Szybka rozkmina #22 Tury czy Real-time? - ROJO - 21 czerwca 2011

Szybka rozkmina #22 Tury czy Real-time?

Szybka rozkmina to cykl felietonów, który oprócz ukazania interesującego zjawiska, gamingowej ciekawostki, śmiesznego filmiku lub ukrytego bonusu -  zaprasza Was do dyskusji na konkretny temat i wzięcia udziału w ankiecie.

Po jednej stronie barykady spokojna kalkulacja i planowanie kolejnego ruchu. Strategia, taktyka, skrupulatna ocena zysków i strat. Po drugiej – rozpierducha. Pogarda dla przerw, szacunek dla decyzji w locie. Tury czy Real-time? Mechanizm wirtualnych szachów czy płynna destrukcja? Skrajne systemy rozgrywek. Nie tylko w strategiach. Wasze preferencje?

Chill, kawa i zimna kalkulacja na spokojnie…

Niema co się rozpisywać. Sprawa jest jasna. Jak wspomniałem, tury będące systemem implementującym podział na ruchy przywodzą na myśl partyjki w standardowe szachy. Od nich się oczywiście wywodzą. Mechanizm turowy bardzo często występuje w grach jako pomysł na aranżację/wygląd walk (Fallouty), gdzie właściwy gameplay jest w czasie rzeczywistym. Bywa i odwrotnie (Total War): tury na mapie, bitwy w RT. Są również hardkory (seria HoM&M, Disciples) gdzie w turach (różnego rodzaju) jest wszystko. Symbol, ikona gier tego typu? Wormsy! Zgodzicie się? Co zaobserwowałem: przez dostępny czas na zastanowienie się, spokojne podjęcie decyzji, gra się wydłuża, lecz w pewien sposób… bardziej wciąga od RT. Syndrom „A jeszcze jednej tury!” znany jest chyba wszystkim.

…szalona ostra jazda bez trzymanki…

Powyżej mieliśmy przykłady gier zawierających elementy turowe lub całkowicie się na nich opierające. Mimo, że hybrydy T/RT są dosyć popularne, to właśnie czyste RTS-y lub cRPG-i stanowią większość. Nie ma czasu na ciężkie, długie rozkminy. Decydować trzeba szybko, reagować w mig. Porażka boli bardziej, jednak sukces smakuje lepiej. Z pomocą przychodzą konsensusy pokroju tzw. aktywnych pauz (m.in. seria Mass Effect) lub tur przemyconych pod zasłoną dymną zwolnionego tempa w RT (V.A.T.S. – Fallout 3, Fallout: New Vegas, BTW: IMHO największy przekręt w kategorii: jak tu zrobić, by dobrze było każdemu). Liczba opcji zachowań, możliwych ruchów i akcji w grach rośnie, ulega rozbudowie. Trzeba więc dać graczowi możliwość „specjalnej chwili”, podczas której mógłby wybrać coś, co pozwoli mu się zachować adekwatnie do zaistniałej (przykładowo na placu boju) sytuacji. Starsze erpegi na systemach D&D, tury pod postacią rzutu kostką, są ukryte, a przynajmniej nie tak oficjalne. Daje to złudzenie Riltajmu. Dalej jest to jednak złudzie. Reasumując: pseudo-tury są więc wszędzie?

…czy złoty środek w postaci aktywnej pauzy?

Jeśli o mnie chodzi, lubię hybrydy. Bardziej się wciągam, dłużej bawię. Paradoksalnie statyczne, spokojniejsze gry turowe lub pół-turowe fundują mi więcej emocji niż naszpikowane ciągłą akcją programy RT. Punkty akcji, punkty ruchu, charakterystyczna siatka. Akceptacja decyzji, wybór odpalony, pora obadać konsekwencje swego czynu i animację ataku. Mniam.

Pamiętam jak zastanawiano się nad tym jak będzie wyglądać walka w Fallout 3. Marzyłem o grze w RT i potyczkach w T z rzutu izometrycznego na siatce. Mimo, że nie dostałem czego chciałem, V.A.T.S.-a uważam za ciekawy patent. Coś nowego na grobie starego.

Kochani. Szybka piłka godna szybkiej rozkminy: spokojne tury, ugodowe mechanizmy pokroju aktywnej pauzy czy konsekwentna akcja w Real-time? Strategie, fabularne i inne. Bezlitosny Rojcio znowu zapodał rozkminę. Wasza tura!

P.S. Jeśli podoba Ci się mój Blog, znalazłeś/-aś w nim coś dla siebie (jakiś stały cykl, konkretny dział, itp.) i posiadasz konto na Facebook'u, "Polub go" po prawej stronie pod moim avatarem. Z góry Ci za to dziękuje. Doceniam i pozdrawiam. ROJO

Szybka rozkmina:

#16 Pudełko czy cyfra?

#17 Zakup pod grę?

#18 Wasz ulubiony towarzysz

#19 Dobry, zły, brzydki

#20 Złościsz się gdy przegrywasz?

#21 Poszerzacie swoją wiedzę?

ROJO
21 czerwca 2011 - 16:22

To jak jest?

Tury! (T) 23 %

Real-time! (RT) 21,7 %

Aktywna pauza i jej podobne (AP) 15,7 %

Hybrydy! (T/RT) 22,6 %

Trudno powiedzieć. 15,7 %

Nie mam zdania. Wszedłem/weszłam z czystej ciekawości. 1,3 %

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
21.06.2011 20:44
cezucho
1
Junior

Warto byłoby przy tej okazji wspomnieć o Combat Mission - grze, której swego czasu Berger z Pejotlem poświęcali tony tekstu na łamach Secret Service =) Tam też było coś w rodzaju pseudotur, ale na zasadzie innej niż wszędzie indziej. Dla tych co nie wiedzą: II WŚ, bardzo realistyczna strategia: co minutę możemy wydawać rozkazy jednostkom i dopiero po minucie możemy ingerować w to co się dzieje, a przez minutę dzieje się w czasie rzeczywistym. Problem w tym, że jak czas zatrzyma się po upływie jednej minutowej tury, to wcale nie jest tak, że wydajemy rozkaz i jednostki robią co innego, mija trochę czasu zanim dowódca przekaże rozkaz do podkomendnych, wszystko się rozwleka... bardzo innowacyjny i bardzo dobry jak dla mnie pomysł, wiele godzin przy niej spędziłem =)

21.06.2011 20:49
😃
odpowiedz
ShArK_CK
32
Krahs

RT są spoko. Ale to nic nie zmienia bo jestem fanboy'em Herosów, a tam tury to podstawa (już się nie mogę doczekać HoMM VI)

21.06.2011 20:58
odpowiedz
radeusz11
7
Legionista

Rts nie jest dla mnie, gubię się, nie potrafię robić wszystkiego naraz. Tylko tutaj trzeba by rozdzielić typ gry, aktywna pauza mi się bardzo podoba, ale jeżeli mam drużynę. Jak steruje jedną postacią to sobie wolę RT :)

21.06.2011 21:05
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
95
Obieżyświat

Zależy od gry. Nie można popadać w skrajności i dominację jednego rodzaju. Potrzebna jest różnorodność. Raz chcę tury, a raz szybkiej akcji. Za przykład, że RTSy potrafią być też taktyczne niech posłużą gry Best Way (choćby ostatnie Men of Wary). Ciekawym rozwiązaniem był też system czasu w Europa Universalis, gdzie choć rozgrywka jest tylko i wyłącznie na mapie to wszystko toczyło się w czasie - powiedzmy - rzeczywistym. Mogliśmy sterować upływem czasu. (bądź też go zatrzymać).

21.06.2011 21:11
da Vinci
odpowiedz
da Vinci
31
Generał

Oczywiście, że hybrydy. Tury chyba jedynie toleruje w strategiach. Wspaniałym przykładem hybrydy jest Total War. Przechodzenie z turowej ekonomicznej gry strategicznej w RTS. MNIAM!

21.06.2011 21:31
odpowiedz
zanonimizowany639270
31
Generał

We wszystkich gatunkach można znaleźć świetne gry ale jeśli miałbym kierować się gustami to bardziej ukierunkowałbym się na hybrydy i RT. Zdecydowanym plusem turówek jest to, że łatwiej zaimplementować w nich elementy strategiczne co w grach typu RT nie zawsze się do końca udaje.

21.06.2011 21:42
Harry M
odpowiedz
Harry M
143
Master czaszka

Ja uwielbiam hybrydy i aktywną pauzę - to daje mi największą frajdę w grach, a o to właśnie w nich chodzi :).

21.06.2011 21:43
gregoryf
odpowiedz
gregoryf
39
Konsul

hybrydy, albo real time. Zresztą ciężko to stwierdzić tak jednoznacznie. Takich Hirołsów nie wyobrażam sobie rt, no bez jaj. Z drugiej strony w3 nie wyobrażam sobie jako turówki. Wszystko jest dobre, jeśli jest dobrze zrobione. Każda z podanych propozycji ma sporo dobrego i kilka wad. Tak jak mówi @skatefish turówki pozwalają urodzonym strategom rozsmakować się w drzewkach tech., finansach, nie finansach, odpowiednio wszystko planować, jak w szachach na spokojnie. RTS są natomiast dla tych, którzy zamiast myśleć co robić, robią to. Ogólnie fajna rozkmina, ale sprowadza się do wyboru cola albo pepsi.

21.06.2011 21:53
odpowiedz
zanonimizowany690620
27
Centurion

Lubię kombinować i analizować, więc dla mnie tury. Nie ważne czy hardkorowe, czy hybrydowe. Aktywną też nie pogardzę.

21.06.2011 22:18
Krysztal
odpowiedz
Krysztal
28
Legionista

W sumie tury i realtime są świetne, więc pozostaję w środku. Gry turowe typu HoMM i Worms pozwalają na dokładne planowanie i rozgrywanie akcji, ale gry realtime jak Dawn of War (pierwszy) czy Starcraft dają możliwość na popisanie się umysłem stratega i odpowiednie poprowadzenie wojsk. W turach musimy lepiej przewidzieć ruch przeciwnika, w RT za to lepiej i szybciej odpowiedzieć na ruch przeciwnika. Niby dużej różnicy nie ma, ale jednak działanie przeciwko rozpoczęciu akcji przez przeciwnika a działanie aby ją zatrzymać już w trakcie to dwie różne moim zdaniem rzeczy. Dlatego też lubię oba sposoby rozgrywki.

21.06.2011 22:26
ma_ko
odpowiedz
ma_ko
61
 

FFXIII to chyba też taka hybryda, nie?

spoiler start

Nie grałem w poprzednie częsci wiec nie wiem, nie bić...

spoiler stop

21.06.2011 22:39
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
142
Magia Kontrastu

gregoryf -

fajna rozkmina, ale sprowadza się do wyboru cola albo pepsi.

Mam tego świadomość. Taki wybór między pysznym, a pysznym. Lecz przez hybrydy (pepsi cola?) mamy trochę tego i tego. Co kto lubi. Konkretny składnik pojedynczy lub szejkowa mieszanka. Jak napisał ppaatt1 - potrzebna jest różnorodność. Ja lubię raz pojechać ostro z RT, czasem odpocząć przy T. Wszystko zależy od moodu:)

ma_ko - dokładnie tak.

21.06.2011 23:12
SkullOfRock
odpowiedz
SkullOfRock
38
Pretorianin

dla mnie jedyna odp. to trudno powiedziec :P znaczy mysle ze ulubionym moim jest albo turowa albo aktywna pauza gram teraz w kotora 2 czesc i uwielbiam jrpg a jrpg to czesto turowa albo hybrydy. uwielbiam tez heroes wszystkie czesci naprawde trudno wybrac i sam nie wiem co juz tam wypisalem w kazdym badz razie to trudno powiedziec :P ROJO - mam dokladnie jak ty zalezy nie wiem dokladnie od czego ale no zalezy ;d a jezeli chodzi o hybrydy czasami za duzo mieszaja jezli chodzi o moje gusta jezeli maja robic hybrydy to z glowa... niedlugo odloze aktywna pauze i przejde na co innego bo zacznie mi sie ta walka nudzic :) btw. pepsi lepsze :D

21.06.2011 23:14
bajf
odpowiedz
bajf
68
Konsul

Wolę strategie turowe (w grach w czasie rzeczywistym zawsze znajdzie się ktoś kto ma większy APM od Ciebie). RPG gdzie dowodzimy drużyną zdecydowanie powinno zawierać aktywną pauzę. Natomiast mój ulubiony typ gier to action RPG, gdzie walka toczy się w czasie rzeczywistym. Takie gry zazwyczaj nie mają trybu wieloosobowego, dlatego nie ma znaczenia jak szybko śmigamy na klawiaturze. Bardzo fajnie jeżeli do tego dołączony jest fajny, elastyczny system walki.

21.06.2011 23:17
odpowiedz
zanonimizowany639270
31
Generał

Z turówek chyba najbardziej cenię sobie serię Civilization :) no a Wormsy wiadomo to już swego rodzaju gra legenda ;].

22.06.2011 10:23
Eskejp
odpowiedz
Eskejp
20
Centurion

Ja wyznaję Rela-Time. Aktywne pauzy, tury są dla mnie stratą czasu i szybko mi się nudzą, a poza tym nie lubię planować ani nie przepadam za strategiami.

22.06.2011 10:41
Cayack
😊
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

Jedni bardziej lubią budyń, inni kisiel, jeszcze inni galaretkę i trudno dyskutować o słuszności, czy może raczej wyższości jednego poglądu nad drugim ;) Dokładnie to samo mamy z turami, RT i hybrydami. Wszystkie rozwiązania mają swój urok. A RT i tury porównałbym do rozmawiania przez telefon i smsowaniu. Niektórym zdarza się nie tak poprowadzić rozmowę w 'czasie rzeczywistym', z kolei smsowe tury mogą prowadzić do lepszego zakończenia konwersacji, gdzie czasu na precyzyjny ruch jest więcej. Taki tylko przykład z prawdziwego życia. :)

Ja raczej nie przedkładam żadnego rozwiązania nad inne, byle to było fajnie opracowane. Wśród różnych gier które kojarzą mi się z poprzednimi latami, są reprezentanci wszystkich trzech typów. Jechało się całą grę turami w pierwszym Heroes of Might & Magic, wszystko w czasie rzeczywistym miałem w Knights and Merchants, a swobodną rozgrywkę połączoną z turowymi walkami w Gorky 17. I wszystkie te gry były bardzo fajne, stąd brak u mnie wyraźnej preferencji dla jednego rozwiązania.

Aha - szachy też mogą być rozgrywane praktycznie w RT. Nawet na turniejach gra się partie błyskawiczne, tzw. trzyminutówki. To jest naprawdę szybkie myślenie ;)

22.06.2011 11:13
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
142
Magia Kontrastu

Jedni bardziej lubią budyń, inni kisiel, jeszcze inni galaretkę

Kawa czy herbata? Kakao!

BTW: Świetne porównanie z tym smsami i telefonem:)

22.06.2011 22:16
raziel88ck
😊
odpowiedz
raziel88ck
151
Reaver is the Key!

Trudno powiedzieć, generalnie wszystko zależy od danej gry. Są takie produkcje, które pomimo, że gatunkowo odpowiadają mi jak najbardziej w ogóle mnie nie bawią, są i też takie (na całe szczęście), które pomimo gatunku za którym osobiście nie przepadam wciągają mnie bez liku. Nie potrafię tego inaczej wytłumaczyć, dlatego uważam, że wszystko zależy od indywidualnego gustu i gry.

Aktywna pauza jest miłym urozmaiceniem.

Z turówek lubię albo szachy, generalnie w wersji rzeczywistej, ale czasem i cyfrową nie pogardzę, ewentualnie Wormsy, głównie gdy gra się z rodziną/znajomymi.

z RT uwielbiam WarCrafta 3 wraz z dodatkiem i lubię WarCrafta 2.

Wracając do aktywnej pauzy, bardzo przydatna była w serii Mass Effect jak i Wiedźmin.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze