Demony wojny według StarCrafta – genialne opowiadanie. - hongi - 22 września 2017

Demony wojny według StarCrafta – genialne opowiadanie.

Demony wojny to już ósme opowiadanie z uniwersum StarCrafta. Trzeba przyznać, że w tym wypadku jest naprawdę co polecić do krótkiego czytania w kibelku lub autobusie. A nawet i w poczekalni do lekarza, czy w końcu w szkole na lekcjach lub wykładach. Demony wojny to opowiadanie z pompą pełną krwi i nostalgii. Tego do tej pory nie było w poprzednich opowiadaniach, tak więc zapraszam na Biblioteczkę Gracza #33, gdzie opowiem o kolejnej znakomitej historii z uniwersum StarCrafta.

James Waugh pojawił się po raz drugi w Biblioteczce Gracza. Pierwszy raz przedstawiałem go za sprawą innego opowiadania, w sumie pierwszego, jakie zacząłem opisywać. Był nim Kameleon, który bardzo przypadł mi do gustu. Pisarz pracuje dla firmy Blizzard od wielu lat i ciągle dokłada swoje kilka groszy do opowieści z całego uniwersum StarCrafta. Pracował przy tworzeniu historii do wszystkich części SC2, a także przy tworzeniu komiksu Artanis: Sacrifice. Zapewne jeszcze nie raz pojawi się na moim blogu.

Tak jak bardzo spodobało mi się opowiadanie Kameleon, o czym wcześniej wspomniałem, tak Demony Wojny również zaskoczyły mnie pozytywnie. Widać, że autor dobrze sobie radzi z napięciem i zwrotami akcji. Tym razem głównym bohaterem jest sierżant Virgil Caine, a cała historia jest jego wspomnieniami o kolegach z kompanii Rho. Historia ciągle przeskakuje od przeszłości do teraźniejszości, gdzie Caine ma zacząć swoje nowe życie wraz z ukochaną Rufi. Czy mu się uda, czy demony przeszłości pozwolą mu odejść i spędzić resztę życia w spokoju? Jak zwykle w tym miejscu zachęcam do sprawdzenia samemu. Jest warto.

Podsumowując, zbytnio się dziś nie rozpisałem, co wynika z faktu, że nie chce zepsuć lektury. Opowiadanie jest na stronie od 12 lutego 2013 r. i jest drugim opowiadaniem promującym dodatek Heart of the Swarm. Posiada aż 17 stron, tak więc jest niewiele dłuższe od wcześniejszych, ale potrafi wciągnąć na kilkanaście minut. Zdecydowanie polecam. Świetnie napisane, panie Waugh. Łapka w górę.
P.S.
Opowiadanie ma przedstawiać nowe, jak i stare Zerlingi w akcji, ale podpiąć również można terrańskie mięso armatnie Marinów.

Link to angielskiego opowiadania znajdziecie tutaj.

Link to polskiego opowiadania, które ja bardziej preferuję, znajdziecie tutaj.


hongi
22 września 2017 - 15:55

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz