Pilotaż 15: Mindhunter. Sprawdzamy co dla Netfliksa zrobił David Fincher - fsm - 15 października 2017

Pilotaż 15: Mindhunter. Sprawdzamy, co dla Netfliksa zrobił David Fincher

FSM: Netflix jako dzień premiery nowego serialu reklamowanego nazwiskiem Davida Finchera wybrał 13 października, piątek. Zważywszy na potencjalnie mroczną tematykę, chyba słusznie?

Klaudyna: Trzynastego w piątek wszystko zdarzyć się może. Choć nie wiem, czy łączyłabym tę datę z mrokiem.

F: David Fincher zawsze lubił mroczne klimaty, więc może dlatego tak mi się skojarzyło. Tak czy siak, Mindhunter to nowa netfliksowa produkcja, która w ciągu 10 odcinków ma pokazać, jak pod koniec lat 70-tych zmieniło się podejście do ścigania i rozumienia morderców. Mimo luksusu posiadania całego serialu od razu, postanowiliśmy podejść do niego w sposób klasyczny: obejrzeć pierwszy odcinek i zastanowić się, co z tym dalej będzie.

K: Obejrzeliśmy pierwszy odcinek i... nie mogę się doczekać 9 pozostałych, bo mam wrażenie, że trafił nam się jeden z lepszych seriali. Pierwszy sześćdziesięciominutowy odcinek pochłonął mnie bez reszty, bo temat jest niezwykle interesujący.

F: Hehe, ja chciałem napisać o swoim zachwycie na samym końcu, ale niech będzie. Mindhunter robi piorunujące pierwsze wrażenie. Musimy tu chyba zaznaczyć, że nie znamy książki, która posłużyła za podstawę scenariusza, więc z tym większą ciekawością będę oczekiwał kolejnych "seansów". Może naświetl, jak zaczyna się Mindhunter?

K: Ale zanim naświetlę... wspomniałeś o książce. Powiedzmy tutaj wszystkim ładnie, że książka nie przedstawia wydarzeń fikcyjnych, a dotyczy rzeczywistych zdarzeń, więc i serial w fabularyzowany sposób przemyca nam fragment historii. Jak już wspomniałeś, akcja rozgrywa się w latach 70-tych. Młody, ambitny negocjator, Holden Ford zaczyna dostrzegać, że panujący pogląd, że ludzie rodzą się źli i dlatego stają się przestępcami, jest krzywdzący. Holden jako wykładowca technik negocjacyjnych w FBI zaczyna wprowadzać do szkoleń dla przyszłych agentów... najprościej rzecz ujmując - podstawy psychologii i... nauk społecznych.

F: I wygląda na to, że modernizacja podejścia do zawodu "łapania złoczyńców" będzie najciekawszym elementem fabuły. Żeby jednak nikogo ni odstraszyć, Mindhunter zaczyna się scenką rodzajową. Oto w mało przyjemnie wyglądającym budynku facet trzyma pięcioro zakłądników. Jest osaczony przez policję, a szef oddziału wrzeszczy do niego przez megafon. Pojawia się Holder Ford, próbuje rozmawiać, uspokajać, ale na nic się to nie zdaje. Uważający się za niewidzialnego człowieka napastnik popełnia samobójstwo. Wielce klimatyczna, trochę krwawa scena jest bardzo fincherowska i mocno skojarzyła mi się z jednym jego dziełem...

K: Oho, jakimż to?

F: Z Zodiakiem, oczywiście. Podobny czas trwania akcji, wymuszone tym "analogowe" podejście do ścigania przestępców, podobna kolorystyka, ujęcia... Szybko jednak okazało się, że Mindhunter to taki Zodiak w wersji dużo bardziej rozgadanej i momentami całkiem zabawnej.

K: Myślę, że humor w tym wypadku jest konieczny. Momentami atmosfera jest naprawdę gęsta. Bo nic nie pomoże w zgłębianiu psychiki czy profilów morderców bardziej, jak analizowanie krok po kroku brutalnych zbrodni, okraszonych wzbudzającymi niepokój kadrami.

F: Ale zanim do tego dojdzie w kolejnych odcinkach (jak się domyślam), będziemy świadkami powolonego początku drogi, na jaką wszedł bohater. Pierwszy prawdziwie kryminalny wątek pojawia się w drugiej połwoie odcinka, gdy w małej mieścinie po wygłoszonym wykładzie, Ford i jego nowy kumpel od edukowania policjantów, zostają poproszeni o pomoc w sprawie, która wstąsnęła lokalną spłecznością. I bardzo mi się podobało, że ten temat niemal od razu został ucięty - panowie nie byli jeszcze w stanie nic mądrego zdziałać. Jak myślisz, czy ten wątek powróci za czas jakiś? Gdy wszyscy będą już mądrzejsi?

K: Myślę, że istnieje na to duża szansa, bo panowie starają się szkolić, oświecać policjantów. Jedni są sceptyczni do wykładanych nauk, inni rzeczywiście szybko łapią o co chodzi. W zbrodni, o której wspomniałeś, odebrałam wrażenie, że nasi bohaterowie są trochę poddani testowi - skoro ta psychologia jest tak ważna, to powinna rozwiązać każdy problem. A tu okazuje się, że nie ma jednego wzoru, jednej recepty, którą można zaaplikować do danej sytuacji. I być może nie każdy jest w stanie to zrozumieć.

F: Takie przedstawienie sprawy stanowi o wielkiej sile tego pierwszego odcinka i w kosenkwencji, mam nadzieję, całego serialu. Bohaterowie przerzucają się nazwiskami, teoriami, a kamera przez większość czasu pokazuje zwykłe konwersacje, zamiast taniej sensacji. Bardzo odświeżające podejście do tematu ścigania morderców.

K: Myślę, że Ci, którzy będą szukali tutaj akcji - zdecydowanie jej nie otrzymają. Wartością dodaną są również mało znane twarze. Wiem, że jesteś lepszy w grze "co to za aktor", więc zapytam - czy kogoś z obsady powinniśmy kojarzyć? Czy rzeczywiście mamy tutaj do czynienia z nieogranymi twarzami?

F: Zdecydowanie są względnie mało znani. Głównego bohatera nie znam, zaś jego kolega od nauczania zagrał wcześniej u Finchera w Podziemnym kręgu. To w zasadzie tyle, chociaż wiem, że już niedługo dołączy do nich Anna Torv, czyli główna postać z Fringe. Co ważne, wszyscy ci bohaterowie są wzorowani na prawdziwych ludziach - dodatkowe podkreślenie tego, o czym wspomniałaś tam wyżej. Fajnie się ogląda dobrą historię bez trzymania z tyłu głowy poprzednich ról danego aktora/aktorki, mam więc nadzieję, że taki stan utrzyma się przez całe 10 odcinków.

K: I ja takie nadzieje pokładam, bo jak już mówiłam na starcie - jestem pod wrażeniem. To co? Kończymy i idziemy na odcinek numer dwa? :)

F: Tak jest! To ja jeszcze dodam, że trochę bałem się reklamowania całości nazwiskiem Finchera - że będzie to taki trik. Tymczasem reżyseruje od 4 z 10 epizodów Mindhuntera i jest producentem wykonawczym, więc jestem spokojny o jakość całości. Polecamy serdecznie na zapas i jeśli ktoś z Was już obejrzał całość, niech się podzieli wrażeniami. Jest super?


W poprzednich odcinkach (sezon 2017): Belle Epoque / Fargo (sezon 3) / Star Trek: Discovery

fsm
15 października 2017 - 20:40

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
16.10.2017 01:54
siara000
54
Siarzewski

serial jest bardzo slaby.

Najwieksza slabosc to glowny bohater, strasznie irytujaca ciamajda. Fabula rowniez slabo zarowno watek glowny jak i poboczne. Jedyny plus to fincherowskie zdjecia i realizacja.

Liczylem po trochu na serilalowe Se7en z mocnymi bohaterami i prawdziwym psycholem, dostalismy raczej przegadany serial dla bab.

post wyedytowany przez siara000 2017-10-16 01:58:31
16.10.2017 09:51
1
odpowiedz
sekret_mnicha
178
fsm

Oho, "serial dla bab". Czyli dlatego żonie tak się spodobał :P Tymczasem Twój komentarz mówi jasno: jeśli w ciągu minuty trwania odcinka pojawiają się więcej niż dwie wymiany zdań, to znaczy że silny i mądry mężczyzna jest już ponad to i nie będzie brukał swego jestestwa takim nudnym tworem. Słabe świadectwo nam wystawiasz... Jasne, oceniam Mindhuntera po jednym odcinku, ale jeśli reszta serialu jest podobna, to doskonale.

post wyedytowany przez sekret_mnicha 2017-10-16 09:51:35
16.10.2017 09:59
1
odpowiedz
DanuelX
77
Kopalny

Przegadany serial dla bab od finczera? - biere!

16.10.2017 10:14
odpowiedz
lordpilot
135
Senator
9.0

Po pierwszym odcinku - podobało się. Wszystko. Także, to że był to odcinek "przegadany" (liczę, że następne też takowe będą).

Jeśli miałbym prorokować - to będzie serial o porażkach, czasem wielkiego kalibru. Takich jednak, po których człowiek się podnosi i MIMO WSZYSTKO próbuje dalej. Z lepszym bądź gorszym skutkiem, ale z coraz większą wiedzą. Po tych wszystkich serialach (które bądź co bądź lubię), gdzie policjant/agent FBI w końcu dopada złoczyńcę i odnosi sukces, a przynajmniej w końcu "ustala sprawcę" Fincher zafundował mi sporą niespodziankę i w prologu i na końcu odcinka :). Czy tylko mnie? Czy tylko ja wierzyłem, że oto dzielni agenci FBI zaraz wpadną na trop zwyrodnialca

spoiler start

, który zamordował matkę i jej małego syna?

spoiler stop

. Tymczasem "prepraszam" i zonk.

I zdaje się, że o tym będzie ten serial - o tym "jak hartowała się stal" a FBI wciąż działające metodami znanymi z czasów Hoovera, nieprzystającymi do współczesności, dzięki takim agentom jak główny bohater przeżyje prawdziwie dobrą zmianę :). Co samo w sobie może być fascynującą opowieścią.

Dzisiaj na spokojnie zabieram się za odcinek numer dwa.

ps. Duży plus za stylowe zdjęcia i klimat epoki końca lat 70-tych XX w.

16.10.2017 10:19
odpowiedz
koobun
40
wieszak

Świetny serial, nie mogliśmy przestać oglądać. Nie jestem fanem binge-watchingu, ale "Mindhuntera" połknęliśmy na dwa razy i już nie mogę się doczekać drugiego sezonu.

Warto jednak wiedzieć, że jeśli ktoś nie lubi "Zodiaca", a liczył na coś w stylu "Seven" to będzie rozczarowany.

***

Czy tylko ja wierzyłem, że oto dzielni agenci FBI zaraz wpadną na trop...
ED.
Doczytałem, że jesteś dopiero po pierwszym odcinku. No to prawdziwy "zonk" przed Tobą.

post wyedytowany przez koobun 2017-10-16 10:23:54
16.10.2017 11:04
odpowiedz
pisz
91
nihilista

Świetny serial, potwierdzam.
Jeśli oczekujecie młodzieżowego thrillera czy napakowanego pościgami i wybuchami widowiska akcji, to nie jest dla was - ale wysmakowany, pełen klimatu i świetnego scenariusza kawał policyjnej roboty opartej na faktach to smakowite danie dla każdego, interesującego się kryminologią i psychologią.

16.10.2017 11:07
4
odpowiedz
Yoghurt
58
Legend

Właściwie to, ze siarze się nie podobał, uważam za najlepsza rekomendację.

16.10.2017 12:37
1
odpowiedz
1 odpowiedź
klaudyna
59
Pretorianin

"przegadany serial dla bab" zrobił mi dzień :) Fajne są takie etykietki. Zdecydowanie nie jest to produkcja pokroju CSI i całe szczęście! A tak btw: podoba mi się bycie babą, nawet bardzo! ;)

16.10.2017 14:43
1
Piotrek.K
149
... broken ...

Opiniami siary radzilbym sie nie przejmowac. To znany troll forumowy i alkoholik

16.10.2017 14:03
odpowiedz
el.kocyk
108
Legend

widzialem pierwszy odcinek I mnie nie zachwycil, ale bede ogladac dalej
jest szansa na cos dobrego

nie wiem jednak czy jest to dobry serial na trenazer rowerowy (a tak ogladalem pierwszy odcinek), ten raczej wymaga wiekszego skupienia a na trening lepiej wziac cos lzejszego

16.10.2017 14:05
odpowiedz
Ernest1991
6
Konsul

Po dwóch odcinkach jest git. Zobaczymy co dalej.

16.10.2017 14:45
odpowiedz
Caviez89
14
Centurion
8.5

Obejrzałem 7 odcinków - serial bardzo ale to bardzo dobry! Niby nie mamy w nim żadnej akcji :) a jest bardzo interesujący i doskonale zrealizowany.

01.11.2017 11:49
odpowiedz
jelen123
2
Chorąży

Mi się akurat ten serial podoba. Faktycznie akcja jest spokojna, główny bohater czasem drażni swoją "ciamajdowością", ale ogólnie oglądało się dobrze i szybko.

01.11.2017 17:12
odpowiedz
eJay
165
Quaritch

Przegadany Fincher to mniej więcej 2krotnie wyższy poziom niż obecne wypociny od HBO. Serial mam na celowniku, ale muszę się jeszcze uporać z zaległym Narcosem.

02.11.2017 09:37
odpowiedz
Bukary
150
Senator
9.0

Jeden z najlepszych seriali ostatnich lat. Brawo!

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze