Szybka rozkmina #10 Kreujesz na swe podobieństwo? - ROJO - 5 kwietnia 2011

Szybka rozkmina #10 Kreujesz na swe podobieństwo?

Szybka rozkmina to cykl mini-felietonów, który oprócz ukazania interesującego zjawiska, gamingowej ciekawostki, śmiesznego filmiku lub ukrytego bonusu -  zaprasza Was do dyskusji na konkretny temat i wzięcia udziału w ankiecie.

Aion. Raj dla osób kochających bawić się wyglądem awatara. Przy porządnym ekranie kreacji postaci można spędzić nawet kilka godzin. A to dopiero początek przygody…

Niektóre gry (głównie erpegi) dają nam możliwość kreacji alternatywnej osobowości pod postacią awatara. Naszego alter ego w wirtualnym świecie. Czy to smoków (np. Dragon Age), latających pocisków (np. Fallout 3), normalnego życia (seria The Sims) czy systemu (np. Xbox Live!) Nieważne. Pytanie pod dzisiejszą rozkminę brzmi: Tworzymy naszą postać na swoje podobieństwo czy dajemy upust wyobraźni i konstruujemy kogoś, kto w żadnym stopniu nas nie przypomina? Masa suwaków, a Wy. Zapraszam. Tylko warstwa wizualna.

Czy autor dodał coś z siebie?

Im więcej opcji konfiguracyjnych, tym lepiej. Im bardziej rozbudowany system ingerencji w wygląd, tym smaczniej. Możemy silnie spersonalizować naszą postać lub stworzyć kogoś nie z tej ziemi. Jak kto woli. Może to być nasz idol, my sami lub całkowicie fikcyjny twór. Sylwetki, głowy, uszy, nosy, oczy, tatuaże, blizny, skrzydła, włosy, zmarszczki, bicepsy. Zabawa w wirtualnego chirurga plastycznego, ot co. Każdy wybór jest dobry, jeśli tylko uda nam się przez odpowiednią kreację wyglądu bohatera – wczuć się w niego. Identyfikacja z naszym podopiecznym to zawsze miły smaczek. W MMO to podstawa. Lansu i budowania prestiżu. Mają nas znać i się bać! Utrwalić pewien wizerunek. Czasem nieważne jakbyśmy się nie starali – nic ładnego nam nie wyjdzie (Elder of Scrolls IV: Oblivion) lub otrzymujemy aż nadmiar możliwości obrzydzenia postaci (Saint’s Row 2).

Wirtualny chirurg plastyczny.

Istotny jest również zamysł z jakim kreujemy. Stworzymy inną postać chcąc grać nią jako złym Motherfuckerem, aniżeli obrońcą ludzkości. Profesja także ma znaczenie. Tanka przykoksimy, grubo ociosamy, nadamy solidny wygląd, generalnie dbając o jak najskuteczniejsze wyegzekwowanie respektu. Łucznika/Złodzieja/Łotra/Maga wyszczuplimy, zadbawszy o smukłą sylwetkę i wrażenie gibkości/zwinności oraz (w przypadku 3 ostatnich Panów/Pań) - tajemniczości. Itp., itd. Szczegół, ale wpływ ma. Przyznacie. 

Czasem sama gra dodaje coś od siebie.

Jeśli o mnie chodzi, kiedyś starałem się tworzyć siebie, bo myślałem, że o to chodzi. Szybko jednak mi się to znudziło i od dłuższego czasu kreuję na Stathama. Golę mu łeb, koloruję oczy na jadowitą zieleń, dodaję mroczne tatuaże i bródkę od siebie. Wygląda fajnie. Szczególnie gdy krzywi ryja podczas odrywania łbów lub palenia laserem. No właśnie. Zabawnie to wygląda, gdy ta sama postać (jakimś cudem udaje mi się tworzyć praktycznie identyczne wersje) biega w Mass Effect, a potem w Dragonie. O ile między częściami danego tytułu zapewnia to pewną klimatyczną ciągłość fabularną (głównie Shepard), to w sytuacji zmiany uniwersum z kosmosu na smoki – wygląda już kuriozalnie.

Można i tak:)

Moje podejście zostało odpalone. Pora załadować Wasze. A więc Wy jako Wy, czy Wy jako kosmos?

P.S. 1 Podajcie również swój ulubiony kreator postaci z jakiejś gry.

P.S. 2 Jeśli podoba Ci się mój Blog, znalazłeś/-aś w nim coś dla siebie (jakiś stały cykl, konkretny dział, itp.) i posiadasz konto na Facebook'u, "Polub go" po prawej stronie pod moim avatarem. Z góry Ci za to dziękuje. Doceniam i pozdrawiam. ROJO

Szybka rozkmina:

#1 Crysis 2 w 3D. Opinia Jamesa Camerona (rozmawiamy o sprzęcie 3D)

#2 Hand Cannon w Dead Space 2. Jesteś Hardkorem? (rozmawiamy o poziomach trudności)

#3 Move na PC? (rozmawiamy o kontrolerach ruchowych)

#4 Przeskoczyć flagę w Mario (rozmawiamy o jumpingu)

#5 Nowe kostiumy w Mass Effect 2 (rozmawiamy o strojeniu Avatarów)

#6 Komiksy połączą Batmany! (rozmawiamy o fabularnych poczekajkach łączących części gier)

#7 Ostatni odcinek "Mody na sukces" (rozmawiamy o serialach-tasiemcach)

#8 Azjaci oszaleli (rozmawiamy o szczęściu)

#9 Sprzedajesz co kupujesz? (rozmawiamy o upłynnianiu nabytych dóbr)

#10 Kreujesz na swe podobieństwo? (rozmawiamy o tworzeniu postaci od strony wizualnej)

ROJO
5 kwietnia 2011 - 16:36

Ty czy nie?

Tak, zawsze staram się upodobnić postać do siebie. 13,6 %

Nie, zawsze tworzę kogoś, kto w żadnym stopniu mnie nie przypomina. 42,4 %

Różnie, raz tak, raz tak. 22,4 %

Tworzę hybrydy siebie z kimś, kim nie jestem. 17,6 %

Nie mam zdania. Wszedłem/weszłam z czystej ciekawości. 4 %

Komentarze Czytelników (28)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
05.04.2011 18:31
odpowiedz
SlaY91
15
Pretorianin

Ja mam jeden wzór postaci NIE na moje podobieństwo - łysy i gęsta broda :D Hell Yeah ! :D

05.04.2011 18:33
odpowiedz
Max_101
57
Mów mi Max

Zależy od postaci jaką chcę stworzyć. Jeżeli ma to być krasnolud to plotę mu brodę i dodaję irokeza na głowie, całość oczywiście w miedzianych kolorach. Elfowi natomiast łagodzę rysy i dodaję długie włosy koloru blond (chyba że jest night elf albo drow). Wojowniczy człowiek prawie zawsze ma u mnie łysy łeb (moja ulubiona postać, Monk z NWN2), ew. dodaję czasami bródkę dodającą charakteru. Magowie natomiast zawsze mają brodę i krótkie włosy, no chyba, że są kobietami.

05.04.2011 18:47
👍
odpowiedz
ROJO.
128
Magia Kontrastu

Bardzo fajne komentarze, które zwróciły uwagę na istotną kwestię: zamysł z jakim kreujemy. Stworzymy inną postać chcąc grać nią jako złym MF, aniżeli obrońcą ludzkości. Czasem sama gra dodaje też coś od siebie (Fable: The Lost Chapters). Zadbałem w tym celu o uzupełnienie wpisu o stosowne info i adekwatną fotę. Dziękuję.

