fsm

/ Hammerzeit

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez fsm

Black Mesa - galeria świeżych (?) obrazków

Ach, Black Mesa. I nie mam na myśli placówki z uniwersum Half-Life, ale jeden z najbardziej oczekiwanych amatorskich (czy aby na pewno?) projektów, mających na celu wskrzeszenie i przywrócenie dawnej świetności oryginalnemu HL. Oczywiście dzieło Valve nadal wymiata i jest wspaniałe, nikt jednak nie obraziłby się ujrzeć tamtej gry w nowych szatach (będących czymś więcej, niż lekko zretuszowanym w wersji Source oryginałem). Black Mesa jednak od dłuższego czasu pozostaje w DNF-owym zawieszeniu - czyli będzie "when it's done".

czytaj dalejfsm
10 stycznia 2011 - 15:59

Doskonała* kondycja polskiego plakatu filmowego

* To słowo w tytule to jest śmieszny żart... dlaczego śmieszny? Bo kondycja tegoż zdecydowanie nie jest doskonała. Haha.

To, co widzicie powyżej, stało się bodźcem do naskrobania kilku słów w temacie polskich plakatów filmowych. Sprawa nie jest nowa, wielu z Was wylało wiele łez dyskutując o porażającej miernocie, jaka wędruje na kinowe (i przystankowe) ściany. Ja niczego odkrywczego nie powiem, zwrócę jedynie uwagę na kilka przykładów. Bo plakat to piękna gałąź twórczego drzewa (ach, jaka metafora), która u nas zdecydowanie częściej jest obsikiwana, niż podlewana. A ja mam ochotę ponarzekać. Hejże hej!

czytaj dalejfsm
23 lutego 2012 - 15:49

Specjalna konsola to lepsza konsola?

Star Wars na Kinecta zdaje się być nielicha kaszanką z którejkolwiek strony nie spojrzeć. Jednak zaprezentowana niedawno specjalna, gwiezdnowojenna edycja konsoli Xbox 360 z kolei jawi się jako spełnienie marzeń wszystkich Jedi-wannabies na całym świecie. Ale czy jest to najfajniejsza limitowana edycja wybranej maszynki do grania? Czy Microsoft pokazał coś fajniejszego? A może preferujecie takie zabawki od Sony? Zajrzyjcie głębiej - będzie krótkie zestawienie i mała galeria.

Microsoft

Xbox 360 w wersji Star Wars

Wydana będzie z okazji premiery wspomnianej już gry. A w niej:
- 320GB HDD
- pudło niczym R2-D2
- pad niczym C-3PO
- biały Kinect w zestawie
- wydaje odgłosy jak Wasz ulubiony astrodroid

czytaj dalejfsm
25 lipca 2011 - 15:35

Easter eggs w Black Mesa

Od dwóch dni można grać w Black Mesa - najdłużej oczekiwany, największy nieoficjalny projekt związany z uniwersum Half-Life. Gdy piszę te słowa, gra właśnie kończy się u mnie instalować, więc na wrażenia z zabawy musicie poczekać lub udać się do kolegów, bo któryś na pewno niedługo coś o tym przedsięwzięciu napisze. Ja chcę Wam zaproponować co innego. Żarciki.

Ktoś tu chyba lubi South Park

Black Mesa, początkowo zwykły mod, upiększenie klasycznej gry za pomocą nowego silnika, stało się w efekcie wielką, nową produkcją. Reimaginacją (że się tak koślawo wyrażę na bazie ślicznego angielskiego słowa "reimagining"). I jak to w wielkiej, robionej przez pasjonatów i fanów, grze bywa - ukrytych jest w niej mnóstwo mrugnięć okiem do graczy i easter eggsów. Mamy nawiązania do Half-Life 2 (np. cudny plan przejęcia władzy nad światem w wykonaniu młodego Breena), mamy coś dla fanów Douglasa Adamsa, filmu Office Space/Życie biurowe (kto pamięta aferę związaną z brakiem czerwonego zszywacza?) i całą masę innych, zwykłych, sympatycznych żartów. I to bez uwzględnienia dialogów, które przecież też dokładają swoje 3 grosze do kreowania wesołości w świecie gry... Zapraszam do galerii, zapraszam do grania.

[galeria uzupełniona o obrazki forumowiczów - dzięki! - oraz Dopefisha i kapelusz Willy'ego Wonki... być może później pojawi się więcej materiałów]

czytaj dalejfsm
16 września 2012 - 13:07

Ghana mistrzem filmowego plakatu

Rzecz kilka dni temu pojawiła się na Reddicie, więc oczywiście szybciorem wyhaczył ją również Wykop. Ale jeśli nie zaglądacie na żaden z tych serwisów, spieszę z wysokiej klasy materiałem wizualnym.

Plakaty filmowe to wdzięczny temat, źródło inspiracji, uśmiechu i przedwczesnego siwienia (w niektórych przypadkach). Galeria, którą znajdziecie w rozwinięciu wpisu, jest wszystkimi tymi rzeczami. Okazuje się, że w Ghanie funkcjonuje zjawisko wędrownego kina puszczającego spragnionemu filmów ludowi potwornej jakości nagrania hitów z USA i innych znanych produkcji. Projekcjom tym towarzyszą ręcznie tworzone plakaty. Obłędnie, fantastycznie, cudownie pokraczne plakaty. Część jest wzorowana na oryginałach, część to radosna twórczość malarzy z Ghany. Wszystkie zaś zasługują na uwagę. Mój ulubiony widzicie z boku, ale czekają na Was takie perełki jak Bloodspot 2 (tak, bez "r"), biały Morfeusz na plakacie Matriksa lub dwóch prześlicznych Tomów Cruise'ów z obydwu części Mission Impossible

czytaj dalejfsm
30 sierpnia 2011 - 10:07

10 najlepszych głupich amerykańskich komedii (a tak naprawdę to 20)

Z okazji nadchodzącej premiery filmu Kac Vegas 3 (już 7 czerwca) stworzyłem ten tu oto wypasiony tekst o śmiesznych filmach. Bo śmiechem i radością należy się dzielić, a gdy ogląda się zabawny film i rechot jest wzmagany przez piwo i/lub rozbawionego kumpla siedzącego obok, to jest to rzecz zacna. Podzielę się więc z Wami dziesiątką najlepszych durnowatych komedii made in USA, z których czerpię radość przy okazji każdego seansu. Istotny jest fakt, że skupiam się tylko i wyłącznie na amerykańskich i głupkowatych komediach, zabraknie więc tu zarówno produkcji brytyjskich (w tym obowiązkowe zwycięzcy wszystkich tego typu rankingów - Świętego Graala - lub dzieł Edgara Wrighta) jak i filmów śmiesznych, ale nie pasujących do kategorii "stupid" (czyli zero braci Coenów lub Woody'ego Allena). Chodzi mi tylko i wyłącznie o piekielnie inteligentną głupotę, parodię i radosne produkowanie żartów, często o absurdalnym zabarwieniu.  

Główna dziesiątka to moje ulubione 10 propozycji, które zostały ułożone chronologicznie. Większość to tytuły bardzo znane, ale myślę sobie, że jest szansa na jedno lub dwa sympatyczne odkrycia. Potem zajmę się dziesiątką numer 2, gdzie będą zgromadzone specjalne wyróżnienia z krótkimi opisami. W obliczu rozkosznej, słonecznej aury trzeba się jakoś rozweselić, więc do dzieła!  

czytaj dalejfsm
28 maja 2013 - 22:40

Ryse: Son of Rome - recenzja gry i fantastyczna galeria ze słabymi teksturami!

fsm ocenia: Ryse: Son of Rome
65

Ryse: Son of Rome to w sumie niezła gra. Gdybym nie wiedział, kto ją zrobił i co było jej głównym zadaniem po premierze, to mógłbym uznać, że jest więcej niż niezła. Po spędzeniu z nią nieco ponad pięciu godzin zapamiętam trzy rzeczy: jeśli się uruchomi na Twoim komputerze, to będzie ładnie wyglądać niezależnie od ustawień - grałem z teksturami na "low", to wiem; nawet naparzanie na chybił-trafił podczas QTE zaowocuje ładną i krwawą animacją pokonania przeciwnika; polski tytuł tej gry brzmiałby Powztań synu Rzymu. I w sumie mógłby, bo przecież główny bohater nazywa się Mariusz. No to hejże z tą recenzyjką!

Mariusz przed wyprawą w nieznane (to chyba najlepszy fragment gry).
czytaj dalejfsm
22 listopada 2014 - 16:27

Wielka galeria Gameplaya - poznaj autorów!

Przedstawiam Wam w założeniu bardzo sympatyczny projekt, w którego realizacji pomogli mi współ-gameplayowicze.  Gameplay istnieje już od ponad roku i codziennie cała zgraja utalentowanych ludzi prezentuje na nim ciężkie megabajty przemyśleń maści wszelakiej. Część autorów z pewnością znacie lepiej, część mniej, niektórzy swoje facjaty prezentowali przy różnych okazjach, inni nie. Narodził się więc pomysł stworzenia gameplayowej talii autorów piszących na Gameplayu. Talii niezwykłej, wzorowanej na erpegowych karciankach, wyposażonej w krótkie opisy i pokiereszowane komputerem fotografie. Talii służącej nam i Wam, żebyśmy się lepiej poznali.

Same asy, panie tego...
czytaj dalejfsm
20 października 2011 - 18:13

Rzuć Linę #17 - Indiana Jones z 1951 roku, Mario na skrzypcach i fotografie ze świata gier

Na dobry początek długiego tygodnia pracy pan doktor proponuje silnie skondensowaną dawkę internetowego miszmaszu. Co prawda czasami mam wrażenie, że sieć pomału przestaje zaskakiwać, ale i tak udało mi się zebrać nieco dobra. Mam nadzieję, że jesteście zainteresowani. Zapraszam.

Shepard's Eleven

Czyli ładna praca zdolnego grafika - ściemniony plakat na bazie najlepszej gry minionego roku. Nie jest to może taki poziom, jak niedawno widziane na GP artworki, ale rzucić okiem warto.

czytaj dalejfsm
28 lutego 2011 - 18:37

City Bus Simulator 2010 - przeżycie jedyne w swoim rodzaju

Jestem autobusem!

Co można zrobić, gdy dzięki pewnemu zbiegowi okoliczności (pozdrawiam) w ręce wpada koszmarne kupsko w postaci jednej z najgorszych gier, jakie na oczy widziano? Można o niej od razu zapomnieć, ale można też wziąć się za bary z tym tytanem beznadziei, a w następstwie wzięcia - napisać tekst. Nie będę się jednak pastwił wprost, wszak dużo zabawniej jest napisać "recenzję" jadowicie pochwalną. Zapraszam zatem - City Bus Simulator 2010 to przejażdżka jedyna w swoim rodzaju.

czytaj dalejfsm
21 września 2011 - 20:36

10 najlepszych głupich amerykańskich komedii, part deux

Zapraszam na temat majówkowy, lekki i przyjemny. Oto kontynuacja tekstu zrobiona na modłę porządnego hollywoodzkiego sequela. Minęły niemal 4 lata od premiery mojej listy 10 (a tak naprawdę 20) najlepszych głupich amerykańskich komedii, wpis nadal utrzymuje się wysoko na liście popularnych, trzeba więc iść za ciosem.

Temu panu Shaft czyści buty

Zasada obowiązuje ta sama - skupię się na kolejnym zestawie dobrych, śmiesznych i bardzo durnowatych komedii pochodzących z USA. Ostatnim razem zmuszony byłem dorzucić kilka tytułów na sam koniec, bo wyleciały mi z głowy (pozdrawiam komentujących i ich siostry). Tym razem oddam im sprawiedliwość i dorzucę kilka filmów, które udało mi się nadrobić przez ostatnie lata albo które powinny były wylądować już w poprzednim wpisie.

czytaj dalejfsm
2 maja 2017 - 13:56

SCP-087: najstraszniejsze schody świata

The SCP Foundation. Cóż to takiego? Wyjątkowa inicjatywa, której nazwa wywodzi się od trzech słów - secure, contain, protect (czyli w wolnym przełożeniu na nasze: zabezpiecz, opanuj, ochroń). Na łamach strony opisywane są zjawiska/obiekty dziwne, niepokojące, przerażające. Każde z nich ma swój numer katalogowy, każde z nich jest niebezpieczne, każde wymaga niezwykłej ostrożności ze strony wszystkich, którzy wejdą z TYM w kontakt. Idealne paliwo dla koszmarów, mówię Wam...

Obiekt o numerze 087 to klatka schodowa znajdująca się na terenie nieujawnionej placówki badawczej. SCP-087 jest zabezpieczona drzwiami ze wzmocnionej stali z elektrycznym zamkiem, które od wewnątrz są wyłożone przemysłową pianką wytłumiającą odgłosy. Żaden członek personelu nie może wejść do środka. Dlaczego?

czytaj dalejfsm
6 kwietnia 2012 - 16:55

Obrazki z gameplaya Assassin's Creed III

W Bostonie trwa właśnie impreza PAX East 2012, na której - wśród wielu mniej lub bardziej atrakcyjnych dla ludu rzeczy - pokazano fragment rozgrywki z gry Assassin's Creed III. I choć my, maluczcy, filmików na razie nie ujrzymy, możemy zerknąć na wyciek w postaci czterech screenshotów.

czytaj dalejfsm
8 kwietnia 2012 - 14:57

W głowie się nie mieści... jaki to dobry film. Recenzja hitu Pixara

W głowie się nie mieści dostało owację na stojąco po premierze w Cannes. W zasadzie wszystkie recenzje rozpływają się nad nową animacją studia Pixar. Chwalą jaki to mądry, zabawny i wzruszający film. Rzecz dla wszystkich widzów, niezależnie od wieku i stanu. Więc wybrałem się do kina pełen pozytywnych myśli, a wyszedłem totalnie zniszczony, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. W głowie się nie mieści to animowany geniusz!

Pete Docter, twórca Potworów i spółki oraz Odlotu (czyli pixarowy wyjadacz) obserwował swoją dorastającą córkę i wpadł na doskonały pomysł: a gdyby tak zobaczyć, co dzieje się w głowie takiej małej dziewczynki? Kolejnym krokiem była pre-produkcja, która jednemu z producentów zajęła aż 5,5 roku, później zaczęto tworzyć technologię niezbędną do np. animowania kulkowej, błyszczącej skóry postaci w filmie, a zakończono na rozsyłaniu scenariuszy do potencjalnych aktorów, z których większość się popłakała po przeczytaniu całości. A od 1 lipca w kinach możemy obserwować doskonały efekt końcowy tej tytanicznej pracy.

czytaj dalejfsm
8 lipca 2015 - 19:23

Przyjaciele - najlepszy serial komediowy w historii wszechświata

Stacja TVN7 właśnie prawie zakończyła osiemdziesiątą piątą (czy którąś tam) emisję serialu Przyjaciele. Dlaczego "prawie"? Bo ostatni odcinek (druga część finału) pojawi się na ekranach telewizorów w przedświąteczną sobotę. Czyli zostaliśmy w zawieszeniu - Ross pojechał na lotnisko powiedzieć Rachel, żeby została. Ale jakie to zawieszenie, skoro zapewne większość z Was (bo ja na pewno) widziała to już kilkakrotnie. I zobaczy jeszcze ileś tam razy. Bo Przyjaciele to fenomen i jedna z najlepszych telewizyjnych produkcji w historii zgniłej amerykańskiej, imperialistycznej popkultury, którą kocham.

czytaj dalejfsm
9 kwietnia 2017 - 13:43