Filmy na gameplay.pl

10/10 - czyli najlepsze produkcje filmowe - część 1/3

ShowMax – co ma do zaoferowania konkurent Netflixa?

Pominięci i zapomniani, czyli garść horrorów z ostatnich miesięcy

Filmy, które miały najwięcej widzów w 2013 roku

Top Ten! - Najlepsze seriale wszech czasów!

And the Oscar goes to... 85. Oscarowa gala za nami

Coś tu nie Gra - Doom: Annihilation

Doom to gra powszechnie uznana za ojca gatunku FPS. W końcu przez lata przedstawicieli tego gatunku nazywamy doomowcami. Ma to sens i chyba trudno sprzeczać się z olbrzymią rolą Dooma. Może nie była to pierwsza gra tego typu, ale to właśnie ta produkcja id Software pokazała czym ma być FPS. Szkoda że tego samego nie można powiedzieć o filmowej adaptacji legendarnej gry. Doom z 2005 roku był kolejnym średniakiem, który spodobał się tylko nielicznej grupce widzów. Pewnie dlatego musieliśmy czekać aż 15 lat na kolejny film o potworach i BFG.

czytaj dalejDanteveli
5 listopada 2019 - 05:53

Sabrina od Netflix to serial idealny na Halloween

Jakiś czas temu miałem przyjemność skończyć pierwszą część Chilling Adventures of Sabrina produkcji platformy Netflix, a fakt, że Halloween tuż za rogiem, postanowiłem napisać o tym kilka słów, które zachęcą, byście sprawdzili ten serial.

czytaj dalejImprobite
31 października 2019 - 10:27

Recenzja filmu Zombieland: Kulki w łeb - wiecznie żywe trupy!

Od pewnego czasu te największe, najgłośniejsze filmy, bardzo często są jakieś takie "bardziejsze" - Joker to psychologiczny dramat, Ad Astra to sci-fi o filozofii samotności, Parasite to gatunkowy kocioł, To ma za sobą potęgę książki Stephena Kinga, a gdzieś w tym wszystkim majaczą jeszcze polskie produkcje historyczne. Nie oceniam tu jakości filmów, a zwracam uwagę na pewien niedobór. Coraz mniej (co nie znaczy, że mało) dostajemy wysokobudżetowych produkcji ze świetną obsadą, których sednem jest tylko i wyłącznie durna rozrywka. W tym roku, poza spin-offem Szybkich i wściekłych, wśród prostej rozrywki nie będącej kinem komiksowym, były tylko średnio oceniane filmy Stuber i Faceci w czerni. Dlatego też powinniśmy powitać drugą odsłonę Zombieland z szeroko otwartymi ramionami.

Zombieland: Kulki w łeb to kontynuacja, na którą czekaliśmy 10 lat - niespotykana rzecz w dobie wypluwania sequeli i rebootów, na które nikt nie czeka. Tymczasem Ruben Fleischer, dla którego pierwsza część filmu była pełnometrażowym debiutem, zdążył wrzucić do portfolio kilka mniejszych lub większych hitów, z Venomem na czele, i teraz może robić, co chce. Zechciał nakręcić kontynuację Zombieland i wydaje się, że film rzeczywiście jest efektem pasji, a nie sprawdzania księgowej tabelki.

czytaj dalejfsm
29 października 2019 - 19:39

Recenzja filmu Pralnia - Netflix bawi, uczy i wychowuje kolejne pokolenia

Mimo tego, że najprostsze skojarzenia bywają krzywdzące, to ta krótka recenzja zacznie się właśnie od czegoś takiego. Pralnia to krótszy, prostszy i gorszy Big Short. Zapewne pamiętacie niespodziewany hit w reżyserii Adama McKaya ze Stevem Carellem, Christianem Bale'em, Ryanem Goslingiem i Bradem Pittem. Twórcy w dynamiczny, efektowny i śmieszno-przerażający sposób rozprawili się w tym filmie ze światowym kryzysem finansowym z 2008 roku.

Pralnia idzie podobnym torem - podstawą dla scenariusza są prawdzie wydarzenia (tzw. kwity z Panamy, ujawniające istnienie tysięcy firm zarejestrowanych w rajach podatkowych, które były powiązane z jedną panamską kancelarią prawniczą), obsada jest równie efektowna, a na reżyserskim stołku siedzi podobnej klasy profesjonalista, Steven Soderbergh, znany m.in. z Ocean's 11, Erin Brokovich i Magic Mike. I wszystko tu jest ok, ale pod każdym względem trochę gorzej niż w Big Short.

czytaj dalejfsm
22 października 2019 - 18:52

Nic śmiesznego - recenzja filmu Joker

Kurz po premierze Jokera już opadł. Najpierw wznieciły go rewelacje z festiwalu filmowego w Wenecji, gdzie film zdobył Złotego Lwa, a później przy okazji światowego debiutu było głośno o możliwych atakach w kinach i rzekomym zachęcaniu do przemocy zaprezentowanym w filmie. Wielu z Was Jokera z pewnością już widziało i wyrobiło sobie na jego temat opinię. Czy okaże się ona zgodna z moją?

Kinowe uniwersum DC nadal nie do końca wie, czym chce być. Początki były trudne, bo gonitwa za Marvelem na tym etapie była skazana na porażkę, a gdy filmy DC zaczęły klimatem przypominać to, co serwuje konkurencja, to opinie stały się pozytywniejsze, ale ani Aquaman, ani Shazam! nie doskakują jeszcze do poziomu Avengers i spółki. DC powinno skupić się na tym, co zrobił wcześniej Christopher Nolan - na poważnym podejściu do komiksowego dziedzictwa, co odróżni te filmy od pozostałych i da twórcom możliwość zaprezentowania zupełnie innej wrażliwości. Joker śmiało idzie w tym zdecydowanie właściwym kierunku.

czytaj dalejfsm
11 października 2019 - 15:41

Netflix – najciekawsze horrory

Październik znany w niektórych kręgach jako Straszdziernik to miesiąc, w którym fani grozy oglądają całą masę horrorów. Z tego powodu w przeciągu tego miesiąca na DVD i platformy streamingowe wypuszczana jest cała masa filmów mających zarobić na miłości do oglądania jak giną ludzie (na niby). Większość z tych filmów to kiepskie, niskobudżetowe śmiecie, które są jedną wielką trata czasu. Jednak od czasu do czasu pośród odpadów znajdzie się coś ciekawego. Nie każdy ma jednak czas przekopać się przez to wszystko by wybrać najciekawsze filmy. Dlatego ja zdecydowałem się przebić przez wszystkie horrory w ofercie Netflix w Polsce i wskazać wam te najciekawsze.

czytaj dalejDanteveli
11 października 2019 - 14:59

Dragon Ball Z: Bio-Broly w 10 tweetach

Potężny, brutalny, owładnięty żądzą zemsty – Broly to idealny przeciwnik dla grupy herosów z uniwersum Dragon Ball Z. Nie dziwi więc specjalnie, że po swoim debiucie w kinówce z 1993 roku, powrócił. W poprzednim odcinku cyklu ponarzekałem na zmarnowany potencjał jego drugiego występu. Teraz biorę się za trzeci, wydany parę miesięcy później, w 1994 roku. Oto moja analiza Dragon Ball Z: Bio-Broly w tradycyjnej formie 10 tweetów.

Uwaga, spoilery duże i brzydkie, jak zmutowany Broly.

czytaj dalejBrucevsky
8 października 2019 - 12:27

Creepshow powraca!

Creepshow to legendarna horrorowa antologia za którą odpowiadają takie legendy gatunku George A. Romero, Stephen King i Tom Savini. Film utrzymany w konwencji strasznych komiksów z miejsca stał się pozycją kultową. Do dzisiaj produkcja ta jest wymieniana pośród najlepszych antologii grozy jakie kiedykolwiek gościły na srebrnym ekranie. Niestety sequele już nie wypadły tak dobrze. Druga cześć Creepshow nie była zła, ale filmowi brakowało sporo do produkcji z 1982 roku. Trzeci film nie ma nic wspólnego z oryginalnymi twórcami i jest skokiem na kasę wydanym wiele lat później. Fiasko tego żenującego projektu sprawiło, że nawet najwięksi fani stracili nadzieję na to, że Creepshow powróci na ekrany. Teraz na platformie Shudder debiutuje serial Creepshow. Czy możemy liczyć na coś interesującego?

czytaj dalejDanteveli
1 października 2019 - 12:35

Zwycięstwo twórców, zwycięstwo widzów - recenzja filmu Parasite

Nie umiem odnaleźć jednej, głównej przyczyny, dzięki której koreańskie kino z taką łatwością łączy w ramach jednego filmu różne emocje i staje się w dużej mierze zrozumiałe dla zachodniego widza. Twórcy z tego kraju z powodzeniem zaliczają klasyczne azjatyckie straszaki (Opowieść o dwóch siostrach), melancholijne opowieści o życiu (Wiosna, lato, jesień, zima ...i wiosna) czy totalne kino zemsty (Oldboy albo I Saw the Devil), a nawet jeśli filmowcy romansują z Hollywoodem (Snowpiercer, Okja) to i tak wychodzi to przynajmniej dobrze. Parasite, najnowsze dzieło Bong Joon-ho, to kolejny sukces w zasadzie na każdym polu.

Informacja przekazywana od widza do widza mówi, że na seans Parasite najlepiej iść bez specjalnej wiedzy na temat fabuły, zupełnie w ciemno. Trudno jest osiągnąć taki stan umysłu, szczególnie że od premiery minęło już trochę czasu, ale spróbuję nie popsuć zabawy tym, którzy filmu jeszcze nie widzieli, a do recenzji mimo wszystko sięgną.

czytaj dalejfsm
28 września 2019 - 18:26

Rambo: Ostatnia krew - 5 pytań i odpowiedzi

John Rambo wraca po 11 latach nieobecności. Ostatnia krew jest reliktem filmowej przeszłości ocenianym zupełnie inaczej przez krytyków (słabe, niepotrzebne kino) niż przez widzów (ich oceny na stronach z recenzjami oscylują w okolicach 8/10). Film obejrzałem bez bólu, historia przeleciała szybko, a Rambo okazał się sobą. Nie napiszę jednak recenzji, tylko sam sobie zadam pytania i na nie odpowiem.

czytaj dalejfsm
24 września 2019 - 12:51
nowsze postystarsze posty