05.04.2011 20:21
odpowiedz
zanonimizowany777435
34
Senator

Hmm.... Tu sytuacja przynajmniej u mnie przedstawia się dwojako. Np. w takim Falloucie buduję typowego Wastelandera-kozackiego typa ubranego w kombinezon z krypty i wyposażonego w pistolet laserowy :P
Gdy pogrywam w Dragon Age'a tworzę postać na wzór szlachetnego rycerza w ślniącej zbroji,który pomaga słabszym i broni pięknych dziewic :P
Wywnioskować można zatem że w moim wypadku, postać jaką gram nie odzwierciedla mojej osobowości,lecz próbuje zgrywać osobę, która moim zdaniem najlepiej prezentuje się w danej produkcji.
PS. Wyjątkiem jest Saints Row 2 gdzie stworzyłem spasioną laskę ubraną w sam kostium kąpielowy ;)

05.04.2011 20:27
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

SlaY91 --> to w Max Payne 3 odnajdziesz się bez pudła ;)

Ja tworzę coś jako tako podobnego do mnie, ale bez dbałości o szczegóły. Nie przesuwam suwaczków co milimetr wypatrując satysfakcjonującego wyniku. Ot spodoba mi się jakiś nos, to go zostawiam i już. Ale generalnie postacie które tworzę są dosyć do siebie podobne. Czasem nie zmieniam nic - Hawke'a zostawiłem w oryginale.

05.04.2011 20:34
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
190
Farben

W duszy jestem chyba dobrym człowiekiem, ponieważ zawsze staram się w takich grach iść w kierunku dobra i tak - pomijając masowe rzezie - w falloutach byłem aniołkiem, który wszystkie questy rozwiązywał w sposób przysparzający dużo pozytywnej karmy. Nie gram często w gry, gdzie jest możliwość wykreowania samemu swojego bohatera, niemniej jak już gram to kieruję się w stronę światła, nigdy jednak nie interesuje mnie jak mój growy avatar wygląda, nie przykładam do tego żadnej uwagi. Albo opieram się na losowym wyborze jeśli taki jest, lub po prostu sam byle jak dobieram wygląd, nieraz gram postacią w ogóle z wyglądu nie zmienioną, taką jaką oferuje kreator na początku.

05.04.2011 20:38
odpowiedz
Ambitny Łoś
137
Cthulhu

EVE pojawiło się w komentarzach, ale nikt nie podał jeszcze APB :) Tam nawet ubrania można tworzyć, a sam edytor postaci wygląda rewelacyjnie.

W grach, które dają taką możliwość - Mass Effect, Dragon Age II, zostaję zawsze przy domyślnej postaci. Shepard to jednak ikona, a customowe postacie zazwyczaj są brzydkie i nie dorównują domyślnemu modelowi.

05.04.2011 21:14
👍
odpowiedz
SlyCooper
58
Kurszok

Ja zawsze staram się zrobić postać na podobieństwo Stalina :P

Mój Shepard wygląda jak on tylko wąs ma chudszy.

05.04.2011 22:10
😁
odpowiedz
ROJO.
128
Magia Kontrastu

Mutant z Krainy OZ

Kwestii dobra i zła zostanie poświęcony inny artykuł (Forfiter, SR lub Rojopojntofwiu - jeszcze nie wiem) o tytule "Dobry, zły, brzydki" :)

SlyCooper

Ja zawsze staram się zrobić postać na podobieństwo Stalina :P

Padłem

05.04.2011 22:18
odpowiedz
Qza
21
Pretorianin

Nie ma to jak wykreowanie długowłosego, szczupłego, a jednak umięśnionego brodacza, który swoją brodą zwabi a następnie odsłaniając blizny, tatuaże i kolczyki na wszystkich elementach ciała(no dobra, nie na wszystkich)przyprawi o zawał :D

05.04.2011 22:30
odpowiedz
Infectious Drakon
54
Generał

Brody są fajne, w takich typowo krasnoludzkich można schować pieroga, może kilka frytek...

06.04.2011 16:21
😁
odpowiedz
ROJO.
128
Magia Kontrastu

@up Zawyłem...

08.04.2011 18:57
😈
odpowiedz
Stitch001
162
Witcher

Brody są fajne, w takich typowo krasnoludzkich można schować pieroga, może kilka frytek...

Słaaabo, tru masta może w brodzie schować nawet cały ul pszczół...

spoiler start

...jak Rumcajs

spoiler stop

A co do tematu, to ja różnie, czasem staram się stworzyć kogoś podobnego do mnie, czasem, jak ktoś to wyżej napisał hybrydę (mnie + pobożne życzenia), a czasem całkiem odmiennego ode mnie, wyjątek to kobiety, którymi lubię grać (zazwyczaj przy 2 podejściu do gry) musi być ładna i niestety najczęściej modele już dostępne nie pasują do mojego gustu (chociaż czasem stworzę też wredną sucz)

09.04.2011 22:18
odpowiedz
Ceres
6
Legionista

Ja zaś nigdy nie kreuję postaci na swe podobieństwo. Zawsze staram się stworzyć postać, która będzie dla mnie samej bardzo atrakcyjna - czyli przystojni faceci i "boginie" piękności ;P Mam jakąś awersję do karykatur. I fakt, w Aionie bardzo fajnie rozbudowany jest panel kreacji postaci. Zwykle ślęczę nad nim godzinami dopieszczając swój awatar, aczkolwiek nie lubię tego za często robić. Wolę grać cały czas i do końca jedną postacią. Niestety bywa że jestem czasem zmuszona do stworzenia nowej postaci, mam duże "szczęście" do odgórnego ich kasowania ;) czy to z tego powodu, że jakiś dłuższy czas nie gram, czy po prostu jest wipe danych serwera - co jest raczej do przewidzenia, bo gram na prywatnym serwerze. W każdym razie do każdej postaci bardzo się przywiązuję i darzę ją dużym sentymentem, więc kolejnych nie tworzę już takich samych, tylko każda musi być inna.

09.04.2011 22:27
👍
odpowiedz
Rod
35
Niereformowalny Sceptyk

Do wyglądu i zachowania postaci największą uwagę przywiązywałem w serii Mass Effect. To także jedyny raz kiedy nie podejmowałem w grze decyzji kierując się tym, jak ja bym zachował się wobec danego problemu w realnym życiu. Stworzyłem czarnoskórego Sheparda i zrobiłem z niego największego badassa we wszechświecie.

10.04.2011 15:22
👍
odpowiedz
ROJO.
128
Magia Kontrastu

Stworzyłem czarnoskórego Sheparda i zrobiłem z niego największego badassa we wszechświecie.

Potrafię sobie to wyobrazić :)

10.04.2011 16:09
😊
odpowiedz
Rod
35
Niereformowalny Sceptyk

Teraz gram w ME2 (bez importowania postaci z ME1) bohaterem wzorowanym na mojej osobie. Z podjętych dotąd decyzji wynika, że jestem mieszanką dobra i zła, z przewagą tego pierwszego.

13.04.2011 18:03
odpowiedz
lastkill3r
8
Chorąży

Raz nie, raz tak ;)

31.01.2012 22:43
odpowiedz
Liczedostu
3
Legionista

Mam swojego konkretnego awatara, jedną postać, którą przechodziłam większość gier. Nie jest on zbyt podobny do mnie ale zawsze mamy jakąś wspólną cechę, taką moją sygnaturkę. Np. najczęściej zielone oczy.

21.10.2014 21:59
odpowiedz
zanonimizowany813590
57
Generał

Nie, zawsze konstruuję twarz mojego growego protagonisty kilka godzin (chyba, że mam portret) i zawsze jestem niezwykle zadowolony z mojej wyobraźni.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze