W co gracie w weekend? #286: Resident Evil 2 - Powrót do Raccoon City po dwudziestu latach - squaresofter - 14 lutego 2019

W co gracie w weekend? #286: Resident Evil 2 - Powrót do Raccoon City po dwudziestu latach

Minęło dwadzieścia jeden lat od chwili, gdy na rynku debiutował jeden z najlepszych survival horrorów w historii, czyli Resident Evil 2. Trylogię Resident Evil z pierwszego PlayStation pamiętam do dziś, bo to ona w gruncie rzeczy przyczyniła się do spopularyzowania motywu zombie w grach wideo. Spędziłem z nią wiele niezapomnianych chwil. Następnie seria Capcomu wkroczyła w wielkim stylu w szóstą generację konsol za sprawą Resident Evil: Code Veronica na Dremacasta. Później zaś Capcom wyprodukował remake pierwszej części na GameCube'a, który do dziś wielu graczy uważa za najlepiej odświeżoną grę, gdyż twórcy nie tylko poprawili w znaczącym stopniu jej grafikę, ale dodali doń szereg atrakcji nieobecnych w oryginale. Zaraz po ograniu remake'u marzyły mi się kolejne dwie części trylogii odświeżone w ten sam sposób. Shinji Mikami zadecydował jednak inaczej. Resident Evil 4 wytyczył nowy szlak cyklowi słynącemu z żywych trupów. Survival horror ustąpił miejsca grom akcji i kiedy wydawało się już, że Resident Evil nigdy nie wróci do korzeni na rynku wylądowały remastery RE i RE Zero oraz przede wszystkim Resident Evil VII. To były pierwsze sygnały od lat, że Japończycy wciąż potrafią słuchać swoich fanów, jeśli tylko tego zechcą. Teraz mamy 2019r. i śmiało mogę stwierdzić, że debiutujący niedawno na rynku remake Resident Evil 2 jest spełnieniem moich marzeń. Więcej na jego temat przeczytacie w dalszej części tekstu, która tym razem jest w formie rozmowy z Brucevsky'm, bo nie ma nic lepszego od dyskusji dwóch pasjonatów danego uniwersum.

squaresofter: Czy remake Resident Evil 2 to dobry pomysl? Nie lepiej jakby Capcom zrobil nową grę?

Brucevsky: To znakomity pomysł. Można narzekać, że dzisiaj najwięksi producenci boją się ryzykować i głównie odcinają kupony, mieląc znane serie i utarte schematy, ale Capcom pokazuje, że nie zamierza wpisywać się w ten trend. W 2002 roku przygotował świetny remake pierwszej odsłony, który zachwycał oprawą, klimatem czy nowymi elementami fabuły. Teraz dostaliśmy remake, który tylko bazuje na pewnych elementach kultowej dwójki z 1998 roku. Poza tym to nowe spojrzenie na ukochaną przez miliony historię, postacie i miejsca, które równie dobrze bawić może fanów oryginału, co osoby dopiero wkraczające w świat survival horrorów od japońskich mistrzów. Inna sprawa, że nie wszystkie decyzje autorów mogą wzbudzać zachwyt. Chociażby rezygnacja z klasycznych szpul do maszyn do pisania na normalnym poziomie trudności. Zabieg wycelowany ewidentnie w przyzwyczajonych do większych wygód współczesnych graczy, który weteranów cyklu rozczarował. Jak oceniasz zmiany i nowości z remake’u?

s: Zmian jest więcej niż myślałem. Gdy inni twórcy ograniczają się do podbicia rozdzielczości lub poprawy grafiki i płynności animacji przy remasterze/remake'u Capcom już drugi raz w przeciągu ostatnich dwudziestu lat pokazuje co to znaczy zbudować grę od nowa. Przeszedłem Resident Evil 2 mnóstwo razy i tak właściwie to mogę wyrzucić swoje wszystkie dotychczasowe doświadczenia z tym tytułem do kosza, gdyż Japończycy nie tylko oddali w ręce graczy praktycznie wszystkie pomieszczenia z oryginału, ale dodali też mnóstwo takich, których próżno szukać w oryginale sprzed dwudziestu jednen lat. Kompletnie przemodelowali zagadki i dodali zupełnie nowe. Zmienili sposób zachowania takiego lickera, który używa echolokacji do wykrywania graczy. Tyrant, który nas ściga jest już obecny w obu scenariuszach a nie jak wcześniej tylko w drugim. Praktycznie do każdej broni możemy znaleźć jakąś modyfikację. Mi osobiście brak taśm nie przeszkadza. Nie wiem czy wiesz, ale ten Resident ma tez autoregenerację zdrowia na najniższym poziomie trudności i choć dla wielu graczy pamiętających oryginał to zwykła potwarz i upraszczanie gry do granic możliwości dla mnie to był doskonały punkt wyjściowy do tego, aby spróbować przejść całego Residenta bez używania chociażby jednej roślinki leczniczej, czego nigdy dotąd nie próbowałem. A co powiesz o nowej ścieżce dźwiękowej?

B: Mam mieszane uczucia. Z jednej strony chyba nostalgia zrobiła swoje i motyw z głównego hallu mnie rozczarował, przegrywając z kretesem bitwę z utworem z oryginału. Z drugiej jednak soundtrack ma też swoje momenty i chociażby przy spotkaniach z Mr. X świetnie buduje odpowiedni nastrój. Chyba najbardziej narzekają gracze o wieloletnim doświadczeniu, którzy tak wiele ścieżek muzycznych już przesłuchali i liczyli na coś nowego, unikalnego, tak zapadającego w pamięć, jak muzyka z RE 2 z 1998 roku. Zresztą odnoszę wrażenie, że to właśnie weterani serii i gracze o dłuższym stażu wytykają remake’owi najwięcej wad. Jak już przebrną przez pierwsze scenariusze, opadnie ujmująca woalka nostalgii, dostrzegają niedoróbki i drażniące detale. A to wspomniany soundtrack, który tak bardzo chciałoby się postawić na ołtarzyku, ale nie można, a to potrafiący irytować motyw z wyjątkowo odpornymi na pociski zombiakami i ich niewielką różnorodnością, a to znowu kulejąca momentami sztuczna inteligencja. Zwłaszcza pewnemu facetowi w płaszczu zdarza się trochę pobłądzić i zachować bardzo nieracjonalnie. Ale w ogólnym rozrachunku to bardzo dobry tytuł i kolejny mocny punkt w całej serii. Za Tobą już wiele godzin w Raccoon City, czy coś szczególnie Cię drażniło podczas kolejnych przygód w skórze Leona lub Claire?

s: Mam za sobą pierwsze przejście. Zajęło mi to ponad siedemnaście godzin. Nie śpieszyło mi się, bo chciałem powolutku chłonąć klimat tego remake'u. Na speedruny przyjdzie jeszcze pora. Grałem oczywiście Claire, bo jej granatnik to jedna z moich ulubionych broni w serii. Co mnie drażniło? Początkowo narzekałem na niewielką ilość muzyki w stosunku do oryginału, ale wtedy gdy się już pojawiała, to potrafiła przyprawić mnie o gesią skórkę. Poza tym doskonale się sprawdzała jako element sygnalizujący obecność Mr.X w okolicy. Jestem zachwycony tym, że czasem można było stanąć jak wryty a on sobie gdzieś szedł i dalej nas nie męczył... aż do kolejnego naszego spotkania oczywiście. Początkowo wyrażałem się bardzo niepochlebnie w stosunku do nowych projektów postaci Leona i Claire, którzy mało co przypominali swoje pierwowzory z twarzy, ale doszedłem do wniosku, że szkoda na to czasu. Niech na ta grę narzekają młodsi gracze, którzy nie mieli nigdy do czynienia z oryginałem. Pozwól, że odpowiem na Twoje pytanie do końca. Nic w gruncie rzeczy nie drażniło mnie w tej grze. Uważam, że tak jak Resident Evil 2 był najlepszą grą z gatunku survival horror dwadzieścia jeden lat temu, ten remake broni tego tytułu także dziś. Jak myślisz, dlaczego tak jest? Co Twoim zdaniem ma w sobie ten remake, że nie boję się postawić takiej odważnej tezy?

B: Hmmm, powiedziałbym, że jest idealnie wypośrodkowany. Patrzę na ten remake i mam wrażenie, że Capcom znalazł złoty środek. Trafił do fanów klasyka i do graczy, którzy o PSX-ie tylko słyszeli, bo są za młodzi. Stworzył horror, który mam wrażenie, ląduje w punkcie gdzieś pomiędzy tytułami w stylu Amnesii, a stawiającym na inny rodzaj strachu Dead Space’em. Nie jesteś bezbronny i nie musisz przed każdym zombie uciekać, ale nie możesz tutaj poczuć się też zbyt pewnie tylko dlatego, że nosisz w kieszeni pistolet z dodatkowym magazynkiem. Dla mnie to świetna gra. Może nie idealna, ale dopracowana i przemyślana. Nowy król survival horrorów?

s: W sumie nie, bo przez dwadzieścia jeden lat miałem za tego króla RE2 właśnie. Wtedy zawsze ktoś się pojawiał i mówił, że jest przecież Silent Hill, że Alone in the Dark był wcześniej, ale gdzie dziś są konkurenci? Napisałeś bardzo mądre słowa o tym idealnym wypośrodkowaniu. W moich oczach ten remake jest znakomity, bo jest niczym miks wszystkiego co najlepsze w całym cyklu Resident Evil. Mamy tu idealne mapowanie przedmiotów podobne do tego z RE Zero, jest posterunek policji, jedna z najlepszych miejscówek w grach wideo, mamy uproszczony system tworzenia amunicji rodem z RE3 i można trochę pokombinowac z pociskami, sterowanie i strzelanie z broni jest żywcem wzięte z RE4, tyle, że możemy też patrzeć się na przód postaci, żeby zobaczyć czy coś jej nie goni a to bardzo ważna rzecz w ciemnym korytarzu, w którym nic nie widać, z RE5 wzięto rozplanowanie broni i sam ekwipunek, ale dodano do niego możliwość jego rozbudowy a wszystko hula na silniku RE7, który jak widać doskonale sprawdza się zarówno przy widoku fpp jak i tpp. Przyznam szerze, że nie wierzyłem, że jeszcze kiedykolwiek zobaczę Capcom w formie, która prezentowali w czasach PSone, DC, PS2 i GCN. To są wariaci. Jestem pewien, że oni by teraz dali radę zrobić Dino Crisis, po którym gracze zbieraliby szczęki z podłogi. W takim teraz są gazie.

B: Oj tak, Dino Crisis przygotowane z takim przywiązaniem do detali, jak remake Resident Evil 2, mógłby pozamiatać. Capcom na początku 2019 roku pokazał wielu konkurentom jak powinno wyglądać przygotowywanie nowych wersji dawnych hitów. Wystarczy trochę się przyłożyć, żeby dowieźć tytuł, o którym będzie się mówić jeszcze miesiącami, jeśli nie latami. Nic tylko bić brawo. Po cichu liczę, że przy okazji Japończycy zorientują się, jakich Residentów chcą gracze i porzucą kierunek obrany przy piątce i szóstce. Więcej horroru, powolnej eksploracji korytarzy, mroku i niepokoju, a mniej strzelanin z hordami trupów i zmutowanych monstrów!

s: Piękna wizja przyszłości dla kolejnych Residentów, pod którą podpisuję się rękami i nogami. Dzięki za rozmowę.

squaresofter
14 lutego 2019 - 14:26

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.02.2019 09:21
Brucevsky
2
Brucevsky
108
Playing with writing

gameplay.pl

Dzięki Square za zaproszenie i szansę na rozmowę o kultowej serii i znakomitej produkcji.

Zachęcam czytających do dyskusji. Czy chcemy utrzymanego w podobnych klimatach RE8? Czy RE2 Remake to nowy król survival horrorów? Jakie jest wasze zdanie?

15.02.2019 09:46
Piątek555
2
odpowiedz
Piątek555
66
Ja to bym zjadl batona

Wstyd się przyznać ale zagrałem dopiero w residenta 2 na ps4 :) Przeszedłem wątek Leona co zajęło mi niecałe 11 godzin na poziomie średnim. Gra dobra, przyjemnie się grało czując dreszczyk emocji i strachu :) Jak zremejkują część 3 na pewni zagram. A w weekend będę ogrywać metro exodus. Zobaczymy czy 6 lat czekania się opłacało :)

15.02.2019 10:45
SpecShadow
2
odpowiedz
SpecShadow
69
Silence of the LAMs

Z Rezydentów grałem jedynie w 4, 5+DLC i 6 (bez DLC, nie wiem czy ma jakieś fabularne) do tego popykałem w te dodatkowe tryby trochę (Mercenary, triale etc.) ale na inne części - klasyczne, remastery czy nowsze - jakoś nie mam chęci.

W ten weekend może przyjrzę się Deadfall Adventures na PC, podobało mi się demo a że wypstrykałem się z klasycznych Tomb Raiderów (tych nowszych nie trawię) to czemu by nie dać szansy?
Tak to to co zawsze - grzebanie w grach z GOG czy Steama, nic nowego :]

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-02-15 10:48:36
15.02.2019 11:33
adam11$13
😜
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
adam11$13
71
Phantom Thief
Image

Nigdy nie grałem w żadną część Residenta i raczej nie zamierzam. Nie lubię horrorów, nie cierpię topornego sterowania w grach i zabawy zasobami. Myślę jedynie o kupnie tego nowego remake'a bo demko na PS4 mi się nawet spodobało.

A u mnie tymczasem na tapecie nowe Kingdom Hearts 3. Fabułę poprzednich części w miarę ogarniam więc kojarzę większość wątków, które aktualnie znalazły się w nowej części. Fabuła fabułą, ale ja się przy tej grze po prostu fantastycznie bawię i chyba o to chodzi : D

15.02.2019 11:40
squaresofter
squaresofter
20
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

Residenta 2 już zaliczyłem i sam nabieram coraz większej ochoty na nowe przygody Sory, Donalda i Goofy'ego.

15.02.2019 12:15
adam11$13
1
adam11$13
71
Phantom Thief

Wiem skłer, że dużo bardziej ogarniasz świat KH więc na pewno podejdziesz do tego tytułu z dużym bagażem emocjonalnym :P Kurde - nawet ja mimo, że dosyć pobieżnie znam tę serię (raczej z Youtuba) to już widzę jak stado wieloletnich fanów płacze ze szczęścia podczas intra przedstawiającego poprzednie wydarzenia :D

15.02.2019 12:49
squaresofter
squaresofter
20
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

Zastanawiam się nad obejrzeniem wszystkich filmów Disneya, które zostały wykorzystane do stworzenia światów w grze dla lepszego jej zrozumienia.

15.02.2019 12:51
adam11$13
2
adam11$13
71
Phantom Thief

Ja sam muszę nadrobić Krainę Lodu czy Zaplątanych bo wiem, że oba te światy znajdują się w grze :P

15.02.2019 11:40
Czarny  Wilk
2
odpowiedz
Czarny Wilk
77
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Wczoraj skończyłem Jump Force. Bamco pojechało po bandzie i stworzyło potwora (no dobra, Spike Chunsoft stworzył, ale Bandai Namco raczej widziało w co ładuje miliony). Nie polecam nikomu, nawet bezkrytycznym fanom shonenów.

15.02.2019 12:51
kęsik
👍
odpowiedz
kęsik
92
Legend

YS VIII, 52h. Już final boss chyba tylko, czyszczę jeszcze mapę i kończę zadania poboczne. Gdzieś tam w pewnym momencie może i ta fabuła zaczyna się robić intrygująca ale tak niczym mnie to nie zaskoczyło specjalnie. A bezludna wyspa jak to bezludna wyspa, nic ciekawego na niej nie ma.

Attack on Titan 2, 22h. Już napisy mnie pożegnały ale chyba jeszcze coś zostało po nich, pokazuje mi chyba 96% skończenia. Ehhh, niby jest to samo co w jedynce ale jakoś bawiłem się gorzej. Coś tutaj popsuli lekko. Jedna rzecz w sterowaniu na pewno jest gorsza, także kamera w momencie podejścia do ataku jakoś dziwnie się zachowuje że ciężko jest czasami dobrze określić odległość i moment ataku.

Resident Evil 2, 9,5h. Skończyłem pierwszy run Leonem. Strasznie mi się to podobało. Jedyne czego mi brakowało to jakiegoś uniku czy czegoś podobnego. Poza tym jest bardzo dobrze. Podtrzymuje to co napisałem wcześniej, jest lepiej niż RE7 ale gorzej niż TEW2. Fajny klimat, jakiś tam element kombinowania jest obecny, ammo nie tak dużo więc nie można się czuć zbyt pewnie, trzeba uważać i czasami omijać a nie walczyć. Nieśmiertelny kolega biegający za mną był o dziwo do ogarnięcia. Ada słodka. Japońskie głosy super dobre. Grafika bardzo ładna i super optymalziacja pokazująca że można jak się chce. Następnego Residenta wolałbym takiego jak RE2 a nie jak siódemka, tamto było spoko ale widać było że to gierka VR.

post wyedytowany przez kęsik 2019-02-15 12:52:56
15.02.2019 17:03
Yuri Lowell
1
odpowiedz
Yuri Lowell
21
Brave Vesperia
Image

Hejka
Podobnie jak adam11$13, nie grałem w żadnego Residenta. Film owszem, ten pierwszy, niczego sobie. Ale grać jakoś wolę w inne gry. I tak na ten weekend Tales of Berseria (PS4). Pytałeś wcześniej Skłer o porównanie z Vesperią. Co na pewno mają wspólnego w początkowej części, to na pewno ucieczkę z więzienia. Yuri'emu pomaga Raven; Velvet pomaga Seres. Znalazłoby się na pewno sporo analogii ale jednak Berseria, w założeniu, ma być zupełnie inna. I tak jak w Vesperii główny bohater kieruje się własnym poczuciem sprawiedliwości i wyrusza na wyprawę w poszukiwaniu ukradzionej aquablastii, tak w Berserii główną osią jest kobieta, Velvet, i jej uczucia są "bazą" dla wydarzeń. A te zaczynają się o wiele gorzej niż kradzież aquablastii. Od ofiary...
Prócz Tales of Berseria, bawię się Utawarerumono (PS Vita). Co prawda, zakrawa to na masochizm - grać w grę po japońsku bez znajomości języka - ale da się i mam z tego przyjemność. Ratuje mnie znajomość anime oraz dwóch pozostałych części trylogii, dostępntch po angielsku na PS4 i Vitę. Mechanizmy pojedynków turowych są takie same więc udało mi się nawet skorzystać z pierwszego Fatal Strike Teoro-sana albo z uderzenia co-op Dori'ego i Gura. A przy okazji, Nuwangi i Sasante skopałem już tyłki. Główne postacie z gry: https://www.behindthevoiceactors.com/video-games/Utawarerumono/
Z ciekawostek, doczytałem, że Oboro jest potomkiem dawnych władców Tuskur. To tłumaczy, dlaczego Benawi pozostawił go przy życiu po ich pierwszym spotkaniu a także oddanie, z jakim mu asystują Dori i Gura. No i, czemu akurat Oboro, na koniec Hakuoro przekazuje władzę nad Tuskur.

Miłego weekendu!

(A na zdjęciu Aruruu i wyrośnięta już mutikapa, kawał tygryska!)

15.02.2019 17:17
👍
1
odpowiedz
zanonimizowany784443
55
Generał
Image

Tym razem na palniku Metro Exodus.
Zapas kawy, przekaski i do wtorku nie opuszczam mojego gaming roomu.

17.02.2019 18:38
Hydraulik333
😢
1
odpowiedz
Hydraulik333
8
Legionista

Od pewnego razu jestem wielkim fanem serii RE. Moja styczność z ta seria była można napisać...smutna. Pierwsza część, w którą mogłem zagrać była to RE5. Grałem ją w Co-op z rodzeństwem, lecz nie udało nam się ukończyć jej do końca. I tak na długi czas zapomniałem o RE. Jednak raz przypomniała mi się i miałem właśnie okazje zagrać w poprzednią część czyli w RE4, która niestety podzieliła ten sam los. I tak samo bylo rozniez z 1,2,3,6 oraz Operation Raccoon city. Zapomniałem o tej serii i myślałem ze nie po prostu cos jej nie trawie. Jednakże z nadejściem RE7 postanowiłem kupić i zagrać. Wtedy poczułem takie przebudzenie fana RE z długie snu. Od tego razu obiecałem sobie powrócić do poprzednich części oraz gier z podobnym losem do RE i je dokończyć (A RE2 Remake to gra dla mnie Must have). I tak zrobiłem. Właśnie wczoraj skończyłem RE1 Remastered HD, w które świetnie mi się grało. Teraz kolega namówił mnie na Some. Jeśli chodzi o pierwsze pytanie Brucevsky-ego to chciałbym aby przyszła część RE była bardziej jak 7 lub 2. Mam pytanko, jeszcze do osób które grały/grają w Kingdom Hearts 3. Czy jeśli nigdy nie grałem w poprzednie części to lepiej by było je przejść czy mogę zacząć od 3? (I chciałbym bardzo podziękować Panu Square za to, że pomógł mi w moim problemie, bo inaczej bym tego teraz nie napisał)

17.02.2019 18:53
squaresofter
1
odpowiedz
squaresofter
20
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

@Hydraulik
Witaj we W co gracie w weekend?
Wszystkie części KH są ze sobą powiązane fabularnie, ale podobnie jest z Residentami i jakoś nie przeszkodziło Ci to w polubieniu serii po zaczęciu jej od końca. Osobiście olewam spin offy KH. Spędziłem zbyt dużo czasu z KH i KHII, żeby nie wiedzieć, że w tej serii jest coś znacznie ważniejszego od historii a jest to oczywiście możliwość zwiedzania i brania udziału w wydarzeniach odbywających się w przeróżnych światach Disneya.

post wyedytowany przez squaresofter 2019-02-17 18:54:29
18.02.2019 07:39
McPatryk1995v2
1
odpowiedz
McPatryk1995v2
21
Umbrella Corporation

W ten weekend postanowiłem wrócić do dzieciństwa, dlatego ograłem na 100% Harry Potter i Komnata Tajemnic oraz Harry Potter i Więzień Azkabanu. Pierwszą część ograłem w ciągu tygodnia, więc nie biorę jej tutaj pod uwagę. I powiem wam, że ciekawa jest sytuacja z wracaniem do starych gier, ponieważ za dzieciaka wydawały nam się bardzo długie, a tu ukończyłem je odpowiednio w 6 i 4,5 godziny robiąc maksymalnie wszystko co było możliwe. To dalej są dobre gry z których można czerpać radość, jednak czuć, że jakby zostały wydane dzisiaj to nie zostałyby zbyt ciepło przyjęte, dlatego uważam, że EA powinno się pokusić o jakiś remake :)

Do tego ogrywałem Jump Force i podejrzewam, że jeszcze sporo zostało mi do przejścia, jednak w tym przypadku zaczynam sobie dawkować czas gry. Aktualnie jestem po około 9 godzinach gry, a większość z tego czasu to ekrany ładowania, gdyby walki były dłuższe to jeszcze można byłoby to jakoś przeżyć, a tak starcie trwa 30 sekund, w porywach do minuty. Fabuła też jakoś na razie nie porywa, mam nadzieję, że się jeszcze rozkręci.

18.02.2019 09:56
SpecShadow
1
odpowiedz
SpecShadow
69
Silence of the LAMs

W ten weekend grałem głównie w klasycznego czeskiego Vietconga, wymagał jedynie jednego patcha od dobrej duszy i działa pięknie na Win7.
Tak bardzo trudny nie jest pod względem walki, co najwyżej wymyślnych rozwiązań typu „zacznij misję za pomocą dokumentów na biurku w swoim baraku" czy innych.
A i pułapki nie są podświetlane. W starych grach ukryte/interaktywne przedmioty miały lepsze tekstury ale tutaj tego nie ma, już jednego człowieka straciłem przez to niedopatrzenie. Kolejny przypadek gdzie współczesne gry rozleniwiają tak bardzo że powrót do starych gier jest niesamowicie bolesny...

W ramach relaksu Arcane Dimension na Quaku, zbiór świetnych map do których udajemy się z ciekawie zaprojektowanego huba. Nie wiem co daje przejście wszystkich map, przekonam się za jakiś miesiąc w tym tempie :]

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-02-18 09:57:25
19.02.2019 16:10
👍
3
odpowiedz
Ogame_fan
101
Golden Deer
Image

Nadrabiam zaleglosci i ogarniam 'post apo' od Ubi.

Far Cry New Dawn, cierpi na to co Odyseja, czyli historia na 5 godzin rozciagnieta grindowaniem na 15.

Ori to chyba jedna z najlepszych platformowek w jakie gralem (na czyms innym niz konsole N). Mimo posiadania wersji Digital, zamowilem specjalnie wersje pudlkowa z USA zeby dodac do kolekcji.

Etrian Odyssey, seria ktora udowadnia gdzie jest miejsce hardkorowych tacticsow/dungeon crawlerow. Swietny Remake drugiej czesci z DSa.

post wyedytowany przez Ogame_fan 2019-02-19 16:11:11
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze