Forfiter #6 Załóż kurtkę weź lekarstwa - ROJO - 2 marca 2011

Forfiter #6 Załóż kurtkę, weź lekarstwa

Forfitery to mini-felietony. Mniejsze od Rojopojntofwiu, ale większe od Szybkiej rozkminy.

Dzisiaj będzie luźny temacik. Dotyczyć będzie jednak poważnej sprawy, a mianowicie zdrowia dziecka. Tak. Dowiecie się jak udało mi się kiedyś wykorzystać grę komputerową, by oddemonizować bajtlom kwestię codziennych obowiązków. Efekt okazał się rozbrajający, a sam zamysł... o dziwo skuteczny! Poznajcie moją historię. Drzyzga (jak się) patrzy...

Rok temu byłem w Nowym Sączu u rodziny mojej żony. Odwiedziliśmy brata jej ojca. Ma on trójkę niesfornych dzieci, które bardzo lubią zabawę w gry komputerowe typu cRPG. Zawsze był z nimi problem jeśli chodzi o podawanie im jakichkolwiek lekarstw lub przekonanie ich o konieczności założenia cieplejszych ubrań. Postanowiłem przeprowadzić mały eksperyment. Wykorzystałem w tym celu  elementy wchodzące w skład rozgrywki wymienionego gatunku gier, preferowanego przez dzieciaki. Oznajmiłem im, że szalik dodaje im plus 5% odporności na zimno, a lekarstwa zapewniają ochronę + 10% przed truciznami. Bardzo spodobał się im ten pomysł. Ostatnio dowiedziałem się, że dzieciaki od roku bezproblemowo zażywają potrzebne medykamenty, ciepło się ubierają i nie boją się nawet zastrzyków. Lekarstwa traktują jako dodatkową, niewidzialną zbroję chroniąca ich organizm, a odpowiedni ubiór zabezpieczy ich przed ewentualnymi chorobami. To oryginalne podejście okazało się bardzo trafne. Widząc, jakie pozytywne efekty przynosi takie postępowanie w świecie gry, zrozumieli, że z rzeczywistością wcale nie musi być inaczej. Wystarczyło umiejętnie dotrzeć do dziecka, wykorzystać świat gier oraz prawa w nim panujące, by wytłumaczyć mu korzyści płynące z wykonywania pewnych, z pozoru niewygodnych dla niego obowiązków.

W takiej zbroi przeziębienie nie straszne. No, może czapucha z klawym pomponem by sie jeszcze przydała.

Wszystko zależy oczywiście od tego, w co gra zbuntowana pociecha (i czy wogóle w coś gra) oraz jakie ma generalnie podejście do tematu. Przykłady i możliwości wdrożenia tego typu, nie oszukujmy się - niecodziennych mechanizmów można by mnożyć. Przetestować jednak nie zaszkodzi. Stracić się na tym nie powinno. Jak się uda, dziecko połączy przyjemne z pożytecznym oraz dodatkowo się z nami zintegruje dzięki wspólnej pasji, jaką w tym przypadku były komputerowe gry fabularne.

Erpegowe wersje współczesnych medykamentów.

Byliście kiedyś świadkami takiej sytuacji? Może zdarzyło się Wam użyć magicznego gamingowego języka, by coś uzyskać lub komuś coś wytłumaczyć/wyperswadować/do czegoś zachęcić?

P.S. Jeśli podoba Ci się mój Blog, znalazłeś/-aś w nim coś dla siebie (jakiś cykl, stały element, itp.) i posiadasz konto na Facebook'u, "Polub go" po prawej stronie pod moim avatarem. Z góry Ci za to dziękuje. Doceniam i pozdrawiam. ROJO

Forfitery:

#1 Mod, który roztańczył świat!

#2 Najciekawsze kostiumy postaci z gier!

#3 Paintball to nie zabijanie! Nie dla wszystkich...

#4 Książka zdejmująca klątwę palenia

#5 FanArt

#6 Załóż kurtkę, weź lekarstwa

Na temat:

Rojopojntofwiu #1 Erpegowo w koło     

ROJO
2 marca 2011 - 16:32

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.03.2011 17:21
COREnick
COREnick
9
Hunter

Ciekawy sposób, choć IMO ciekawsze jest to, jak mamusie szkodzą swoim dzieciom, przesadnie o nie "dbając" - ubierają je za grubo, faszerują medykamentami, przez co dzieci stają się mniej odporne na ewentualną chorobę, mniej zahartowane. Dlatego zanim komuś pomożemy, zastanówmy się, czy nie zaszkodzimy mu tym bardziej. ;)

02.03.2011 17:24
ROJO.
odpowiedz
ROJO.
134
Magia Kontrastu

COREnick - Masz 100% rację, jednak są niestety lekarstwa, które musisz brać zawsze, codziennie.

02.03.2011 18:16
odpowiedz
Qza
21
Pretorianin

Ciekawe czy, któryś tych z dzieciaków wpadł na pomysł ,,zastosowania" zbroi z brudu+10% odporności na wodę ^^

02.03.2011 20:21
Eskejp
odpowiedz
Eskejp
20
Centurion

Odrobienie zadania domowego +5 do inteligencji haha ;D
Kiedyś nawet demoty tego typu były ;p

02.03.2011 20:32
odpowiedz
Qwik15
21
Pretorianin

Problem będzie jak dziecko widząc nóż w kuchni weźmie go zakładając że to miecz i zacznie dźgać ludzi myśląc że to wrogowie.

02.03.2011 20:42
matisf 
😍
odpowiedz
matisf 
58
Generał

Qwik15 -> za duzo klanu...

02.03.2011 21:04
odpowiedz
Qwik15
21
Pretorianin

Gdzieś indziej o tym słyszałem.

02.03.2011 22:16
Devilyn
👍
odpowiedz
Devilyn
161
Organised Chaos

Qwik15 - Tak, masz racje gdzieś indziej to slyszałeś. To było "Na dobre i na złe" :)

02.03.2011 23:56
kwiść
odpowiedz
kwiść
113
Generał

GRYOnline.plRedakcja

Jak widać gry fantasy mają więcej wspólnego z rzeczywistością niż telenowele ;)

03.03.2011 00:54
👍
odpowiedz
fisiu_1988
9
Legionista

Hehe dobry motyw:D

03.03.2011 08:48
😃
odpowiedz
Czezzy
40
Konsul

Niezle, niezle :).

Fajny sposob, tylko ze starszymi, nastolatkami, ktorzy nie chca brac lekow moze byc inaczej - drastycznie, ze zlym skutkiem dla zachecajacego. Moze byc nim smiech prosto w twarz.
Na szczescie sa takze i madrzy ludzie, ktorzy biora leki i profilaktycznie zazywaja leki odpornosciowe (JA!).

BTW. Tak, tam gdzie chlopak wzial babcie z noza, to bylo "Na dobre i na zle", byla na forum mala aferka z tym.

03.03.2011 15:34
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
134
Magia Kontrastu

Qza - rozwaliłeś mnie, o tym nie pomyślałem :)

Wiadomo, że tego typu podejście, sprawdzić się może tylko w przypadku dzieci małych, u starszych - można faktycznie narazić się na śmieszność.

03.03.2011 15:45
Harry M
odpowiedz
Harry M
135
Master czaszka

heheh

12.03.2011 21:21
odpowiedz
yonin
6
Legionista

@COREnick: to nie jest do końca tak, że mamusie przesadnie dbają. Z jednej strony, to wina lekarzy. Dziecko źle wygląda, kaszle, ma podwyższoną temperaturę - antybiotyk. Chemia zwalczy bakterie, a organizm nadal pozostaje bezbronny. Z drugiej strony - w takim już świecie żyjemy. Mydła antybakteryjne, proszki do prania antybakteryjne, wszystkie środki czystości dezynfekują, odkażają i robią błysk. I gdzie tą odporność dzieciak ma złapać? A jak dzieciak nie chce jeść owoców? Na siłę wepchasz? Skądś musi dostać witaminy.
Jasne, są mamuśki, które prasują dzieciakom ciuszki z dwóch stron (żeby odkazić ofkoz) i faszerują kapsułkami, ale to jest ekstremum. W większości przypadków to nie jest takie czarno-białe.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze