Biblioteczka Gracza #08 - recenzja książki - Diablo: Czarna Droga - hongi - 4 grudnia 2014

Biblioteczka Gracza #08 - recenzja książki - Diablo: Czarna Droga

Kolejna książka ze świata Diablo za mną. Muszę przyznać na początku, że wzbudziła ona we mnie mieszane uczucia. Pomimo dużego powiązania z grą firmy Blizzard, mamy tutaj  więcej autora książki niż samej gry. Wszystko przez to, że grając w trylogie Diablo, nie pamiętam, bym napotkał na swojej drodze piratów. Czy połączenie wilków morskich z demonicznych pomiotem było dobrym posunięciem? Zapraszam na Biblioteczkę Gracza, gdzie pojawi się książka "Czarna Droga".

Dziś opowiem wam o kolejnym tytule, wydanym przez firmę ISA, którym jest Diablo: Czarna Droga. To już piąta przeczytana książka tego wydawnictwa i niewielki format oraz prosty druku, nie przeszkadza mi w cale. Okładka została stworzona w podobnej - czarnej - tonacji, co wcześniejsza książka "Dziedzictwo Krwi". I dobrze, gdyż fajnie prezentują się na półce. Okładkę zdobi tajemniczy mężczyzna z blizną i tatuażem ukrywający się pod kapturem. Kim jest? Szczerze powiem, nie mam pojęcia. Czytając książkę z nikim go nie byłem wstanie utożsamić. Autorem tego obrazka jest Bill Petras, wieloletni pracownik firmy Blizzard, który współpracował przy takich tytułach jak World of Warcraft, Starcraft, czy obecnie Overwatch.

Książka "Czarna Droga" jest trochę szczuplejsza od swojej poprzedniczki. Historia będzie się toczyć na 352 stronach i pomimo wartkiej akcji, nie czyta się to tak szybko, jak "Dziedzictwo Krwi". Ale do tego jeszcze wrócę. Mel Odom, to amerykański pisarz, który - jeśli wierzyć Wikipedii - wydał ponad 140 tytułów. Autor więcej piszę książek z gatunku fantasy oraz science fiction, ale udało mu się również odcisnął swój "paluch pisarski" na twórczości powiązanej z grami wideo.

O czym jest książka? O piratach i demonach, jak już wcześniej wspomniałem. Dokładniej będziemy śledzić losy marynarza Darricka Lana, który razem z kilkoma ochotnikami i wiernym przyjacielem Matem Hu-Ringiem, stara się odbić królewskiego bratanka z rąk niegodziwych piratów. W ten sposób główni bohaterowie wmieszają się w przebiegły plan Buyarda Cholika, byłego kapłana Zakarum, który wykorzystuje piratów i ich kapitana Raithena, do własnych celów. Głównym celem jest odnalezienie pradawnego przejścia, dzięki któremu demon Kabraxis, będzie znów mógł chodzić po ziemi.

Czytając "Czarną Drogę", można szybko się pogubić w motywach i masie przeplatających się ciekawostek. Do tego autor daje czytelnikowi już na początku masę informacji i dużo akcji. Odbicie królewskiego bratanka z rąk piratów oraz pojawienie się demona, zostało opisane w dziesięciu rozdziałach. Czyta się to szybko i sprawnie, ale kolejne dziesięć rozdziałów, to totalny brak akcji. Miesiące (strony) lecą, a my tylko widzimy głównego bohatera pijącego i szarpiącego się z przeszłością. Natomiast, z drugiej strony mamy demona razem z kapłanem Cholikem, budujący swój własny kościół. Uwierzcie mi uwielbiam intrygi, ale tutaj nic się nie dzieje. Gdy już przetrwacie dwadzieścia rozdziałów, ostatnie pięć, to znów akcja na najwyższym poziomie. Niestety, trochę naciągany koniec, może rozczarować. Ogólne wrażenia pozostaje bardzo pozytywne i choć zajęło mi wciągniecie się w akcję i bohaterów trochę dłużej, niż w "Dziedzictwie Krwi", to nadaj z czystym sercem nie będę polecał tej książki fanom Diablo.

Podsumowując. Mel Odom odwalił kawał dobrej roboty i pomimo pojawiania się nawiązań do gry, to "Czarna Droga", mogłaby być zupełnie odrębnym tytułem, nie powiązanym z marką Blizzarda. Czy ktoś by wtedy po to sięgnął? Pewnie tylko czytelnicy uwielbiający prozę autora. Ale nie mi to oceniać. Nie jest to zła książka i fani magii i miecza oraz piratów z domieszką demonów, znajdą tutaj coś dla siebie. Ogólnie jednak pozostał pewien niedosyt. Dlatego moja ocen to dwa czarne, przebiegłe demony, na pięć cudów wykonanych przez wielką głowę węża. Czyli historia dobra, ale mają w sobie więcej Mela Odoma, niż samej gry Diablo.  


Inne książki o Diablo:

#01 - Diablo 3: Nawałnica Światła

#02 - Diablo: Dziedzictwo Krwi

#03 - Diablo III: Gdy zapada ciemność, rodzą się bohaterowie


hongi
4 grudnia 2014 - 20:01

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz