10 z Głowy #08... postaci ze StarCrafta które mogłyby się znaleźć w Heroes of the Storm. - hongi - 20 marca 2017

10 z Głowy #08... postaci ze StarCrafta, które mogłyby się znaleźć w Heroes of the Storm.

Heroes of The Storm stał się alternatywą dla graczy, którzy wyrośli z LOLa, a Dota 2 po prostu im się znudziła. Zupełnie inne podejście do rozgrywki Moby ma firma Blizzard, poprzez wyeliminowanie broni i sklepów, a skupieniu się bardziej na umiejętnościach danej jednostki. Takie posunięcie było według mnie strzałem w dziesiątkę. Na rynku jest masa mobowych kopii i słabo im idzie. Lepiej było stworzyć coś odmiennego. Innym plusem było wrzucenie do jednego worka wszystkich postaci z flagowych gier firmy. W tym wypadku bohaterów takich gier jak Diablo, WarCraft, StarCraft czy ostatnio Overwatch. Grze brakuje jeszcze masy postaci, by dogonić wielkich potentatów (LoL, Dota), ale twórcy nie próżnują. Na razie Heroes of the Storm posiada 62 bohaterów, ale to ciągle się zmienia. Dlatego w kolejnym odcinku cyklu 10 z Głowy… postanowiłem przedstawić dziesięć postaci z uniwersum StarCrafta, które mogłyby się znaleźć w Mobie Blizzarda. Zapraszam.

Na wstępie powiem, że są to tylko postacie z uniwersum StarCrafta i nie ma tutaj żadnej większej lub mniejszej kolejności. Podczas pisania tego tekstu moja lista była dłuższa, tak więc możliwe jest, że będzie kolejna dziesiątka. Na pewno planuję stworzenie podobnej listy z uniwersum Diablo i kto wie, czy nie z WarCrafta, a dokładnie z karcianki Hearthstone. W tym wypadku jednak będzie gorzej, gdyż twórcy z Blizzarda, dużo postaci wykorzystują na bieżąco. Widać, że jednak lepszy materiał na bohaterów do Heroes of the Storm znajduję się w WOW-ie. Ponad połowa bohaterów gry to postacie właśnie z World of WarCraft. Nie przedłużając, zapraszam jeszcze raz na 10 z Głowy… postaci ze StarCrafta, które mogłyby się znaleźć w Heroes of the Storm.


Alexei Stukov

Były wiceadmirał floty UED (United Earth Directorate - Dyrektoratu Zjednoczonej Ziemi), pochodzącej z tej ziemi, która została wysłana do galaktyki Kaprulu, by powstrzymać Zergi i przejąć władzę nad flotą Dominium. Jako główna postać w kampanii Terran w StarCraft: Brood War Stukov podejmuje masę ważnych decyzji w wojnie pomiędzy rasami. Niestety, ufając porucznikowi Saremu Duranowi, skazuje się na śmierć z jego ręki, po nieoczekiwanej zdradzie. W ten sposób flota UED ponosi dotkliwą porażkę, która spowoduje ż Arcturus Mengsk wygrywa całą potyczkę. Jak to bywa w przypadku twórców Blizzarda, nikt nie pozostaje na długo martwy. Przykładami są Sarah Kerringan, a teraz Alexei Stukov. Okazało się, że Alexei przeżył (w jakiejś formie) zamach Durana i inwazję Zergów. Zostaje odtworzony na nowo z ludzkiego (własnego) kodu genetycznego i Zergów przez doktora Emila Naruda. Przeprowadzano na nim masę badań, aż do czasu jego uwolnienia przez Kerringan w dodatku SC2: Heart of Swarm. Później byłby wiceadmirał i człowiek, a teraz hybryda ludzko-zergowa, Stukov dołącza do wesołej gromadki Królowej Ostrzy i razem wyruszają po Arcturus oraz Amona. Alexei stara się odnaleźć w nowym ciele i rzeczywistości.

Alexei Stukov jako człowiek był genialnym strategiem i admirałem UED. Jako hybryda człowieka i Zerga, Stukov posiadł wiele nowych umiejętności. Od szybkiej regeneracji, poprzez moce psychiczne, kończąc na zwinności Zergów. Dlatego wydaje mi się, że sprawdziłby się dobrze jako specjalista w Heroes of the Storm, pełniący funkcję wzmacniającą linię poprzez tworzenie jednostek roju. Do tego można by mu dodać dodatkowe wzmocnienia i pancerze, co stworzyłoby z niego niezłego tanka. Stukova możemy zobaczyć w akcji w misjach dodatkowych w StarCraft 2, jako jednego z dowódców. Mam takie przeczucie, że już niedługo zobaczymy go na arenach Heroes of the Storm.


Fenix

Wielki wojownik rasy Protestów. Zasłużył się w obronie rodzimej planety Aiur. Podczas inwazji Zergów, Fenix zostaje pokona przez Hydraliski i cudem uratowany. Jego rozczłonkowane ciało zostało umieszczone w egzoszkielecie Dragona. Dzięki temu zabiegowi Fenix powrócił w nowym ciele do walki. Połączył siły z Zeratulem oraz Jimem Raynorem, by powstrzymać plany podbicia całej galaktyki przez Nadświadomość (StarCraft Original). Udaje im się to, ale nie bez strat. Tassadar ginie, a Zergi rozpraszają się po całym Aiur. Fenix ucieka wraz z żyjącymi Protosami na Shakuras, gdzie żyją Dark Templariusze. Kerringan prosi o pomoc Fenixa oraz Reynora, by pomogli im w walce z UED. Po zdradzie Królowej Ostrzy Fenix ponosi śmierć w walce z falą Zergów (StarCraft: Brood War). W grze StarCraft 2: Legacy of the Void, postać Fenix zostaje wskrzeszona, przynajmniej po części. Twórcy Blizzarda postanowili dla dobra drugiego dodatku odtworzyć świadomość wielkiego wojownika Fenixa, by wspierał on swoim kunsztem bitewnym Artanisa w odzyskaniu Aiur, co też uczynił.    

Fenix jest po prostu idealnym bohaterem, w sam raz do Heroes of the Storm. Jego długa burzliwa historia na kosmicznych polach walki, a także doświadczenie podczas całej sagi StarCrafta, tylko przemawiają za jego pojawieniem się w grze. Jako Dragon będzie świetnym specjalistą, w sam raz jako przeciwwaga dla porucznik Petardy. I tutaj pojawia się dylemat dla twórców, gdyż Dragon z pierwszego StarCrafta bardzo różni się od Dragona-Fenixa z StarCrafta 2: Legacy of the Void. Pierwszy skupiał się na walce na odległość, co byłoby świetnym wsparciem dla wojowników, natomiast drugi wolał jednak walkę w zwarciu. I choć może byłby to problem dla programistów z Blizzarda, to według mnie jest to fajny pomysł na postać. Poprzez umiejętności Fenixa możemy tak dopasować ataki, by wybrać, czy chcemy walczyć na ręce, czy jednak strzelać do przeciwników z pewnej odległości. Taki bohater jak Fenix wzmocniłby bardzo szeregi postaci StarCrafta w Heroes of the Storm. Twórcy gry twierdzą, że Dragon był jednym z pierwszych koncepcji postaci z SC, ale nie potrafili dodać do niego konkretnych umiejętności. Jak na razie postać jest w zawieszeniu. No cóż, może już niedługo zobaczymy go w akcji.


Rory Swann

Ten nieokrzesany i wyszczekany główny inżynier Hyperiona jest nieoceniony, jeśli chodzi o składanie nowych zabawek dla Rekieterów Reynora w StarCraft 2: Wings of Liberty. Swann pochodzi z Meinfoof z górniczej rodziny. Podczas zamieszek związanych ze zbyt wysokimi podatkami i wyzyskiem, Swann stracił rękę i nie mając zbyt dużego wyboru po stłumieniu buntu, uciekł i wstąpił do wcześniej wspomnianych Rekieterów. Jako inżynier oddziałów Reynora nie raz konstruował genialne zabawki, które umilały nam życie oraz grę w SC2. Teraz możemy sprawdzić jego umiejętności w misjach w trybie współpracy.

Swann pojawił się już wcześniej jako bohater jednej z gier z salonu gier StarCrafta 2. Do tego jest jednym z dowódców w misjach w trybie współpracy. Tam bezpośrednio możemy zobaczyć, do czego ta złota rączka jest zdolna. Zastanawiałem się więc, jak można wrzucić go bez straty dla graczy i innych postaci do Heroes of the Storm. I trzeba przyznać, że najprostsze rozwiązania są najlepsze. Swann rewelacyjnie nada się za technika i wsparcie. Ze swoimi umiejętnościami naprawczymi bardzo by pomógł utrzymać uszkodzone wieże przy życiu czy nawet je budować już po zniszczeniu. Taką umiejętność byłaby rewelacyjna. Budowanie od nowa zniszczonych koszar mogłoby zaważyć niejednokrotnie na wygraniu rozgrywki. Dodatkowymi umiejętnościami mogłyby być wzmocnienia i bonusy dla innych bohaterów. A główną umiejętnością byłyby miny różnego rodzaju. Saper Swann byłby rewelacyjnym bohaterem, z którego Blizzard byłby dumny.


Egon Stetmann

To kolejna postać pochodząca z StarCraft 2: Wings of Liberty. Stetmann został uratowany przez Jima Raynora i wciągnięty do Rekieterów. Ten młody naukowiec dostał nawet swoje własne laboratorium na pokładzie Hyperiona. Egon pomimo pokręconego myślenia nieraz wspierał wiedzą całą załogę krążownika oraz pomagał przy niejednej misji Rekieterów Reynora. Do tego poprzez masę prób i badań odkrył tajemnice artefaktu Xel’Nagi. Stetmann pojawił się również w salonie gier SC2 jako inżynier-medyk. Egon bardziej woli samotność swojego laboratorium od pól bitewnych pełnych Zergów, co czyni niezbyt dobrym wyborem dla twórców z Blizzarda.


I tutaj pojawia się trochę problem, gdyż Heroes of the Storm ma już medyka Terran i drugi w postaci Egona Stetmanna, to za dużo nawet jak dla mnie. Ale nie wykluczam, że nie jest za dużo dla twórców gry. Pół-medyk, pół-inżynier wspierający techniką mógłby być czymś ciekawym. Przykładowo, strzelający leczący plecak niczym w grze salonowej z SC2. Taki plecak mógłby mieć rakiety, jet packa i inne bajery. Do tego jakby był napędzany mocą z artefaktów Xel’Nagi i mamy niezłe połączenie, które daje nam graczom bardzo złożoną postać do kierowania na arenach Heroes of the Storm.


Gabriel Tosh

Ten bezwzględny psychopata i handlarz broni jest byłym Ghostem, który pod wpływem tajemniczego Terazytu stał się Widmem. W StarCraft 2: Wings of Liberty pomoże on Rekieterom Reynora w przeprowadzeniu kilku misji. O historii tego bezwzględnego mordercy i wyznawcy Voo Doo możemy więcej dowiedzieć się z komiksów Ghost Academy, gdzie wraz z Novą wypełniają masę misji. Tosh również pojawia się w książce StarCraft: Ghost: Spectres.


Co jak co, ale Tosh jest bardzo charakterystyczną postacią z wyglądu i przekonań. Bez trudu wpasowałyby się do gamy zabójców Heroes of the Storm. Jako Widmo byłby świetnym przeciwieństwem Novy. W kamuflażu oraz z dobrym karabinem sprawdziłby się na arenach Moby. Dodać do tego jakieś umiejętności związane z Terazytem i mamy naprawdę niebezpiecznego bohatera, który bez trudu wpakuje kulkę w głowę każdemu przeciwnikowi. A jeśli będzie to za mało, dobije przeciwnika z wielkiego noża. Mogliśmy zobaczyć jego możliwości w jednych z misji w StarCraft 2: Wings of Liberty, gdzie każdy z nas mógł przekonać się, jak to jest być Widmem.


Arcturus Mengsk

Arcturus Mengsk jest wybitnym taktykiem i strategiem. Udowodnił nie jeden raz podczas całej historii StarCrafta, że pod tymi względami nie ma sobie równych. Jako przywódca Synów Korhalu manipulował Zergami w walce o tron całego Dominium. Pokazując swoją bezwzględność i pogardę dla cudzego życia, bez trudu zostaje cesarzem Dominium. Patrząc na historie z książek i gier StarCrafta, Arcturus jest jedną z tych postaci, która mimo faktu niebycia bezpośrednio związanym z głównymi wydarzenia, gdzieś z cienia ciągle szarpie za sznurki, oczywiście na swoją korzyść. Przez jego intrygi oraz nieposkromiona rządzą władzy, Mengsk jest głównym złym uniwersum StarCrafta tuż obok Zergów czy nawet pradawnego Amona.

I choć Arcturus jest bardzo charakterystyczną postacią, to jeśli chodzi o wpasowanie go do gry Heroes of the Storm, jest to wielkim wyzwaniem. Zaczynając od broni, kończąc na umiejętności Co do tej pierwszej, wystarczy szabla oraz pistolet, ale to znów za bardzo przypominałby Szarogrzywego. Co do umiejętności, to bardziej sprawdziłby się jako specjalista, który motywowałby swoich sojuszników, dając im bonusy do ataku oraz ochrony. Mengsk mógłby również wykorzystywać jednostki Terran i kierować nimi niczym Abathur. Wzmacniać linie dodatkowym wojskiem, a także bezpośrednio wspierać swoich towarzyszy w walce na całej mapie, poprzez dodatkowych żołnierzy Dominium lub nawet ciężkim sprzętem, np. Tankiem. Arcturus Mengsk jest niewątpliwie trudną postacią do wrzucenia do Moby, ale wierzę w twórców, jak i w to, że programiści poradzą sobie w przyszłości tym bezwzględnym dyktatorem, a my zobaczymy go jeszcze na arenach Heroes of the Storm.


Valerian Mengsk

Syn Arcturusa Mengska, główny pomocnik Jima Reynora i Sary Kerringan w drugiej części StarCrafta. Twierdzi, że nie jest taki jak ojciec, ale i tak pomaga w obalenia go i zajęciu jego miejsca. W grze stoi bardziej w cieniu całych wydarzeń, grając poboczną rolę. Natomiast w książce StarCraft 2: Punkt Krytyczny, pokazuje pazur i można zobaczyć jego mocne strony. Udowadnia w ten sposób, że nie jest lalusiem, a godnym przeciwnikiem dla ojca i kogokolwiek we wszechświecie. Po obaleniu ojca zostaje nowym cesarzem Dominium.

Musiałem chwilę pomyśleć, jak miałby wyglądać ten bohater i co robić w grze Heroes of the Storm. I wymyśliłem, że te umiejętności walki wręcz, które pokazał w książce, oraz obsługa broni palnej, mogłyby posłużyć twórcom na stworzenie ciekawej alternatywy dla postaci, które walczą w zwarciu. Jeśli dodać do tego kilka wzmocnień oraz fajnych zabawek stworzonych przez Swanna, to mamy konkretnego cesarza Valeriana, który wychodzi z cienia ojca, nie lękając się niczego. Kilka przywołanych jednostek obok niego i mamy bohatera stworzonego z siłą oraz twarzą Apolla.


Matt Horner

Kapitan skradzionego krążownika dominium o nazwie Hyperion oraz wierny kompan i dobry przyjaciel Jima Reynora. Genialny strateg i znawca swoich podwładnych oraz niezastąpiony kompan podczas walki z Zergami. Po zakończeniu kampanii StarCraft 2: Heart of the Swarm, Raynor znika, a Matt nadal toczy walkę o dobro wszechświata. Tym razem u boku nowego cesarza Valeriana Mengska, wraz z Novą, Horner stara się dowiedzieć, co knuje tajemnicza grupa o nazwie Obrońcy Ludzkości.

Pomimo tego, że Jim Raynor posiada już specjalny atak, w skład którego wchodzi krążownik Terran, Horner może jako specjalista mieć dostęp do masy innych jednostek dostępnych w grze StarCraft. Na przykład wykorzystać Walkirie lub przywołać znaczną grupę Marines. Do tego jako strateg może bufować wszystkie podstawowe jednostki, jak i samych bohaterów. Z Mattem mam ten sam problem, co z Valerianem czy Arcturusem. Są to postacie ważne, jeśli chodzi o całą historię StarCrafta, ale w przypadku Heroes of the Storm, mogą być bohaterami nieciekawymi i mało mobilnymi na arenach. Choć ja bym nie wymazywał ich z tablic projektowych.


Hybrydy

Okrutne potwory stworzone z kodu genetycznego dwóch ras Zergów i Protosów. Powstały, by szerzyć strach i zniszczenie, jako niepokonani żołnierze pradawnego upadłego Xel'Nagi - Amona. Są to bardzo wytrzymałe bestie z wielkimi szponami do rozrywania swoich ofiar, a do tego pomagający sobie przy tym psychicznymi mocami. Poplecznicy Amona próbowali przez długi czas stworzyć Hybrydy, które zniszczą wszystko na swojej drodze. Nie dokonaliby tego, gdyby naukowcy Terran nie zaczęli przeprowadzać badań nad łączeniem komórek Protosów i Zergów na swoją rękę. Na nieszczęście wszystkich bohaterów sagi StarCrafta. Po wielu próbach i zniszczonych placówkach badawczych Amon dostał pod swoje rozkazy żołnierzy idealnych.

Zastanawiać się możecie, jakie umiejętności mogliby twórcy przydzielić takim bestiom? Wszystko zależało od tego, jaką hybrydę chcemy sobie wyhodować. Czy protosko-zergoską (Destroyer), czy może jednak zergowsko-protoską (Reaver)? I tutaj pojawia się masa możliwości. Jeśli wybierzemy z dominacją genów Protosów, to możemy mieć Hybrydę bardziej skierowaną na ataki psychiczne z odległości. Taka Hybryda może wykorzystywać osłony i różnego rodzaju barykady do blokowania postaci. W przypadku Hybrydy z dominującym genem Zergów, tutaj stworzymy sobie tanka z wielkimi ostrymi pazurami, która walczy w zwarciu i niszczy wszystko na swojej drodze. Do tego dodatkowe wzmocnienia obrażeń i solidny pancerz byłyby umiejętnościami podstawowymi, bez których taki potwór nie miałby prawa istnieć. A jako moc specjalna np. wezwanie Hybrydy latającego Nemesisa lub przemienienie się w niego. No tego według mnie areny Heroes of the Storm potrzebują, a gracze na pewno nie zapomnieliby takiego widoku. Czyż te stworzonka nie są prze urocze?


Amon/Mroczny Głos/Upadła Istota 

Pradawny upadły Xel'Naga. Główny antagonista StarCrafta 2. Jest odpowiedzialny za powstanie ras Protosów oraz Zergów. Zniszczony przez swoich pobratymców, stara się powrócić do żywych, by zniszczyć wszystko, co stworzył. Uważa się za początek i koniec wszechświata. Pomagają mu w tym jego podwładni oraz wyznawcy z takich grup, jak Gwardia Moebiusa, Tal'Darimowie, Rój Zergów, czy w końcu prawie niezniszczalne Hybrydy. I choć jest bliski zwycięstwa, zostaje pokonany przez Sarah Kerringan na końcu StarCraft 2: Legacy of the Void.

Amon jest bardzo potężny i bardzo chciałbym zobaczyć, co też programiści Blizzarda wymyśliliby, jeśli chodzi o niego. Wrzucenie takiej pradawnej postaci do Heroes of the Storm byłoby nie lada wyzwaniem i w sumie nie ma co się łudzić, że taka postać nadaje się do Moby. Ale, gdyby już trafiła, to ktoś tak potężny mógłby bez trudu manipulować bohaterami, osłabiać ich, a także tworzyć własnych żołnierzy czy w końcu Hybrydy. Lub osobiście zmienić się w Hybrydę i manipulować mocami Protosów, czy używać umiejętności Zergów. Takie połączenie byłoby efektywne, jak i efektowne na arenach Heroes of the Storm. Jeśli jednak to by nie wypaliło, Amon bez trudu mógłby zostać wieżą-matką w jednej z aren, a po drugiej stronie postawić innego Xel'Nagę - Ourosa. Arena, gdzie nasi bohaterowie pomagają walczyć w bitwie Xel'Nagów, byłoby czymś świetnym. Ps. Wpadłem na to pierwszy Blizzard. Znacie moje konto, kasę proszę przesyłać w dolarach.


Podsumowując, Heroes of the Storm potrzebuje nowych postaci, by dogonić innych potentatów gier z gatunku Moby. Do LOLa i Doty 2 jeszcze mu dużo brakuje, ale twórcy Blizzarda się nie poddają i na pewno zaskoczą nas jeszcze wiele razy. Dobrze wiem, że uniwersum StarCrafta ma do zaoferowania również wiele innych postaci i potworów, które programiści mogą wykorzystać w swoje Mobie. Ja od dłuższego czasu piszę ten tekst. Wpisy z cyklu 10 z Głowy zawsze zajmują mi dużo czasu i miejsca. Jednak po skończeniu tego tekstu mam już kolejnych dziesięciu bohaterów, których będę chciał Wam przedstawić. Tylko tym razem nie zajmie mi to tak długo, gdyż czekają jeszcze inne światy. Diablo i WarCraft, do was mrugam.

P.S. W Overwatcha nie grałem, więc nie biorę go jeszcze pod uwagę. :)

hongi
20 marca 2017 - 13:16

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz