Oślepiająca miłość (Rojopojntofwiu #57) - ROJO - 8 marca 2012

Oślepiająca miłość (Rojopojntofwiu #57)

Nierzadko dajemy się manipulować grom i marketingiem z nimi związanym. Ulegamy czarowi, zatracając trzeźwość oceny sytuacji. Kredyt zaufania oraz miłość do poprzednich części jakiejś serii często dopełniają dzieła zaburzenia percepcji. Ślepy fanatyzm kontra brutalny fakt.

Mam świadomość, że wydawanie kolejnych odsłon jakiejś gry bywa kwestią urządzającą (na zasadzie „I tak kupią, w końcu to XXX !!!”) i mniej ryzykowną od budowy całkowicie nowej marki, która niewiadomo czy się przyjmie. Szkoda. Zalewani jesteśmy produkcjami typu „więcej tego samego”, zamiast programami wyznaczającymi nowy trend, proponującymi nowe uniwersum, świat. Na szczęście są jeszcze takie gry jak Borderlands 2, które pokazują jak powinno się planować kontynuacje i traktować fanów. Wyciąganie wniosków z porażek, rozbudowa zalet, montaż innowacji.

W temacie

Problem kolejnych odsłon polega więc na tym, iż często dochodzi ze strony twórców do przysłowiowego „odcinania kuponów” (np. seria The Sims), jeżdżenia na sukcesie pierwszej części lub popularności danego uniwersum w ogóle. Owocuje to tym, iż nierzadko sequele są upraszczane względem poprzedniczek. Raz „wywarza się otwarte drzwi”, raz kastruje lub zubaża elementy będące poniekąd fundamentami sukcesu jakiegoś tytułu-hitu (pierwowzoru). Spłycony rozwój postaci, identyczna, bądź gorsza szata audiowizualna (np. Dragon Age II), skopane dialogi, naciągana fabuła, gra przechodząca się sama. Chybionych modyfikacji jest wiele, odgrzewanych kotletów cały grill, ponurych żartów z fanów pełen wachlarz. Wymienione mankamenty nie przeszkadzają jednak wielu osobom. Z uporem maniaka twierdzą one, że krytycy się mylą, nie znają, nie grali dostatecznie długo by wydać właściwy sąd, mieć prawo ostatecznie się wypowiedzieć (nawet gdyby tak było, wątpię czy opinia „niewidomych” uległa by zmianie). Czar bywa mocny. Oślepiający, wręcz ogłupiający. Może nie chcą się z tym pogodzić? Nie chcą przyjąć pewnych rzeczy do wiadomości? Boją przyznać rację z uporem maniaka broniąc do końca nową grę? Nie chcąc sobie nic powiedzieć, skupiają się na kilku zaletach (często trywialnych) całkowicie ignorując morze wad. Smutne.

Sam święty nie byłem. Grę Fallout 3 broniłem jak lew. Nie zasłużenie. Na szczęście New Vegas zeżarła poprzedniczkę.

W pewnym sensie jestem w stanie zrozumieć takie zachowanie. Bardzo prawdopodobne, że jest ono podyktowane żalem, smutkiem, bolesnym rozczarowaniem. Tak długo się czekało, tak mocno się zawiodło. Nadmuchany balon pękł. Wnętrze rodzi brutalną prawdę, z którą czasem trudno się pogodzić, na zewnątrz wyłazi hipokryta. Ślepa miłość, która naraża na śmieszność.

Risen 2: Dark Waters BETA. Póki co - tragedia…

Oczywiście są również osoby będące wieloletnimi sympatykami, wręcz fanatykami jakiejś serii, którym nie przeszkadza jednak rzetelnie skrytykować kolejną odsłonę ich ukochanej marki. Opinię takich osób cenię sobie najbardziej. Są dla mnie najbardziej wiarygodni. Mają świadomość o czym mówią/piszą, wykazując się w swoich komentarzach niemałą wiedzą. Nie boją się sprzeciwić, kopnąć legendę w dupę. Nie ulęgają szałowi, widzą pewne rzeczy takimi jakie są naprawdę, a nie takimi na jakie się je kreuje.

Na jakiej serii się najbardziej zawiedliście?

P.S. Jeśli podoba Ci się moja działalność, subskrybuj mój kanał na serwisie YouTube (Światy Urojone) oraz "Polub" ROJA klikając na łapę po prawej stronie pod moim avatarem. Z góry Ci za to dziękuje. Doceniam i pozdrawiam. ROJO

Rojopojntofwiu:

#52 Gatunkowe przeobrażenia i erpegowe pogłębiacze

#53 Gamingowy Zmysł Adaptacyjny (GZA)

#54 Cross-Profession, czyli (nie)moc hybryd

#55 Wyjęci komandosi

#56 Wymarzona podróż…

ROJO
8 marca 2012 - 16:34

Komentarze Czytelników (63)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
09.03.2012 21:53
odpowiedz
sanguinius123
1
Junior

Ja najbardziej chyba zawiodłem się na serii Heroes Might and Magic. Oczywiście chodzi mi tu o część piątą oraz szóstą. O ile czwarta była ciekawa, bo wprowadzała bohaterów do walki, to i tak nie miała porównania z Heroes III, które miażdżyło wszystkie inne części :)

Pozdrawiam ;]

09.03.2012 21:59
odpowiedz
ryba121299
1
Junior

Z pewnością Gothic 3 i Gothic 4 , wielu ludzi wokół mnie i ja sam wyrażamy jednogłośną opinię . Nie tego się spodziewaliśmy . Gothic hit ! Po prostu hit ! Gothic 2 kontynuacja historii Bezimiennego (osobiście nie lubię dużych zmian) i to mi się w tej części podobało . Widziałem również komentarz o tym co w tej chwili piszę , to oznacza , że nie tylko ludzie z mojego otoczenia byli tym zniesmaczeni .

09.03.2012 23:35
odpowiedz
Michuxd
4
Junior

Wszyscy wspominają o Gothicu 3/4(w sumie to zrozumiałe) jednak ja np. zawiodłem się na Diablo II ponieważ jedynka była mroczna, krwawa, bałem się w to grac za młodu. Natomiast dwójeczka utraciła na mroczności, stałą się bardziej kolorowa, nawet nie pamiętam czy gdzieś tam była krew. Nie tylko mnie się tak wydaje zapewne. Jednak według bety, III ma znaczną poprawę w tej kwestii. Wydaje mi się ze nie tylko ja tak sądzę...
Kolejna gra która mnie zawiodła jest Minecraft. Tak wiem, gra dla dzieci itp. ale jednak niecały rok temu to była fajna gra tera to jest wielkie G. Jak to kiedyś Rojo mówił w swoich kursach rysownika od Patryka - "przedobrzyli".

Pozdrawiam, Shidor.

10.03.2012 11:11
odpowiedz
Kornelsono
1
Junior

Ja się najbardziej zawiodłem kolejnymi częściami wspaniałej gry Fable.
Wiem,że tak się nie powinno robić,ale dla Fable 2 kupiłem Xklocka(zawiodła jak cholera)
a w trzecią część zagrałem tylko z sentymentu do pierwszej części.

10.03.2012 11:45
przemas478
odpowiedz
przemas478
102
Senator

Najbardziej zawiodłem się na Gothicu, trójka chodź miała morze wad to i tak potrafiła wciągnąć swoim wspaniałym światem, aczkolwiek myślałem że tak samo będzie w Zmierzchu Bogów, myliłem się ;p

10.03.2012 12:55
Matekso
odpowiedz
Matekso
96
Generał

a propos gothica zgarnąłem nagrodę w konkursie; Extra klasyka pudełko gothic1 i g2 z noc kruka. Chyba przejdę jedynkę w końcu, bo zaliczyłem już G2 i G3 ( 100H gameplaya ) G4 Arcanie i Risen1. Trza nadrobić G1 i fall of Settarif, a za moment premiera Risen2 oh yeah :D

10.03.2012 18:35
👍
odpowiedz
jakuza121
2
Junior

Mówiąc szczerze oglądam twoje od długiego czasu materiały są zajebiste lecz zawiódł Fallout 3 :/

11.03.2012 14:35
SlowedGiant041
odpowiedz
SlowedGiant041
22
Pretorianin

Mnie najbardziej zawiódł star wars the force unleashed 2..... Byłem bardzo pozytywnie nastawiony i czekałem z niecierpliwością po bardzo udanej według mnie jedynce i świetnych trailerach..... a wyszła monotonna gra na 4h z denną fabułą...

12.03.2012 12:06
odpowiedz
OsiekPL
1
Junior

Ja się mocno zawiodłem na wielu grach, seriach itp. O wszystkich nie mam zamiaru pisać ale najbardziej rozczarowany byłem wspomnianym przez wielu powyżej Gothiciem, Fable, Falloutem, Heroes of M&M i każdą kolejną odsłoną Call of Duty.
Gothic I i II to gry, przy których spędziłem znaczną część mojej młodości. Pierwszą częśc kupiłem bodaj w jakiejś serii wydawniczej dziwnej za około 20 złotych (pamiętam był bigbox ale złożony i można było go sobie rożłożyć). Byłem zafascynowany światem, który się przedemną otworzył, grafiką, historią, nie mogłem się oderwać. Walić jedzenie, walić potrzeby fiziologiczne, walić wszystko. Grać, grać grać. Druga część rónież wciągnęła mnie na długie godziny, dni, noce chociaż już nie porywała mnie tak bardzo. Trzecia odsłona pochwycona niedawno stosunkowo odpalona, pograna może z godzinę i pozostawiona sam sobie na liście gier w steam, Arcanię pomijam, to nie Gothic. Wystarczyło demo na XBL, podziękował i odszedł.
Podobnie żecz się ma z Fabel, identyfikacja z bohaterem w pierwszej części była dla mnie czymś nie spotykanym, bohater dojrzewał, starzał się, piął się po szczeblach na sam szczyt. Aspekt społeczny tej gry, jeden z ważniejszych. Fabel II, mocno uproszczone aczkolwiek fajne, świetna kooperacją, niewiele gier dałą mi taką frajdę grając ze znajomym ale to jednak nie było to samo, czegoś brakowało, magii jedynki. W FIII nie grałem, po prostu jak wychodził nie miałem sprzętu, który by to uruchomił a teraz nie czję potrzeby zagrania.
Powiedzieć, zawiodłem się na Fallout to z moje strony przesada, mało grałem w pierwszą odsłonę, zdecydowanie więcej, zresztą do tej pory mam zainstalowane i od czasu do czsu wracam, głównie w pracy. Dwójka dla mnie to zdecydowanie jeden z najlepszych tytułów ever (rozpisywac się nie będę w komentarzach pod artykułem napisanym przez falloutołaka). Trzecia część dla mnie to zupełnie inna gra, miała swoje plusy i minusy, dla mnie mniej więcej po połowie, na pewno grę trzymał świetny klimat jakże inny od poprzednich części ale mimo wszystko jakże podobny. w FO:NV jeszcze nie miałem przyjemności (głwnie z braku czasu) ale zacieram rączki na tego kąska.
Heroes to seria legenda, grałem w każdą odsłonę ponownie po za VI (i ponownie brak czasu). Śmiało mogę powiedzieć, że przy części trzeciej się wychowywałem, towarzyszyła mi od 12 roku życia prawie nieprzerwanie do dzisiaj, jest zdecydowanie gra przy, której najdłużej się bawiłem i z mojego otoczenia dochodzi wiele podobnych głosów. Kolejna odsłona również mnie wciągnęła ale raczej ze względu na sentyment, piąta część brawie bez echa, pograne chwilę ale magii brakuje a VI jak już wspommniałem nietknięta w ogóle.
Call of Duty to również niekoniecznie rozczarowanie spadkiem jakości tytułów ale brakiem wyraźnego postępu, jest to jak Rojo pisał wyżej odgrzewanie kotleta. Pierwsze cztery części to był dla mnie najsterszty i jeżeli chodzi o facułę i multi (z resza do tej pory zdaża mi się zagrać w jedynkę po sicie z sentymentu), jakie skrypty, tego się nie widziało, widziało się epickość wylewającą się z ekranu ale tę serię dopadł niestety syndrom przesady (porównując z serialami to walenie sezonu za sezonem średniej jakości) i tak też czuję się grając w kolejne odsłony, może i filmowość jest ale po prostu mi się już przejadła i dla tego tego typu gry zostawiam tylko dla multi.
Jak widać powyżej, mnie rozczarowały kontynuacje gier kultowych, epickich i ważnych dla wielu z nas, gier, których pierwsze części były kamieniem milowym w dziedzinie rozrywki komputerowej i szczere powiedzcie, czy łatwo pokonać własną legendę(HoM&M, Fabel, Fallout, Gothick)? Czy łatwo zerwać z utartym wizerunkiem i zmienić wszystko (Fallout), czy łatwo firmie ukierunkowanej na zyski zerwać z dojną krową. Nie, ryzyko niesie ze sobą widmo porażki ale i sukcesu, żadko komu udaje się dorównać pierwowzorowi i za to nie możemy ich winić ale podziękować za genialne pierwsze części.
Rozpisałem się niesamowicie ale cóż, wybaczcie mam nieziemsko nudną pracę i coś robić muszę.
Pozdrawiam wszystkich, którzy tutaj dotrwali, kocham was :)

12.03.2012 23:05
Saed
odpowiedz
Saed
125
Pretorianin

Temat na czasie i zbieżność z premierą ME3 pewnie nieprzypadkowa :)
Magia tytułu, czy marki działa absolutnie na każdego, choć w różnym stopniu. To jest te parę gwarantowanych "punktów", które gra łapie na starcie, a zasadą ekonomiki korporacyjnej jest minimalizacja ryzyka. Pół biedy jak na tę "ślepą miłość" łapią się fani (chociaż tysiące darmowych przedstawicieli handlowych, którym nie trzeba odpalać prowizji to też miły prezent dla wydawcy), ale jeśli w tę pułapkę wpadają recenzenci, to chyba świadczy o tym, że profesjonalizm i rzetelność dziennikarska przegrywa w starciu ze sprawnym marketingiem. A przehypowane tytuły można wymieniać w nieskończoność, ale po co? (i tak swoją kasę już zrobiły). Producenci wciąż testują na ile sobie mogą pozwolić w kwestii dymania klientów i "ślepo zakochani" raczej nie przysługują się tutaj interesom graczy.

Sam oczywiście mam na sumieniu parę takich wpadek, ale serio - dzisiejsi korporacyjni marketingowcy są naprawdę dobrzy i potrafią zrobić świetny użytek z tych milionów $ które przeznacza się na promocję.
Chociaż z drugiej strony - nawet jeśli świadomy wybór, czy obiektywna recenzja to fikcja, to myślę, że przynajmniej warto się trochę wysilić. Fun'u przez to nie ubędzie.

13.03.2012 00:20
PatriciusG.
odpowiedz
PatriciusG.
61
BASS

Bardzo dobry temat i bardzo dobry tekst.

W Fallout 3 mi się grało fajnie i grę wspominam dobrzę. Fable II tak samo - nie tak dobra jak "jedynka", ale bardzo dobra gra. Spędziłem przy niej dużo godzin z dziewczyną - fajna sprawa, bo wszystko tam jest proste w obsłudze, więc na początek było dla niej świetne. Ta gra to istne arcydzieło w porównaniu do III.

Ale jak dla mnie EA ma monopol na okropne kontynuacje i odcinanie kuponów. Dragon Age 2 (który był pod każdym względem do dupy) i Dead Space 2 (czyli dowód na to, że jakość przegrywa z ilością + zakończenie po którym jedyna myśl to "No i w pizdu. 3 części już nie kupie")skłoniły mnie tylko do głębokiej refleksji nad wydawaniem pieniędzy na produkcje z logiem EA.

Ale Ubi też ma spory potencjał. Jeszcze z 2 Prince of Persia i historia "Amerykańskiego Assasyna" w 3 częściach i przejmą prowadzenie.

13.03.2012 18:28
Liczedostu
😒
odpowiedz
Liczedostu
3
Legionista

Nikt jakoś nie wspomniał o TESach... Morrowind jest dla mnie nie do pobicia, naprawdę ma TO COŚ. Poprzednie części, Arena i Daggerfall podobno także były znakomite (sama nie mialam przyjemności grać - nie te latka). Natomiast teraz... Na pewnym forum natrafiłam na stwierdzenie, że "Bethesda to mistrzowie w rujnowaniu własnego lore". Zgadzam się całkowicie i pozdrawiam autora. Vvardenfell zniszczone, Cesarstwo, którego historię opowiadały wszystkie gry, chyli się ku upadkowi... W tym przypadku popełniony został inny błąd - zamiast wracać do (chwalebnej) przeszłości, do tego co ludzie kochali w TESach najbardziej, oni postanowili pójść dalej i spalic za sobą mosty... Czy jestem ślepo zakochana w niektórych grach? Tak. Czy wierze, że sequele będą równie dobre i lepsze, nawet gdy jest to mało prawdopodobne? Tak. Ale nie raz zawiedziona nie waham się wytknąć błędów, choćby w nadziei, że część XXX wszystko naprawi, że gra dogoni poprzedniczkę...

14.03.2012 02:18
odpowiedz
.#g4ztY
14
Legionista

Zobaczymy jak skończy seria Wiedźmin, bo napewno na dwóch częsciach się nie skończy ;)

15.03.2012 10:49
odpowiedz
alex9378
1
Junior

cześć Rojo bardzo podobają mi się twoje filmiki i mam małą prośbę jakbyś mógł się odezwać do mnie na e-malia bo mam do ciebie małe pytanie ale to zależy od ciebie czy będziesz chciał pozdrowionka i do zobaczyska

17.03.2012 20:40
Krotock
odpowiedz
Krotock
21
Centurion

Najbardziej w życiu się zawiodłem całkiem niedawno na upadku Setarrif. Spodziewałem się czegoś przy najmniej takiego jak ArcaniA, bo fabuła w niej przypadła mi do gustu, a twórcy zapowiadali, że w Upadku Setarrif m.in. znów będziemy robili broń na kowadle, a mikstury na stole alchemicznym. Że co? Czy tam w ogóle jest jakiś system craftingu? Nie, nie ma nic nowego, a gra nie ma żadnego poziomu trudności. Grałem w nią tylko jednego dnia, a mianowicie dzień przed premierą, bo sklep [ link zabroniony przez regulamin forum ] wysłał na tyle wcześnie, że zdąrzyła już wtedy do mnie dotrzeć. Od tamtej pory nie uruchomiłem ani raz. Oczywiście na ArcaniA Gothic 4 też się zawiodłem, ale przy Upadku to już totalna kaplica.

17.03.2012 21:28
Krotock
odpowiedz
Krotock
21
Centurion

ROJO a co do kiepskiej BETY Risena 2, to udaj, że nie widziałeś jej nigdy na oczy. W końcu zapodali ją 2 miesiące przed premierą, więc mają jeszcze trochę czasu na dopracowanie grafiki. Ja tam nie muszę mieć cudownej grafiki, ale ucieszę się jak tekstury i animacje, bo one są największym mankamentem będą wyglądały jak przystoi to na grę z 2012 roku.

24.03.2012 21:39
McDi
odpowiedz
McDi
17
Centurion

Ja zawiodłem się bardzo na kontynouacji serii Gothic, zwłaszcza na 3 części i Arcanii.

25.03.2012 00:55
Marcines18
odpowiedz
Marcines18
59
Senator

Nie będę oryginalny - seria Gothic, a dokładnie Gothic III, o IV to już nie wspomne, jakiś kompletny nie wypał..Zaraz, był tam jeszcze jakiś beznadziejny dodatek, ale dla jego dobra przemilczę go.Mimo wszystko to pokazuje, ilu fanów Gothica jest w Polsce(komentarze u góry) :P
Co do Risena 2 - skopana walka + skopane animacje, ale wyczułem tam klimacik ;] zobaczymy..

25.03.2012 01:13
odpowiedz
Limbo92
6
Konsul

Buhahaha czyżby kolega Rojo ujrzał to, co ja widziałem od dawna i poczuł się zawiedziony nowym tytułem od BioWare.

Chodzi raczej o Risena 2 który jak narazie okazuje się być gównem.

Mass Effect 3 to jest nadal świetna gra tylko zakończenie do dupy jeżeli teoria indoktrynacji to tylko wymysł maniaka...Jeżeli nie to jedyne co mogę zarzucić Bio to to, że wypuszczają zakończenie w DLC...

30.03.2012 19:49
odpowiedz
matijas97
2
Junior

Ja najbardziej zawiodłem się na Mafii 2. Tyle czekania(8 LAT!!) na marne. Dostaliśmy może i ciekawą fabułę, świetny klimat, ale to bawiło tylko za pierwszym razem. Miało byc tyle rzeczy, między innymi inteligencja postaci na tyle zaawansowana, że każda strzelanina wyglądała by inaczej( a jest na odwrót, każda wygląda tak samo) usunięto misje poboczne, nie dostaliśmy trybu wolnej jazdy ( !! ) i w dodatku, najpierw ludzie kupili grę za nie małe pieniądze, a potem musieli drugie tyle wydac na jakieś głupie dodatki, z czego każdy z nich dodawał zwykłe pierdoły. Mógłbym się na ten temat rozpisywac, ale jest wiele gier, na których się zawiodłem(jestem wielbicielem serii Prince of Persia i Zapomniane Piaski okazały się najsłabszą odsłoną serii)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze