MarvelMag #4/2017 – powrót Wolverine’a - Czarny Wilk - 29 września 2017

MarvelMag #4/2017 – powrót Wolverine’a

W kolejnym numerze MarvelMaga skupimy się przede wszystkim na reperkusjach ostatniego Wielkiego Wydarzenia Komiksowego, czyli Sekretnego Imperium. Przyjrzymy się także planom wydawnictwa na przyszłość, które skupiają się wokół powrotu dwojga szczególnie popularnych postaci.

Wieści z Ameryki

Zakończyło się Secret Empire, wydarzenie komiksowe, które przez ostatnie kilka miesięcy kształtowało komiksowe uniwersum Marvela. Cała opowieść, choć zaliczyła po drodze kilka bardzo słabych momentów, koniec końców okazała się przyjemnym czytadłem i jednym z najlepszych komiksowych eventów Domu Pomysłów ostatnich lat (przy czym konkurencja w tej kategorii do wybitnej nie należała).

Dla przypomnienia – miniseria była finałem wątku Kapitana Ameryki pracującego dla Hydry po tym, jak potężny artefakt namieszał mu w głowie. Poprzez szereg manipulacji i oszustw Hydra Cap zdołał przejąć władzę nad SHIELD, odizolować najpotężniejszych superbohaterów i ostatecznie przejąć władzę nad krajem, ujawniając jednocześnie swoje oddanie faszystowskiej organizacji.  Niedobitki superbohaterów stawiały desperacki opór dawnemu sojusznikowi, ale ich działania przyczyniały się jedynie do kolejnych śmierci.

Ostatecznie dramatyczną sytuację pomogła rozwiązać obdarzona świadomością Kosmiczna Kostka, artefakt, który rozpoczął całe zamieszanie. Na podstawie swoich wspomnień stworzyła drugiego Steve’a Rogersa, tym razem z pierwotnym światopoglądem. Ten w desperackiej walce pokonał Hydra Capa. Kostka cofnęła także część zniszczeń dokonanych przez złoczyńców, choć sporo śmierci i destrukcji pozostało w mocy – wśród trwałych ofiar znaleźli się m.in. mieszkańcy Las Vegas, Rick Jones oraz Czarna Wdowa (choć w jej przypadku dano wyraźny sygnał, że pogłoski o śmierci mogą być mocno przesadzone). Zła wersja Kapitana Ameryki trafiła natomiast do więzienia i wciąż ma wielu zwolenników, co oznacza, że prędzej czy później jeszcze o niej usłyszymy. Przy tej okazji eksperyment zwany „czarny Kapitan Ameryka” dobiega końca i Sam Wilson znowu wraca do roli Falcona, oddając tarczę Steve’owi.

Koniec eventu to standardowo okazja dla Marvela na przeprowadzenie nowego otwarcia – tym zaś ma być inicjatywa Legacy, która wystartowała wraz z wydanym 27 września zeszytem Marvel Legacy #1. Będący reklamówką najbliższych wydarzeń zeszyt po raz pierwszy przedstawia między innymi zapowiedzianą już jakiś czas temu nową drużynę prehistorycznych Avengers, w składzie której znaleźli się Bor, Phoenix, Iron Fist, Czarna Pantera, Ghost Rider i Starbrand.

Zeszyt ten zapowiada także powroty kilku dawno niewidzianych postaci, m.in. Franklina i Valerii Richards, bardzo lubiane przez fanów dzieci Reeda Richardsa i Sue Storm z Fantastycznej Czwórki. Prawdziwą bombą, która jednak z powodu przecieków wybuchła ze znacznie słabszą mocą niż powinna, był jednak powrót pierwotnego Wolverine’a.

Pozostawał on martwy przez przeszło dwa lata, co jak na Marvela jest wynikiem wyjątkowo długim. Oczywiście, to nie tak, że w tym czasie w Marvelu całkiem zabrakło najsłynniejszego mutanta – jego obowiązki, pseudonim oraz kostium przejęła X-23, kobiecy klon Logana. Ponadto, po świecie 616 biegał także Old Man Logan, czyli starsza wersja Wolverine’a z postapokaliptycznego świata, która w wyniku pewnych zawirowań czasoprzestrzennych trafiła do głównego komiksowego świata.

Pośród innych rewelacji z Marvel Legacy #1 intrygująco prezentuje się także kilka kadrów zdradzających… pozaziemskie korzenie Wakandy i Czarnej Pantery. Niestety, na związane z tym dość niespodziewanym zwrotem konkrety musimy jeszcze poczekać.

A już poza zeszytem rozpoczynającym Legacy, ale wciąż w ramach tej inicjatywy, otrzymamy także powrót pewnego szczególnie znanego fanom komiksów rudzielca. Jean Grey, znana również jako Phoenix, pozostawała nieżywa wyjątkowo długo, bowiem aż trzynaście lat. No, nie licząc tego, że od kilku lat po uniwersum 616 biegała sobie jej nastoletnia wersja, wyciągnięta z przeszłości przez Beasta. Powrót oryginalnej Phoenix rozpocznie się w grudniu, w pierwszym numerze pięciozeszytowej miniserii o wymownym tytule Phoenix Resurrection.

Wieści z kraju

Podczas tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier Egmont ujawnił część przyszłorocznych planów wydawniczych. I tak, linię wydawniczą Marvel Now wesprą Moon Knight oraz Spider-Man 2099. Ten pierwszy to zbierająca fantastyczne recenzje historia brutalnego mściciela, napisana przez cieszącego się dużą renomą Warrena Ellisa. Drugi z tytułów opowiada losy Spider-Mana z przyszłości i również spotkał się z ciepłym odbiorem.

Kontynuowane będą także komiksy o Thorze (choć w nowej serii zamiast boga piorunów pojawi się… bogini), natomiast Avengers i New Avengers połączą się w jedną serię Avengers: Time Runs Out. Otrzymamy także kolejny event zatytułowany AXIS, wynikający bezpośrednio z wydarzeń przedstawionych w finałowym numerze Uncanny Avengers. W ramach Klasyki Marvela wydane zostaną natomiast Spider-Man/Black Cat: The Evil That Man Do oraz dalsze tomy Daredevila.

Jeśli chodzi o mniej odległe nowości wydawnicze, to wrzesień okazał się być wyjątkowo bogaty w premiery. Wydawnictwo Mucha Comics wprowadziło na nasz rynek aż dwie bardzo ciepło przyjęte za granicą serie – Nieśmiertelnego Iron Fista oraz Uncanny X-Force. Obie są wyjątkowo łakomym kąskiem dla fanów komiksów. Pierwsza pozwala przekonać się do Danny’ego Randa po poznaniu dość antypatycznej netfliksowej kreacji tej postaci, druga natomiast prezentuje misje tajnego oddziału mutantów-zabójców, w składzie którego znalazł się m.in. Wolverine i Deadpool.

Egmont natomiast kontynuował w tym miesiącu serie Strażnicy Galaktyki oraz All New X-Men. Prócz tego wydawnictwo przygotowało dwie premiery – Wolverine: Trzy miesiące do śmierci, stanowiące prolog do komiksu opisującego zgon słynnego mutanta, oraz kompilację trzech klasycznych historii o zielonym gigancie Hulk: Koniec i inne opowieści.

Październik szykuje się nieco mniej imponująco, choć i tu trafi się kilka interesujących tytułów. W ramach Marvel NOW otrzymamy drugi tom świetnego Hawkeye’a, czwarte Uncanny X-Men oraz uzupełnienie eventu Grzech Pierworodny Thor i Loki: Dziesiąty Świat. Najciekawiej prezentuje się jednak tytuł wydany w ramach linii Klasyka Marvela – pierwszy tom Daredevila pióra Briana Bendisa.

Obok „zwykłych” wydań nie przestają się oczywiście pojawiać kolekcje. W ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela 20 września pojawił się album Nova: Początek. 4 października w tomie 127 dostaniemy niestety dubla – New Avengers: Wszystko Umiera dostaliśmy już dość dawno temu od Egmontu. 18 października zadebiutuje natomiast  tom 128, Kapitan Brytania: Zakręcony świat słynnego Alana Moore’a. 31 października to niestety data kolejnego dubla pokrywającego się z wydaniem Egmontu – Superior Spider-Man: Mój najgorszy wróg.

W ramach kolekcji Superbohaterowie Marvela 27 września zadebiutował tom 20 poświęcony Nickowi Fury’emu. Oprócz klasycznego zeszytu z lat sześćdziesiątych znalazło się tam miejsce na pierwsze sześć zeszytów świetnej serii Secret Warriors pióra Jonathana Hickmana – tego samego, który odpowiada za będące częścią Marvel Now Avengers. 11 października pojawi się natomiast album o Czarnej Panterze, w którym ponownie znajdziemy dwie niezależne opowieści – jedną z lat sześćdziesiątych i drugą współczesną, pióra Jasona Aarona (Wolverine i X-Men, Thor Gromowładny).

Minirecenzje

Thor Gromowładny, tom 4: Ostatnie dni Midgardu

Data premiery: 17.08.2017

Cena okładkowa: 39,99 zł

Liczba stron: 168

Scenariusz: Jason Aaron

Rysunki: Agustin Alessio, Esad Ribic, R.M. Guera, Simon Bisley

Finałowy tom Thora Gromowładnego stanowi powrót cyklu do znakomitej formy po rozczarowującym trzecim albumie. Podczas gdy w odległej przyszłości Thor Wszechojciec broni tego, co pozostało z Midgardu, przed zakusami samego Pożeracza Światów, w teraźniejszości Thor Avenger trafia na przeciwnika wystawiającego przeciw niemu broń znacznie trudniejszą do odparcia od najpotężniejszych mieczy czy młotów – prawo i manewrujących nim prawników.

Tym razem obie historie nie są ze sobą powiązane jak to miało miejsce przy historii Gorra, ale trzymają wysoki poziom i w interesujący sposób przeplatają ze sobą różne batalie. Ciekawą warstwę fabularną uzupełniają trzymające poziom cyklu rysunki, choć w przypadku kilku scen odniosłem wrażenie, jakby gdzieś zgubiło się kilka kadrów, pozbawiając niektóre ze scen czytelności.

Avengers, tom 6: Wieczni Avengers

Data premiery: 19.07.2017

Cena okładkowa: 39,99 zł

Liczba stron: 144

Scenariusz: Jonathan Hickman

Rysunki: Leinil Francis Yu

Szósty tom Avengers zaczyna się od sporego trzęsienia ziemi – wydarzenia z Grzechu Pierworodnego (na szczęście czytanie tamtego komiksu nie jest w żaden sposób wymagane do zrozumienia fabuły Wiecznych Avengers) sprawiają, że Steve Rogers przypomina sobie o wyczyszczeniu pamięci, jakie zafundowali mu Illuminaci w pierwszym tomie New Avengers. Jak można łatwo się domyślić, nie jest z tego powodu szczególnie zadowolony. Kapitan zbiera więc ekipę i wpada do Tony’ego Starka na burzliwą rozmowę.

Dostajemy pełną napięcia scenę, która jednak okazuje się jedynie wstępem do głównego dania tomiku, czyli mocno nietypowej podróży w przyszłość. Ekipa zwiedza kilka niezwykłych światów, co scenarzysta wykorzystuje przede wszystkim do dorzucenia kilku kolejnych fragmentów do układanki pod tytułem „Inkursje”. Porządne czytadło, na poziomie wcześniejszych tomów serii.

Filmy i seriale

W serialowym zakątku Marvela nie działo się ostatnio dobrze. Defenders okazali się ledwie średniakiem, natomiast kinowe pokazy Inhumans potwierdziły to, czego większość widzów i tak spodziewała się po zwiastunach – serial prezentuje się bardzo źle. Reakcje widzów były na tyle skrajnie negatywne, że w kuluarach mówi się o zamiarach skasowania produkcji po pierwszym sezonie.

Na szczęście jesienna ramówka serialowa powinna poprawić samopoczucie komiksomaniaków. W listopadzie powrócą z piątym sezonem trzymający od kilku sezonów dość zadowalający poziom Agenci TARCZY, pojawią się także aż trzy nowe produkcje. Zacznijmy od najmniej ciekawego z nich wszystkich – Gifted rozpocznie się już 2 października i opowie o grupie młodych mutantów radzących sobie ze światem, który ich nienawidzi. Szykuje się z tego dość sztampowa produkcja dla nastolatków, w sam raz do niedzielnego obiadku.

Runaways pojawi się w listopadzie i na razie jest wielką enigmą – promocja jak dotąd ograniczyła się do pojedynczego zdjęcia przedstawiającego obsadę. Tym niemniej, świetny materiał komiksowy daje olbrzymi potencjał na coś ciekawego, warto więc mieć tę produkcję na oku.

Jest wreszcie Punisher – Netflix w końcu rozpoczął na całego promocję tego tytułu i w sieci zaczęły pojawiać się atrakcyjne zwiastuny. Produkcja ma szansę zatrzeć złe wrażenie zrobione przez poprzednie marvelowe seriale tej stacji, słabego Iron Fista oraz rozczarowujących Defenders. Nie znamy jednak daty premiery opowieści o Franku Castle – mówi się, że amerykańska platforma VoD zamierza wziąć nas z zaskoczenia i opublikować tytuł bez wcześniejszego anonsowania się z tym.

Kinowy zakątek MCU szykuje się do premiery trzeciego Thora. Z tej okazji pojawiają się kolejne materiały promocyjne - bije je jednak na głowę ten oto materiał przygotowany przez fanów:

Gry

Doczekaliśmy debiutu najgorzej reklamowanej bijatyki ostatnich lat – Marvel vs. Capcom Infinite. Capcom naprawdę postarał się, by przed premierą zabić jakikolwiek entuzjazm związany z tym tytułem i udało mu się – wyniki sprzedaży są katastrofalne. A szkoda, bo pomimo kontrowersyjnych zmian i mało imponującej listy grywalnych postaci, wyszła z tego całkiem udana bijatyka. Tytuł rozłożyłem na czynniki pierwsze w swojej recenzji, gdzie wystawiłem mu ocenę 77/100.

 

Na zakończenie zachęcam do oddania głosu w znajdującej się poniżej sondzie, która pozwoli mi dowiedzieć się, które segmenty MarvelMaga są Waszym zdaniem najciekawsze i mogłyby w przyszłości ulec rozszerzeniu. Jak zwykle, zachęcam także do komentowania, dzielenia się spostrzeżeniami i zadawania pytań związanych ze światem Marvela.

Czarny Wilk
29 września 2017 - 14:28

Która sekcja MarvelMaga interesuje Cię najbardziej?

Wieści z Ameryki 13,3 %

Wieści z kraju 13,3 %

Minirecenzje 13,3 %

Filmy i seriale 26,7 %

Gry 6,7 %

Wszystkie sekcje interesują mnie równie mocno 26,7 %

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
29.09.2017 19:40
berial6
berial6
104
Donut Hole

Doczekaliśmy debiutu najgorzej reklamowanej bijatyki ostatnich lat – Marvel vs. Capcom Infinite.
Nawet o tym nie słyszałem.
Ale nie ma co się dziwić, jeśli roaster jest mniejszy niż w poprzedniej odsłonie i ogólnie wygląda to niemal identycznie co trójka, która wyszła z 5 lat temu...

29.09.2017 19:58
Czarny  Wilk
odpowiedz
Czarny Wilk
77
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

@berial6: Wiadomość, jaką Capcom puścił w świat w związku z MVCI brzmiała "upraszczamy rozgrywkę tak, żeby małpa sobie poradziła, a do tego robimy z tego maszynkę do klepania pieniędzy z DLC". Mało zachęcające, a potem jeszcze dobili się demkiem, które pokazywało grę z najgorszej możliwej strony. Ten przypadek powinien trafić do podręczników PRu w ramach przestrogi.