PTSD – trauma w jasnych barwach - Nato - 19 kwietnia 2020

PTSD – trauma w jasnych barwach

Wojna pozbawiła Jun wszystkiego. Przyjaciół, nadzieji, chęci do życia. Ucieka w psychotropy, a każdy człowiek wydaje się jej wrogi. Na życzliwość, współczucie i troskę reaguje agresją. Mimo tego, niestrudzone słońce wciąż ogrzewa zimne mury miasta. Może nie wszystko stracone?

"PTSD" zachwyca jeszcze przed lekturą. Kieszonkowe wydanie i wielkie litery wycięte w okładce sprawiają, że natychmiast chce się sprawdzić co jest w środku. Zawartość nie rozczarowuje. Szczegółowe, przestrzenne, soczyste kadry. Czysta, cartoonowa stylistyka w jasnych barwach odciąża przygnębiający nastrój opowieści.

Bo ta jest w gruncie rzeczy dość smutna. Opowiada o człowieku doprowadzonym do ostateczności. Ukazuje wojnę w perspektywie osobistej tragedii. Trochę jak "Wieczna Wojna" Haldemana i Marvano lecz problem ujęto z zupełnie innej perspektywy.

Tytułowy "PTSD" czyli "Zespół stresu pourazowego" przejawia się w postaci bezustannego napięcia, nieuzasadnionej agresji i braku zaufania do otoczenia. To niesamowite, że można podjąć podobną tematykę w tak bezpretensjonalny, przystępny sposób.

Choć psychologia wybija się na pierwszy plan, nie brakuje akcji. Wyzwanie rzucone miejscowym gangom i retrospekcje z pola walki nie pozwalają się nudzić. Dzięki temu powieść jest nie tylko poruczająca lecz także wciąga nas bez reszty.

Zjawiskowa oprawa wciąga nas w piękny, unikatowy świat. Inspirowana Tokyo betonowa dżungla tętni życiem, a soczyste kolory karmią nadzieję na lepszą przyszłość. To komiks znakomicie zbalansowany, a jego rysunki wprawiają w zachwyt.

Perełka. Kupuje nas samą formą wydania, a lektura wciąga i dostarcza niezapomnianych wrażeń. Mocnej historii towarzyszą obłędne rysunki. Jedna z pozycji zdolnych wciągnąć, wzruszyć, zmusić do refleksji i zachwycić jednocześnie. Komiks, który trzeba mieć.

Józek Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik 

Format: 155x216 mm

Liczba stron: 208

Oprawa: twarda

Polski wydawca: Non Stop Comics

Data wydania polskiego: kwiecień 2020

Data oryginalnego wydania: luty 2019

Nato
19 kwietnia 2020 - 12:50
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.04.2020 13:54
Matihias
41
Chorąży

Komiks nie jest zły, do Alana Moora mu daleko. Jednak PTSD warte jest poznania. Ale ta recenzja do tego nie zachęca. Przelukrowana, i tyle. Co do komiksu, to mam nadzieję że dostrzeże go Netflix i zekranizuje go, tak jak to zrobił z Hildą.

29.04.2020 12:51
odpowiedz
Natoko
8
Legionista

Alan Moore, na ile mi wiadomo, nie tworzy komiksów autorskich.
Szkoda, że wg Ciebie nie zachęca, starałem się pisac tak by to robiła.
Na insta kilka osób udało się skusić wideorecką:
https://www.instagram.com/p/B_KFAuMnuU-/