Chłopaki z XX Wieku tom 2 - Diabeł tkwi w szczegółach - Nato - 29 maja 2020

Chłopaki z XX Wieku tom 2 - Diabeł tkwi w szczegółach

Długowłosego Japończyka wzywa się, gdy sprawy idą źle. To ktoś, kto nie boi się wsadzić kija w mrowisko. Sztuki walki i niezachwiana pewność siebie czynią z niego groźnego wroga lub cennego sprzymierzeńca. Kim jest? Jakie skrywa sekrety? Po czyjej stronie stanie?

Drugi tom Chłopaków wprowadza do gry nową postać. Odkrywa kolejne karty w rozgrywce między "Przyjacielem", a Kenjim. Prowadzi też do radykalnego przełomu.

Trudny do zdefiniowania charakter wrogiej organizacji przywodzi na myśl fenomen "Anonymous". Zagrożeniem może być każdy, a jej cele zdają się wytworem umysłu szaleńca...

..do którego klucz może posiadać sam Kenji. Za młodu chłopak w toku zabaw wymyślił zwariowany plan. Wszystko wskazuje na to, że to, co miało być tylko dziecinną fantazją powoli przybiera fizyczne kształty.

Sposób, w jaki Naoki Urasawa prowadzi fabułę imponuje dojrzałością i profesjonalizmem. Napięcie budowane jest precyzyjnie i z wielkim opanowaniem. Niczym operacja prowadzona ręką doświadczonego chirurga. Powoli ukazuje nam kolejne fragmenty układanki. To mocna, sycąca lektura.

Pewne obawy dotyczyć mogą długości całej przygody. Historia zamknie się w jedenastu podwójnych tomach. To przeszło 4,4 tys. stron komiksu (!) Spory okres czasu i niemała kwota do wydania. Obecnie wszystko wskazuje na to, że będzie warto.

"Chłopaki z XX Wieku" są komiksem, który śmiało można polecić wyrobionym, dojrzałym czytelnikom. Ma szansę zaskoczyć nawet tych, którzy mają na koncie niejeden tytuł.

Józek Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik 

Format: 150x210 mm

Liczba stron: 418

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Polski wydawca: Hanami

Data wydania polskiego: maj 2019

Data oryginalnego wydania: maj 2000

Nato
29 maja 2020 - 15:20
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
30.05.2020 01:40
1
kesah
19
Centurion

Szczerze powiedziawszy, tak trochę się zdystansowałem od twórczości Urasawy gdy zapoznałem się z serią "Monster" wszędzie wychwalany tytuł jaki faktycznie zachwycał, historia zdolnego chirurga jaki za sprawą poczucia sprawiedliwości i etyki zawodowej dokonał wyboru który wydawał się słuszny, ale odwrócił jego życie do góry nogami. Wszystko byłoby super, gdyby rozwój fabularny mangi miał sens... Ale go nie ma, zakończenie "Monster" mnie tak rozczarowało, że mangę sprzedałem, bo wiem, że tego drugi raz nie chciałbym czytać, to było rozczarowujące. Z mang Urasawy posiadam też "Pluto" jaki nadal u mnie zdobi półkę i jest tytułem do jakiego wrócę, piękna histora, wciągająca, dobrze rozwijająca się fabuła i zakończenie. Jednak do 20 Century Boys na razie boję się podejść, ale pewnie z czasem to zrobię... W końcu Urasawa to wybitny twórca, ochrzczony właściwie przez Tezukę jako jego następca.

30.05.2020 14:29
odpowiedz
Natoko
8
Legionista

Dzięki za komentarz. Nie ustosunkuję się do Monstera, bo dopiero przekroczyłem połowę, ale zaliczyłem całego Pluto i... tu mam podobne zastrzeżenia. Najsłabszym elementem mangi było dla mnie zakończenie. Natomiast nie jest to dla mnie powód do jej całkowitego przekreślenia. Twórczość Urasawy najczęściej odnoszę do wybitnego, pierwszego sezonu serialu "True Detective". Choć zdawałoby się, że tajemnica jest dla kryminału wszystkim, to główną przewagą stanowi w nim setting i bohaterowie. Oglądamy go, by poczuć klimat i kibicować wyrazistym kreacjom Harrelsona i McConaugheya. Tu jest podobnie. Te mangi niespiesznie pchają w przód fabułę. Odbiera się je delektując atmosferą, podziwiając rozwój postaci, które jednocześnie odkrywają przed nami fragmenty swojej przeszłości i zdobywając w ten sposób dodatkową głębię. Podobne priorytety wydają się kwintesencją mangowego podejścia. Komiksy te znacznie bardziej, niż amerykańskie czy europejskie celebrują chwilę poświęcając olbrzymie ilości kadrów na daną scenę. Podsumowując, Urasawa tworzy komiksy, w których zakończenie nie jest dla mnie aż tak ważne, a głównym celem lektury jest samo zanurzenie się w przedstawionym świecie. Jak w tym powiedzeniu, że to droga jest celem podróży.