcioodcinkowym sezonem numer 10. Jak to wszystko wyszło opisałem już na gameplayu, ale temat nie umarł. Oj nie. 11 sezon mego niegdyś ulubionego serialu stał się faktem, a ostatni odcinek tegoż został wyemitowany tydzień temu, mogę więc z czystym sumieniem przejść do omawiania najnowszego wcielenia The X-Files. Tu tu tutu tiii tu.

Skali, zobaczmy, co o nas piszom!

Ostatnim razem narzekałem na zbyt małą liczbę odcinków, która nie pozwoliła należycie zbadać zmodyfikowanego wątku o ufo i rządowej konspiracji. Chwaliłem natomiast odcinki zamknięte, jako całkiem dobrze zrobione. Sezon 11 robi wszystko dokładnie tak samo, z jedną tylko różnicą - wszystkich epizodów jest 10, więc mamy więcej miejsca na wszystkie ciekawe wątki. Prawda? Otóż nie. UFO, mitologia, koniec świata i Palacz to znowu temat na dwa słabsze odcinki z bonusowymi wspominkami tu czy tam, a reszta - ta dużo lepsza reszta - to tzw. monster of the week. Panie Carter, skoro i tak zwykłe śledztwa są lepsze, to po co o tym ufie robić cokolwiek? Oto moja szybka przebieżka po wszystkich odcinkach 11 sezonu - będą małe spoilery!

czytaj dalejfsm
28 marca 2018 - 18:57

Spoilerowa recenzja i analiza filmu Anihilacja

Od netflixowej premiery Anihilacji minęło już 6 dni, każdy zainteresowany mógł film obejrzeć i wyrobić sobie na jego temat opinię. I przy okazji w duchu mógł narzekać, że nie było mu dane obejrzeć go w kinie, na wielkim ekranie, z ogłuszającym dźwiękiem płynącym z kilkunastu głośników. Ale to nie będzie tekst o decyzji szefów wytwórni Paramount, by sprzedać prawa do dystrybucji Anihilacji streamingowego gigantowi, ale tekst o tym, czym film Alexa Garlanda jest. I jaki jest. I o czym jest.

czytaj dalejfsm
18 marca 2018 - 13:18

Recenzja płyty Illusion - Anhedonia. Jeńców nie biorą!

Grupa Illusion trzęsła fundamentami gitarowego grania w latach 90-tych. Gdy zabrakło mocy, chęci, czy czego tam zabrakło, by iść z siłą w nowe stulecie, panowie pożegnali się z fanami. Na pocieszenie Tomasz Lipnicki zoferował Lipali. Ale próżni w przyrodzie być nie może, Illusion więc wróciło po 16 latach. Opowieści z 2014 roku były przykładem twórczości zespołu starzejącego się z godnością, który śmiało wchodzi na zmieniony muzyczny rynek i potrafi zaryczeć tak, że Organek (którego bardzo lubię) się wzmacniaczami nakryje. Minęły kolejne 4 lata i Illusion płytą Anhedonia chce pokazać wszystkim młodym rockmanom, co to znaczy wściekle grać.

czytaj dalejfsm
12 marca 2018 - 17:47