Rojopojntofwiu #31 Dodajemy również grę! - ROJO - 26 czerwca 2011

Rojopojntofwiu #31 Dodajemy również grę!

Edycje kolekcjonerskie, wydania specjalne, wersje pre-order. Prestige, ultimate, legendary, hardened, ultra, turbo, solid czy epic. Nie ważne. Wszystkie mają na celu wyposażyć gracza w zestaw elementów, umilających mu obcowanie z grą i uatrakcyjnić jego gamingowy room. Koszulka na klatę, wisiorek na szyję, torba na ramię, soundtrack w wieży, figurka obok, prowodyrzy - na ekranie. Pełnia smaku. Kocham tę serię, tego bohatera, ten tytuł, ten świat. Czekałem długo, zasługuję więc na najbardziej wypasione wydanie. Niech ja czuję, a oni widzą. Jestem fanem i mam na to dowody! Zapraszam! Rojopojntofwiu - wydanie specjalne.

(Galeria z 42 najbardziej wyczesanymi kolekcjonerkami - gratis!)

Gdyby każda wersja standardowa wyglądała jak ta z Wiedźminów (i z tą samą ceną!) - byłoby bosko. Toż to prawie kolekcjonerki były!

Edycje kolekcjonerskie to jeden z najistotniejszych elementów konstrukcji prywatnego sanktuarium odbioru i fundament przykucia uwagi potencjalnego nabywcy. Określają nas, nasze gusta, upodobania, preferencje. Klimacą ile wlezie, uświadamiając swemu właścicielowi, że: "To jestem ja, a to moja pasja!". Zaopatrując się w konkretne wydanie, niekoniecznie musimy robić to z zamysłem: "bo to moja gra!" Prowokacją do nabycia może być jakiś konkretny przedmiot, który cechuje np. zwyczajna przydatność i praktyczność (PenDrive, koszulka, kubek, podkładka pod mysz). Zawartości bywają przeróżne. Czasem ultraklimatyczne, czasem kuriozalne z bzdurami wciśniętymi na siłę. Zawsze jednak jakieś, wyraźnie różniące się (mniej lub bardziej) od wydania standardowego. Przyjrzyjmy się systemom aranżacji "kolekcjonerek", które to pozwoliłem sobie podzielić na 12 części:

1. Opakowanie

Stal, drewno, skóra. W formie skrzynek (World in Conflict, Shogun 2, Call of Juarez: Więzy krwi, Heroes of Might & Magic V), metalowych słojów (S.T.A.L.K.E.R. Cień Czarnobyla), pokręconych kształtów (Batman: Arkham Asylum) czy tektur obitych skórą (Fallout: New Vegas, Uncharted: Among Thieves). Przeważają jednak duże, utwardzane pudła z papieru. Rozmiarowo różne, w zależności od ilości i gabarytów elementów jakie mają pomieścić. Sprawa poważna, bo odpowiedzialna za pierwsze wrażenie. Musi być ładnie i efektownie, bo to zazwyczaj najważniejszy element na wydzielonej, kolekcjonerskiej półeczce.

2. Hardcore, friontier wydania

Cecha charakterystyczna edycji, przedmiot będący poniekąd wizytówką, symbolem wydania. Czymś, z czym byłoby ono kojarzone. Mamy tu prawdziwą jazdę. Maski gazowe (Metro 2033), kawałki muru berlińskiego (World in Conflict), noktowizory (Call of Duty: Modern Warfare 2), hełmy (Opertion Flashpoint: Dragon Rising), Facehaggery (Alien vs. Predator), Batarangi (Batman: Arkham Asylum), zdalnie sterowany samochodzik z kamerą (Call of Duty: Black Ops), sztylet (Uncharted: Among Thieves), replikę Plasma Cuttera (Dead Space II) czy pistolet na stojaku (Bayonetta). Kopara nierzadko opada.

3. Figurki

Poniekąd łączą się one z punktem drugim, jednak nie zawsze. Stanowią dodatek mniej praktyczny, o cechach głównie ekspozycyjnych. Mój ulubiony element. Najfajniejsze? Big Daddy (Bioshok), Vault Boy (Fallout 3), Ezio Auditore de Firenze (Assassin's Creed II), Chris Redfield (Resident Evil V), Geralt (Wiedźmin), Sam Fisher (Splinter Cell: Conviction), Sackboy (LittleBig Planet 2) Adam Jensen (Deus Ex: Evolution). Brakuje tylko gry, która dodałaby Jin Roha:P

4. Popiersia/Rzeźby

Kolejny konkret, potrafiący zrobić z naszego pokoju elektronicznych uciech - antyczną świątynię. Według mnie - przerost formy nad treścią. Bajer potrafiący narazić na śmieszność. Ale, co kto lubi. Najbardziej znane to Duke Nukem (Duke Nukem: Forever), Geralt (Wiedźmin 2: Zabójcy królów), Helghast (Killzone 3) czy głowa Master Chiefa (Halo 3).

5. Ubiór

Bardzo fajna kategoria, umożliwiająca prezentację naszej bani i ukochanego tytułu poza stacją gamingową. Mam tu na myśli różne T-Shirty (Mass Effect, Drakensang, Arcania: Gothic 4, Wiedźmin, S.T.A.L.K.E.R. Cień Czarnobyla, Shogun 2), torby podróżne (GTA: IV), na ramię (ponownie S.T.A.L.K.E.R. Czyste niebo, Resident Evil V), kapelusze (Call of Juarez: Więzy Krwii), naszywki (Metro 2033, Stalkery), czapeczki (World in Conflict), smycze (Mass Effect) i medaliony (m.in. Wiedźmin). Nie ma to jak udowodnić nasze zaangażowanie w elektroniczną rozrywkę na zewnątrz.

6. Gry tradycyjne

Kości (Wiedźmin 2, Drakensang: The River of Time), żetony (Fallout: New Vegas), karty (Duke Nukem: Forever). Zazwyczaj jest to materializacja mini-gierki występującej w samej grze lub coś tylko z jej motywem graficznym. Bajer fajny, fundujący zabawę poza komputerem/konsolą. Co-Op w realu, przy piwku, na stole.

7. Materiały audio-video

Ścieżki dźwiękowe, płyty typu "Behind the scenes". Pierwsze umożliwiają zapuszczenie nuty z gry poza grą, drugie pokazują powstawanie dzieła od kuchni. Miłe urozmaicenia. Soundtracki bywają bardzo klimatyczne, DVD z "making of" czy trailerami są już raczej wątpliwej atrakcyjności (wszystko jest zazwyczaj wcześniej w  necie).

8. Albumy

Bestiariusze, Concept-Arty, książki. Pierwsze pomagają poznać głównych oponentów z bliska, drugie - pokazują jak ten cały wirtualny świat się rodził, trzecie umożliwiają poznanie historii gry lub/i jej uniwersum. Bardzo fajne rzeczy, urozmaicające czymś oryginalnym klasyczną biblioteczkę. Guild Wars 2 (Artbook) i Metro 2033 (kniga) - polecam.

9. Dodatki multimedialne

PenDrive'y [Mass Effect (2G), RIFT (8GB!)], poprzednie części oferowanej kontynuacji (Starcraft II), zegarki (F3), słuchawki, podkładki, myszki. Pierwsze przydają się w wielu codziennych sytuacjach, drugie umożliwiają nadrobienie zaległości, trzecie wyposażają gracza w sprzęt z motywem gry. Symbol praktyczności i przydatności. Bardzo rzadki dodatek. Szkoda.

10. Dobra wirtualne

DLC, e-komiksy. Nowe misje, nowe bronie, nowe wyposażenie, ciuchy, pojazdy i postacie. Ostatnio bardzo popularne. Dodatki kontrowersyjne (często pierdoły, łatwe do zrobienia), z których nie powinno się pozbawiać wersji podstawowych. IMHO. Z kolei elektroniczne komiksy - bardzo fajne łączniki fabularne.

11. Inne

Mapy i tabele (GTA, erpegi, strategie), zapalniczki, piersiówki (Call of Juarez: Więzy Krwi), pocztówki (ME), monety (Wiedźmin II), kufle (Arcania), notatniki, zeszyty, długopisy, wycinanki, flagi, proporce, plakaty, naklejki. Kolekcjonerskie dopełniacze, uzupełniacze wydań. Miłe rzeczy, pomagają w wirtualu i realu.

12. Aha, no i sama gra!

Zazwyczaj w wersji najbardziej wypasionej przed kolekcjonerską. Mamy więc edycje specjalne/premierowe i inne. Wchodzą w wersję ostateczną z całym dobrodziejstwem inwentarza.

Ciekawe jakby wyglądałyby edycje kolekcjonerskie do gier straszych, które takowego wydania nie miały. Sanitarium? Fallout 1/2? Neverhood? Diablo?

Ceny bywają zaporowe, wydania nie zawsze satysfakcjonujące, imponujące lub specjalnie różniące się od edycji podstawowych. Zdarzają sie jednak perełki, które chce mieć każdy. Które podkreślają naszą ścieżkę życiową jako gracza. Dodatkowym motorem prestiżu są ograniczenia ilościowe, gdzie każda kolekcjonerka ma swój własny, unikalny numer. Są nagrodą za wieloletnie oczekiwania, występują również w roli zestawów przydatnych elementów używanych na codzień. Jako wieczna ciekawostka, informacje o zawartości, wypatrywane są przez każdego. A Wy? Kupujecie kolekcjonerki zawsze, czy podchodzicie do tematu bardziej wybiórczo? Która zmiażdżyła Was najbardziej, która sromotnie zawiodła, a której wyczekujecie z wypiekami?

P.S. Jeśli podoba Ci się mój Blog, znalazłeś/-aś w nim coś dla siebie (jakiś stały cykl, konkretny dział, itp.) i posiadasz konto na Facebook'u, "Polub go" po prawej stronie pod moim avatarem. Z góry Ci za to dziękuje. Doceniam i pozdrawiam. ROJO

Rojopojntofwiu:

#25 Te zarąbiste motywy!

#26 W oczekiwaniu na premierę

#27 Kręcić grą

#28 Każda gra to jakieś wspomnienia...

#29 Art pod artem

#30 Ten wspaniały '98...

Na temat:

Rojopojntofwiu #4 Prywatne sanktuarium odbioru

Szybka rozkmina #16 Pudełko czy cyfra?

ROJO
26 czerwca 2011 - 12:48

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
26.06.2011 14:03
SpecShadow
SpecShadow
69
Silence of the LAMs

Wydanie kolekcjonerskie tak z tym, że bez pierdółek w postaci kart, żetonów i naklejek a z czymś większym, jak właśnie figurki.

Zresztą o czym ja ględzę, jedyną kolekcjonerkę jaką mam jest z Legend:Hand of God z inną okładką i artbookiem.

26.06.2011 14:30
Scott P.
👍
odpowiedz
Scott P.
94
Generał

Nie kupuje kolekcjonerskich edycji z dwóch powodów. Pierwszy to jest to po prostu wyrzucanie pieniędzy w błoto. Bo niby, co można zrobić z takim żetonem, widokówką, hełmem, maską gazową etc. A drugi to kupowanie kota w worku. Po pierwsze nie wiemy, jaka gra będzie. Gra może okazać się kupą (Alone in the Dark) i co wtedy wydaliśmy kupę forsy na kupę gnoju. Do tego postawienie figurki z takiej gry na biurku to nie jest powód do dumy. Po drugie nie wiemy jak rzeczy znajdujące się w tych edycjach zostały wykonane. To co dobrze wygląda na zdjęć nie zawsze wygląda dobrze w realu np. puszka Pandory z God of War III, Plasma Cuttera z Dead Space, Batarang z Batman AA wyglądają jak ze sklepu z zabawkami. Użyteczna rzecz typu koszulka nigdy nie jest w naszym rozmiarze. A jeśli chodzi o dobra wirtualne to całkowicie się z Tobą zgadzam takie pierdoły to powinny być od początku w grze a nie wycinane tylko po to by wyciągnąć od kupującego więcej pieniędzy.

26.06.2011 14:44
da Vinci
odpowiedz
da Vinci
31
Generał

Mnie korci, by zamówić edycje kolekcjonerską Deus Ex, ale gra w zestawie jest tylko po angielsku. Jakby Cenega nie mogła odfoliować, włożyć polską wersję i zafoliować. ;[ Kiedyś również była EK Batmana, ale oczywiście w Polsce tylko z plastikowym batrangiem.

26.06.2011 14:57
Eskejp
odpowiedz
Eskejp
20
Centurion

Wydań kolekcjonerskich nie kupuję, po co płacić prawie raz tyle za gadżety które raz czy dwa razy zobaczymy i rzucimy w kąt. Jedyną ciekawą opcją jest figurka, możemy postawić sobie na biureczku i podziwiać ;) Chociaż płacenie 100zł więcej za podobiznę naszego ulubionego bohatera mija się z celem, lepiej zainwestować pieniądze w jakiś inny tytuł. Wyjątkiem są "moje" gry, na które czekam z niecierpliwością i zamawiam przed premierą mmmm ;)

26.06.2011 15:10
macio209
😍
odpowiedz
macio209
49
Master of Ceremony

mnie wkurza to że twórcy dragon age 2 zrobili dodatek do gry razem z grą i jak ktoś nie kupił kolekcjonerki to musi za niego zapłacić jakby od razu nie mogli dać go z grą (chodzi o dodatek książę na wygnaniu).

26.06.2011 15:42
Zdenio
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

Kolekcjonerki mnie nie jarają, za to bardzo podobają mi się standardowe opakowania gier Blizzarda. "Normalne" pudełko Cataclysmu to solidne, grube pudło, rozkładane z wielkim artem, są też dodatki. Podobnie było ze StarCraftem 2, no i Diablo 3 raczej nie zerwie z tradycją ;p

26.06.2011 15:43
odpowiedz
wosiek12
30
Centurion

Jeszcze dodałbym broń, hehe, np. sztylet z edycji kolekcjonerskiej Uncharted 2

26.06.2011 16:04
Night_Wolf
odpowiedz
Night_Wolf
33
Centurion

Edycji kolekcjonerskich do tej pory nie kupowałem, chociaż wielokrotnie miałem taką ochotę (np. wspomniany w tekście World in Conflict; czy ostatnio Portal 2 ze specjalną kostką rubika, u nas chyba ta edycja nie była dostępna, widziałem tylko na Amazonie) to jednak w ostatecznym rozrachunku szkoda mi było pieniędzy i decydowałem się na wersję podstawową. Ale wiem, że od jednej kolekcjonerki na pewno nic mnie nie powstrzyma... D3! :)

26.06.2011 16:16
ROJO.
odpowiedz
ROJO.
131
Magia Kontrastu

wosiek12 - jest w punkcie drugim wymieniony.

26.06.2011 20:47
odpowiedz
zanonimizowany781668
10
Chorąży

Moim zdaniem kolekcjonerki są dla osób na maxa , tak na 100000% podiaranych daną grą . W moim wypadku tak nie jest i Wiedźmina 2 mam standardowego w którym też są ciekawe rzeczy a wyjdzie taniej więc nie widzę żadnych rewelacji

26.06.2011 21:12
Orlando
😊
odpowiedz
Orlando
42
Smile Smile Smile

Jedyną edycje kolekcjonerką jaką posiadam jest Starcraft II sprowadzony z brytyjskiego Amazonu. Śliczne wydanie, wspaniała gra, w ogóle nie żaluje. Mógłby blizz już zrobić preorder na dodatek. >:-D

26.06.2011 21:30
Harry M
odpowiedz
Harry M
131
Master czaszka

Uwielbiam kolekcjonerki.

26.06.2011 22:06
SULIK
odpowiedz
SULIK
194
olewam zasady

Nie mam miejsca na słabo wykonane figurki aby kupować kolekcjonerki, popiersia to już zupełnie jakieś nieporozumienie - rozumiem jak się ma pokój minimum 70 m2 to można się pobawić w robienie kolekcji popiersi i figurek, a tak to nie ma sensu.

Jednym z ciekawych gadgetów mogła by być maska w metro 2033... gdyby nie był to zwykły "słonik" dostępny w każdym demobilu czy na allegro :(

Jedynie co wg. mnie by zainteresowało to dobrze wykonane artbooki - ale nie jakieś 5-10 stron tylko grubsze na papieże kredowym; komiks na papierze kredowym w realiach gry; książka z opowiadaniami, powieścią w temacie gry (ale nie tak jak w metro 2033, że ja najpierw przeczytałem książkę, później chciałem sięgnąć po grę, a w kolekcjonerskim wydaniu ta sama książka :( ).
Może też być film (np. w wersji reżyserskiej), jeśli na jego podstawie była robiona gra.

Soundtracki są dobrym rozwiązaniem.

I oczywiście fajne opakowanie/pudełko - ale w wymiarach troszkę większych od normalnej książki było by wystarczające, a nie nie wiadomo jaka skrzynia (no że chyba skrzynia wykonana z trwałego materiału i nadająca się do użytkowania innego niżeli tylko trzymanie gry).

26.06.2011 22:33
sparrow_93
odpowiedz
sparrow_93
75
Konsul

Mi na kolekcjonerki zawsze szkoda kasy. Raz byłem blisko, jak zobaczyłem ten ekstra album z AC Brotherhood, ale się powstrzymałem ;) Mogłoby być więcej takich jak np. BioShock 2 Rapture Edition, gdzie była sama gra z artbookiem, takie to bym chętnie kupował.

26.06.2011 22:56
SlaY91
odpowiedz
SlaY91
15
Pretorianin

Choć nieraz korciło jak cholera to nie mam ani jednej kolekcjonerskiej. Czemu ? Brak patronów. Głownie przez to bo byłem na poważnym kupnie nano edition Crysisa 2 ale sie rozmyśliłem. Wolałem dołożyć i kupić nową płytę główną. Może kiedyś kupię. Kiedyś ...

26.06.2011 23:12
odpowiedz
K0na
8
Legionista

Edycje kolekcjonerskie jarają mnie maksymalnie :P mam ich całkiem sporo lecz boli to, iż są całkiem dużym wydatkiem ( za cenę jednej kolekcjonerki kupimy 2 "zwykłe" tytuły ). Lecz ogólnie nie żałuje na nie kasy, jeżeli jakaś gra jest wydana w ed. kolekcjonerskiej to staram się ją zdobyć, nadrabiam również stare nie dostępne już tytuły na allegro itp.
Najbardziej zawiodłem się na wydaniach kolekcjonerskich Dead Space 2 i Dante's Inferno, w pierwszym przypadku 2 ingamowe dodaki które przydają sie jedynie przez 2 godziny grania, lipny, chiński, plastikowy pseudo pistolecik ino i BRAK artbook'a. W drugim przypadku tragiczne papierowe opakowanie na płyty które niszczy się drastycznie szybko pomimo dbania o nie, nudne dodatki making off na płycie i i strój w grze - żałowałem tego zakupu...
Zato najbardziej cieszę się z najwyższego wydania Bioshocka 2 z mega artbookiem, plakatami i soundtrack'iem na prawdziwym winylu oraz Fallout 3 którego figórka dalej kiwa głową na moim biurku :D

27.06.2011 15:30
Jami84
odpowiedz
Jami84
56
Steam Maniak

ja tylko raz dotychczas skusiłam się na wersję kolekcjonerską, kupiłam Wiedźmina 2 i jestem bardzo zadowolona z zawartości

27.06.2011 17:41
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
131
Magia Kontrastu

Ja w sumie też mam tylko jedną (ME) - dla koszulki, podkładki, Pena i pudełka. Miałem kiedyś też do Drakensanga (bardzo tania była), ale sprzedałem:( Teraz poważnie zastanawiam się nad Kolekcjonerką Deus Exa: HR (wiadomo, figurka:)

29.06.2011 12:03
👍
odpowiedz
zanonimizowany777435
34
Senator

Edycje Kolekcjonerskie (ew. Kolekcje Edycjonerskie :P ) zawsze robiły na mnie niemałe wrażenie... Niezależnie od gatunku gry zaskakiwały one mnie swoim rozmachem , pluralizmem elementów oraz nawet samym wyglądem pudełka.
Od niepamiętnych czasów powtarzałem sobie , że jednak kiedyś się w jakąś kolekcjonerkę zaopatrzę.

Jak na razie , działanie to do skutku nie doszło. ;)

Nie wiem dlaczego , może to kolosalne ceny tychże wydań , może też i niejednokrotne poczucie źle wydanych pieniędzy tuż przed podejściem z Boxem zawierającym grę do kasy bądź też kliknięciem w sklepie internetowym opcji zamawiam.... Zawsze jednak coś stawało mi na drodze do tego ostatniego punktu , w którym to wyjmuję odpowiednią ilość banknotów i płacę za daną edycję kolekcjonerską... Przyznam się , że misja zdobycia EK była najbliższa sukcesowi w przypadku / (ach) Fallouta 3 oraz jego następcy o podtytule New Vegas zdecydowanie z większym wskazaniem na część trzecią.... Przed kupieniem pierwszej w kolejności odsłony skutecznie powstrzymała mnie wysoka na obecny okres cena... Teraz , gdy gotówki mam sporo ;) , wersja GOTY stoi na półeczce i kupienie tego samego produktu po raz drugi byłoby głupstwem... Ale wracając do pytania :

Dlaczego akurat te gry?

To proste - każdy gracz ma na 100% jakąś tam ulubioną serię gier i to właśnie z nią wiąże jak najlepsze wspomnienia , najwięcej "przegranych" godzin , czy też po prostu nieodłączny sentyment....

Choć jeszcze starszych Fallów nie liznąłem ("Więcej grzechów nie pamiętam...") , to mogę powiedzieć , że z tą sagą mam podobne skojarzenia... Mimo napływu nowych premier ciągle do tychże gier wracam , nawet w przyszłości zamierzam się skonfrontować ze starszymi odsłonami , a i może również kiedyś stanie się tak , że któraś część Falloutów w E.K. w moim domu zagości... Jeżeli będą pieniądze oraz ciągłe zamiłowanie do serii , to czemu nie?

Edycje Kolekcjonerskie to jakby wyrażenie szczególnego uwielbienia(?) :P do danej gry , więc jeżeli którąś pozycję , sagę , uniwersum lubimy najbardziej , to czemu tego nie odzwierciedlić w rzeczywistości? :) Choć jakby się tak zastanowić i popatrzyć na co po niektóre specjalne wydania gamingowych tworów , to aż żal ściska za serca , iż twórcy mogą być nierzadko aż tak skąpi.... No bo OK - umówmy się - płacić za artbook , mapę gry oraz kozackie pudełko jest lekką przesadą.

Ehh..
Wystarczy tylko popatrzeć , porównać obecne EK z dawnymi zwykłymi edycjami....
To powinno być niejako refleksją dla deweloperów , czy takie wyciskanie kasy od graczy jest jeszcze w ogóle na miejscu i do przyjęcia....

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze