Polecane GRY // Część ósma - RazielGP - 23 czerwca 2013

Polecane GRY // Część ósma

Polecane GRY to cykl polegający na zaproponowaniu interesujących według autora dzieł ze świata elektronicznych produkcji. W każdej kolejnej części zostanie wytypowana kolejna porcja ciekawych tytułów z krótkim, subiektywnym komentarzem twórcy niniejszego tematu.

Po długiej przerwie niniejszego cyklu postanowiłem przedstawić wam wspaniałą przygodę o kobiecie z ostrosłupowym biustem, bohaterze bez szczęki, wyścigowym powrotem do korzeni, lecz w okrojonej wersji, schematycznym, aczkolwiek bardzo klimatycznem skrytobójcy w kapturze oraz śpiących pieskach będących notabene sporym zaskoczeniem w dziejach elektronicznej rozrywki.

1996 - Tomb Raider

Dziś większość graczy zagrywa się w najnowszą odsłonę traktującą o przygodach seksownej Lary Croft, często zapominając o jej początkach. Czy warto olać najstarsze z nich? Zdecydowanie nie. Mimo, iż najnowsze zmagania toczą się przed sytuacjami panującymi w pierwszym Tomb Raiderze, uważam że warto poświęcić nieco czasu jedynce. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jakiś czas temu wyszedł solidny remake pod tytułem Anniversary, jednakże i on nie odda nam w stu procentach tego, co przeżywali starsi gracze. Wiadomo, niektórych może odstraszać oprawa audiowizualna, czy też archaiczne i dość skomplikowane z dzisiejszej perspektywy czasu sterowanie. Niemniej jednak do wszystkiego idzie się przyzwyczaić, a wtedy czeka nas nieskrępowana i bardzo wciągająca przygoda. Dzięki temu docenimy to jak kiedyś gry potrafiły być rozbudowane. I to pomimo panującej wówczas słabej technologii. Wtedy liczył się pomysł i to właśnie dzięki niemu Tomb Raider stał się ikoną elektronicznej rozrywki. Oferował wówczas połączenie kilku gatunków. Od przygodówki do zręcznościowki, a to wszystko w przełomowym wówczas trójwymiarowym środowisku.

1999 - Legacy of Kain: Soul Reaver

Druga odsłona mówiąca o dziejach Nosgoth okazała się strzałem w dziesiątkę. Twórcy wówczas w odważny sposób zdecydowali się na całkowitą rewolucję, począwszy od zmiany bohatera, kończąc zaś na przemianowaniu gatunku. Zrezygnowano w ten sposób z elementów rpg na rzecz łamigłówek oraz sekwencji platformowych. Mimo to zachowano wampirzy, mroczny klimat, wspaniale poprowadzone dialogi, kilka lokacji znanych z Blood Omen jak i samego Kaina. W Soul Reaverze możemy wówczas podziwiać legendarne The Pillars jak i inne charakterystyczne miejsca. Oczywiście w wielkiej rozsypce, bowiem gra toczy się kilkaset lat po wydarzeniach znanych z pierwowzoru. Co ciekawsze, z protagonisty jedynki zrobiono antagonistę. Cały ten zabieg wyszedł oczywiście na plus, ponieważ stawka toczy się o większą kartę, niż moglibyśmy pierwotnie przypuszczać. Przemierzając liczne korytarze poznajemy nie tylko historię Nosgoth, ale i dowiadujemy się o przeszłości samego Raziela, a ta z kolei jest bardzo intrygująca. W efekcie Crystal Dynamics zostawiło to co najlepsze, dodając przy tym mnóstwo nowości, usuwając kilka elementów z poprzednika. Raziel jako nowy bohater charakteryzuje się widmowym ostrzem najlepszego oręża w serii, czyli tytułowym Soul Reaverem, pożeraniem dusz, kilkoma umiejętnościami jak wspinanie się po ścianach, czy też możliwością pływania (w późniejszej fazie rozgrywki) oraz przechodzeniem pomiędzy światami: materialnym oraz spektralnym. To właśnie ostatnia zdolność okazała się największą zaletą produktu, wyróżniając go spośród innych. Wielowymiarowa rozgrywka do dziś cieszy oko, dlatego tym bardziej warto sięgnąć po niniejszy tytuł.

2002 - Need for Speed: Hot Pursuit 2

Hot Pursuit 2 to nie tylko powrót do korzeni trzeciej odsłony NFS, ale również zmiana producenta oraz wyraźny krok wstecz w stosunku do poprzedników. Pomimo tego gra się w tę odsłonę bardzo przyjemnie. Główna w tym zasługa w udanym zręcznościowym modelu jazdy, ładnej nawet dziś oprawy wizualnej oraz wspaniałemu, klimatycznemu soundtrackowi, który uważam za jeden z najlepszych w dziejach całej marki. Mnie osobiście zabrakło w tym tytule wewnętrznej kamery, większej ilości tras (tych jest więcej na PS2) oraz nocnych pojedynków. No i ostatecznie wyższego poziomu trudności, ponieważ nasi przeciwnicy mają przez dłuższy czas problem z dogonieniem naszego samochodu. Na plus przede wszystkim klimat, supersamochody i to, że rozgrywka jest dużo lepsza niż w przypadku najnowszych części.

2007 - Assassin's Creed

W poprzednich odcinkach tego cyklu poleciłem wam drugą odsłonę Assassin's Creed. Przede wszystkim z tego względu, iż poprawiła ona niemal wszystkie wady pierwszej, dodając tym samym mnóstwo nowej zawartości. Czy to oznacza, że protoplastę należy omijać szerokim łukiem? Zdecydowanie nie. Mimo schematycznej rozgrywki, słabych i powtarzających się zadań pobocznych pierwszy asasyn oferował klimat jakiego żadna późniejsza odsłona nie zdołała utrzymać. Ponadto jest to wspaniały wstęp do niebanalnej historii z podwójnym dnem, dlatego pomijanie tego tytułu będzie tym samym co oglądanie filmu, bądź czytanie książki od środka. Poza tym gra toczy się w ciekawych realiach czasowych oraz lokalnych, których próżno szukać u konkurencji. Akka, Damaszek, Jerozolima oraz okolice zapewniają w XII wieku niezapomniane przeżycia. Podobnie jak ciekawi bohaterowie z Altairem na czele. I to właśnie z tych powodów warto się z tą pozycją zaznajomić.

2012 - Sleeping Dogs

Pierwotnie gra miała zostać trzecią odsłoną ciekawej, aczkolwiek niedopracowanej serii True Crime. I całe szczęście, że nią nie zostało, bowiem nowa produkcja jest o wiele lepsza. Na tyle, aby śmiało mogła konkurować z największym rywalem sandboksowego gatunku - Grand Theft Auto. Śpiące Psy oferują zatrważającą liczbę ciekawych postaci, wliczając w to nietuzinkowego bohatera głównego, spore, szczegółowe i unikatowe miasto znajdująće się notabene w Hong Kongu, interesującą warstwą fabularną, wspaniałym azjatyckim klimatem, soundtrackiem oraz zaawansowanym systemem walki. Do modelu jazdy mam co prawda pewne zastrzeżenia, aczkolwiek w porównaniu do podobnych gier i tak całość wypada całkiem nieźle. Postawiono wówczas na zabawę i trzeba przyznać, że twórcom udało się niniejsze zadanie wykonać. Może i tytuł ten nie oferuje takie swobody jak GTA, czy JC, ale za to możemy liczyć na różnorodne zadania główne, czy poboczne. Generalnie wszystko co znalazło się w SD zostało przemyślane, dzięki czemu możemy liczyć na wciągająca i nader przyjemną rozgrywkę.

Na dziś to wszystko. Zachęcam zatem do komentowania tego artykułu jak i podzielenia się swoimi odczuciami względem niniejszych produkcji. Możecie także zadawać pytania dotyczące obecnych tutaj tytułów, na które udzielę wam w późniejszym czasie odpowiedzi.

Polub Raziela oraz jego wpisy, jeśli przypadły ci one do gustu. Z góry dziękuję za klik.

RazielGP
23 czerwca 2013 - 10:44

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.06.2013 21:30
Artilio
Artilio
47
Marimo

Dupne te gry jakieś. :D

24.06.2013 10:39
Nerka
odpowiedz
Nerka
102
Generał

Albo mi się wydaje albo HP 2 się nie starzeje :D

24.06.2013 12:08
tw.dziki
odpowiedz
tw.dziki
5
Legionista

O cholera, to już 11 lat od HP2. Pamiętam jak wydawało mi się, że realistyczniejszych samochodów już nie zrobią.

24.06.2013 19:41
raziel88ck
😊
odpowiedz
raziel88ck
139
Reaver is the Key!

Artilio - Lepiej grać w jakieś przeglądarkowe crapy, co? :D

Nerka - Owszem trzyma się dobrze, choć wielkim minusem jest statyczność. No i nie na każdej trasie oraz nie każde auto prezentuje się tak wyśmienicie. Niemniej jednak nadal może się podobać.

tw.dziki - Miałem tak samo.

24.06.2013 20:19
odpowiedz
krzychu2k7
39
Konsul

Że też chce ci się pisać o grach, o których wszyscy piszą, takich jak Sleeping Dogs albo wszyscy znają bo to świeża marka, jak Assassin's Creed :P

"Śpiące Psy oferują zatrważającą liczbę ciekawych postaci, wliczając w to nietuzinkowego bohatera głównego, spore, szczegółowe i unikatowe miasto znajdująće się notabene w Hong Kongu, interesującą warstwą fabularną, wspaniałym azjatyckim klimatem, soundtrackiem oraz zaawansowanym systemem walki. "
O stary :D Jeśli nawet ty jako autor nie jesteś w stanie ogarnąć treści zdania, to już lepiej podzielić na mniejsze.

Nie zostawiłeś suchej nitki na True Crime - grałeś w jedynkę?
Ja grałem na PS2 i tam była to typowo konsolowa gierka z mechaniką Arcade i zabawą w pana policjanta. I w tej roli sprawdzała się świetnie.

Ogólnie, pełno stylistycznych byków u ciebie (jak zwykle zresztą). "dzisiejszej perspektywy czasu" - nie pisze się tak, albo dzisiejszej, albo czasu. Podobnie jest z brakiem przecinków - źle się czyta, często fragment muszę drugi raz przeczytać, żeby zrozumieć.

28.06.2013 13:29
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
139
Reaver is the Key!

krzychu2k7 - Ano chce, szczególnie że opisuję również starsze tytuły.

Tak, grałem w True Crime, ale na PC. Podobało mi się miasto, soundtrack i pomysł, jednak od strony technicznej było trochę biednie.

Na przyszłość postaram się wyeliminować błędy.

28.06.2013 13:51
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
69
Silence of the LAMs

Jakiś miesiąc temu odświeżałem sobie pierwszą trylogię Tomb Raiderów ale zaczynałem od TR2, dlatego że demo tej gry było jedną z pierwszych gier, jakie kiedykolwiek odpaliłem. No i chyba jedyna gra w 3D która nie dławiła się na moim badziewnym kompie :]
Pamiętam że była klimatyczna, specyficzna, nagradzająca eksplorację, nie latało się komandosem rozwalającym wszystko po drodze (choć walka potrafiła dopiec).
Nie zmieniło się jedno - to jeden, wielki „save/load fest", gdzie wszystko musi być zrobione idealnie, inaczej Lara się rozkwasi o podłogę. Ciekawe ilu graczy się lubowało w oglądaniu scen zgonów, pewnie tyle co poszukiwaczy nude-patchów :]

Ciekawe jest ze sterowaniem - obecnie gry mają mieć tak projektowane sterowanie w stylu uniwersalnym, by gracz nie zaprzątał sobie głowy instrukcjami i od razu grał.
Dlatego nie rozumiem narzekaczy na sterowanie w np. Darksiders, Dark Souls które jest inne, nieuniwersalne (wymaga nauki, ajaj), przeca to pryszcz w porównaniu ze starymi Tomb Raiderami :]

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze