Run Zelot Run! - czyli kolejne opowiadanie z uniwersum StarCrafta o biegnącym protosie. - hongi - 25 stycznia 2018

Run Zelot, Run! - czyli kolejne opowiadanie z uniwersum StarCrafta, o biegnącym protosie.

Po dziesięciu opowiadaniach z uniwersum StarCrafta, natrafiłem na pierwszą historię, o której nie mam pojęcia co napisać. Przeczytałem i sam nie wiem, czy jest dobra czy zła. Zapraszam na kolejną Biblioteczkę Gracza #37, w które postaram się napisać koło 500 słów na temat opowiadania Zimna Perfekcja. Zapraszam.

Na początek zacznę jak zawsze od autora. Jest nim Cameron Dayton. Napisał on opowiadanie Przełamanie (Broken Wide). Opis tej historii możecie znaleźć na moim blogu. Pisarz próbował również sił przy innych projektach firmy Blizzard. Najwidoczniej światy Warcrafta oraz Diablo, nie są dla Daytona obce.

Opowiadanie Zimna Perfekcja pojawiło się na stronie siódmego marca 2013 roku. Opowieść zaczyna się od rozmowy mistrza z uczniem. Tym uczniem jest Teredal, protos i główny bohater historii. Rozmawiają o Saaloku, rodzimym księżycu planety prostosów - Auir. Później akcja przenosi nas o kilkanaście lat w przód do zasadzki. Grupa rozpoznawcza, w której wchodzi nas bohater, ma za zadanie zbadać powierzchnie księżyca, by wysłać na niego flotę statków. Dzięki takiemu posunięciu i odpowiedniemu ustawieniu floty, będzie można spokojnie przeprowadzić odbicie całej planet Auir. Opowieść dzieje się po wydarzeniach ze StarCrafta oraz StarCrafta Blood Wars a przed kampanią StarCrafta 2: Legacy of the Void, w której Atranis stara się pokonać zergi i odzyskać swoje rodzimą planetę.

Niestety cały oddział zostaje wybity i na polu bity zostaje tylko Teredal. A to wszystko dzieję się przez pierwsze sześć stron, do końca opowiadania mamy jeszcze dwadzieścia pięć. I te strony są fajne, a jednocześnie nie fajne. Patrzymy na los ostatniego protosa z grypy zwiadowczej i wchodzimy mu nawet do głowy. Towarzyszymy mu do końca opowieści i patrzymy na jego dalsze losy na księżycu Saalok. Zapytacie może, co wywarło na mnie tak mieszane uczucia? No właśnie dalsze losy bohatera, jego walka o życie, ale bardziej o ostrzeżenie nadlatującej floty przed zergami. Poświęcenie się dla wyższego celu, dla Aiur, ale w najdziwniejszy sposób jaki sobie tylko autor mógł wymyślić. Czyli bieganie tam i z powrotem po powierzchni księżyca, pomiędzy krwiożerczymi bestiami i ustawianie czujników, które mają wysłać sygnał do floty, że jednak nie jest bezpiecznie. Gdyż jest to pułapka. Mam mieszane uczucia przez to bieganie, na którym zostało oparta ta opowieść. Niby mi się podobało i mnie zaskoczyło, ale jednak nic po sobie we mnie zostawiło. A szkoda, może wam się spodoba bardziej. Bo nie zdradzę czy udało się ostrzec Teredalowi ziomków z floty, czy poległ. To jak zawsze musicie sprawdzić sami.

Podsumowując, Cameron Dayton, swoim pierwszym opowiadaniem Przełamanie, przekonał mnie do siebie i jego literatury. Ale tym opowiadaniem, jakim jest Zimna Perfekcja pozostawił mnie z mieszanymi uczuciami. Jest to dobre i solidne opowiadanie, które ma swoje niewielkie napięcie. Ale po jego przeczytaniu, nie pozostało ze mną na dłużej, jak to miało miejsce z pierwszą historią. Może to przez protosów, do których mam mniejszy sentyment niż do terrran (ziemian), a może przez to nic w tej historii po prostu nic się nie dzieję. Przecież to opowiadanie o biegnącym zelocie. Oceńcie sami Polecam ja zawsze do sprawdzenia.

Ps: Jest 500 słów. Udało się. 


Opowiadania do gry StarCraft II: Wings of Liberty

1 - #01 Kameleon (Changeling)

2 - #02 Statek-matka (Mothership)

3 - #03 Przełamanie (Broken Wide)

4 - #04 Przypadkowe Straty (Collateral Damage)

5 - #05 Wykradając Grzmot (Stealing Thunder)

6 - #06 Kolos (Colossus)

 

Opowiadania do gry StarCraft II: Heart of the Swarm

7 - #01 We krwi (In the Blood)

8 - #02 Demony wojny (A War On)

9 - #03 Pretendentka (The Teacher)

10 - #04 Szał (Frenzy)

hongi
25 stycznia 2018 - 09:22

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz