fsm

/ Hammerzeit

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez fsm

Mroczna wieża, Annabelle: Narodziny zła - weekendowe premiery filmowe

Mroczna wieża

Stephen King to jeden z tych pisarzy, którego dzieła są najchętniej ekranizowane na potrzeby kina i telewizji. Zanim zadebiutuje nowe To oraz serial na podstawie Pana Mercedesa, Mroczna wieża oficjalnie staje się ekranizacją numer 83. Licząca sobie ponad 4000 stron saga o wędrówce ostatniego Rewolwerowca do Mrocznej wieży oraz jego odwieczna walka z Człowiekiem w Czerni to pozycja niemal niemożliwa do wiernego przeniesienia na ekran. Po 10 latach prób film stał się ciałem, a recenzje jasno dają do zrozumienia, że nie do końca się udało. Zamiast gatunkowego kolażu i ciekawych psychologicznie postaci postawiono na płytką fabułkę i efekciarstwo. Czy dacie szansę temu filmowi? A może twórcy zapomnieli twarz swojego ojca?

czytaj dalejfsm
10 sierpnia 2017 - 14:00

Wojna o planetę małp - recenzja finału filmowej trylogii

Można rzecz, że o taką planetę małp walczyliśmy. My, widzowie. Bo jeśli spojrzeć na fabułę serii, to ludzie w pewnym momencie przestają mieć dużo do powiedzenia. Wojna o planetę małp to przykład żelaznej konsekwencji w budowaniu świata i kontynuowaniu opowieści, która wcale nie była pewniakiem. Wszak w XXI wieku byli znani reżyserzy, który chcieli tego klasyka pokazać w nowym świetle i udawało się różnie...

Rupert Wyatt, filmowiec bez większego dorobku, sześć lat temu przy pomocy Jamesa Franco, solidnego scenariusza i cudownego duetu Andy Serkis + CGI, stworzył jeden z lepszych prequeli we współczesnej kinematografii. W 2014 pałeczkę przejął Matt Reeves (ma u mnie dożywotni kredyt zaufania za Cloverfield i elegancki remake Pozwól mi wejść) i z trudnego zadania stworzenia godnego środkowego odcinka trylogii wywiązał się znakomicie. Teraz raz jeszcze staje za sterem i - ale nuda - znowu mu się udało!

czytaj dalejfsm
28 lipca 2017 - 18:25

Bodyguard Zawodowiec, Królewicz Olch - weekendowe premiery filmowe

Bodyguard Zawodowiec

Patrick Hughes to reżyser, którego jedyny duży film - Niezniszczalni 3 - nie należy do ekstraklasy kina akcji. W przypadku Bodyguarda Zawodowca tematyka pozostaje zbliżona, bowiem nadal mówimy o kinu akcji, ale została doprawiona różnych lotów humorem i niezaprzeczalną charyzmą dwóch gwiazd kina. Samuel L. Jackson gra zawodowego zabójcę, który musi dotrwać do momentu zeznawania w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości. Ryan Reynolds z kolei wciela się w najlepszego ochroniarza na świecie z zadaniem pilnowania pana zabójcy, który wcale pilnowany być nie chce. Ma być wybuchowo, zabawnie i w typowo letnim klimacie. Recenzenci twierdzą, ze jest dokładnie tak, choć twórcy bardzo by chcieli, żeby ich film był lepszy, niż faktycznie jest.

czytaj dalejfsm
17 sierpnia 2017 - 12:07

10 najlepszych głupich amerykańskich komedii (a tak naprawdę to 20)

Z okazji nadchodzącej premiery filmu Kac Vegas 3 (już 7 czerwca) stworzyłem ten tu oto wypasiony tekst o śmiesznych filmach. Bo śmiechem i radością należy się dzielić, a gdy ogląda się zabawny film i rechot jest wzmagany przez piwo i/lub rozbawionego kumpla siedzącego obok, to jest to rzecz zacna. Podzielę się więc z Wami dziesiątką najlepszych durnowatych komedii made in USA, z których czerpię radość przy okazji każdego seansu. Istotny jest fakt, że skupiam się tylko i wyłącznie na amerykańskich i głupkowatych komediach, zabraknie więc tu zarówno produkcji brytyjskich (w tym obowiązkowe zwycięzcy wszystkich tego typu rankingów - Świętego Graala - lub dzieł Edgara Wrighta) jak i filmów śmiesznych, ale nie pasujących do kategorii "stupid" (czyli zero braci Coenów lub Woody'ego Allena). Chodzi mi tylko i wyłącznie o piekielnie inteligentną głupotę, parodię i radosne produkowanie żartów, często o absurdalnym zabarwieniu.  

Główna dziesiątka to moje ulubione 10 propozycji, które zostały ułożone chronologicznie. Większość to tytuły bardzo znane, ale myślę sobie, że jest szansa na jedno lub dwa sympatyczne odkrycia. Potem zajmę się dziesiątką numer 2, gdzie będą zgromadzone specjalne wyróżnienia z krótkimi opisami. W obliczu rozkosznej, słonecznej aury trzeba się jakoś rozweselić, więc do dzieła!  

czytaj dalejfsm
28 maja 2013 - 22:40

Prodigy - The Fat of the Land. 20 lat minęło...

30 czerwca 1997 roku na muzycznym rynku pojawiło się dzieło, które zatrzęsło posadami tego, co wówczas było znane jako muzyka popularna. Album The Fat of the Land grupy The Prodigy (na potrzeby tego wydania nazwa zgubiła "the") stał dosyć daleko od gatunków, z którymi kojarzono tę markę. Big beat? Rave? Techno? Jasne, to tam było, gdzieś w środku, ale to organiczność żywych instrumentów i gościnne występy sprawiły, że ta płyta to coś dużo większego i lepszego, niż mogło się wydawać. Prawdziwa elektroniczna alternatywa!

W połowie lat 90-tych mainstreamowy rock pomału dogorywał. Grunge się wyczerpał, a nowa fala ciężkiego grania, z nu-metalem na czele, dopiero raczkowała. Rynek potrzebował czegoś nowego, atrakcyjnego, co zbudowałoby pomost między muzycznym podziemiem a szczytami list przebojów. W 1992 roku parkiety dostały świetne Experience, za pomocą którego Liam Howlett czarował fanów rave i jungle. W 1994 roku Music for the Jilted Generation dodało jeszcze tłustsze rytmy okraszone okazjonalną gitarą. Ewolucja osiągnęła szczyt w 1997 roku - wtedy zadebiutowało dzieło niemal kompletne, muzyczne ciasto wyrastające z najlepszych składników, będące więcej niż tylko sumą części składowych.

czytaj dalejfsm
2 sierpnia 2017 - 11:25

Pająk robi, co chce - recenzja filmu Spider-Man: Homecoming (bez spoilerów!)

W temacie ekranizacji przygód Człowieka-pająka stwierdzenie "do trzech razy sztuka" nasuwa się samo. I jeśli zapomnimy o nadal rewelacyjnym Spider-Manie 2 Sama Raimiego, to jest to sama prawda. Ulubiony superbohater z sąsiedztwa właśnie doczekał się szóstego filmu i trzeciego aktorskiego wcielenia, ale dopiero teraz stał się pełnoprawnym członkiem dużego, filmowego uniwersum Marvela. I całe szczęście!

Spider-Man to mój ulubiony superbohater, jedyny, którego znałem z kart komiksu na długo przed pierwszymi "rajtuzowymi" filmami z XXI wieku. Z tego też powodu z wielkim optymizmem podchodziłem do wszystkich wcieleń Petera Parkera na dużym ekranie, nawet kulawego Niesamowitego Spider-Mana 2, którego pogrążył marketing i chęć budowania kolejnego uniwersum, oraz jeszcze bardziej kulawego SM3, który np. nie oddał sprawiedliwości postaci Venoma. Karty zostały przetasowane, rozdane na nowo, Sony i Disney się dogadali, Pajączek wrócił do kumpli z Avengers, a na ekrany wskakuje świeżutki Spider-Man: Homecoming.

czytaj dalejfsm
7 lipca 2017 - 11:53

Mało znane role znanych aktorów - Matthew McConaughey

Zanim w popkulturze nastała epoka McConnaisance'u, Matthew McConaughey był znany jako piękny chłopiec z romantycznych komedii. A zanim był znany z tego, to był aktorem na początku swojej zawodowej ścieżki. I, jak każdy, w jakimś momencie na tę ścieżkę wkroczył. Z okazji premiery filmu Mroczna wieża zapraszam na krótką podróż po nieznanych rolach Matthew McConaugheya.

To zdjęcie, które widzicie powyżej, to kadr z niemożliwej do znalezienia reklamówki gazety Austin American-Statesman. Około 1991 roku 22-letni aktor wypowiedział swoją pierwszą kwestię przed kamerą: "How else am I gonna keep up with my 'Horns?". Chodziło oczywiście o informacje na temat ukochanej lokalnej drużyny, Texas Longhorns. Wszak McConaughey urodził się w Teksasie, mieszka w Teksasie i jest na wskroś Teksańczykiem.

czytaj dalejfsm
11 sierpnia 2017 - 10:01

Valerian i Miasto Tysiąca Planet, Frantz - weekendowe premiery filmowe

Valerian i Miasto Tysiąca Planet

Słynny francuski komiks w rękach słynnego francuskiego reżysera powinien okazać się sukcesem. Luc Besson 20 lat temu dal światu czarujący Piąty Element, a Valerian i Miasto Tysiąca Planet wydaje się nieść ze sobą ten sam szalony, kolorowy i rozrywkowy pierwiastek. Recenzenci i widzowie donoszą, że niestety Valerian  to propozycja gorsza - z kulejącą fabułą i brakiem jakiejkolwiek głębi. Ale w tym samym czasie chwalone są piękne kadry i napędzane szaloną wyobraźnią projekty lokacji i kreatur. Jeśli tylko nie odstrasza Was łatka najdroższego filmu wyprodukowanego poza Hollywood, który ma szansę stać się finansową klapą, to dajcie mu szansę.

czytaj dalejfsm
3 sierpnia 2017 - 12:02

Spotify, Tidal, Deezer i Apple Music. Porównanie najpopularniejszych usług streamowania muzyki

Od kilku lat strumieniowe przesyłanie muzyki zamiast pokątnego jej szukania po ciemnych zakątkach Internetu jest nad Wisłą zupełnie naturalne. Nikt nie musi już zazdrośnie patrzeć w kierunku kolegów z zagranicy, którzy jakiś czas temu mieli do dyspozycji o wiele więcej opcji, niż Polacy. Zważywszy na popularność tego typu usług, ale też sporą liczbę dostawców muzyki wprost do ucha słuchacza, postanowiłem spreparować proste i czytelne porównanie czterech najpopularniejszych usług streamowania muzyki.

Sam od początku używam Spotify, które z hukiem weszlo na rodzimy rynek nieco ponad 3 lata temu. Ale skoro do dyspozycji jest także coraz śmielej poczynający sobie Tidal (jeszcze niedawno znany jako WiMP), doświadczony Deezer czy wyposażony w charakterystyczne owocowe logo (i takąż renomę) Apple Music, to może warto rozważyć wszystkie za i przeciw? A to przecież tylko część tego, co jest dostępne: w tekście nie będzie mowy ani o Google Music, ani microsoftowym Groove, które z pewnością mają swoich sympatyków także u nas. Zapraszam do lektury porównania.

czytaj dalejfsm
20 maja 2016 - 16:14

10 najlepszych głupich amerykańskich komedii, part deux

Zapraszam na temat majówkowy, lekki i przyjemny. Oto kontynuacja tekstu zrobiona na modłę porządnego hollywoodzkiego sequela. Minęły niemal 4 lata od premiery mojej listy 10 (a tak naprawdę 20) najlepszych głupich amerykańskich komedii, wpis nadal utrzymuje się wysoko na liście popularnych, trzeba więc iść za ciosem.

Temu panu Shaft czyści buty

Zasada obowiązuje ta sama - skupię się na kolejnym zestawie dobrych, śmiesznych i bardzo durnowatych komedii pochodzących z USA. Ostatnim razem zmuszony byłem dorzucić kilka tytułów na sam koniec, bo wyleciały mi z głowy (pozdrawiam komentujących i ich siostry). Tym razem oddam im sprawiedliwość i dorzucę kilka filmów, które udało mi się nadrobić przez ostatnie lata albo które powinny były wylądować już w poprzednim wpisie.

czytaj dalejfsm
2 maja 2017 - 13:56

Recenzja Nine Inch Nails - Add Violence. Drugi rozdział nowego końca świata?

W grudniu 2016 roku Trent Reznor dotrzymał słowa i zaoferował fanom nową muzykę spod szyldu Nine Inch Nails. 5 utworów składających się na EPkę Not The Actual Events było hałaśliwych, dosyć nieprzyjaznych i pozbawionych popowych, wpadających w ucho melodii. Można to było odebrać jako muzyczny komentarz do zmiany władzy w USA. Okazuje się, że Reznor ma do powiedzenia nieco więcej, czego dowodem jest nowa EPka zatytułowana Add Violence.

Podczas zamieszania związanego ze słabą kondycją internetowego sklepu wysyłającego zamówione kilka miesięcy wcześniej płyty winylowe, szef NIN wysłał do klientów wiadomość z przeprosinami i informacją, że grudniowa płytka była pierwszą częścią trylogii, której kolejne rozdziały mają ukazywać się co kilka miesięcy. Nowy rozdział został zapowiedziany na lato, zaś ostatecznie ukazał się 21 lipca.

czytaj dalejfsm
24 lipca 2017 - 16:21

Black Mesa - galeria świeżych (?) obrazków

Ach, Black Mesa. I nie mam na myśli placówki z uniwersum Half-Life, ale jeden z najbardziej oczekiwanych amatorskich (czy aby na pewno?) projektów, mających na celu wskrzeszenie i przywrócenie dawnej świetności oryginalnemu HL. Oczywiście dzieło Valve nadal wymiata i jest wspaniałe, nikt jednak nie obraziłby się ujrzeć tamtej gry w nowych szatach (będących czymś więcej, niż lekko zretuszowanym w wersji Source oryginałem). Black Mesa jednak od dłuższego czasu pozostaje w DNF-owym zawieszeniu - czyli będzie "when it's done".

czytaj dalejfsm
10 stycznia 2011 - 15:59

Easter eggs w Black Mesa

Od dwóch dni można grać w Black Mesa - najdłużej oczekiwany, największy nieoficjalny projekt związany z uniwersum Half-Life. Gdy piszę te słowa, gra właśnie kończy się u mnie instalować, więc na wrażenia z zabawy musicie poczekać lub udać się do kolegów, bo któryś na pewno niedługo coś o tym przedsięwzięciu napisze. Ja chcę Wam zaproponować co innego. Żarciki.

Ktoś tu chyba lubi South Park

Black Mesa, początkowo zwykły mod, upiększenie klasycznej gry za pomocą nowego silnika, stało się w efekcie wielką, nową produkcją. Reimaginacją (że się tak koślawo wyrażę na bazie ślicznego angielskiego słowa "reimagining"). I jak to w wielkiej, robionej przez pasjonatów i fanów, grze bywa - ukrytych jest w niej mnóstwo mrugnięć okiem do graczy i easter eggsów. Mamy nawiązania do Half-Life 2 (np. cudny plan przejęcia władzy nad światem w wykonaniu młodego Breena), mamy coś dla fanów Douglasa Adamsa, filmu Office Space/Życie biurowe (kto pamięta aferę związaną z brakiem czerwonego zszywacza?) i całą masę innych, zwykłych, sympatycznych żartów. I to bez uwzględnienia dialogów, które przecież też dokładają swoje 3 grosze do kreowania wesołości w świecie gry... Zapraszam do galerii, zapraszam do grania.

[galeria uzupełniona o obrazki forumowiczów - dzięki! - oraz Dopefisha i kapelusz Willy'ego Wonki... być może później pojawi się więcej materiałów]

czytaj dalejfsm
16 września 2012 - 13:07

Dunkierka, Alibi.com - weekendowe premiery filmowe

Dunkierka

Christopher Nolan to jeden z tych reżyserów, który łączy popularne efekciarstwo i rozmach niczym Michael Bay z inteligentnymi scenariuszami znanymi z filmów np. Davida Finchera. Innymi słowy - jest to twórca zasługujący na uznanie i każdy jego nowy film jest wydarzeniem. Tym razem twórca Incepcji zabiera nas w przeszłość prezentując prawdziwy kawałek wojennej historii. W 1940 roku na francuskiej plaży tysiące alianckich żołnierzy zostaje otoczonych przez niemiecką armię. Rozpoczyna się wielka bitwa i jednoczesna niemożliwa do przeprowadzenia ewakuacja. Krytycy są zgodni - to kolejny przykład bardzo dobrego kina spod ręki Christophera Nolana. Mówi się nawet o mocnej kandydaturze do tytułu filmu roku.

czytaj dalejfsm
20 lipca 2017 - 13:05

Chronologia wydarzeń w Marvel Cinematic Universe

Dzisiaj do polskich kin triumfalnie wlatuje nowy hollywoodzki Spider-Man. Film o podtytule Homecoming to już szesnasta produkcja z Marvel Cinematic Universe (którą przy okazji polecam), a przy tak dużej ilości odcinków, chronologia wydarzeń może zacząć płatać figle. Ale od czego jest internet? Zapraszam na krótki tekst, który pomoże Wam umieścić wydarzenia z wszystkich filmów w odpowiedniej kolejności.

Kilka dni temu w serwisie Polygon pojawił się artykuł błędnie wytykający filmom z MCU zaburzoną chronologię. Dzięki szybkiemu poszukiwaniu odpowiednich danych (głównie tu, na reddicie), jestem w stanie przedstawić Wam dużo sensowniejszą kolejność wydarzeń. Oczywiście jest tu trochę domysłów, a wszystkie daty nie są idealnie dopasowane, ale nie czepiajmy się. Wszak to tylko i aż dobra rozrywka!

czytaj dalejfsm
14 lipca 2017 - 14:15