Najlepsza muzyka w grach: The Elder Scrolls IV: Oblivion - TommiK - 18 lutego 2011

Najlepsza muzyka w grach: The Elder Scrolls IV: Oblivion

Kolejny odcinek cyklu o najlepszych soundtrackach przeznaczam na jedno z najbardziej docenianych dzieł "Johna Williamsa muzyki do gier", mianowicie - Jeremy'ego Soule. Bez pompatycznych zachęt, zapraszam do środka.

Szanowna redakcjo Gameplay.pl,

z wielką radością codziennie odwiedzam Wasz serwis i oddaję się pochłaniającej lekturze publikowanych przez Was tekstów. Zaniedbuję pracę, rodzinę, teraz już nawet zrezygnowałem z dotychczas ulubionej rozgrywki, czyli grania w ulubione gry na komputerze i ukochanych konsolach - nic już nie ma znaczenia, liczy się tylko śledzenie dyskusji pod Waszymi wpisami, dzielenie opinią pod rewelacyjnymi felietonami i oczywiście wyczekiwanie na każdą kolejną publikację.

Ponieważ od dziecka byłem melomanem i nie wyobrażam sobie choćby godziny życia bez muzyki (nawet podczas snu!), szczególnym zamiłowaniem darzę cykl felietonów o najlepszych soundtrackach z gier, publikowany przez redaktora Tommika. Ledwo pochłonę jeden z jego artykułów, a już z niecierpliwością wyglądam następnego. Gdybym tak mógł kiedyś osobiście pogratulować mu tych tekstów...

Niestety, nic na świecie nie jest idealne, nawet publikacje wspomnianego redaktora. Obliczyłem, że napisał już o dziewięciu soundtrackach z gier, ale jak to jest możliwe, że dotychczas mógł pominąć jedynego w swym rodzaju kompozytora muzyki z gier jakim jest Jeremy Soule? Trudno mi to zrozumieć, na różne sposoby usiłuję wytłumaczyć sobie to nieracjonalne postępowanie, nie wiem, może zapomniał? A może trzyma to na jubileuszowy, 10. odcinek? Doprawdy nie wiem...

Odchodzę od zmysłów, mam już problemy ze snem, dlatego napisałem do Państwa i pragnę prosić o wyjaśnienie, lub chociaż słowo pocieszenia.

Pozdrawiam serdecznie,
wierny czytelnik

Przyznam, że nie jest łatwo czytać powyższe słowa, tym bardziej, że w pełni rozumiem rozgoryczenie autora, ba, sam bym się na jego miejscu zezłościł. Sprawiedliwości więc staje się zadość i tak oto przystępujemy do omówienia muzyki z The Elder Scrolls IV: Oblivion.

Autorem oprawy muzycznej do produkcji Bethesdy jest amerykanin Jeremy Soule, twórca soundtracków do ponad 60 gier, określany "Johnem Williamsem muzyki do gier". Wykształcony kompozytor stworzył swoje pierwsze dzieło, muzykę do Secret of Evermore, juz w wieku 20 lat. Niewiele później, bo w 1997 roku, stał się autorem soundracka do strategii Total Annihiliation, wyróżnionego nagrodą serwisu GameSpot. Następne lata były dość spokojne, Soule tworzył do raczej mało znanych tytułów, aż do 2000 roku, gdy skomponował muzykę do Icewind Dale, również nagrodzoną przez GameSpot. Do czasu stworzenia omawianego dziś soundtracka Jeremy Soule zgarnął kilka nagród za muzykę do kolejnych gier z serii Harry Potter oraz za The Elder Scrolls III: Morrowind.

Oprawa muzyczna do Obliviona jest dziś jednym z najbardziej docenianych dzieł amerykanina. Spotkała się nie tylko z wysoką estymą krytyków, jak i uznaniem fanów. Jak przyznał sam autor w wywiadzie z 2006 roku, na kształt kompozycji duży wpływ miał wypadek, któremu Soule uległ w okresie, gdy pracował nad muzyką do czwartego The Elder Scrolls: "Moje auto koziołkowało kilkakrotnie na drodze międzystanowej, lecąc w kierunku zbliżających się pojazdów... Nie czułem strachu... Po prostu uzmysłowiłem sobie, że miałem dobre życie i będę musiał pożegnać się z nim w ciągu kilku sekund". Na szczęście skończyło się zaledwie drobnymi ranami, ale uczucie bliskości śmierci nie opuszczało go później, gdy komponował muzykę do Obliviona.

Soundtrack do gry The Elder Scrolls IV: Oblivion składa się z 26 ścieżek, dających niemal godzinę muzyki. Wszystkie kompozycje można zakupić np. za pośrednictwem last.fm, poniżej zamieszczam kilka odsłuchów:

---------------------------------------------------------------

                  'Najlepsza muzyka w grach':

---------------------------------------------------------------

Więcej oldskulowych klimatów  na Facebooku:

TommiK
18 lutego 2011 - 22:18

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
18.02.2011 23:10
hight_power
35
Generał

Dla mnie niezapomniany fragment z gry w ktorym glowna role odgrywala muzyka jest Gothic 1 Stary Oboz, tylko nie w srodku zamku tylko jego obrzeza. Cos pieknego

18.02.2011 23:20
odpowiedz
Selman
121
mana mana

<3

18.02.2011 23:36
😜
odpowiedz
ROJO.
127
Magia Kontrastu

Tommik, dlaczego piszesz do siebie listy? :P

19.02.2011 00:53
odpowiedz
Radanos
80
Tytanowy Janusz

Ta, miałem napisać to samo co Rojo ;p

Ale ok, żeby nie było totalnego off top'a. Ja się dziwię, że autor jeszcze nie napisał o Dragon Age. Toż to zbrodnia najczystsza jest.

19.02.2011 13:06
odpowiedz
przeszczep21
22
Pretorianin

Oblivion i Morrowind to najlepsze soundtracki Jeremy'ego Soule. Czekam na Skyrima :)

19.02.2011 13:25
😊
odpowiedz
Will Barrows
107
BOTOX

Absolutny klasyk, piękna muzyka. :)

19.02.2011 13:31
odpowiedz
Toshi_
132
Got sarcasm?

Muzyka w Oblivionie... Dobra, była całkiem przyjemna i klimatyczna, ale bardzo mało utworów nudziło się w ekspresowym tempie...
Dlatego obecnie nie odpalam Obliviona bez tego moda i pozostałych w serii: http://tesnexus.com/downloads/file.php?id=4191

19.02.2011 13:53
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

Jeśli macie sugestie odnośnie tematyki następnego odcinka to walcie śmiało. Wybiorę coś z Waszych pomysłów :)

19.02.2011 15:40
odpowiedz
Matekso
96
Generał

UWAGA ten gościu piszący list do redakcji nie żartuje - nie wiadomo jakie może mieć zamiary!!!!maniak i szaleniec albo desperat usiłujący dostać się na TOP on the top

20.02.2011 00:26
odpowiedz
xyp
7
Legionista

Mam wrażenie, że to był wstęp do artykułu. No cóż, w końcu to muzyka - co o niej mówić, skoro można po prostu słuchać?

20.02.2011 15:44
odpowiedz
krzychu2k7
39
Konsul

Serce mi się kraja, że ludzie stawiają muzykę z Oba wyżej od tej z Morrowinda ;( Albo kolejny art będzie o Morrowindzie, albo się rzucę ze Skały Karthaga!

A tak serio - bo raczej nie dasz dwóch części tej samej serii (i wyjdzie, że uważasz z tą Oba za lepszą, ale nie będę dyskutował - niby twój art (chociaż nazwa jednoznacznie wskazuje na to, że dążysz do obiektywizmu)), więc prosiłbym o coś jeszcze z RPG-ów. Mnie się np. rzuciła w uszy tajemniczościowa muzyka z KoTOR2 (kto powiedział, że dobra muzyka jest podniosła?), może Planescape Torment (nie dam głowy że nie było, muzyka z dachu i podobno ze spotkań z Deionarrą doskonale dopełnia całości), może Gothic 3, który ma ponoć jakąś symfoniczną (nie grałem)...ogólnie chciałbym coś, o czym nie każdy musi wiedzieć, coś, co może kogoś przyciągnąć do gry - np. muzykę z Oba każdy słyszał, a kto słyszał motyw z menu Morrowinda?

Czółko.

20.02.2011 16:16
odpowiedz
Amadeusz ^^
139
SHADOWS DIE TWICE

Moim skromnym zdaniem soundtrack Obliviona jest totalnie bity na łeb przez muzykę z Morrowinda :)

TESIII miał w sobie po prostu więcej magii i był bardziej kojący - przynajmniej dla mnie.

http://www.youtube.com/watch?v=VPw1nJxMvS0 - utwory w tym stylu są bardziej oderwane od naszego świata, co świetnie współgrało z konwencją gry i pozwalało na TOTALNE oderwanie się od rzeczywistości. Wydaje mi się że utwory z Obliviona są bardziej "realistyczne", "średniowieczne" - nie są to oczywiście dobre określenia, ale każdy wie o co chodzi.

20.02.2011 16:20
odpowiedz
Qverty™
0
Legend

Chociaż nie jestem jakimś wielkim wielbicielem Morka to jednak jednego zarzucić tej grze nie moge - świetnego soundtracku który budował genialny klimat tego świata.

Czekam na artykuł muzyki z Gothica...Soundtracku z dwójki a dokładniej z dodatku kiedy przemierzałem Jarkendar po raz pierwszy nie zapomne do końca życia:

http://www.youtube.com/watch?v=z9O_naB_4dU

20.02.2011 16:31
odpowiedz
krzychu2k7
39
Konsul

Noo, a poza tym, to CoD - muzyka z początku kampanii rosyjskiej była piękna, idealnie klimatyczna. W United Offensive motyw z tamtego momentu był niestety wielokrotnie powtarzany, przez co się przejadł i stracił na epickości, ale w Kaliningradzie naprawdę świetną rolę pełnił. Reszta soundtracku też na pewno nie odstawała, ale nie pamiętam :p Ale i tak chciałbym zobaczyć Morrowinda, bo po raz kolejny ktoś krzywdzi mojego pupilka :( Wcześniej podły Howard Oblivionem, potem banda dzieciuchów hejcząca Morra bo nie ma wszystkiego max uproszczonego, teraz ty mówisz, że ma muzykę słabszą od Oba... (powiesz to, jeśli jej nie uwzględnisz jej w swoim cyklu, będzie to znaczyło, że ta z Oba należy do najlepszych a ta z Mora nie należy).

20.02.2011 16:50
odpowiedz
przeszczep21
22
Pretorianin

Ja proponuję opisać jakiś niedoceniany soundtrack np. z takich gier jak Fahrenheit czy Jade Empire. W te gry mało kto grał a klimat miały przecudny :) zwłaszcza dzięki muzyce

21.02.2011 14:54
👍
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Niedługo seria Gothic obchodzić będzie swoje 10-lecie. 10 marca 2001 roku roku pierwsza odsłona Gothic miała swoją światową premierę. Proponuję cykl artykułów z soundtrackami: Gothic, Gothic II, Noc Kruka oraz Gothic 3. Tym bardziej, że muzyka w Gothicach, chyba jak w żadnej innej grze tak bardzo wpływa na klimat i stanowi jeden z najważniejszych filarów serii, stawiana niemal na równi z fabułą. W ogromnej ilości gier muzyka ma stanowić jedynie tło, w Gothicu jest zaś czymś więcej.

21.02.2011 14:58
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

A co do soundtracka Oblivion to całkiem klimatyczny, nie powiem. Traci jednak bardzo jeżeli słucha się go poza grą. Zresztą także soundtrack Morrowind stanowił tło do gry i jeżeli słuchało się go poza grą to pryskał cały czar. Po dłuższej grze na muzykę w tych grach nie zwraca się uwagi... gdyż jest tak spokojna i magiczna, że idealnie pasuje do tego świata. W Obliviona na pewno zagram jeszcze raz, ponieważ na moim kompie chodziło na niskich detalach i jeżeli będę miał nowego kompa to zagram, aby ujrzeć piękno świata w całej okazałości.

26.02.2011 12:59
👍
odpowiedz
zanonimizowany782055
1
Junior

Morrowind zdecydowanie bardziej mnie wciągnął. Niemniej Oblivion to wciąż kupa dobrej roboty i zabawa na wiele godzin ;). Muzyka może być.;]

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze