The Sims 4 - Edycja Kolekcjonerska - Unboxing (wydanie specjalne)
365 dzień na Ziemi, czyli mój rok na Gameplay'u.
Jak wydawane są soundtracki z gier (dyskusja) - Słowo na niedzielę(44)
Music To The People - Newsy(49).
Nowa płyta od Foo Fighters - Newsy(47 i 48)
Megadeth - Peace Sells... But Who's Buying? 25th Anniversary - Unboxing(25)
Pamiętacie jak daaawno, dawno temu robiłem w jednym z odcinków Unboxingu pokazywałem płyty wydane przez Universal Music Japan w wersji Platinum SHM-CD? Były to bardzo drogie krążki, które charakteryzowały się wybitną (w porównaniu do innych wydań) jakością dźwięku niszcząc i dewastując swoich „kolegów”, na dodatek pokazując jak świetnie może zostać wydana płyta CD. Myślałem sobie wtedy: „Kurde, jak w ogóle można to przebić”? Co prawda zdawałem sobie sprawę, że jest to możliwe (bo i nawet u mnie w rodzinie są właściciele płyt droższych, lepiej nagranych i wydanych), ale w takim wypadku zaczynamy krążyć wokół cen tak absurdalnych, że przestaje to powoli mieć sens. Jednak ostatnio mój tata, który specjalizuje się w wynajdywaniu tego typu perełek przybiegł do mnie totalnie ucieszony z paczką odebraną od kuriera i pokazał co znajdowało się w środku. „No tak – Japończykom jak zwykle się udało”. Oj tak - i to w 100%.
Na łamach Gameplay’a zdążyłem zrobić już naprawdę sporo unboxingów różnych edycji kolekcjonerskich czy specjalnych. Z biegiem czasu zacząłem zauważać, że można je z powodzeniem zacząć klasyfikować po budowie, zawartości i jakości wykonania. Mamy więc różne potężne edycje kolekcjonerskie jednej płyty (jak np. EK od Daft Punka), mamy także „drobniejsze” edycje specjalne, które również skupiają się wokół jednego albumu. W „muzycznej faunie” występują także różne edycje kompilujące większość bądź całość dokonań danego zespołu. I dziś właśnie chciałbym pokazać i ocenić tego typu pudło: kolekcję (prawie) wszystkich albumów legendarnej brytyjskiej formacji metalowej Judas Priest.
Kolejne muzyczne Newsy! O przerażających planach Queen (uhh… naprawdę), o nowościach koncertowych (Lenny Kravitz w Polsce!), o nagrywaniu płyt (co czyni My Bloody Valentine) i wiele, wiele więcej.
21.06.2014 – 26.06.2014
„Axiom” w języku angielskim oznacza „aksjomat” lub też „pewnik”. Dla mnie takim „pewnikiem” była wysoka forma brytyjskiego zespołu Archive. Przynajmniej do 2013 roku, gdy miałem okazję ujrzeć ich na żywo. Występ ten zawiódł mnie na całej linii i nie nastrajał optymistycznie przed odsłuchaniem najnowszego albumu, którego premiera zbliżała się wielkimi krokami. Niepokoju dodawał fakt, że Archive zaplanował sobie przedsięwzięcie nietypowe i ryzykowne – ich dzieło miało tak naprawdę obrazować krótkometrażowy (ok. 40 minut) film ich własnego autorstwa. Czy te ambitne plany udało się zrealizować? Czy obietnice o wysokiej jakości muzyki zostały dotrzymane?
Nadszedł czas na kolejne Newsy. Sezon ogórkowy zbliża się wielkimi krokami, dlatego też w ostatnim czasie można było odnotować niewiele sensownych/ważnych wiadomości ze świata muzyki i audio. Jednak jak zwykle trochę i tak się działo: zapowiedź „nowej” płyty od Queen, premiery utworów Yes i Judas Priest czy nowości z obozu Megadeth to tylko część ważnych wydarzeń z minionego tygodnia.
15.06.2014 – 20.06.2014
Życie i czasy Sknerusa McKwacza to dla niektórych komiks klasyczny. To (arcy)dzieło Dona Rosy wielu ludziom towarzyszyło podczas dzieciństwa, współkształtując ich oraz stanowiąc koherentną i integralną część człowieka. Ja sam mógłbym się pod tym podpisać – i to bez żadnego zawahania. Dlatego gdy podczas podróży po Media Markcie dosłownie wpadłem na płytę, która nosiła tytuł Music Inspired by the Life and Times of Scrooge, a na jej okładce można było podziwiać tytułowego Sknerusa długo się nie zastanawiałem i od razu sięgnąłem po to wydawnictwo – i to w dwudyskowej digipackowej edycji specjalnej. Na papierze wszystko w tamtym momencie wyglądało bardzo obiecująco: od tematyki muzyki (w końcu chodzi o Życie i czasy Sknerusa McKwacza!), przez autora tego dzieła (Tuomas Holopainen – multiinstrumentalista oraz założyciel fińskiego zespołu Nightwish), a na wytwórni (Nuclear Blast) kończąc. A jak to wszystko wypadło w praktyce?
Johnny Cash to prawdziwy ambasador muzyki country na świecie. Być może (nie wiem, na country znam się mocno średnio, by nie powiedzieć: w ogóle) nie jest on najlepszym wykonawcą tej muzyki, być może są artyści, którzy grali tego typu rzeczy lepiej, bardziej innowacyjnie itd. Ale to właśnie z nazwiskiem Casha wszyscy kojarzą ten nurt muzyczny, to właśnie Johnny sprawił, że country zaczęło docierać do co raz większej liczby domów. O człowieku tym powstało kilka mniej lub bardziej wartościowych publikacji, ale na rynku polskim cały czas brakowało tej najważniejszej – napisanej w latach 90. Autobiografii, która z jednej strony jest niezłym źródłem informacji o przebiegu jego kariery, a z drugiej jest prawdziwą kopalnią zabawnych historii i anegdot, których nie sposób uświadczyć podczas lektury „normalnej” książki o Cashu. Zapraszam do przeczytania recenzji książki Cash. Autobiografia, która jest rzeczą niebanalną i nietuzinkową, ale z drugiej strony szalenie wciągającą i bardzo przyjemną.
Spóźnione, ale podwójne i pełne ciekawych informacji Newsy! A w środku do poczytania o koncertach, premierach płyt, nowościach wydawniczych. A na deser żółty winyl oraz płyta inspirowana przygodami… Sknerusa McKwacza.
1.06.2014 - 14.06.2014
10.06.2014 miałem okazję, jako redaktor strony www.heavyrock.eu udać się na koncert Nine Inch Nails i zobaczyć Trenta Reznora na żywo. Wydarzenie to bardzo mi się podobało, jednak skłoniło mnie też do kilku mniej lub bardziej luźnych przemyśleń dotyczących koncertów i tego typu wydarzeń w Polsce. Wpis ten nie jest w żaden sposób wiążący, nie mam też żadnych planów narzucać swojego punktu widzenia nikomu – jest to raczej rzecz luźniejsza, zapis moich poglądów na różne sprawy około koncertowe.
2.06.2014 roku w warszawskiej Sali Kongresowej odbył się koncert legend prog-rocka, czyli zespołu Yes. Występ ten był ciekawy z trzech względów. Po pierwsze interesujące było, jak na scenie wypada nowy wokalista Yesów, który zastąpił swojego poprzednika w 2012 roku. Po drugie zespół przygotowuje się do wydania swojego kolejnego studyjnego krążka – Heaven & Earth, więc tego typu występ był znakomitą okazją, by ocenić aktualną formę zespołu. I rzecz ostatnia – koncert był wymyślony bardzo nietypowo, albowiem Yesi zaplanowali dokładne odegranie trzech swoich klasycznych albumów, The Yes Album, Close to the Edge oraz Going for the One od A do Z. I nawet największy malkontent powie, że jest to zabieg tyle nietypowy, co bardzo fajny i dający możliwość na zapoznanie się z muzyką danego zespołu od zupełnie innej strony. A jak to wszystko wyszło „w praniu”?
Zapraszam na przedostatni wpis z serii Tydzień Led Zeppelin, w którym pokażę i omówię zawartość kolekcjonerki Led Zeppelin I Super Deluxe Box Set, a także przypomnę o wciąż trwającym konkursie.
Tydzień Led Zeppelin to akcja, którą przeprowadzam na Gameplay’u z okazji premiery remasterów trzech pierwszych płyt Zeppelinów – Led Zeppelin I, Led Zeppelin II oraz Led Zeppelin III. Zapraszam na kolejny wpis z tej serii – tym razem będzie to artykuł najważniejszy, ponieważ jest to recenzja sprawców całego zamieszania, czyli rzeczonych remasterów właśnie.
Chociaż premiera najnowszych remasterów pierwszych trzech albumów od Led Zeppelin jest jedną z największych premier od nich ostatnimi czasy, to w drugim dziesięcioleciu XXI wieku nie mamy na co narzekać. Wszystko za sprawą koncertowego albumu Celebration Day, który ujrzał światło dzienne pod koniec 2012 roku. Zapraszam na recenzję tego krążka, przygotowaną specjalnie z okazji mojej małej akcji na Gameplay’u nazwanej Tydzień Led Zeppelin.
Tydzień Led Zeppelin to moja mini-akcja na Gameplay’u. O co w niej chodzi? W tym tygodniu do sklepów trafiły remastery pierwszych trzech albumów legendarnych Zeppelinów – I, II oraz III. Z tej okazji przygotowałem pięć (sześć z tekstem wstępnym) artykułów o tym zespole. Zapraszam na drugi wpis z tej serii, w którym przybliżam (w skrócie oczywiście) historię gigantów rocka, którym udało się zmienić oblicze tego nurtu muzycznego i w pewnych aspektach zdetronizować samych Beatlesów.
2.06.2014 do sklepów trafiły długo oczekiwane remastery trzech pierwszych albumów autorstwa Led Zeppelin – I,II oraz III. Z tej wyjątkowej okazji wymyśliłem coś, co nazwałem po prostu Tygodniem Led Zeppelin. A co w związku z tym będzie się na blogu Music to the People pojawiało? Zapraszam na pierwszy z sześciu odcinków, w którym wyjaśnię parę spraw i rozrysuję plany na najbliższe dni.