Misery Mod tchnął w STALKERa nowe życie. - Qualltin - 13 września 2014

Misery Mod tchnął w STALKERa nowe życie.

Modyfikacje są potrzebne. W wielu przypadkach to one właśnie pozwalają nam, graczom żądnym przygód, zasiąść do tytułów, które w pierwotnej formie były co najwyżej mierne. Moderska społeczność potrafi z gry beznadziejnej zrobić coś, co staje się grywalne i, nawet, przynosi frajdę. Z kolei w innych przypadkach potrafi produkt dobry przemienić w twór o niesamowitej ilości zalet, często nawet wpisujący się powoli w idealne wyobrażenie. Misery Mod należy do tej ostatniej kategorii, a dzięki niemu STALKER Zew Prypeci stał się dla mnie prawie nową grą, od której nie można się oderwać.

Misery Mod do gry STALKER Zew Prypeci to modyfikacja dostępna w pełni za darmo, która od wielu miesięcy dostępna jest w sieci występując często w towarzystwie określeń „najlepsza” czy „niesamowita”. Nie sposób jej pominąć przebierając w setkach modyfikacji dostępnych do każdej z trzech gier tej popularnej serii, w ramach której trafiamy do Czarnobylskiej Zony aby realizować powierzone nam od początku zadanie. Zew Prypeci jest trzecią częścią przygód w tej uroczej na swój specyficzny sposób krainie, której zarzuca się to, że jest zdecydowanie za krótka, a przy tym zaledwie 3 mapy nie są w stanie zaspokoić rządzy eksploracji każdego zakamarka przygotowanego przez nieistniejące już studio. Na ratunek tym swoistym „wadom” przyszli moderzy, którzy postanowili ubarwić tereny Zony wprowadzając liczne usprawnienia, podnosząc przy tym znacznie poziom trudności samej rozgrywki.

Misery Mod przy pierwszym kontakcie przeraża. Zacząłem swoją grę od trybu najtrudniejszego, w którym grę rozpoczynamy zaledwie z nożem w ręku, osaczeni w drewnianym budynku, dokoła którego spacerują niczego jeszcze nieświadomi stalkerzy, którym ktoś lub coś wyprało mózg, zamieniając ich w zabójczego przeciwnika. Wszechogarniająca ciemność przytłacza, a jej gęstość rozcina tylko mizerne światło latarki. Szybki skok na poddasze, tam odnajduję schowek, a potem w długą z dachu omijając przeciwników i modląc się o ich gorszy dzień tak, aby kule przelatywały obok mnie, a nie prosto w moje plecy. Gdy udaje się uciec, jest pora na szybką kontrolę stanu zdrowia i zawartości plecaka, w którym nie ma prawie nic pożytecznego. Na pamięć kieruję się do Skadowska, aby tam oniemieć z wrażenia. Ilość przedmiotów, które wprowadzono w Misery Mod jest wręcz oszałamiająca. Wszystko teraz ma swoje zastosowanie. Elementy odnalezione w dziczy mogą posłużyć do naprawy bądź konserwowania broni, której stan szybko ulega pogorszeniu w tych nieprzyjaznych warunkach. Mięso zdobyte na polowaniach może być zjedzone surowe, ale jego upieczenie przy wykorzystaniu pieca i paliwa do niego pozwoli znacznie zmniejszyć negatywne dla zdrowia skutki. Chcesz światła w nocy bądź noktowizora? Nie ma problemu, jednak zaopatrz się w zestaw akumulatorów, bo przyrządy te wręcz wysysają energię z twojego zasobnika. Do tego liczne rodzaje pożywienia spoza Zony, używki i wszelkiego rodzaju medykamenty, których ilość zmusza nas do długiej lektury zapoznawczej zanim wyruszymy w głąb bagien.

Noce w Misery Mod potrafią być przerażające, a gra jest bardzo trudna, szczególnie jeśli chodzi o sprzęt, którego naprawianie u mechaników nie ma sensu (za drogo), a zakup w sklepach oznacza najczęściej znaczny ubytek gotówki, którą zdobyć jest bardzo ciężko. W tym wszystkim jest jednak metoda, bowiem na jednej mapie zmuszeni jesteśmy spędzić wiele godzin gry, zmagając się z każdego typu przeciwnikiem i wyzwaniem, a przy tym ucząc się mierzenia sił nad zamiary. Nie jesteśmy w stanie wykonać każdego z zadań w dowolnym momencie, gdyż nieodpowiednie wyposażenie czy też zbyt duża waga ekwipunku sprawią, że kulka w naszej głowie znajdzie się już przy pierwszym kontakcie z wrogiem, który zyskał teraz nadzwyczajną umiejętność celowania prosto w nas niezależnie od odległości.

STALKER Zew Prypeci, gra niepozbawiona wad, a wręcz będąca synonimem bugów, zyskała dzięki Misery Mod formę taką,  jaką chciałbym widzieć w tej serii od początku. Skomplikowanie wszystkiego dodaje tej grze uroku, a przy tym czyni z niej wyzwanie dla każdego, kto pokochał serię STALKER, a przy tym jest pewnego rodzaju growym masochistą, aby fundować sobie przeprawę przez bezkresy Zony. Z Misery Mod zyskujesz nowe przyzwyczajenie – Quick Save staje się klawiszem używanym tak często, że częściej tylko klikać będziecie „W” w celu poruszania. 

Zajrzyj na mój profil na Facebooku oraz na Google+.

Qualltin
13 września 2014 - 13:11

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.09.2014 19:15
Benitonater
Benitonater
98
Generał

Próbowałem kilka razy. Ale misery mnie przerosło. Wersja bez modów na najwyższym poziomie trudności jest wymagająca ale nie odrzuca. Brawa dla wszystkich, którzy na tym modzie przeszli grę.

15.09.2014 19:17
Qualltin
odpowiedz
Qualltin
22
Centurion

Mi, pomimo dość długiej już gry, nie udało się póki co wyjść z pierwszej mapy. Walka trwa, ale jest żmudna i ciężka. Ten mod to majstersztyk pod tym względem. ;-)

15.09.2014 20:38
odpowiedz
Naplułem_w_Kasze
32
Centurion

Ach gdyby tak stary dobry Stalker powrócił z zaświatów. Mimo tylu bugów bliżej było mu do sztuki niż do gry. Pozostaje tylko Misery mod i Lost Alpha.

16.09.2014 14:38
UniQus
👍
odpowiedz
UniQus
15
Legionista

Dobry mod. Polac vodki temu co w neigo gral.

16.09.2014 16:33
odpowiedz
Fulko Artevelede
1
Centurion

Ja ostatnio zakochałem się w Aurora Autumn 2 do SoC. Co z tego skoro nie da sie grać bo mod jest tak niestabilny u mnie, ze po wyłączeniu i włączeniu gry nie można w czytać zapisu.

16.09.2014 23:56
odpowiedz
L.
20
Centurion

jest może spolszczenie tego moda?

17.09.2014 13:27
Qualltin
odpowiedz
Qualltin
22
Centurion

Przy instalacji jest już język polski dostępny.

17.09.2014 16:01
odpowiedz
Parchanow
1
Junior

Mod trudny ale klimat jest zarąbisty czujesz się jak prawdziwy stalker bojąc się o swoje życie już w niego grałem 3 miechy temu ale jak przejdę lost alpha wrucę do niego

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze