Spyro! Smoczy kumpel z dawnych lat - RazielGP - 7 września 2012

Spyro! Smoczy kumpel z dawnych lat

A oto Spyro we własnej, smoczej osobie

Nie znam osoby, która nie słyszałaby o Spyro. Nawet jeśli ktoś wówczas nie należał do posiadaczy odpowiedniej do uruchomienia gry platformy. Przygody małego smoka były znane każdemu tak bardzo jak dzisiejsze zmagania Nathana Drake'a we wspaniałej serii Uncharted. Dlatego też zdecydowałem przypomnieć kilku graczom omawianą markę. Wszakże niezależnie od tego, czy graliśmy u siebie, znajomych czy rodziny spędziliśmy przy tym tytule sporo godzin, a jeśli nie, to i tak wiemy o co mniej więcej w tej produkcji chodzi.

Oprawa wizualna nawet dziś cieszy oko

Pierwsza odsłona ukazała się w roku 1998 na konsoli Sony Playstation i z miejsca zyskała sobie sympatię graczy. Nic dziwnego, w końcu przebijała swoim rozmachem prawie wszystkich konkurentów. Mało tego! Nawet dziś przyjemnie jest odpalić jakąkolwiek z wielu powstałych części. Na przestrzeni kilkunastu lat Spyro nie stracił na grywalności. Pewnie dlatego kolejne odcinki przygód fioletowego protagonisty niewiele się od siebie różnią. Każda kolejna rozwijała pomysły poprzedniej, wprowadzała parę nowości, ale trzon zabawy pozostał bez zmian.

Za najbardziej rewolucyjną można zatem uznać trylogię The Legend of Spyro. Wszystko za sprawą trybu kooperacji. Jeśli jednak zdecydujemy się grać sami, to program i tak przydzieli nam pomocnika w postaci Cinder. Z tą jednak różnicą, że zamiast żywego gracza, pokieruje nią sztuczna inteligencja, która całkiem znośnie daje sobie radę. Mimo tego, najlepiej jest się zdecydować w tym przypadku na znajomego, ponieważ dość trudna wędrówka po baśniowych krainach staje się wtedy zdecydowanie barwniejsza.

Kolejne odsłony w niewielkim stopniu różnią się od swojego pierwowzoru

Niestety wspomniane wyżej spin-offy nie zyskały sobie mojej sympatii z tego względu, iż nie mamy wpływu na kamerę. Jej automatyczne ustawienia przypominają mi przede wszystkim serię Devil May Cry, gdzie akurat ten element pasuje tam idealnie. Tutaj zaś wolałbym swobodę znaną mi z głównych części. W moim mniemaniu kooperacyjne perypetie fioletowego smoka nie dają tyle frajdy, co te standardowe. Co prawda można im zarzucić wtórność, ale suma sumarum wolę już to od nietrafionych, nowych pomysłów.

Nie zmienia to jednak faktu, że marka zdążyła się już mocno znudzić. W końcu ileż można grać w jedno i to samo, tylko z innym numerkiem widniejącym na pudełku, prawda? Mimo tego wspomnienia związane ze Spyro zaliczam do jednych z najmilszych jakie towarzyszyły mi w świecie elektronicznej rozrywki. W końcu należy docenić nie tylko wspaniały pomysł na grę, ale i ciekawie wykreowany świat z zamieszkałymi tu i ówdzie charaktestycznymi osobnikami.

Osobiście preferuję starsze odsłony

Zadania są różnorodne, tak samo jak specjalne właściwości naszego młodego bohatera. Art design miażdży totalnie czaszkę zaskakując pięknie wykonanymi lokacjami, zaś samo sterowanie postacią nie utraciło ani krzty dawnego wigoru. To rzadkość. Spróbujcie sobie odpalić trzeciego Tomb Raidera, a następnie Spyro, to zrozumiecie o czym mowa. Do tego pierwszego tytułu trzeba się przyzwyczaić, zaś w przypadku drugiego od zaraz możemy zacząć niczym nieskrępowaną zabawę.


Polub Raziela jeśli podoba ci się niniejszy tekst. Z góry dziękuję za klik.

RazielGP
7 września 2012 - 15:46

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
07.09.2012 19:04
keeveek
75
Konsul

Jedna z pierwszych gier jakie grałem na PSX. Oprócz Crasha Bandicoota i Gex: Enter The Gecko to najlepszy platformer.

07.09.2012 19:07
ma_ko
odpowiedz
ma_ko
61
 

[1] +1

07.09.2012 19:22
👍
odpowiedz
zanonimizowany810890
46
Generał

keeveek +1 kurcze, gexa dobrze pamiętam, świetna gra. Pamiętam, miałem jeszcze wersje ze szwabskim lektorem. Nie mogłem tego słuchać, ale grało się świetnie. Spyro również 2 części obcykane, dobra i długa gra. Hit psxa, dobre czasy.

07.09.2012 20:08
kokoju
👍
odpowiedz
kokoju
97
Handlarz z Neverwinter

Uwielbiam tą serie, to na niej się wychowałem i nawet teraz bez chwili wahania Spyro 2 z PS1 jest nr. 1 na mojej liście gier wszechczasów. Wielkie dzięki za tekst raziel, ehh, aż bym kupił szaraka specjalnie dla tej gry:)

07.09.2012 20:09
Xinjin
👍
odpowiedz
Xinjin
122
bujabas

Genialna seria gier. Pamiętam jak z bratem maksowaliśmy grę i nam zabrakło bodajże 1 kryształku do 100% gry i teraz szukaj wiatru w polu :) Jedna z gier darzonych przeze mnie największym sentymentem.

07.09.2012 20:14
szymon_majewski
odpowiedz
szymon_majewski
114
Legend

A Moneybags nigdy nie mial przyjaciol :P

07.09.2012 20:17
hopkins
😊
odpowiedz
hopkins
164
Zaczarowany

[1] a Croc?

07.09.2012 20:26
Stalin_SAN
😜
odpowiedz
Stalin_SAN
56
Valve Software

[7] +1

07.09.2012 20:41
odpowiedz
keeveek
75
Konsul

W croca grałem już na PC, ale to był Croc 2.

07.09.2012 22:27
CyberTron
odpowiedz
CyberTron
90
Imperator Wersalka

"protagonisty"... jakbym słyszał pożal się Boże profesora Rojewskiego...

07.09.2012 23:06
jarooli
odpowiedz
jarooli
98
Would you kindly?

"protagonisty"... jakbym słyszał pożal się Boże profesora Rojewskiego...
używanie tego wyrazu odnosząc się do bohatera to już standard w recenzjach gier, więc nie ma co się czepia.

08.09.2012 07:25
odpowiedz
Munchhausen
26
Centurion

Spyro trafił w tym tygodniu na PSN. Przypadek?! :D

08.09.2012 07:54
😜
odpowiedz
zanonimizowany737870
70
Legend

W to też się grało. Jeszcze za czasów PS2. Mogli by HD kolekcję zrobić. Chętnie bym ją kupił.

08.09.2012 22:53
raziel88ck
😃
odpowiedz
raziel88ck
142
Reaver is the Key!

Munchhausen - Zaskoczę cię, bo przypadek.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze