Recenzja gry The Fruit of Grisaia
Za jakimi grami z 2017r. będziemy tęsknić?
Najlepsze z najlepszych: PlayStation
Anime Corner #29: Fairy Tail Zero oraz JoJo’s Bizzare Adventure Stardust Crusaders
Recenzja gry The Last of Us – Joel, Ellie, dziękuję. To było piękne pięć lat
W co gracie w weekend? #406: Super Mario 3D Land
Witajcie drodzy gracze. Jakie gry ogrywacie tym razem? U mnie po staremu. W Dragon Queście XI mam już 122 godziny na liczniku i jestem w trakcie zbierania ostatniej z sześciu kul. Przykręciłem też mocno śrubę w trybie wieloosobowym Uncharted 3. Postanowiłem, że pochwalę się dziś jednym ze swoich największych osiągnięć w serii Naughty Dog i powiem w kilku słowach o tym jak ciężkie jest życie poszukiwacza skarbów. Zapraszam do lektury i komentarzy.
Zabierałem się z pisaniem tego tekstu bardzo długo, ale postanowiłem, że nie zrobię tego, dopóki nie nadrobię zaległości związanych z My Hero Academia. W kilka dni obejrzałem jej drugi i trzeci sezon i chciałbym się podzielić z Wami wrażeniami na ten temat. Napisałem też w kilku słowach o Attack on Titan, gdyż w końcu dzieje się coś ciekawego w tej serii. Mam również gościa w dzisiejszym odcinku Anime Cornera. Czarny Wilk zajął się japońsko-chińską animacją pt. Flavors of Youth.
Cześć. W co gracie w ten weekend?
W dzisiejszym odcinku chciałbym się skupić na GTAV. Staram się od czasu włączyć i inne gry, ale produkcje Rockstara mają w sobie tyle czaru, że gracz prędzej czy później sam zechce poświęcić im cały swój wolny czasu.
Cześć. Kolejny weekend z grami przed nami, więc dajcie znać co też teraz ogrywacie. Dragon Quest XI wciągnął mnie nie na żarty, ale od czasu do czasu włączam też i inne gry, żeby trochę od niego odpocząć. Jeden z czytelników na Facebooku pytał mnie ostatnio dlaczego nie informuję już na łamach W co gracie w weekend? o postępach w Muv-Luv, więc postanowiłem, że wyję naprzeciw jego oczekiwaniom i zajmę się tym tematem w dzisiejszym odcinku. Oprócz tego wróciłem do multiplayera w Bioshocku 2 i do produkcji mojego ulubionego fińskiego studia, Housemarque pt. Super Stardust HD. Ostrzegam, że niniejszy wpis zawiera spoilery.
Na najnowszą odsłonę Dragon Questa czekałem 12 lat. Przez ten czas Square Enix robiło z tą serią wszystko co chciało, ale nie potrafiło zrobić jrpga przeznaczonego dla samotnego gracza, takiego jak Dragon Quest VIII na PS2. Zamiast wyprodukować DQIX na PS3, to wydali go na NDSa i była to gra przeznaczona do kooperacji dla czterech graczy, gdzie kierowaliśmy jedynie awatarami pozbawionymi osobowości. Z DQX było jeszcze gorzej, bo z serii przeznaczonej dla samotników zrobiono mmo wymagające płacenia abonamentu. SE wydało dziesiątkę na Wii, WiiU, PC, PS4 i Switch, tylko zapomniało o jednym. Zapomniało ją wydać na zachodzie. Tak właśnie Japończycy pracują nad rozpoznawalnością marki na świecie.
Wiadomość o remasterze Onimushy: Warlords na Gamescomie bardzo mnie ucieszyła. Nie zamierzam go kupować, gdyż posiadam cztery części tej serii w kolekcji od dawna. Postanowiłem jednak wykorzystać to wydarzenie w celu przypomnienia sobie i innym oraz wyjaśnienia laikom czym tak naprawdę jest gra, która rozbudziła na nowo moją miłość do gier wideo czternaście lat temu.