Rojopojntofwiu #9 Strategicznie i ekonomicznie - ROJO - 16 stycznia 2011

Rojopojntofwiu #9 Strategicznie i ekonomicznie

Gry komputerowe zostały tak zaprojektowane, aby przenosić nas z rzeczywistości w świat wirtualny. Wszyscy chcemy odreagować! Choć na chwilę uciec w świat nierzeczywisty. Sposoby są różne. Taka jest brutalna i… aksamitna prawda.  Paradoksalnie, czy chcemy, czy nie, multimedialna rozrywka, coraz częściej, zaczyna tę niechcianą nam rzeczywistość przypominać! Celem rozrywkowego programu multimedialnego, jakim są gry elektroniczne, jest zaoferowanie swojemu użytkownikowi zabawy w wirtualnym świecie. Przeniesienie go do alternatywnego uniwersum, zaprogramowanego miejsca, po drugiej stronie monitora – rzeczywistości - w obrębie, której można być kimś, którym się zechce i dokonywać rzeczy niepojętych w życiu realnym. A gdyby tak, wykorzystać gry komputerowe w innym celu? Użyć ich, by zmodernizować zabiegi znane nam z rzeczywistości, jaką znamy? Urealnić wirtual? Zapraszam do lektury tekstu, w którym dowiecie się jak można zamienić grę w interaktywne narzędzie przynoszące określone korzyści, nie rozstając się z ulubionym, komputerowym siedliskiem...

Gatunek strategii ekonomicznych powinien być każdemu doskonale znany.  Jest to rodzaj gier strategicznych, w których obszarem zainteresowań jest rynek oraz powiązane z nim instytucje czy przedsiębiorstwa. Zadania gracza, jakie by nie były, sprowadzają się do zarabiania pieniędzy na drodze umiejętnego ich inwestowania, a tym samym rozwoju instytucji, miasta lub regionu, w którym toczy się rozgrywka. W mojej ocenie, tego typu gry, oddają nam w ręce jeszcze jeden element, o którym nie zawsze mamy pojęcie. Stanowią, bowiem, cenne i przydatne narzędzie doskonalące i rozwijające umiejętności zarówno przyszłych jak i aktualnych kierowników i biznesmenów. W jaki sposób? Gry z wyrazami Tycoon (potentat) np. Hospital Tycoon lub SIM (skrót od symulacji) np. SimCity w tytułach, umożliwiają użytkownikowi programu wcielenie się w zarządcę całej masy obiektów. Wymieńmy chociażby centra handlowe, parki rozrywki, gastronomię, szeroko rozumiane media czy nawet całe miasta i metropolie.

W strategiach ekonomicznych zarządzamy za równo drobnymi przedsiębiorstwami jak i całymi miastami

Strategie ekonomiczne, w zależności od tego, czego dotyczą, umożliwiają rozbudowane opcje ekonomiczne (kupno/sprzedaż, pożyczki bankowe, podatki, możliwość oglądania i analizowania różnego rodzaju statystyk). Mamy możliwość prowadzenia badań i odkrywania nowych technologii, wynalazków oraz obserwację ich wpływu na rynek. Zatrudniamy i zwalniamy pracowników, ustalamy wysokość ich pensji oraz premii. Określamy ceny wynajmu powierzchni użytkowej, wyposażamy biura w nowoczesny sprzęt podnoszący wydajność zatrudnionych osób. Organizujemy sezonowe akcje promocyjne i wyprzedaże, a także opracowujemy reklamę naszego produktu lub usługi. Analizujemy realistyczne zależności ekonomio-gospodarcze, czy okresowe wahania cen towarów. Obserwujemy zachowania się mieszkańców danej metropolii, migrację ludności miedzy sąsiednimi miastami. Mamy całkiem dobrze odwzorowaną gospodarkę wspomnianych miast, portów lotniczych, morskich oraz zależności pomiędzy ilością fabryk, firm prywatnych, miejsc mieszkalnych. Dodatkowo, musimy sobie radzić z różnymi wypadkami losowymi czy katastrofami utrudniającymi nam stworzenie idealnych firm, przedsiębiorstw, miast. Na koniec otrzymujemy zasłużone nagrody, wyróżnienia lub kary, które wpływają na reputację naszej firmy. Świat odpowiednio reaguje na nasze poczynania, obraną strategię i zastosowaną taktykę.

Jak widzimy, strategie ekonomiczne mogą występować w roli wirtualnej przestrzeni, w której firmy mają sposobność symulowania przeróżnych koncepcji, projektów lub planów – oraz badania ich konsekwencji przed ewentualnym wdrożeniem ich w życie realne. Podobnie jak wojskowe symulatory lotnicze, za pomocą, których piloci ćwiczą i doskonalą taktykę wojenną przed wyruszeniem na prawdziwe misje. Możliwości są nieograniczone, a obecność około 200 gier tego typu daje potężne pole do popisu. Uważam, że strategie ekonomiczne stały się już na tyle popularne, iż realne firmy powinny się poważnie zastanowić nad stworzeniem odpowiedniego działu do wirtualnych symulacji biznesowych w ich przedsiębiorstwach. Umożliwiałoby to, za równo testowanie oraz analizę konsekwencji, strat i zysków, a także odpowiednio szkoliłoby kadry trenując podstawy zarządzania. By nie być gołosłownym, pozwolę sobie przytoczyć kilka przykładów gier, które umożliwiłyby podjęcie niektórym decydentom, decyzji w sprawie tego oryginalnego kroku.

Projektujemy, budujemy i testujemy!

Football Manager to gra, która mimo swej skomplikowanej konstrukcji i ubogiej oprawie wizualnej potrafi całkiem dobrze odwzorowywać rzeczywistość. Jest to dobrze znana i ceniona seria menedżerów piłkarskich. Możliwość do swoistego przewidywania przyszłości przez wymienioną grę, dostrzegli właściciele znanego klubu piłkarskiego. Zarząd brytyjskiego teamu Evertonu, postanowił swojego czasu, wykupić od twórców Football Manager dostęp do bazy danych, jaką od dłuższego czasu, aktualizują współpracownicy studia. Jak się okazuje, zawiera ona szczegółowe informacje o przeszło 370 tysiącach zawodników z całego świata! To największe skupisko danych o piłkarzach, a przede wszystkim, o młodych i utalentowanych chłopcach, którzy powinni zostać wielkimi gwiazdami za kilka lat. Perspektywa znajdywania potencjalnych gwiazd piłki nożnej okazała się głównym czynnikiem, dla którego Everton postanowił podpisać umowę. Osoby grające w produkcie z serii Championship/Football Manager z pewnością obserwowali ogromne umiejętności choćby, Javiera Ravioli, na długo przed tym, jak Barcelona zdecydowała się go kupić. Takich przykładów jest o wiele więcej. Można tu wymienić Wayne’a Rooneya, Zlatana Ibrahimovicia i sporo innych, słynnych dziś nazwisk. Łowcy głów (tzw. headhunterzy) pracujący nad grą, potrafią namierzyć ogromne talenty na długo przed osobami zatrudnionymi na podobnych pozycjach w największych klubach piłkarskich.

Ćwiczenia na symulatorze, będącym w rzeczywistości zaawansowaną grą komputerową, mogą również ułatwić naukę sztuki hotelarstwa. Na wprowadzenie takiej idei w życie, zdecydowało się szefostwo słynnej sieci Hilton Hotels. Stworzono specjalne oprogramowanie treningowe o nazwie Ultimate Team Play. Pomysł zrodził się przy współpracy firm Virtual Heroes (znanej z produkcji symulatorów przeznaczonych dla amerykańskiego Secret Service, a także telewizji Discovery Channel Canada) oraz Epic Games, która dostarczyła na ten cel nieznacznie zmodyfikowany, znany silnik graficzny Unreal Engine 3. Oprogramowanie łączy w sobie cechy wielu gatunków gier, z wyraźnym naciskiem położonym na funkcje znane z cRPG. Adepci hotelarstwa mogą prowadzić za jego pomocą np. rozmowy z wirtualnymi klientami charakteryzującymi się różnymi nastrojami i oczekiwaniami. Za wszystkie nasze działania otrzymujemy odpowiednią ilość punktów doświadczenia. Każdy ukończony etap Ultimate Team Play poddany jest ponadto surowej ocenie. Największym plusem oprogramowania jest to, że umożliwia ono naszym pracownikom dokładne zapoznanie się ze specyfiką swojego miejsca pracy. Ultimate Team Play pokazuje im ponadto skutki podejmowanych przez nich decyzji. Widzą wówczas w jaki sposób ich działania wpływają na gości i w efekcie na funkcjonowanie całego hotelu, powiedział Adrian Kurre, wiceprezes grupy Hilton Garden, która jako pierwsza skorzysta z oprogramowania firmy Virtual Heroes.

Każda liczba i statystyka ma znaczenie

Odejdźmy na chwilę od typowych strategii ekonomicznych i przenieśmy się do odległej galaktyki – miejsca akcji sieciowej gry Eve Online. Program ten zwrócił uwagę ludzi zajmujących się, na co dzień, gospodarką i finansami. Całość zaowocowała artykułem w brytyjskiej gazecie Financial Times. Autor artykułu, Chris Nuttall stawia śmiałą tezę mówiącą, że doświadczenia, jakie gracze wynieśli z uniwersum EVE przydają się w ich codziennej pracy. Wirtualny wszechświat wciągnął dyrektorów, handlowców, menedżerów, oraz ekonomistów, którzy uzyskane tam doświadczenia przenieśli do realnego świata. Poznajemy konkretne przykłady. Trey Ratcliff, dyrektor generalny firmy John Galt Games, stwierdził, że EVE jest jak poletko doświadczalne, gdzie panują warunki kapitalizmu w skrajnej formie, gdyż nie ma instytucji odwoławczych i organów kontrolnych. Wyodrębnił on grupę pół-graczy, zainteresowanych przede wszystkim handlem. Ratcliff, Swoje doświadczenia podsumowuje zdaniem: Jeśli nauczysz się zarządzać wirtualną korporacją ogarniającą galaktykę, to będziesz umiał zarządzać prawdziwą korporacją ogarniającą Ziemię. John Schripsema z kolei jest dyrektorem generalnym SolarBOS. Jego w EVE zafascynowała, przede wszystkim, możliwość produkowania i sprzedawania urządzeń innym graczom. Nauczył się maksymalizować zyski i ustalać priorytety. Jego zdaniem: EVE to dobry trening dla każdego zainteresowanego biznesem. Tutaj rynek działa całkowicie samodzielnie i możesz spędzić mnóstwo czasu badając popyt na twoje produkty.

Wiemy już jak gry komputerowe mogą przyczynić się do podniesienia jakości zarządzania firmami realnymi. Zastanówmy się jednak, w jaki sposób mogłyby się one również przydać podczas… rozmowy kwalifikacyjnej o pracę! Aspirujący do stanowiska kierowniczego kandydaci, w środowisku gry ekonomicznej mieliby za zadanie jak najlepiej poradzić sobie z różnymi problemami nękającymi wirtualną firmę. Zasymulowana byłaby sytuacja wymagająca interwencji wirtualnego kierownika-gracza. Musiałby on, przy wykorzystaniu dostępnego personelu, budżetu i odpowiednich obiektów jak najlepiej poradzić sobie w osiągnięciu postawionego celu. Całość procesu byłaby na bieżąco nadzorowana, obserwowana i analizowana przez komisję rekrutacyjną. Myślę, że to ułatwiłoby pracodawcom wybór najskuteczniejszego pracownika, a samemu aspirantowi dałoby możliwość sprawdzenia swych możliwości i predyspozycji w praktyce. Pod warunkiem, iż nie użyłby on kodów :)

Grunt to zadowolony klient

Strategiczne gry ekonomiczne to bardzo interesujący rodzaj gier. Służą jako wirtualne symulatory przedsiębiorstw, mogą być wykorzystywane jako programy treningowe dla pracowników firm. Są cennym źródłem informacji i pomagają poznać mechanizmy rządzące wielkimi korporacjami. Stanowią pomoc w doskonaleniu umiejętności z dziedziny marketingu i zarządzania. Często do osiągnięcia sukcesu w tego typu grach potrzebna jest również wiedza z różnych dziedzin - ekonomii, planowania przestrzennego lub genetyki i ekologii. Każdy, kto jest lub zamierza być kierownikiem firmy i planuje otworzyć własny interes – może w środowisku gier ekonomicznych – bezpiecznie, bez realnych konsekwencji przetestować swoje strategie i plany.

P.S. Jeśli podoba Ci się mój Blog, znalazłeś/-aś w nim coś dla siebie (jakiś stały cykl, konkretny dział, itp.) i posiadasz konto na Facebooku, "Polub go" po prawej stronie pod moim avatarem. Z góry Ci za to dziękuje i doceniam.

Rojopojntofwiu:

#1 Erpegowo w koło

#2 Trzy drogi 

#3 Leonardo Pixel 

#4 Prywatne sanktuarium odbioru

#5 Razem, czy osobno?

#6 Gry inspiracją?

#7 Kim jest Annoying-Player Character? 

#8 The Sims - na czym polega fenomen serii?

#9 Strategicznie i ekonomicznie

 #10 Pad w łapę, kisiel w gacie

 #11 Mocne 0,7 immersji

 #12 Zabawa historią

 #13 Need a hand?

 #14 Wartość, czy zagrożenie?

 #15 Syndrom Upgrade

ROJO
16 stycznia 2011 - 09:48

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
16.01.2011 13:25
SlaY91
15
Pretorianin

Nie sądze żeby strategie ekonomiczne sprawdziły sie w takiej roli jak napisałeś tzn. sprawdzanie czy dany projekt w życiu realnym przyniesie zyski czy straty. Bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo i żadna symulacja nie bierze tego pod uwagę. Musieliby sie porządnie namęczyć żeby zrobić taki symulator który przy wprowadzaniu danych dałby zbliżone wyniki do tego co stało by się w realu. Tak już jest w biznesie.

Jeżeli chodzi o sprawę Footbal Manager'a to grę tą robią ludzie którzy się na tym konkretnie znają i muszą podkreślić atrybuty wszystkich graczy. Kiedys może i tak było ale obecnie liczy się chyba jedynie czas i robią to tylko tak żeby było szybko. Tak mi się przynajmniej wydaję. Bo gdyby nie to musieli by zjeździć pół świata i spedzic duzo czasu na analizie różnych atrybutów.

Co do reszty to niech już tak zostanie - gramy w gry bo chcemy robic coś co w prawdziwym życiu jest niemożliwe np. jeździć sobie Ferrari Enzo w TDU.
Osobiście jednak nie jestem przekonany do symulatorów typu The Sims. Są tu rzeczy które teoretycznie robię na co dzień tzn. kąpie się, jem, pracuje lub ucze się itd. Więc po co coś takiego ?

To tyle :P Pozdrawiam ROJO

16.01.2011 13:35
odpowiedz
ROJO.
125
Magia Kontrastu

No ale przyznasz, że pomysł czy sama idea nie są głupie? To, że mogłyby być trudne w realizacji - rozumiem i podzielam. Nie mówię, że miałoby to być narzędzie ostateczne, definitywne. Raczej uzupełnienie, pomoc. Może zostawmy przedsięwzięcia twarde, a skupmy się na miękkich jak szkolenia. Coś takiego mogłoby uważam wypalić. Pozdrawiam Cię Sly.

16.01.2011 13:40
odpowiedz
ElMundo.
59
Mr Lazy

GRYOnline.plTeam

Jeśli chodzi o strategie ekonomiczne to osobiście słabo widzę wykorzystanie mechanizmów rządzących rozgrywką w wirtualnym biznesie i wcielanie ich w życie. Gry ekonomiczne rządzą się zupełnie innymi realiami, a model ekonomiczny generalnie diametralnie odbiega od tego, co rządzi gospodarką. Jedyną grą, która tak naprawdę nadaje się dla ekonomistów jako źródło wiedzy i symulacji to Capitalism II - reszta jako materiał szkoleniowy po prostu się nie sprawdza, a gdyby przyszli bankowcy i cała finansjera szkoliła się np. na SimCity czy Transport Giant, to cienko widzę przyszłość naszych finansów ;)

16.01.2011 13:41
odpowiedz
SlaY91
15
Pretorianin

Na pewno byłaby to jakaś wskazówka czy wytyczna. Tutaj się chyba zgodzą wszyscy. Pomysł nie głupi - drogowskazów nigdy za mało. Ale ktoś mógłby się na tym za bardzo oprzeć tak jak np. niedoświadczeni gracze na giełdzie którzy wierzą jakimś pseudoinwestorom że to trzeba kupić bo pójdzie do góry.

O szkoleniach zapomniałem ... Wystarczy powiedzieć tyle że symulatory w szkoleniach tak jak wspomiałeś u pilotów przydają się bardzo. Ba , bez tego dziś ani rusz.

16.01.2011 13:45
👍
odpowiedz
ROJO.
125
Magia Kontrastu

Dziękuję za rozbudowane i ciekawe komentarze Panowie. ELMundo - Zgadzam się co do Capitalismu II. Slay91 - cieszę się, że znaleźliśmy konsensus:)

16.01.2011 14:09
😊
odpowiedz
Sandro
119
Legend

Nie sądze żeby strategie ekonomiczne sprawdziły sie w takiej roli jak napisałeś tzn. sprawdzanie czy dany projekt w życiu realnym przyniesie zyski czy straty. Bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo i żadna symulacja nie bierze tego pod uwagę.

Żadna symulacja nie bierze wszystkich czynników pod uwagę, ale istnieje możliwość sporządzania matematycznych (a konkretnie ekonometrycznych) modeli, w których można wziąć pod uwagę zdecydowaną większość czynników wpływających na badane zjawisko, np. popyt lub podaż określonych produktów.

Musieliby sie porządnie namęczyć żeby zrobić taki symulator który przy wprowadzaniu danych dałby zbliżone wyniki do tego co stało by się w realu. Tak już jest w biznesie.

Owszem. Sztaby mądrych ludzi siedzą w bankach i korporacjach tworząc w/w modele (czyli w gruncie rzeczy symulacje) i otrzymują za ich pomocą wyniki zbliżone do tego, co stałoby się w realu. Tak już jest w biznesie (o ile dany podmiot może sobie takie badania zafundować :)).

A co do Capitalismu II - pomijając giełdę, to tak naprawdę nie ma tam wiedzy, która nadaje się dla ekonomistów, a raczej dla przedsiębiorców, i to raczej też tylko domorosłych. Poprawcie mnie jeśli się mylę (w C2 grałem dość dawno), ale w Capitalismie chyba nie uwzględniało się podatków, inflacji, wymiany walut i zmieniających się przepisów?

No i nie zapominajmy, że C2 dotyczy biznesu na dużą skalę, w którym dużo kupujemy, dużo sprzedajemy i mamy do czynienia ze zjawiskami masowymi. Jak ktoś szuka w tej grze czegoś, co mu pomoże w rozkręceniu małej (jednoosobowej lub partnerskiej) działalności, to podejrzewam że mocno się zawiedzie.

Obawiam się, że DOBRY symulator ekonomiczny w formie gry byłby totalnie niestrawny dla przeciętnego gracza, gdyż byłby zbyt skomplikowany. Wygląda na to, że dobra gra ekonomiczna musi być mocno uproszczona, by ktokolwiek chciał w nią grać.

Natomiast jako dostarczyciel rozrywki, C2 i SimCity 4 są w moim prywatnym rankingu nie do pobicia :)

16.01.2011 14:14
odpowiedz
ROJO.
125
Magia Kontrastu

Witaj brachu! Napisałeś: Obawiam się, że DOBRY symulator ekonomiczny w formie gry byłby totalnie niestrawny dla przeciętnego gracza, gdyż byłby zbyt skomplikowany.

On nie ma być dla gracza. Tylko aktualnego/przyszłego przedsiębiorcy właśnie. Oczywistym jest, że graczowi będzie łatwiej dzięki obryciu mechaniki działania gier komputerowych wogóle. Wszystko rozchodzi się o stworzenie z lajtowej gry, surowego, zimnego pożytecznego narzędzia.

16.01.2011 14:18
odpowiedz
Sandro
119
Legend

ROJO - chodzi mi tylko o podkreślenie, że Capitalism II w pewnym momencie przestaje być dobrym symulatorem.

16.01.2011 16:00
odpowiedz
Rock Alone
38
Konsul

Święte słowa ROJO, szczególnie te o EVE, dobra robota :-]

16.01.2011 16:26
odpowiedz
Harry M
124
Master czaszka

Zarządzanie, budowanie, kupowanie i sprzedawanie. Achh te strategie.

16.01.2011 16:34
👍
odpowiedz
ROJO.
125
Magia Kontrastu

Sandro - z bólem serca muszę się zgodzić. Jest tak w istocie. Rock - Dziękuję. Bardzo cenię sobie Twoją opinię. Harry M - a czyż to nie jest przyjemne i wciągające? :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze