Kati

Mały sklepik z fantazjami

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez Kati

Straszny czas kojotołaka

„Zew księżyca” Patricii Briggs to kolejna powieść wpisująca się w nurt modnego ostatnio urban fantasy. Opis na okładce brzmi zachęcająco, zobaczmy jak sprawa się ma z zawartością.
Główna bohaterka, Mercedes Thompson, jest mechanikiem samochodowym w niewielkim mieście gdzieś w Stanach. Ma pewną niezwykłą cechę – potrafi zmieniać się w kojota. Jej sąsiadem jest wilkołak, były szef gremlinem, a jednym z klientów wampir. Interesująca mieszanka, nieprawdaż?

Zwykli ludzie wiedzą tylko o istnieniu tzw. pomniejszych nieludzi, którzy musieli się ujawnić – nauka posunęła się tak daleko, że nie było możliwości dalszego ukrywania ich egzystencji. Potężniejsze istoty, jak wampiry czy wilkołaki, jeszcze się nie ujawniły, ale ta chwila zbliża się wielkimi krokami. A na razie Mercedes daje pracę młodemu, niedoświadczonemu wilkołakowi, który najwyraźniej ma kłopoty. Kłopoty, które oczywiście staną się udziałem naszej bohaterki. Kieruje ona chłopaka do swojego sąsiada, wilkołaka-Alfy tamtejszego stada. Jest to rozsądne posunięcie, które niestety ma niespodziewane konsekwencje. Dom Alfy zostaje zaatakowany, on sam ranny, jego córka porwana, młody wilkołak zabity… Na pomoc rusza oczywiście pani mechanik.
Niestety fabuła nie zalicza się do rewelacyjnych i nie grzeszy oryginalnością. Główny wątek jest przekombinowany i naciągany. Bohaterowie są papierowi, bez krztyny życia, nie byłam w stanie przejąć się ich losami. Ani akcja, ani poznawanie przeszłości Mercedes nie wciągnęło mnie. Do końca dobrnęłam tylko z poczucia recenzenckiego obowiązku.

czytaj dalejKati
11 marca 2011 - 21:57

Ślepowidzenie

Motyw pierwszego kontaktu z obcą cywilizacją w literaturze i w filmie został wyeksploatowany do cna. Przerabialiśmy już chyba wszystkie możliwe kombinacje: obcy nastawieni wrogo albo przyjaźnie, podobni do nas albo niekoniecznie itd. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie da się powiedzieć w tym temacie niczego nowego. A może jednak? Zobaczmy, co zrobił z nim Peter Watts w „Ślepowidzeniu”.

Ludzkość osiągnęła niezwykle wysoki poziom rozwoju. Wskrzeszono wampiry, wymarłą odnogę w ewolucji człowieka, świadomość można oddzielić od ciała i przenieść do cybernetycznego Nieba, wszelkiego rodzaju implanty są na porządku dziennym. Za to kontakty międzyludzkie zdecydowanie zamarły: nawet seks stał się przeżytkiem.

czytaj dalejKati
20 grudnia 2011 - 19:20

Doktor Sen

Ledwo ukazał się „Joyland”, a tu już kolejna powieść Kinga zagościła w księgarniach: „Doktor Sen”. Jest to kontynuacja „Lśnienia”. Po ponad 30 latach Król Horroru postanowił wrócić do jednego ze swoich najbardziej znanych dzieł i opowiedzieć dalsze losy małego chłopca obdarzonego dziwną mocą.

 


czytaj dalejKati
29 listopada 2013 - 23:32

W plątaninie kłamstw

Mamy lata 70. Najlepszy agent supertajnej agencji wywiadowczej ginie w podejrzanych okolicznościach, a wyjaśnieniem jego śmierci zajmuje się sekretarka tejże agencji. Pozornie brzmi jak scenariusz komedii, ale nic bardziej mylnego: „Velvet. U kresu” Eda Brubakera i Steve’a Eptinga to dzieło jak najbardziej poważne.

czytaj dalejKati
30 lipca 2017 - 23:37

Mieszany debiut

 „Elantris” jest debiutancką powieścią Brandona Sandersona. Jak to z debiutami bywa, nie bardzo wiedziałam, czego można się spodziewać po tym autorze. Na okładce mamy co prawda zachęcającą opinię Orsona Scotta Carda: „Najlepsza powieść fantasy, jaką napisano od wielu lat”, ale czy faktycznie tak jest?


 Tytułowe Elantris było w swoim czasie przepięknym miastem zamieszkanym przez wspaniałe istoty władające magią. Żeby było jeszcze piękniej, każdy mógł zostać Elantrianinem. Każdego mogła dosięgnąć tajemnicza siła zwana Shaod. Do czasu. Pewnego dnia Shaod stała się przekleństwem, i zamiast obdarzać wybranych mocą, zaczęła zamieniać ich w odrażające istoty. Tajemnicza przemiana dosięgła także księcia Raodena (w trakcie lektury ciągle przekręcałam jego imię na „Radeon”…), następcę tronu Arelonu. Jak każda inna jej ofiara, trafił do zniszczonego Elantris. Następnego dnia przybyła z Teod księżniczka Sarene, narzeczona Raodena, i dowiedziała się, że książę nie żyje, a ją uznano za wdowę po nim.
 Mamy tu dwa przeplatające się ze sobą wątki – jeden opowiadający o życiu (a może raczej wegetacji?) w upadłym mieście i poszukiwaniu przyczyn kataklizmu, a drugi opisujący intrygi na królewskim dworze, pełen interesujących rozważań na tematy polityczne. Inteligentna i odważna Sarene próbuje ochronić swoją nową ojczyznę przed fanatycznymi wyznawcami boga Jaddetha, wplątuje się też w plan obalenia króla.

czytaj dalejKati
31 marca 2011 - 00:03

Rogata prawda

Prawda. Kogo nie kusiłaby możliwość poznania tego, co faktycznie myślą ludzie w naszym otoczeniu, co tak naprawdę kryje się za fasadą dobrego wychowania i politycznej poprawności? Ignatius Perrish, bohater „Rogów”, dostał taką szansę (a może przekleństwo?). Tak się złożyło, że był on właśnie osobą, dla której poznanie pewnej prawdy było wyjątkowo ważne.
A zaczęło się od gigantycznego kaca.
Ignatius pewnego ranka obudził się z rogami, które powodowały właśnie, że każda osoba mówiła mu prawdę, a dotykając jej mógł poznać jej wspomnienia i myśli. Chłopak nie bardzo pamięta, co takiego zrobił poprzedniego, mocno zakrapianego wieczoru, że skończyło się to wyrośnięciem rogów. Wydaje mu się, że raczej nie było to obsikanie krzyża postawionego w miejscu zabójstwa jego dziewczyny, Merrin. Pytanie też, kto dał mu taką moc? Bóg? Szatan?

czytaj dalejKati
16 marca 2011 - 23:57

Flashforward

A nie, nie o serialu będzie, chociaż ta powieść ma z nim coś wspólnego. Czy raczej odwrotnie, bo toz„Futurospekcji” Roberta Sawyera zaczerpnięto wyjściowy pomysł filmu. I z tego co wiem na tym kończą się podobieństwa.


Podczas doświadczenia w Wielkim Zderzaczu Hadronów cała ludzkość traci przytomność na około 2 minut i doświadcza wizji przyszłości odległej o 21 lat. Zdarzenie pociąga za sobą liczne wypadki i sporo ofiar. Mimo początkowych obaw przed konsekwencjami, odpowiedzialność bierze na siebie CERN, chociaż wcale nie jest pewne, czy to skutek tylko i wyłącznie eksperymentu.

czytaj dalejKati
12 lipca 2011 - 00:21

Koniec świata

Temat apokalipsy zapowiedzianej na ten rok przez Majów atakuje zewsząd i mam już go corazbardziej dość, dlatego nie byłam do końca przekonana do sięgnięcia po „Czas zmierzchu”. Z drugiej strony Majowie sami w sobie są interesujący, a zawód wykonywany przez głównego bohatera też nie był bez znaczenia. Rzadko kiedy trafiam na pozycję literacką, w której byłoby coś o przedstawicielach mojej profesji – tłumaczach. Zdecydowałam się zaryzykować i zabrałam najnowszą powieść Glukhovsky’ego jako lekturę do pociągu.

czytaj dalejKati
12 stycznia 2012 - 23:17

Mroczna Wieża 4.5

King wrócił do Świata Pośredniego. Wreszcie wydany w Polsce „Wiatr przez dziurkę od klucza” nie jest jak można by sądzić, tomem ósmym. Akcja tej powieści rozgrywa się między „Czarnoksiężnikiem i kryształem” a „Wilkami z Calla”. Czy dopisywanie czegoś do zakończonego cyklu ma sens, czy to tylko skok na kasę?

czytaj dalejKati
24 listopada 2012 - 17:31

Saga

Dzisiaj przyjrzyjmy się chwalonej wszem i wobec „Sadze” Briana K. Vaughana i Fiony Staples. Podchodziłam do tego komiksu jak pies do jeża, bo nie dość, że tematyka nie do końca moja, to jeszcze moje jedyne spotkanie z twórczością Vaughana nie było zbytnio udane – „Y: Ostatni z mężczyzn” nie wzbudził mojego entuzjazmu i chyba nie tylko mojego, sądząc po tym, z jakim trudem udało mi się odsprzedać swój egzemplarz. Zobaczmy, jak wygląda sprawa z „Sagą”.

czytaj dalejKati
30 listopada 2014 - 23:04

Koniec rozgrywki

Przed nami „Blackout” – ostatnia część „Przeglądu Końca Świata” Miry Grant. Pierwszy tom był całkiem udany, drugi już mniej, a teraz przyszła pora na ocenę trzeciego. Czy zniżka formy w „Deadline” była tylko syndromem środkowego tomu, czy też trwałą tendencją spadkową?

czytaj dalejKati
7 czerwca 2015 - 23:58

Magia we mgle

Po nieszczególnych doświadczeniach z „Elantris” twórczość Brandona Sandersona obchodziłam szerokim łukiem. Docierały do mnie słuchy, że inne jego powieści są naprawdę dobre, ale jakoś nie śpieszyło mi się do zweryfikowania tych opinii. Aż w końcu trafiła się jakaś miła promocja na e-booka i postanowiłam zaryzykować. I tak oto sięgnęłam po „Z mgły zrodzonego”.

czytaj dalejKati
23 kwietnia 2017 - 00:47

Zdarzyło się w Teksasie

Wreszcie ukazało się długo oczekiwane wznowienie „Kaznodziei” Gartha Ennisa i Steve’a Dillona. Niektórzy czekali na nie ze względu na legendę „dzieła wielce kontrowersyjnego”, a niektórych mógł przyciągnąć serial. Lata temu komiks ten wywarł na mnie ogromne wrażenie. Ale od tego czasu sporo wody upłynęło w rzece, sporo innych dobrych rzeczy przeczytałam i nasuwa się pytanie, czy powtórna lektura „Kaznodziei” wywoła te same emocje, co niegdyś?

czytaj dalejKati
5 września 2017 - 22:33

Kończ waść, wstydu oszczędź

Po lekturze „Tarczy Thora” wciąż miałam nadzieję, że może następny tom będzie lepszy, że może przebój mojego dzieciństwa wróci do dawnej formy. Zobaczmy, na ile spełniły się moje życzenia.


Jolan, zdobywszy tarczę Thora, dostaje pod swoje rozkazy armię szmacianych lalek, obdarzonych duszami poległych wojowników, i wyrusza do Asgardu po jabłko nieśmiertelności dla Vilnii. Podstępny Loki próbuje mu przeszkodzić, ale chyba nie zaspoileruję za bardzo, jeśli napiszę, że skończy się to niepowodzeniem. Syn Thorgala każdą przeszkodę pokonuje z łatwością (w ogólemam wrażenie, że wszystkie trudności są tworzone na siłę). Do całej awantury wtrącają się inni bogowie i boginie, łącznie z samym Odynem. I nie, nie czyni to akcji ciekawszą.

czytaj dalejKati
27 czerwca 2011 - 23:56

Kraken

„Kraken” leżał sobie na stercie książek do przeczytania i wyciągał macki. Macki są fajne. Tak miło się kojarzą z Cthulhu. Do tego miasto – temat, w którym China Miéville jest mistrzem. Tym razem rzecz dzieje się w Londynie, a nie w wymyślonej metropolii. Zobaczmy, co wyszło z takiego połączenia.

czytaj dalejKati
17 lutego 2012 - 21:44