Nadmiar gier - Buja - 22 sierpnia 2013

Nadmiar gier

Humble Bundle, wyprzedaże na Steamie, upolowane perełki na allegro, CD-Action i pożyczanie gier od kolegów – to wszystko sprawiło, że w mojej bibliotece pojawiło się rekordowo dużo tytułów, których nawet jeszcze nie odpaliłem. Do tego dochodzą gry ukończone gdzieś do połowy i regularny plan wydawniczy, a w nim dużo produkcji, obok których nie można przejść obojętnie. 29 nienapoczętych tytułów, 12 chwilowo odstawionych na półkę i tylko jeden, który ostatnio regularnie uruchamiam na konsoli. Brzmi znajomo?

Po wyjściu z etapu piracenia wszystkiego co się da, ale jeszcze za czasów, gdy na wszelkie zachcianki ciągnąłem hajs od rodziców, pomyślałem sobie: „jak mnie będzie stać, to będę grał we wszystko!”. Nic bardziej mylnego. Dzisiaj nie trzeba zarabiać wcale kokosów, żeby kilka razy w roku pozwolić sobie na jakąś premierę, a oprócz tego zaopatrywać się w gry wideo przy okazji mnóstwa promocji. Efektem tego jest sytuacja opisana przeze mnie w pierwszym akapicie tego tekstu.

Nadmiar gier wcale nie jest więc taką sielanką, jak to wyobrażałem sobie dziesięć lat temu. Powoduje to kilka zjawisk, z którymi kiedyś, nawet jako pirat, nie miałem styczności. Przede wszystkim kolejne produkcje nie dostają ode mnie kredytu zaufania, bo wiem, że inne już na mnie czekają. Cierpią na tym najbardziej te tytuły, które wolno się rozkręcają i potrzeba kilku godzin, żeby się w nie wciągnąć. Wtedy gra ląduje w zakurzonej poczekalni w oczekiwaniu na lepszy czas. Jeżeli jakimś cudem do niej wracam, to często okazuje się, że kiepsko pamiętam sterowanie, zapomniałem o co chodzi w historii i tak dalej. Wystarczy jednak stosować się do zasady one game at the time i problem z głowy, o ile nie gracie w słabiaki, w których ciężko wytrwać do końca.

Kolejnym zjawiskiem towarzyszącym nadmiarowi gier jest świadome powstrzymywanie się od kolejnych zakupów, nawet gdy są bardzo korzystne. Przykładem niech będzie trwający obecnie The Humble Origin Bundle. Dla mnie to świetna okazja, bo nie grałem w żadną z gier z tej okropnie taniej paczki, ale jednak sumienie podpowiada „Przecież masz tyle gier, że starczy ci na rok! Lepiej kup sobie czteropak!”. W dodatku dziewczyna nie będzie marudzić, że znowu wydaję kasę na gierki (chciałem ją udobruchać kluczem do Simsów, ale bez dodatków nie chce) i po analizie wszystkich za i przeciw pakiet za bezcen prawdopodobnie przejdzie mi koło nosa. Co nie miałoby miejsca, gdybym kompletnie nie miał w co grać.

W końcu tak głupia sytuacja, że aż zasłużyła na własnego mema. Mam tak dużo gier, że podczas wolnego wieczoru nie wiem w co zagrać i zamiast wziąć pada do ręki, marnuję czas w Internecie. Ogólnie rzecz biorąc, od dobrobytu się w dupach ludziom przewraca. W pewnym sensie rozumiem kobiety, które stają przed pełną szafą i jęczą, że nie mają co na siebie włożyć. Co nie zmienia faktu, że nie mam pojęcia, skąd bierze się uczucie tego znudzenia. Może ktoś tu się interesuje psychologią i to wyjaśni? Tymczasem zapraszam do dzielenia się własnymi refleksjami i pozostaje mi tylko skwitować całą sytuację słowami „co za dużo, to niezdrowo”.

Buja
22 sierpnia 2013 - 19:04

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
22.08.2013 19:51
mmach1988
👍
mmach1988
93
Konsul

Ja gram w jedną, góra dwie gry na raz, ale wtedy to dwie zupełnie inne gry. Mimo, że mam mnóstwo gier, to nie mam takiego problemu jak Ty. Polecam taką metodę.

22.08.2013 20:48
phase83
odpowiedz
phase83
59
Pretorianin

Ja tam pocinam w D3, WT i BF3. Nie jakoś maniakalnie, ale dla każdej znajdę chwilę w tygodniu.

22.08.2013 21:39
odpowiedz
Lukxxx
168
Generał

[1] +

Dokładnie ta sama metoda, jedna gra na raz. Albo jest na tyle dobra, że ją przejdę, albo na tyle słaba że ją w pewnym momencie porzucę. A jeśli wiem, że rozkręci się za godzinę czy dwie to spoko, nie ma problemu z 'attention span'.

22.08.2013 21:52
inquis1t0r
odpowiedz
inquis1t0r
28
Pretorianin

[3]
Problem pojawia się wtedy, kiedy aktualnie ogrywamy tytuły typowo nastawione na multi, a które jeszcze nas do siebie przyciągają ;>

23.08.2013 14:41
Karso
odpowiedz
Karso
29
Pretorianin

Pełno tytułów na steam, ciągle kupuje nowe gry, w żadne nei gram. Odpalam na maks godzinę, żeby zobaczyć jak się gra i tyle.

23.08.2013 14:47
Manstein
odpowiedz
Manstein
64
Huzio

Simsy zawierają 2 dodatki, powiedz to dziewczynie :P

23.08.2013 14:52
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Mam podobnie. Też często gram w kilka tytułów jednocześnie, z czego jeden, dwa przechodzę po raz kolejny. Chciałbym grać w jedną, dwie gry, ale jakoś nie mogę. Albo trafi się jakaś okazja z fajną grą to od razu wsadzam ją sobie do napędu i instaluję. W ten sposób na dysku zgromadziło mi się już kilkanaście gier, które teraz zamierzam sukcesywnie przechodzić i odinstalowywać.
Na jakiś czas postanowiłem się pożegnać z Gothikami (1 i 2), które przeszedłem pewnie coś ok. 10 razy; Risenami, Wiedźminami - każdą część tych serii przeszedłem po dwa razy. A na stałe pożegnałem się z GTA: SA, CoD 2 i 4, w które też praktycznie grałem co rok.

23.08.2013 19:53
taranssj4
odpowiedz
taranssj4
93
Wyznawca Słońca

Jak ja to dobrze znam - zupełnie jakbym czytał historię o sobie. Zauważyłem jednak, że te wszystkie gry, bardziej lub mniej fajne, to tylko tak naprawdę czasowe "zapchajdziury" do tytułów, które naprawdę ubóstwiam i w które mógłbym grać bez przerwy. Takimi grami jest na przykład seria Demon's i Dark Souls. Zrozumiałem, że moja miłość do gier się bardzo ukierunkowała do konkretnych tytułów, i pomimo że lubię popykać w nowe premiery, to i tak nie zainteresują mnie tak jak TE JEDYNE. Szkoda tylko wydać kasę na grę, w którą pogra się 2-3 godziny i odstawi. Też mam takich sporo niestety. Morał z tego taki że nie ma sensu rzucać się na promocje, a kupować tylko gry, które przejdą dokładną analizę czy trafi ona w nasze gusta:)

23.08.2013 19:55
Mutant z Krainy OZ
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
195
Farben

A ja mam zupełnie na odwrót, nie mam w co grać, bo nic mnie nie zainteresowało od dawna, teraz może Might and Magic X przetestuję...

24.08.2013 22:35
Stalin_SAN
odpowiedz
Stalin_SAN
56
Valve Software

Temat wałkowany już tyle razy...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze