Najlepsze filmy roku 2014. Oh yeah! - fsm - 25 grudnia 2014

Najlepsze filmy roku 2014. Oh yeah!

Moje podsumowanie roku w kategorii muzyka już w świat wysłałem, czas na podsumowanie filmowe. Swój kinowo-filmowy bilans na rok 2014 przedstawił już eJay, nie mogę więc być gorszy. Ostatnie 12 miesięcy było niezwykle bogate i ekscytujące filmowo - udało mi się obejrzeć całą masę produkcji wartych wyróżnienia, co też zaraz uczynię. Mój filmowy "top" za rok 2014 nie będzie zwykłym układaniem produkcji od najmniej fajnych z fajnych do najfajniejszych z fajnych - te ostateczne najlepsze filmy roku będą trzy, zaś wcześniej kilka innych "naj" oraz masa tytułów może nieco gorszych, ale nadal wartych uwagi. Na listę weszły filmy, które miały kinową premierę w Polsce w tym roku, więc jest tu kilka tytułów z roku 2013. Leniuszkom podlinkowałem wszystkie recenzje :)

Produkcję wpisu zacząłem tak samo, jak co roku - przeglądając moje filmwebowe konto i oceny, jakie wystawiłem filmom obejrzanym w kinach od stycznia do grudnia 2014. Następnie powstała sucha wymienianka, która stopniowo przerodziła się w poniższe barwne i soczyste zestawienie. A zestawienie jest oczywiście: subiektywne, hollywoodzkie (ale jest trochę ambitnej Europy, bez obaw) i najmojsze.

Na samym wstępie wymienię kilka filmów, które były dobre i trzeba o nich wspomnieć, ale brutalnie uznałem, że nie zaslugiwały na obrazek z plakatem. A zatem warto poznać: Zniewolony. 12 years a Slave (recenzja), Ona (recenzja), Sąsiedzi (recenzja), Godzilla (recenzje), Duże złe wilki (recenzja) i Miasto 44 (recenzję sobie wybierzcie sami). A teraz preludium do tych "naj"...

Wilk z Wall Street

To jest film jeszcze z 2013 roku, ale krajowa premiera nastąpiła 3 stycznia, zaś Scorsese nakręcił coś tak drapieżnego i młodzieńczego, że wstydem byłoby o Wilku nie wspomnieć. Długi (ale nie za długi), zabawny (zaskakująco), efektowny i świetnie zagrany film na otwarcie bardzo dobrego roku.

Jack Strong

Jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat wpisuje się w łatwo zauważalny, za przeproszeniem, renesans rodzimej kinematografii. Pasikowski wziął na warsztat kontrowersyjną postać i uczynił ją bohaterem bardzo solidnego, analogowego dreszczowca.

Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz

Zaskoczenie, bo chyba nikt się nie spodziewał tak udanej kontynuacji, wprowadzającej powiew świeżego powietrza do uniwersum Marvela. Poważne, szpiegowskie kino wymieszane z superbohaterską swadą i efektownością. Oglądało się!

X-men: Przeszłość, która nadejdzie

Pierwsza klasa to nie jest, ale mimo wszystko Bryan Singer wydaje się wiedzieć, co robić z tym uniwersum. Imponująca obsada, szalenie efektowne sceny (ta z Quicksilverem oczywiście wygrywa) i potencjał na przyszłość.

22 Jump Street

Sequel tak udany jak oryginał będący remake'iem starego serialu? O tak! Piekielnie zabawny duet Hill / Tatum w kolejnej odsłonie durnowatych przygód policjantów udających małolatów. Trafia to do mnie, jak mało co.

Na skraju jutra

Miła niespodzianka, o której pisałem niedawno. Mądrze napisane, świetnie wyreżyserowane kino s-f, któremu do bycia czymś naprawdę wielkim brakuje kilku cięć montażowych (z epilogiem na czele).

I Origins (Początek)

Festiwalowa rzecz, która nie trafiła do normalnej dystrybucji, a szkoda. Początek to wypełniony emocjami dramat s-f z fantastycznymi rolami trojki młodych aktorów oraz ogromnymi ambicjami, które mogą niektórych odrzucać. Mnie nie odrzuciły.

Jak wytresować smoka 2

Pierwsza bajka o smokach to jedna z najlepszych animacji XXI wieku, dwójka miała wiec sporo do udowodnienia. Nie jest aż tak genialnie, jak w 2010 roku, ale twórcy nie mają się czego wstydzić. Świetna zabawa dla małych i dużych.

Frank

Fassbender z wielką tekturową głową śpiewa psychodeliczny pop. Tak jest - brzmi dziwnie i film jest adekwatnie pokręcony, ale jednocześnie czarujący, zabawny i wciągający. Hipsterstwo w dobrym guście :)

Ewolucja planety małp

Technologia w służbie opowiadanej historii - kontynuacja prequela słynnej małpiej sagi dobrze wykorzystuje dziedzictwo, aktorski geniusz Andy'ego Serkisa i świetnie wykreowany świat. Ewolucja jest może trochę za długa, ale i tak jest super.

Brud

Ten film się ogląda dla Jamesa McAvoya - wykreował tak cudownie odpychającego policjanta, że trzeba siedzieć, oglądać i podziwiać. Szkoda, że film trafił tak późno do naszych kin, bo jest warty obejrzenia (dla fanów wulgarnych czarnych komedii kryminalnych... powiedzmy).

Wróg

Jake Gyllenhaal w wielkiej aktorskiej formie, w podwójnej roli, w pokręconym filmie, w sepiowych barwach, w odrealnionym Toronto. Po obejrzeniu Wroga musiałem się pozastanawiać i poczytać interpretacje. Lubię takie filmy.

Interstellar

Miał być geniusz, a było "tylko" bardzo dobrze. Christopher Nolan ma ogromne ambicje, które czasem wchodzą mu w drogę, ale niezaprzeczalnie ma talent - piekielnie efektowne i satysfakcjonujące widowisko pokazało, że gatunek s-f ma się świetnie.

Wolny strzelec

Znowu Jake Gyllenhaal. Wolny strzelec jest dosyć prostolinijni i fabularnie nie zaskakuje, ale miejska dżungla nocą, w której dzieją się straszne rzeczy, a najstraszniejszy (o dziwo!) jest uzbrojony w kamerę kojot-Jake, robi naprawdę duże wrażenie. Warto zobaczyć.


Rozczarowanie roku:

"wyróżnienie": Transcendencja

Nie miałem jakichś wygórowanych oczekiwań wobec debiutu Wally'ego Pfistera, ale ta nowa wariacja na temat motywu "inteligentna maszyna to zło" okazała się zaskakująco nijaka i wyprana z emocji. ładne zdjęcia, kilka ciekawych scen i jakaś tam doza niejednoznaczności nie były w stanie uratować tego filmu. Bolesny średniak ze zmarnowaną obsadą aktorską.

"zwycięzca": Noe

Darren Aronofsky to jeden z takich twórców, którego nazwisko zobowiązuje i jest gwarantem wysokiej jakości. Aż do teraz. Noe nie jest filmem złym, a miejscami jest wręcz bardzo dobry, ale jako całość sprawia wrażenie kulawego stwora, który nie bardzo wie, czym chce być. Nierówne widowisko pełne ciekawych pomysłów, które nie gwarantują "wow" po seansie. Najsłabszy film tego reżysera, szkoda.

Niespodzianka roku:

wyróżnienie: Borgman

Gdyby nie festiwal Transatlantyk, to pewnie bym Borgmana przegapił. Tymczasem film obejrzałem i podobał mi się niezmiernie. Niby thriller, ale też groteska, abstrakcja i przypowieść w jednym - po dziwacznym początku, fabuła rozwija się pozornie normalnie, ale szybko zaczynają się dziać takie rzeczy, że zupełnie nie wiadomo, w którą stronę twórcy pójdą. I to jest świetne, a interpretacja po seansie bardzo wskazana. Dla fanów czegoś nietypowego - oglądajcie w ciemno, bez czytania o filmie.

zwycięzca: Gość

Banalna historia, pełna klisz i ogranych motywów. Wylewający się z ekranu klimat lat 80-tych i kaset VHS. Przemoc na wesoło. Przystojny facet w roli głównej. Z opisu nie wynika nic niezwykłego, ale Gość jest niezwykły. Czarujący. Zaskakujący. Rewelacyjny. Zapewne wymaga odpowiedniego nastawienia, ale mój seans niemal w ciemno okazał się być strzałem w dziesiątkę i od tego czasu polecam Gościa wszystkim. Bo warto.

Najlepsza czysta rozrywka roku:

wyróżnienie: LEGO Przygoda

Ożywione klocki Lego w formie komputerowej animacji dla dorosłych i dla dzieci skradły moje serce. W kinie bawiłem się przednio, doceniałem cudowną formę wizualną i masę żartów, któe wyłapać może tylko świadomy widz. Doceniłem przywiązanie do detali, swobodę, polski dubbing i ciekawy finał. Najlepsza animacja w tym roku, zdecydowanie.

zwycięzca: Strażnicy galaktyki

Ale gdybym miał wybrać najlepszy rozrywkowy film 2014 roku, to tytuł leci w stronę Marvela i tej cudownie wyluzowanej space-opery z najlepszą-najgorszą bandą bohaterów, jakich widziała galaktyka. W Strażnikach zagrało wszystko - od rewelacyjnego głównego bohatera, przez cudowną drużynę, dialogi, sceny akcji, aż po zaskakujące  chwile wzruszenia (a jak!). Jeden z najlepszych filmów sygnowanych logo Marvela, wielka niespodzianka i cudowna zabawa.


Najlepszy film roku 2014:

3. Zaginiona dziewczyna

David Fincher w wielkiej formie! Zaginiona dziewczyna to dreszczowiec bez dreszczowca, to mroczna historia obyczajowa i garść komediodramatu wymieszana w idealnych proporcjach. To inteligentny komentarz na temat współczesnych związków międzyludzkich i mediów. To świetny zwrot akcji, to cudowna kreacja Rosamund Pike, to genialnie pokazana normalność, która skrywa prawdziwe potwory.

2. Boyhood

Niezwykły projekt, który zasługuje na wszystkie wyróżnienia, jakie są w jego stronę kierowane. Richard Linklater stworzył najlepszą kronikę dorastania, jaka została uwieczniona na filmie. 12 lat kręcenia, 12 lat dojrzewania, 12 lat robienia jedynego takiego filmu w historii, który zachwyca, trafia w serce i nie nudzi się ani przez chwilkę z niemal 3 godzin trwania. Oklaski!

1. Grand Budapest Hotel

Zaskoczenie? Chyba nie. Najnowszy film Wesa Andersona to kinematograficzna doskonałość, co stało się dla mnie oczywiste bardzo szybko w trakcie oglądania filmu. To magia kina zamknięta w jednej, czadowe, kolorowej, obrzydliwie symetrycznej paczce. To historia wymyślona, ale wciągająca jak najlepsze życiowe sensacje, to genialna oprawa wizualna, to aktorski popis Ralpha Fiennesa i wszystkich innych zaangażowanych w ten projekt. To po prostu najlepszy film roku i już :)


I to by było na tyle. Na liście "do obejrzenia" są jeszcze: Snowpiercer, Locke, Obywatel, Blue Ruin, Bogowie, John Wick i Wielka szóstka (i każdy z nich zapewne miałby szansę znaleźc się na powyższej liście), ale życie i/lub lenistwo stanęło mi na drodze do kina, więc te braki nadrobię już w 2015 roku.

fsm
25 grudnia 2014 - 17:03

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.12.2014 18:27
Scott P.
👍
Scott P.
99
Generał

I tak oto by tradycji stało się zadość umieszczam pod Twoją listą moje Top coś (znowu nie widziałem wystarczająco dużo filmów dobrych i filmów złych by powstało Top 10).
Zacznijmy, więc od złego.
Top 05 filmowych gniotów i rozczarowań roku 2014
05. American Hustle
04. The Guest
03. Guardians of the Galaxy
02. The Babadook
01. Godzilla
I skończmy na dobrym.
Top 09 najlepszych filmów roku 2014
09.Nebraska
08.Muppets Most Wanted
07.The Lego Movie
06.X-Men: Days of Future Past
05.The Raid 2
04.Edge of Tomorrow
03.12 Years a Slave
02.Captain America: The Winter Soldier
01.Gone Girl
A na koniec bonus. Dwa filmy, które nie miały polskiej premiery (i przez to nie mogą znaleźć się na liście najlepszych), ale należy o nich wspomnieć, bo są naprawdę dobre. Jeden z nich na pewno namieszałby w pierwszej trójce gdyby tylko pojawił się u nas w kinie.
Predestination
Cold in July

25.12.2014 18:30
odpowiedz
mckk
28
Senator

Najlepszy film roku to Gone Girl.

25.12.2014 18:37
Mutant z Krainy OZ
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
204
Farben

Co takiego w tej gone girl jest dobrego? Wynudziłem się na seansie...

25.12.2014 18:39
odpowiedz
Cybermaster
8
Legionista

Właściwie z większością się zgadzam (oprócz ostatniej trójki, której nie widziałem dlatego nie oceniam). Ja osobiście wyróżniłbym w tym roku jeszcze: The Maze Runner (mimo wielu negatywnych opinii mi się podobał), Non-Stop (Liam Neeson jak zwykle w dobrej formie), The November Man (wg mnie lepszy niż ostatni Bond), Snowpiercer (klimat zbliżony do filmów Terrego Gilliama), The Signal (dobry film sci-fi), Into The Storm (fajnie zrobione tornada, fabularnie gorszy), Someone Marry Barry i Let's Be Cops (jedne z lepszych komedii roku).
Co do tych najgorszych to zawiodły mnie: The Amazing Spider-Man 2, Divergent, Ride Along, Blended, Sabotage.

25.12.2014 18:43
eJay
👍
odpowiedz
eJay
196
Quaritch

gameplay.pl

Nieźle fsmie :) Ładna lista, szkoda że na Transatlantyk mam daleko bo bym tego Borgmana obejrzał. I Origins na rozkładówce ;) No i tradycyjnie wysoko Wes Anderson.

29.12.2014 18:38
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
209
fsm

GRYOnline.plTeam

Scott > Ciekawe, że na liście gniotów ZAWSZE dajesz jakieś produkcje określane przez wielu za przynajmniej dobre :P No cóż. Przynajmniej lista "debeściaków" ciekawa jest. O Cold in july nie słyszałem, natomiast Predestination jest od jakiegoś czasu na liście do obejrzenia.

A tak przy okazji: z filmów dobrych lub bardzo dobrych, które ominęły nasze kina (i półki sklepowe) też można zrobić solidną listę.

31.12.2014 11:16
odpowiedz
zanonimizowany380842
107
Legend

Wtf? Noe i Strażnicy Galaktyki - rozczarowaniem? Według mnie jest odwrotnie..

Natomiast 22 Jump Street to mega crap i nie wiem jak można chwalić takie marne produkcje :)

31.12.2014 15:28
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
209
fsm

GRYOnline.plTeam

Noe rozczarowaniem (mógłbym się rozpisywać dlaczego, ale mi się nie chce - w zalinkowanej w tekście recenzji jest dużo prawdy). Strażnicy mistrzem. Czytać uważnie :)

A 22JS trafia idealnie w moje poczucie humoru, więc nie ma co dyskutować. Albo kogoś to bawi, albo nie.

02.01.2015 00:39
odpowiedz
Khalid al-Mattyan
11
Legionista

Grand Budapest Hotel, świetne kino wprost od Wesa Andersona z całą plejadą znakomitych aktorów. Warte polecenia są Frank oraz Wolny Strzelec. Polska kinematografia to Ida oraz Bogowie, co do Jacka Stronga nie rozumiem zachwytów nad tym filmem. Fajna kategoria "czysta rozrywka" idealna pod Strażników Galaktyki, ale nowa część Kapitana Ameryki znacznie lepsza. Co do rozczarowań, Noe: Wybrany przez Boga, 22 Jump Street oraz Wróg (na którym autentycznie przysypiałem).

02.01.2015 09:56
victripius
odpowiedz
victripius
89
Joker

W zasadzie zgadzam się z tym zestawieniem niemal w całości :)

07.01.2015 19:47
Eu Humano
odpowiedz
Eu Humano
9
Pretorianin

Zdecydowanie Interstellar.

07.01.2015 22:54
odpowiedz
MatmaN
12
Legionista

Mój błąd, że tak późno, ale chciałem powiedzieć jedną rzecz- Snowipiercer jest strasznie kiepskim filmem. Jest astronomicznie niedobry. Nawet nie o to chodzi, że czepiam się fabuły i detali (które są głupie nawet jak na film zupełnie "zmyślony"), ale klimatu nie ma w nim za grosz, rozwiązanie całej sytuacji jest abstrakcyjne i niepoważne, a końcówka - skrajnie absurdalna, bo bohaterzy cieszą się nie wiadomo tak naprawdę z czego- jak obejrzysz chętnie nakreślę dlaczego uważam to rozwiązanie za bardzo głupie. Jestem niezwykle oburzony każdą jedną oceną tego filmu wyższą niż 3,5.
Uwzględnij, proszę Cię mocno, iż nie mam natury pieniacza, szanuję ludzkie gusta i upodobania. Jednocześnie głęboko wierzę, że istnieje obiektywny kanon bezkresnej denności kinematograficznej, a "Snowpiercer" jest jej okrętem flagowym.
W ogóle to musiałem go obejrzeć na 3 razy, a byłęm zawsze wyspany i po kokainie.

07.01.2015 22:59
Sethlan
odpowiedz
Sethlan
105
!______!

Gone Girl jest dobre do połowy. Później jest mało przekonujące, nie trzyma w napięciu, a przy tym scenariusz szybko się rozpada, pozostawiając widza (uważnego widza) z dość dużą liczbą wątpliwości.

08.01.2015 20:20
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
209
fsm

GRYOnline.plTeam

Matmańsko > Jak obejrzę, to uwzględnię. Na razie jestem zajęty :P Ale na Rotten Tomatoes mówią, że ten film jest fresh na 95%. Głupi ci Amerykanie czy jak?

12.01.2015 21:37
odpowiedz
MatmaN
12
Legionista

I dunno... może? A może ja się nie znam? Ale przecież lubię saj-faje, nawet te głupie... przestań mieszać mi w głowie...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze